Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Słuszna wściekłość na fundusze

(69)
Gdyby propozycja Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych, reprezentującej interesy PTE (Powszechnych Towarzystw Emerytalnych), weszła w życie, reformę z 1999 r. można by uznać za niebyłą.
  • 2013-04-02 18:55 | widok

    NIKT nie jest ODPOWIEDZIALNY ?

    noi NIKT nie jest ODPOWIEDZIALNY - papiery SAME sie podpisywaly???
    moze polityka by dotarla do tych kolegow ktorzy za tym biznesem stoja?
    bo owszem zabojstwo dotyka wielu ludzi i za nie idzie sie na np 15 lat...a na ile powinno sie posadzic panow ktorzy "udupili" polowe niemalego kraju?
  • 2013-04-02 21:00 | JBn

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Pani Joanno, oczekiwałbym bardziej pogłębionej refleksji na temat OFE.
    Nie bronię wszystkich pomysłów OFE, ale szermowanie średnią wypłat wysokości 80 zł, po 14 latach oszczędzania oraz po znaczącym zredukowaniu składek wydaje mi się zbyt dalekim uproszczeniem, panującym generalnie w naszych mediach.
    Ile wkładasz tyle dostajesz, to w końcu forma lokaty (przy wszystkich zastrzeżeniach dotyczących opłat, efektywności itp.).
    Działania rządu odbieram jako kolejny etap do przejęcia majątku OFE, oczywiście dla dobra obywateli (chyba, że umknęły mi inne pomysły rządu dotyczące przyszłych emerytur).
    Przyszłość to odległa sprawa, niech się martwią inni, my mamy wkrótce wybory.
    Pozdrawiam.
  • 2013-04-02 21:01 | kaesjot

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Już dawno temu pisałem, że OFE to tylko sposób grupy cwaniaków dorwania się do pieniędzy obywateli i wygodnego życia na cudzy koszt. Tylko skończony idiota może wierzyć w to, co ci pasożyci ludziom wciskali. A tak zwani "eksperci" , którzy swoim "autorytetem" wspierali ten pomysł dowiedli tylko swej ignorancji i/lub cynizmu
    Jak gospodarka będzie w kryzysie to fundusze OFE inflacja zeżre a jak będzie w rozkwicie to bez pieniędzy z OFE bez problemu wyżywi emerytów. Przecież na emeryturze potrzebne nam będzie żywność, opieka zdrowotna, usługi bytowe i wiele innych dóbr i usług. Jeśli tego będzie za mało, to choćbyśmy mieli wory pieniędzy to wartość ich będzie równa wartości papieru, nas którym je wydrukowano. Już to ćwiczył mój dziadek przed reformą Grabskiego, ćwiczyłem sam na przykładzie ubezpieczenia posagowego swych dzieci czy bonach premiowych PKO - jak je kupowałem, miały wartość mojej miesięcznej pensji a teraz to nie wiem, czy by na pudełko zapałek starczyło.
  • 2013-04-02 21:29 | kostek

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Za mało sie mówi o tym że OFE to było świadome i celowe działanie w celu wprowadzenia społeczeństwa w błąd, po to by w sposób niekorzystny zadysponowali swoim majątkiem. Nazwiska twórców reformy - Góra, Lewicka, Chłon Domińczak oraz ich ideologowie Balcerowicz, Buzek oraz wszyscy redaktorzy którzy za srebrniki nas ŚWIADOMIE sprzedali powinny zostać zapamiętane. Przekret na 30 mld samych prowizji "za nic" powinien zakonczyc sie w sądzie i w trybunale stanu.
  • 2013-04-02 21:43 | Aaron Sprężyner

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    A najgorsze ,że nie można tego wszystkiego zrzucić na ...Ruskich, Maorysów, wysłanników Czumbego,czy przedstawicieli innych obcych plemion.

    To sami Polacy zgotowali sobie ten los. Demokratycznie wybrani najlepsi z najlepszych synów tej ziemi ułożyli cały ten misterny plan uszczęśliwienia na starość swoich rodaków.
    Być może Oni na swoją starość mają inny pomysł,ale nad szczegółami jeszcze pracują ...
    I jak coś wymyślą...to znowu naród będzie na ich cześć pieśni dziękczynne śpiewał.
  • 2013-04-02 21:44 | Kris Poland

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    OFE to największy skok na kasę w najnowszej historii Polski. Państwo kierowane przez zachłyśniętych Zachodem polityków dało sobie wmówić bzdury, za które przychodzi nam teraz płacić. Zobaczymy jak to się dalej rozwinie...
  • 2013-04-02 21:54 | Sceptyk

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    A na czym to "udupienie" połowy kraju miałoby polegać?
    Fakt, OFE zgarnęły grandziarsko wysokie odsetki za zarządzanie częścią naszych składek emerytalnych, czyli w dużej mierze (60% środków jeśli dobrze pamiętam) kupno obligacji skarbowych, co można praktycznie bezprowizyjnie kupić samemu w każdym oddziale PKO BP. Jednak daje to - jeśli pamiętam inne publikacje - jakieś 20 miliardów złotych. Mniej niż 10 Stadionów Narodowych. Trochę mało jak na "udupienie" połowy Polski, prawda?
    Poza tym - te wszystkie OFE/PTE jakieś podatki i składki od sutych zarobków musiały płacić, część tych pieniędzy wróciła do obiegu w Polsce.

    Na czym więc polega "udupienie"?

