Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

O, CH....ACH !!!

(1)
2013-03-26 14:30 | dziejek19421
Ciekawa sprawa. Otóż - Pan Ziemkiewicz dostrzegł, ze polska polityka sięga bruku, a także, że do tego poziomu zbliża się tzw. poważne dziennikarstwo. To są słowa POWAŻNEGO DZIENNIKARZA -yny, Ziemkiewicza. I tu następują wyliczanki: Kto co i kiedy na kogo powiedział i jakich użył słów. A ch...je, ku...wy, itd. sypią się gęsto. I ja dziwię się temu dzienn....nie, ze ma do dorosłych pretensje. Przecież u nas te słowa są normą, nawet w szkole nikt na te "wulgarne" słowa nie zwraca uwagi. Wystarczy przejść się koło szkoły, kiedy jest przerwa. Tam się można nasłuchać i nikomu to nie przeszkadza. Niektóre są tak pięknie skomponowane ze sobą, że przyjemnie się słucha. (Żart). Najdosadniej u nas mówi J. Palikot. Palikot na spotkaniu z młodzieżą. Otóż on twierdzi, że ch..ja należy nazywać ch..jem. I nazywa to odwagą. Tylko nie powiedział jak i kogo zakwalifikować do tego MIANA. I ten nasz "poważny dziennikarz" na słowa i nazwiska, którzy je używają, stwierdził, że jest to "lista chooyów". Prawda jak delikatnie. ile w tym finezji, a jeszcze więcej " głębokiej myśli". Widać, że Ziemkiewicz ma nieco przytępiony móżdżek. Bo po tylu latach wpaść na pomysł, że w naszej polityce i w dziennikarstwie dzieje się źle? To naprawdę objawienie intelektu. A prawda jest taka, że ani w polityce, ani w dziennikarstwie już dawno nie ma średniej klasy fachowców. Zebrała się sama miernota i trzymają się tych stołków, bo ktoś lepszy może spowodować zawalenie się tej zbieraninie MIERNOT...