Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wnętrza słoika - żenujący artykuł

(3)
2013-03-31 23:06 | słoik
Artykuł "Wnętrza słoika" ze świątecznego numeru Polityki wzburzył mnie do głębi. Obraz tzw "słoika" czyli mieszkańca Warszawy wywodzącego się z niezamożnej rodziny osiadłej na prowincji, której uosobieniem jest północne Mazowsze i Podlasie, jest tak tendencyjny i naszpikowany uprzedzeniami, że wydaje mi się niemożliwym, iż ukazał się w "Polityce".
Uprzejmie chciałbym poinformować autorkę tego artykułu, iż zdecydowana większość osób, które spotkałem na wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego na zajęciach w ramach studiów dziennych, to właśnie tzw. słoiki, natomiast miałem nieodparte wrażenie, że na studiach wieczorowych (odpłatnych) jest nadreprezentacja osób urodzonych w Warszawie.
Oświadczam także autorce, że niektórzy ze słoików czytają oprócz Coelho również Vladimira Nabokova, Georgesa Pereca, Italo Calvino, Harry'ego
Mulischa czy Stefana Zweiga, a oszczędzając na kawie ze Starbucksa inwestują zaoszczędzone pieniądze w kupno jednostek futures na pszenicę czy srebro czy opcje binarne na eur/jpn.
Czy redakcja Polityki nie widzi, że takie artykuły stygmatyzują całą rzeszę uczciwie pracujących ludzi, którzy nie mieli "szczęścia" urodzić się w zamożnej rodzinie zamieszkałej w Warszawie ?
Stosując retorykę autorki możemy uprościć, że to słoiki drugiej generacji, gdyż II wojnie światowej i Powstaniu Warszawskim skutkujących ogromnymi stratami przedwojennej ludności Warszawę, miasto to zaludnili mieszkańcy polskiej prowincji.
Czy w ocenie autorki artykułu i redakcji "Polityki" tak ma wyglądać linia programowa lewicowego tygodnika opowiadającego się za zwalczaniem nierówności społecznych, stygmatyzacji i wykluczenia ?
W mojej ocenie wyrządzili sobie Państwo dużą szkodę...

Z poważaniem,
Artur Zalewski
  • 2013-04-01 10:57 | camel

    Re:Wnętrza słoika - żenujący artykuł

    Arturze ,nie oburzaj się. Autorka nikogo nie stygmatyzuje tylko powtarza bzdurki rozpowszechniane przez "prawdziwków". I nie myl proszę "linii programowej" z zauważeniem istnienia czegokolwiek. Powiedz sam sobie, że jedyne źródło dumy dla tamtych, to adres urodzenia. Musi być z nimi naprawdę źle, skoro nie znajdują innych powodów i kurczowo trzymają się tego. Jeśli spojrzysz z dystansu, to zauważysz, że określenia "jestem warszawiakiem od x pokoleń" są tak bezndziejnie śmieszne w swojej pustocie i bezsilności. Daj im się pobawić ich warszawskością, kiedy niczego innego nie mają.
  • 2013-04-01 19:33 | Sławomir Osiński

    Re:Wnętrza słoika - żenujący artykuł

    Ot ,ludzie z kompleksem niższości....... ,trafiacie jak kulą w płot ,od dawna nas atakując.Osiedlacie się u nas,a na żniwa,do rodzinnych wsi jedziecie z parasolkami przeciwsłonecznymi i koronkowymi rękawiczkami,jako ci lepsi(złośliwy stereotyp zamierzony,wobec treści obydwu wpisów}