    Na tym, że nie będzie pieniędzy na nasze emerytury? A niby z czego mają być? Państwo balansuje na granicy naszego polskiego klifu fiskalnego, tegoroczny (planowany!!!) deficyt budżetowy to 35,5 miliarda złotych - prawie 200% tego co zainkasowały OFE/PFE przez blisko 14 lat!
    Wspaniały KRUS notuje rok w rok deficyt rzędu ponad 15 miliardów złotych CO ROKU i to nikomu nie przeszkadza.
    Jeszcze wspanialszy ZUS (głównie FUS, który obsługuje emerytury) szacuje deficyt między 50 a 65 miliardów złotych w jednym 2013 roku. Czytałem prognozy pesymistyczne, że przeciągu najbliższych kilku lat deficyt ten wzrośnie nawet do 70 miliardów ROCZNIE. Przynajmniej wg oficjalnych oszacowań: http://www.zus.pl/bip/prognozy_fus/Prognoza%20wp%C5%82yw%C3%B3w%20i%20wydatk%C3%B3w%20Funduszu%20Ubezpiecze%C5%84%20Spo%C5%82ecznych%20na%20lata%20%202014-2018.pdf
    To, co z majątku narodowego można było szybko sprzedać, już zostało rozprzedane. Zostały takie perły narodowe jak np. trwale deficytowy (nie)LOT, którego w tym roku z naszych podatków dofinansujemy kwotą 400 milionów złotych, bez sensownych widoków na zwrot tych pieniędzy. 400 milionów na około 2 tys. zatrudnionych - dopłacamy średnio 200 tysięcy do jednego stanowiska pracy tylko w tym roku!
    Jednocześnie nasi politycy (przy klace części prasy) hojną ręką rozdają emeryturki mundurowe już od 15 lat stażu pracy a planowana reforma przywileje wręcz powiększy (patrz: http://www.polityka.pl/kraj/opinie/1514826,1,emerytury-mundurowe-antyreforma.read), górnicy też sobie nie krzywdują, prokuratorzy, sędziowie, politycy itd itp. Urzędników przybywa w postępie już chyba geometrycznym, jakieś bagatela 150 tysięcy w przeciągu ostatnich kilku lat...
    Dołóżmy do tego, że jesteśmy jednym z nielicznych krajów, który nie rozwiązał systemowo kwestii restytucji/odszkodowań za nacjonalizację majątku przez państwo po II wojnie światowej, otwarte roszczenia HEART rzędu 65 mld. dolarów USA...

    Naprawdę uważa Pan, że to OFE/PTE są największym zagrożeniem dla naszych emerytur? Ja uważam, że podstawowym problemem jest to, że niezależnie od OFE nie będzie Z CZEGO wypłacać emerytur obecnym 40-latkom i młodszym. No chyba że kogoś usatysfakcjonuje emerytura minimalna rzędu kilkuset złotych brutto po osiągnięciu wieku emerytalnego 75 czy 80 lat.

    OFE/PTE są - drogą (w szczególnie w porównaniu opłat do wyników) i niezbyt udaną próbą uniezależnienia części naszych emerytur od kaprysów polityków.
    Przy okazji ujawniły - dość mała - część zobowiązań państwa wobec przyszłych emerytów. I tu jest pies pogrzebany - przekierowanie ok. 1/3 składki emerytalnej poza budżet spowodowało osiągnięcie klifu fiskalnego o kilka (z grubsza licząc 6 do 7) lat wcześniej niż bez tej reformy systemu emerytalnego.

    Co dalej? Pieniądze z OFE zostaną przejęte i "zużyte" na pokrycie deficytu budżetowego. Po tym pewnie to samo spotka pieniądze gromadzone w IKE czy IKZE. Po drodze pewnie wyprzedaż resztek majątku narodowego - lasy państwowe czy ziemia to dość łakomy kąsek, prawda? A potem - sam jestem ciekaw, co pierwsze - inflacja czy wariant cypryjski, czyli konfiskata części oszczędności. A może wpierw solidny podatek katastralny? Tak czy siak, z dużą dozą prawdopodobieństwa przyzwoitych emerytur nie zagwarantują nam ani ZUS, ani OFE/PTE, ani IKE, ani IKZE, ani oszczędności w bankach, ani obligacje, ani chyba nieruchomości - bo kogo będzie stać na opłacenia wysokiego katastralnego? Jedyną szansę upatruję w dzieciach - najpewniej ulokowanych w aparacie przemocy państwa, wysokich urzędników państwowych (wszak rząd się zawsze wykarmi) - lub po prostu pracujących za granicą i to raczej nie na Cyprze, w Grecji, Portugalii, Hiszpanii czy Włoszech...

    Powiecie Państwo, że czarnowidztwo? Pożyjemy, zobaczymy...
  • 2013-04-02 22:42 | Sceptyk

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    "Nic dziwnego, że oburzeni nią są nawet najbardziej żarliwi obrońcy OFE."

    Ja do żarliwych obrońców OFE nigdy nie należałem, jednak oburza mnie coś innego - brak możliwości jednorazowej wypłaty SWOICH WŁASNYCH oszczędności emerytalnych, tak by żaden złodz.... z Wiejskiej, pardon, tak mi się powiedziało, miałem na myśli "polityk" nie zadecydował za mnie, co z nimi zrobić. Dlaczego o moich pieniądzach mają decydować takie indywidua jak np. R. Beger (ta od Kofana Anana)?

    Propozycja - określony okres wypłat + dziedziczenie - nie całkiem fair ale jeszcze ujdzie.

    Konfiskata części oszczędności tym, którzy mieli pecha żyć krócej i wypłacenie ich fuksiarzom, który i tak mają szczęście żyć dłużej - brak słów, ale ta propozycja nie ma moim zdaniem nic wspólnego ani z uczciwością, ani z przyzwoitością ani z 7 oraz 10 przykazaniem. Jaki sens było tworzyć OFE, jeśli pieniądze finalnie mają trafić do bankrutującej piramidki finansowej zwanej ZUS? Po co te raporty imienne, po co dziesiątki tysięcy ludzi w ZUS wklepujących nieistniejące pieniądze na konta indywidualne - czy nie taniej byłoby nałożyć ryczałtowy podatek od funduszu wynagrodzeń firm, by mieć z czego finansować ZUS a obywatelom powiedzieć - jak państwo będzie za kilkadziesiąt lat coś tam jeszcze miało, to jak będziecie tak zawzięci na emerytury, że dożyjecie wieku np. 80 lat (wicie-rozumiecie obywatele, zawsze będziemy mogli wam podnieść poprzeczkę), to chyba dostaniecie jakieś pieniądze - zależnie od możliwości państwa i "widzimisię" elity narodu z ul. Wiejskiej?

    Nacjonalizacja pieniędzy z OFE to dopiero pierwszy krok z wielu na pogrążającym się TITANICu finansów publicznych. Im dłużej będzie trwało pudrowanie truposza budżetu, tym później politycy dokonają zamachu na przywileje i przywilejki, tym później zaczną redukować przerosty biurokracji itd. itp. Czytaj: im później tym gorzej dla Polaków-szaraków, bo gorszy stan finansów publicznych przełoży się bezpośrednio na podniesienie wieku emerytalnego i/lub wysokość emerytur. No, ale kasty uprzywilejowane jeszcze przez kilka lat będą balować na naszym Titanicu i nieźle się upasą - im kryzys eurosocjalizmu krzywdy nie zrobi.
  • 2013-04-02 22:46 | Sceptyk

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    "sposób grupy cwaniaków dorwania się do pieniędzy obywateli" - to też :o)
    Na marginesie - jak Pan sądzi, czy OFE/PTE podzieliły się naszymi pieniędzmi z politykami, partiami, ekspertami, dziennikarzami? Lista organizacji i ludzi, którzy upaśli się na OFE, jest moim skromnym zdaniem dużo dłuższa niż się większości ludzi wydaje.
  • 2013-04-02 23:06 | camel

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Wytłumaczcie mi, bo mam fundamentalną dziurę i ni w ząb... Więc jak to jest, że mimo iż państwo nam idzie pod wodę pod ciężarem przywilejów, zadłuża się coraz szybciej i szybciej, to OFE "bezpiecznie" lokują nasze pieniądze ...pożyczając je owemu państwu. Z czego owo państwo to spłaci i jaka jest różnica OFE vs. ZUS? Ani jedni ani drudzy nie mają pieniędzy, tylko obietnicę, że państwo zedrze co się da z resztki nadal pracujących frajerów, dopożyczy i wypłaci. Ile to warte? Zero koma zero?
  • 2013-04-02 23:22 | Ślązak

    Test na społeczeństwo Województwa Śląskiego - wybory Ło - Buzka do Parlamentu Europejskiego

    Za rok listę PO do Parlamentu Europejskiego w naszym województwie otworzy osoba najbardziej jednoosobowo odpowiedzialna za to oszustwo z OFE - Jerzy Buzek.

    Jeśli my wszyscy, oszwabieni, poniżeni, okradzeni, z woj. Słąskiego znów pójdziemy jak barany i wyślemy tego człowieka na luksusową wyżerkę do Brukseli zamiast odesłać w poniżeniu do Gdańska gdzie mieszka, to znaczy, ze nie jesteśmy nic warci i słusznie nas sie oszwabia.
  • 2013-04-02 23:38 | Sceptyk

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Czyż D. Tusk nie był wówczas wicemarszałkiem sejmu? Czy ktoś pamięta - może on wnosił ustawę o OFE pod głosowanie?
    Jakoś nie przeszkadzała ta reforma ani ówczesnemu prokuratorowi generalnemu (L. Kaczyński) ani dysponującemu prawem veta A. Kwaśniewskiemu.
    Może była taka kasa do wzięcia, że różnice polityczno-partyjne stały się mało istotne?
  • 2013-04-02 23:45 | Maciek

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Artykuł niestety strasznie populistyczny. Pomijam skandalicznie wysokie opłaty w początkowej fazie istnienia OFE. Ale przyjmijmy nawet że składka na ofe pozostałaby na starym poziomie oraz że OFE nie pobiera NIC, a odprowadzane składki przynoszą 2% netto zysku rocznie. Przy 100zł/na miesiac przekazywanych do OFE oznaczałoby ok. 72 500zł po 40 latach pracy. Przyjmując że zgromadzony kapitał byłby wypłacany przez 20 lat (zakładam dla uproszczenia że w tym okresie pomniejszany stopniowo kapitał też przynosi 2% już zysku) oznacza to ok. 360 zł/miesiac. I teraz:
    a) jezeli emeryt umrze wczesniej to niewykorzystana kwota rozdzielana jest pomiedzy spadkobierców (to chyba nie jest przekręt?)
    b) jezeli będzie żył dłużej (np. 25 lat) to okres 5 lat musza sfinansowac (ok. 21 600zł) - no własnie z czego? Przeciez oburzamy się że OFE zarabiają!

    Chciałem zaznaczyć że nie jestem zwolennikiem OFE ale oczekiwałbym aby w tego typu artykułach wykonać choćby elementarne obliczenia ze wskazaniem z czego mają być wypłacane emerytury.
    Stanowisko autorki przypomina mi beztroskę polityków którzy dość omijaja reformę systemu emerytalnego szerokim łukiem. A system już za kilkanascie lat stanie sie po prostu niewydolny. Wszyscy którzy umieja liczyć to wiedzą a jednak nikt nic nie robi.... zadziwiajace.
  • 2013-04-02 23:58 | hlmi

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    >Propozycja - określony okres wypłat + dziedziczenie - nie całkiem fair ale
    >jeszcze ujdzie.

    Właśnie, ja nie do końca rozumiem zarzuty dot. tej propozycji (a przynajmniej nie wszystkie). Wydawało mi się, że ideą OFE było, że ile zaoszczędzimy, tyle będziemy mieli. A więc jeżeli ktoś wypłaci całą zaoszczędzoną kwotę, to dlaczego OFE miałyby jeszcze na niego łożyć, kosztem oszczędności innych uczestników systemu? Dożywotnią emeryturę powinien moim zdaniem wypłacać ZUS (wiem, że będzie znikoma, ale to już nie jest wina OFE). Czy naprawdę ktoś obiecywał, że z OFE dostaniemy więcej niż mamy na koncie?

    Inne zarzuty wydają mi się jak najbardziej słuszne, ale ta propozycja jakoś mnie nie zaskoczyła. A czas wypłat? Wyznaczenie go na podstawie średniej długości życia wydaje mi się w miarę rozsądne. Oczywiście też wolałbym możliwość jednorazowej wypłaty, ale istniałoby pewnie wtedy ryzyko zbyt wielu wypłat naraz, zagrażające płynności systemu, więc mogę zrozumiec jej brak.

    Być może czegoś fundamentalnego tu nie rozumiem, jeśli tak, poprosze o wyjaśnienie.
  • 2013-04-03 05:53 | J-k

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    OFE powstały i działają w ramach prawnych stworzonych przez Państwo Polskie. I to Państwo powinno ponosić odpowiedzialność konstytucyjną i karną za istniejący stan rzeczy. A konkretnie rząd AWS i twórcy reformy emerytalnej. Wygląda na to, że jedynym celem reformy było znaczne obniżenie przyszłych świadczeń emerytalnych i zobowiązań Państwa wobec swoich obywateli.
  • 2013-04-03 06:45 | Byniek

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Wystarczyło tylko dwadzieścia parę lat....
  • 2013-04-03 06:49 | toefl

    Jeszcze nie dotarło

    do ludzi a w szczególności do emerytów, że system emerytalny się wali .
    ZUS nie ma pieniędzy na wypłatę emerytur a państwo nie ma pieniędzy na dotowanie ZUS .

    Potrzeby ZUS jednak rosną co rok .

    Trzeba podjąć odważną i konieczną decyzję : obniżenie emerytur - zaczynając od tych najwyższych i średnich .

    Do tego potrzebny jednak jest mąż stanu .A tu same mężyki zapatrzone w słupki sondażowe .

    Emeryci naciskają na utrzymanie świadczeń, co powoduje wzrost długu publicznego . Ci emeryci zostawią w spadku wnukom ten dług do spłaty .
    taka to moralność pokolenia zepsutego przez Gierka .
  • 2013-04-03 06:55 | toefl

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    No widzisz, panie sceptyk .
    Jak tłumaczysz rozsądnie i podajesz liczby to do emerytów i ich lobby nie dociera . Oni tylko wkoło i ciągle wrzeszczą o " głodowych " emeryturach .

    A przecież niejeden emeryt żyje bardzo bogato - też warto podać jakie są tu statystyki .

    Natomiast młode pokolenie ma zarabiać marne pieniądze na umowach śmieciowych i do tego płodzić 3-5 dzieci i je wychować .

    Co za pokolenie ?
    Pokolenie zepsute przez Gierka !!
  • 2013-04-03 07:03 | Etyk

    Nie ma więc wątpliwości, że OFE to PIRAMIDA FINANSOWA

    Jak w tytule.
  • 2013-04-03 07:24 | KrzysztofMazur

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Obecna przeciętna emerytura 1693 zł brutto.
    Udział dotacji budżetu państwa w przeciętnej emeryturze 23,35 %.
    Przeciętna emerytura bez dotacji z budżetu wynosiłaby 1298 zł brutto.
    Za 20 lat na jednego emeryta będzie przypadało połowa mniej pracowników niż obecnie (zakładając optymistycznie, że nie wzrośnie zatrudnienie na czarno, co jest mało prawdopodobne), czyli emerytura bez dotacji z budżetu będzie wynosić połowę mniej, czyli ok. 650 zł brutto, co daje netto ok. 550 zł. Biorąc pod uwagę szybsze bankructwo państwa i ucieczkę pracowników do pracy na czarno taka wysokość emerytur nastąpi za ok. 15 lat najpóźniej. Zakładając, że inflacja przez 15 lat wyniesie ok. 100 % (czyli rocznie średnio 4,7 %) może to być nominalnie 1100 zł netto o wartości dzisiejszych 550 zł.
  • 2013-04-03 07:52 | le_mon

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    "taka to moralność pokolenia zepsutego przez Gierka ."
    No patrzaj Pan jacy bezczelni ci emeryci :) Zapieprzali całe życie, coś tam nawet za tego Gierka pobudowali (żeby III RP miała co sprzedawać ;)) a teraz im się jakieś emerytury marzą. Normalnie chamstwo i drobnomieszczaństwo!
    Przecież świadomy obywatel po przejściu na emeryturę powinien szybko strzelić w kalendarz. W ten sposób nie obciąża budżetu, służba zdrowia pozbędzie się kłopotu, OFE nie będą musiały się martwić przez ile lat wypłacać... Same zalety ;)
    Za Gierka krążył nawet taki wierszyk:
    "Emeryci i renciści,
    popierajcie partię czynem.
    Umierajcie przed terminem"

    Przypuszczam że wielu polityków takie rozwiązanie by baaardzo zadowoliło. A i niejednego z komentujących też ;)
    Mam propozycję, może po przejściu na emeryturę da Pan dobry przykład? :)
  • 2013-04-03 09:15 | Rencista

    Akcja zohydzania

    Wszystkie pro-rezymowe media uczestnicza w planowanej akcji zohydzania OFE, ktore wymyslili nieudolnie ludzie PO (jak np. medrzec Europy Buzek).
    To te same media co kiedys rowniez na zamowienie mowiliy dokladnie odwrotnie...
    A wszystko po to by polozyc raczka na miliardy bo sie "nie chce dopiac".

    Wszystko sprzedane pozyczyc wiecej sie nie da wiec przerazony Tusk z Vincentem rozgladaja sie za co utrzymac puchnaca od kumpli administracje i skad wziasc 110 tysiecy miesiecznie dla Gradow budujacych na papierze potege nuklearna.

    Na pewno pieniadze zabrane NAM a nie OFE zostana wydane "racjonalnie" z mysla o przyszlych pokoleniach...
  • 2013-04-03 09:16 | axiom1

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    W jakze „wolnym” kraju ktory w 1989 „podobno odzyskal wolnosc” OFE zostaly wprowadzonie na zadanie amerykanskiej agncji US-Aid

    Leokadia Oręziak – Jak wprowadzono w Polsce OFE

    **http://www.kurkiewicz-family.com/OFE.htm
  • 2013-04-03 09:23 | Aaron Sprężyner

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    @maciek

    Tylko proszę nie przy ludziach. Bo ja się bardzo szybko wzruszam.Oczywiście nie nad położeniem przyszłych emerytów ,ale nad dolą tych wszystkich OFE które działają na zasadzie zupełnego wolontariatu. Powiem więcej one do naszych przyszłych emerytur dokładają.


    Ale już jak przestanę łkać to sobie uzmysławiam ,że jest trochę inaczej.

    Oczywiście jedno trzeba sobie uczciwie powiedzieć,że problem z emeryturami
    - niezależnie od tego, czy byłyby OFE czy nie - istniałby na pewno. Społeczeństwo się starzeje i zasady według których kiedyś wymyślano stary system( istniejący z grubsza w całej Europie)w którym na emerytów łożą aktualnie pracujący dostawał zadyszki.

    Wcześniej w Polsce mało lubiany ZUS zajmował się tymi sprawami.

    A teraz obok ZUS-u zaczęły się uwijać prężnie różnego rodzaju OFE których jedynym wyzwaniem miało być dobro polskich emerytów i rencistów.

    Poza tym głównym zadaniem sa jeszcze koszty.Oczywiście niewielkie.Tak więc:
    Pensje i premie członków zarządu ( razy ileś tam, w zależności ile mamy OFE)
    Pensje i premie członków rady nadzorczej ( razy ileś tam)
    Prowizje dla tych wszystkich naganiaczy nowych jeleni do systemu (razy ileś tam)
    Koszty reklamy i marketingu na które parę groszy pójdzie ( razy ileś tam)

    No i rzecz najważniejsza.Te wszystkie OFE to nic innego tylko Aviva, ING, PZU i AIG, czyli spólki giełdowe. Głównym sensem ich działalności jest dobro i zysk ...Nie,nie emerytów i rencistów tylko ich akcjonariuszy. Oni chcą zysku, dywidend, prężnego rozwoju firm.

    I tak się złożyło,że polski rząd ( nacisk na słowo polski) wymyślił dla tych firm ciekawy system dopływu świeżej gotówki.Stałego dopływu.

    I na koniec.

    Można robić kasę prowadząc skup butelek. Można otworzyć wytwórnię wód gazowanych. Można wejść w branże wciskania ludziom kitu ( radio,prasa,telewizja).. A można również parę groszy zarobić na polskich rencistach i emerytach.

    Oczywiście jest problem z rządem...Ale w polskim przypadku problemów nie było.
  • 2013-04-03 09:29 | Stary Polak z PRL-u

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Pani Joanno!
    Chyba Pani przestrzeliła. Ciekawym porównania, ile w czasie istnienia OFE zeżarł ZUS w ramach kosztów własnego istnienia? Rozumiem, że Polityka jest prorządowa do bulu zemba, niemniej jednak warto zarzuty "oszustwa" odnieść do jakiejś płaszczyzny odniesienia. Taką miarodajną są koszty utrzymania ZUS i KRUS. Dopiero to porównanie przybliży nam odpowiedź w sprawie skali "przekrętu" OFE. Coś mi się wydaje, że cała ta afera ma przykryć totalną nieudolność rządzących, która mnoży problemy od czasów słynnej dziury Bauca. SLD też się dołożyło w temacie, dokładając nam chociażby "tymczasowy" podatek Belki. Ten podatek już tak się przejadł profesorowi, że chce użyć kompetencji NBP do wydania sądowego zakazu używania tej nazwy.
  • 2013-04-03 09:54 | szary

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Był sobie rząd. Na czele stał JB i nie był to Jim Beam (a szkoda bo może wszystko co zdarzyło się w późniejszym czasie miało by pozytywniejsze skutki). Ten że rząd przy biernej zgodnie posłów popełnił cztery reformy przy czym popełnił jest całkowicie zasadne w odniesieniu do wymienionego czynu. Niestety. Wszystkie cztery reformy okazały się bublami kładąc na łopatki:
    1. Edukację i Naukę
    2. Służbę Zdrowia
    3. System Emerytalny
    4. Administrację publiczną
    a tym samym czyniąc z ojczyzny FASADOWE PAŃSTWO z ruinami schowanymi za fasadą.
    Przepraszam za ironiczny ton jednak jako że to już musztarda po obiedzie, nic innego nie pozostało.
    A do zmiany potrzeba jednej podstawowej zmiany będącej pierwszą przyczyną - zmiany Konstytucji. Nie liftingu lecz ZMIANY.
    Nie pomogą żadne ruchy oburzonych, zmiany przepisów, przywódcy. PRAWEM nadrzędnym jest KONSTYTUCJA a do jej zmiany potrzeba czegoś na miarę odkrycia jako że przez ewolucję z użyciem praw tej że Konstytucji jej zmian nie jest możliwa. To by było coś jak wbijanie gwoździa przy pomocy tego samego gwoździa. Do tego potrzebny jest solidny młotek adekwatny do gwoździa lub przynajmniej odpowiedni kamień jeśli nie stać na ten młotek.
  • 2013-04-03 10:00 | kaesjot

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Jeżli będę chciał oszczędzać sam na starość to niepotrzebny mi żaden OFE - wystarczy zwykły bank.
    250 zł/m-c przez 40 lat, oprocentowane na 5% rocznie z miesięczną kapitalizacją odsetek zapewni mi emeryturę w wysokości 4 000 zł/m-c przez 20 lat i jeszcze na huczny pogrzeb zostanie.
    OFE ma sens wtedy, gdy składki są inwestowane w rozwój POTENCJAŁU WYTWÓRCZEGO RODZIMEJ GOSPODARKI by była zdolna WYTWORZYĆ tyle, aby zapewnić godny poziom zycia CAŁEMU społeczeństwu a przy okazji takze emerytom.
  • 2013-04-03 10:06 | wnukmarek

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Kiedy wprowadzano OFE, wzorowano się na Chile, ale już wtedy była mowa o tym, że musi być młode społeczeństwo i stały wysoki przyrost naturalny. A więc nosiło to znamiona piramidy,bo przecież prognozy demograficzne były w przybliżeniu znane. Do OFE przymierzała się wielka Brytania, nawet rozpoczęła się kampania reklamowa, ale UK szybko wycofało się z pomysłu. Dzisiaj następuje to co musiało nastąpić, bo państwo polskie nigdy nie miało i nie ma wizji w sprawie emerytur, ani programów na najbliższą nawet przyszłość. Dzisiejszym starym ludziom potrącano 47% wynagrodzenia na ZUS, z wyjątkiem (jak to jest i dzisiaj) mundurowym czy np prokuratorom. Z pieniędzy ZUS-u budowano różne inwestycje. Kiedy prywatyzowano pieniądze miały wrócić do systemu ubezpieczeń społecznych, ale nie wróciły, zostały rozkradzione i zmarnotrawione. Dzisiaj młodym pracującym wciska się, że to ci starzy są winni i młodzi muszą ich utrzymywać. Cynizm i hipokryzja. Mało tego. Aby "zrestrukturyzować" gospodarkę (chodziło głównie o prywatyzację) "wyprodukowano" masę wcześniejszych emerytów, a aby wygrać wybory tworzono kolejne przywileje. To wszystko robili ci sami, co dzisiaj mówią o naprawianiu i udają zatroskanie. A winnych tego nie ma.
  • 2013-04-03 10:23 | kaesjot

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    W czasach PRL-u ( 1946-1990) przybywało w Polsce średnio 420 tyś obywateli/rok , za III RP - 20-krotnie mniej ( ok 21 tys./rok ).
    W 1990 roku pracowało ok 16,5 mln Polaków ( tj 43,3% ogółu ) a obecnie ok. 10,7 mln czyli 27,8%. Pomijam sprawę struktury zatrudnienia czyli ilu w tzw "bazie" a ilu w "nadbudowie"
    W 1990 r. jeden pracujący pracował na siebie i jeszcze na 1,31 człowieka a teraz na 2,6 człowieka czyli DWA RAZY WIĘCEJ.
    Wszystko to skutki rzadów ostatniego 20-lecia.
    Jeszcz, k...a ktoś czegoś nie rozumie ???!!!
  • 2013-04-03 10:47 | kaesjot

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Nie chce mi się wierzyć, że nie rozumiesz róznicy miedzy OFE, które miały efektywnie POMNAŻAĆ składki przyszłych emerytów, lepiej niż bank a ZUS-em, kóry jest instytucja państwową zajmującą się nie tylko emerytami i jej podstawowym zadaniem jest REDYSTRYBUCJA środków na bieżąco wpływających na ubezpieczenia społeczne. Koszt funkcjonowania ZUS jest pochodną procedur jaki im narzuca władza ustawodawcza i wykonawcza.
    Co do przyczyn obecnego stanu rzeczy - zgoda.
  • 2013-04-03 11:26 | Stary Polak z PRL-u

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Sorry Kaesjot. Co to znaczy pomnażanie składek? Na jaką skalę? O ile mi wiadomo, OFE jednak wykazują jakieś zyski netto na naszych kontach, w przeciwieństwie do ZUS i KRUS, chociaż mają ustawowy kaganiec w postaci przymusowego inwestowania w obligacje Skarbu Państwa. Nie znaczy to, że jestem zwolennikiem OFE, ponieważ sama konstrukcja od zarania była chybiona i dramatycznie pogłębiła deficyt budżetu państwa. Mówię to, chociaż dobrowolnie przystąpiłem do II filara, i to do funduszu notowanego od lat w pierwszej trójce.
  • 2013-04-03 11:42 | widok

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    czytasz ze zrozumieniem?? pisalem o ofe czy o odpowiedzialnych za to ?
  • 2013-04-03 13:10 | kaesjot

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Zobacz mój wpis z 10:00 ( nie szkodzi także pozostałe ) - chyba trochę wyjaśniają mój stosunek do OFE.
    Jestem zwolennikiem solidaryzmu miedzypokoleniowego - rodzice łożą ( też inwestycja !!!) na wychowanie i wykształcenie dzieci a te wzamian utrzymują ich na starość.
  • 2013-04-03 13:22 | maksymilian

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Sytuacja wygląda mniej więcej tak. System emerytalny realizowany w Polsce przez ZUS funkcjonował zawsze i będzie funkcjonować, bo innej możliwości nie ma, w oparciu o zasadę solidarności międzypokoleniowej, czyli ci co płacą obecnie składki zrzucają się na wypłaty emerytur bieżąco uprawnionych. Tak było do czasu reform solidarnościowo-buzkowych, kiedy część środków z bieżących wpłat odpłynęła do OFE. Tyle, że OFE niczego na razie nie wypłacały, więc powstał niedobór w całkowitym bilansie wpływających do ZUS składek a w stosunku do całkowitej wysokości wypłacanych emerytur (to pewne uproszczenie, bo budżet i tak przedtem musiał w części dopłacać do ZUS). W tej sytuacji budżet państwa, dla utrzymania ciągłości wypłat emerytur, musiał tę część składek, który odpłynęła do OFE, dofinansować w formie bieżących dopłat do ZUS. A skąd budżet państwa miał wziąć te dodatkowe środki, które odpłynęły do ZUS? Oczywiście z emisji obligacji. A kto obligacje te wykupywał? OFE - bo to podstawowa forma lokowania przez nie środków pochodzących z wpływających składek. I koło się zamyka. Więc budżet i tak finansuje całą tę zabawę, tyle że po drodze są koszty obsługi środków naliczane przez OFE, w tym (zapewne horrendalne) wynagrodzenia kadry zarządzającej w OFE. Teraz kiedy się okazało, że trzeba będzie zacząć wypłacać emerytury ze środków zgromadzonych na kontach OFE lobby finansowe w Izbie zrzeszającej OFE nagle odechciało się wypłacania dożywotnich emerytur. I niech i ktoś powie, że to nie był jeden z najbardziej genialnych przekrętów III RP.
    PS Oczywiście najlepiej na tym, prócz kadry OFE, wyjdą wszyscy uprzywilejowani z resorów policyjno-wojskowo-prokuratorsko-sędziowskich oraz rolnicy oraz (głównie zresztą) jednohektarowi pararolnicy w rodzaju R.Ziemkiewicza - bo za ich emerytury płacimy my podatnicy. I nie ma na to siły.
  • 2013-04-03 14:10 | Hanna

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Nie rozumiem tego całego zdziwienia. Jeśli ktoś czasem czytał gazety to często w nich były różne informacje. Ja np pamiętam mały artykuł w GW z 2004 roku, że OFE mają co najmniej 100% zysku. W tym czasie klient miał nico więcej niż wpłacił. W gazetach, na stronach KNF były wyniki finansowe i nikt się nie martwił co dalej. GW skutecznie wyeliminowała agentów i pośredników, przez co OFE jeszcze więcej zarobiły. A wyniki finansowe były fatalne. Część firm już dawno, lata temu, się zwinęła zabierając kasę ze sobą. W tej chwili nie ma żadnego dobrego rozwiązania. W sumie chyba dobrze się stało, że dwa lata temu obniżono składkę. Klienci OFE i tak nie mieliby korzyści a OFE pęczniałyby portfele.
  • 2013-04-03 14:29 | szary

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    A ja optuję za nie uosabianiem winy. Wina jest po stronie chciwości, kłamstwa, zaniechania, niedouczenia i braku odpowiedzialności. "Łeb kładę" że 99.999% hołdowała i hołduje tym zasadom w pierwszej kolejności :)
  • 2013-04-03 14:37 | Sceptyk

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    A czy Pan/Pani potrafi czytać ze zrozumieniem?

    W moim wpisie nawiązałem do "udupienia połowy Polski".

    KAWA NA ŁAWĘ:
    Nawet konfiskata przez państwo całego majątku firm zarządzających NASZYMI składkami w OFE, ba! nawet wytarzanie w smole i pierzu odpowiedzialnych za OFE/PTE i puszczenie ich w skarpetkach nie zmieni znacząco sytuacji budżetu w bieżącym roku, o sytuacji przyszłych emerytów nie wspominając.
    Nacjonalizacja NASZYCH składek emerytalnych pozwoli przedłużyć o kilka lat "wesołe życie na dużym kredycie", tak jak działka narkotyku przedłuża cug narkomanowi. Tylko że tak jak w przypadku narkomana odwyk będzie dłuższy i boleśniejszy.

    Moim skromnym zdaniem politycy każdego dnia "udupiają połowę Polski" (tą, która grzecznie płaci podatki i KRUS) na o wiele większą skalę, niż OFE/PTE, co starałem się zobrazować przykładami i liczbami - niestety chyba zbyt skomplikowanymi dla niektórych czytelników Polityki...
  • 2013-04-03 15:05 | Sceptyk

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Solidaryzm międzypokoleniowy rodzice-dzieci funkcjonował przez tysiące lat. Dopiero jakieś 130 lat temu kanclerz Bismarck wymyślił system ubezpieczeń społecznych, żeby:
    a) odebrać argument ówczesnej lewicy,
    b) wykreować maszynkę do finansowania zbrojeń Cesarstwa Niemieckiego - wiek emerytalnych nosił jeśli dobrze pamiętam 75 lat przy średniej długości życia około 45 lat. Składka wynosiła 7% a do pierwszej emerytury dożywał 1% ubezpieczonych :o)

    Niestety, demokratyczni politycy kupowali głosy wyborcze obniżając wiek emerytalny, zwiększając emerytury, obejmując ubezpieczeniem miliony osób płacących symboliczne składki... Finansowali to zwiększonymi podatkami (nie tylko PIT - VAT, akcyzę też każdy płaci) oraz "składkami", wyprzedażą majątku narodowego i powiększaniem długu... Zamienili stopniowo maszynkę do wzbogacania państwa w maszynkę do rujnowania państwa. Nie tylko polskiego - to powszechna choroba państwa z (nadmiernie?) rozwiniętymi systemami "ubezpieczeń społecznych.

    Więc może czas wrócić do rozwiązań sprawdzonych przez tysiąclecia - powrócić do solidarności międzypokoleniowej ale indywidualnej a nie kolektywistycznej?

    Oburzające? Nierealizowalne? Drodzy czytelnicy, użyjcie proszę lewych półkul mózgów, odpowiedzialnych za logiczne myślenie - ludzie w Polsce zaczynają wypadać z rynku pracy w wieku 50 lat. Po podniesieniu wieku emerytalnego do 67 - może 70 - może 75 lat? jedynym źródłem sensownego utrzymania seniorów stanie się wsparcie dzieci, czyli to właśnie się w praktyce dokona...

    A co się "składek" na "ubezpieczenia społeczne" nadaremno napłacimy... Cóż, w każdej piramidzie finansowej muszą być być frajerzy, którzy płacą a dostają nadzieję, lub nadzieję + drobny ułamek płaconych pieniędzy...
  • 2013-04-03 15:15 | Sceptyk

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    A kiedy to OFE/PTE zobowiązywały się do wypłaty emerytur dożywotnio?

    Może chociaż jeden cytat/artykuł/link?

    Przed podpisaniem umowy z OFE wysłuchałem agentów wielu OFE/PTE, wszyscy podkreślali, że kwestia wypłat nie jest uregulowana, może będziemy mogli dostać SWOJE WŁASNE składki emerytalne w postaci jednorazowej wypłaty, a może w postaci emerytury programowej - np. przez 10 lat.
    O metodzie wypłaty a'la ZUS nikt nie wspomniał.

    Dlaczego czyni się zatem OFE/PTE zarzuty, że nie proponują metody wypłat do której NIGDY SIĘ NIE ZOBOWIĄZAŁY?

    O co tu chodzi? Może nie o dobro emerytów, tylko o nacjonalizację NASZYCH WŁASNYCH oszczędności emerytalnych w OFE i przerzucenie ich do jadącego na gigantycznym deficycie ZUSu? Po to, by (nie)miłościwie panujący nam politycy mogli kilka lat dłużej uprawiać "wesołe życie na dużym kredycie"?
  • 2013-04-03 15:25 | Sceptyk

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Tylko że jak te pieniądze trafią do budżetu, to zostaną wykorzystane na przedłużenie funkcjonowanie obecnego mega-deficytowego systemu.
    Cześć z nich może zostać w budowę kolejnych super-zyskownych inwestycji typu stadiony (coś czytałem niedawno o organizacji olimpiady zimowej czy innych igrzysk), super-dochodowego Ygreka kolejowego, może nawet ułańska fantazja pozwoli jakiś kosmodrom postawić? Kopę Dreamlinerów dla LOTu kupić? I drugie tyle jumbo-jetów czy airbusów, w końcu od czasu do czasu trzeba czymś polecieć. ;o)
    Przez jakiś czas PKB będzie rosło aż miło. :o) A potem... będzie inny rząd. Inne - coraz bardziej drastyczne - środki na finansowanie wzrostu PKB, warunkującego dalsze "bezpieczne" zadłużanie państwa.
  • 2013-04-03 15:33 | MMK

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    "Przecież świadomy obywatel"
    Świadomy obywatel nie powinien nigdy zagłosować na politykierów wciskających mu ZUS czy OFE w polskim wydaniu.
    Niestety głosował jak głosował i nadal głosuje to niech ma, na co głosuje ;)
    Ci co maja płacić za owe emerytury bo było "PRLowskie zapieprzanie i gierkowe hity prywatyzacyjne" ;) tez głosują (i to często nogami).
  • 2013-04-03 15:34 | Sceptyk

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Jeśli OFE to piramida, to czym Pana zdaniem jest OFE? Super zyskownym i mega-bezpiecznym sposobem lokowania swoich własnych składek emerytalnych? ROTFL!
    Jeśli OFE miałyby nam wypłacić chodzić część naszych własnych składek emerytalnych - nie mniej ale i nie więcej - to można go nazwać systemem deficytowym, marnotrawczym ale nie piramidą.
    Piramidą jest ZUS, gdzie nasze składki i podatki (via budżet) są natychmiast wydawane na wypłatę obecnych emerytur, w zamian za mglistą obietnicę wypłacenia jakiś tam pieniędzy po osiągnięciu jakiegoś - ciągle podwyższanego - wieku.
    W taką piramidkę nikt normalny dobrowolnie nie zainwestowałby złamanego grosza. Ale niby do czego państwo ma suto przekupywany przywilejami (finansowanymi z naszych podatków) aparat przemocy?
  • 2013-04-03 15:37 | Teodor

    Przesada

    W dyskusji o OFE przesadna jest tylko strona krytykująca .Ja nic złego w propozycji OFE nie widzę . Od początku jako uczestnik dokładnie wiedziałem jakie są cele funduszy . Zgromadziłem tam do dziś znacznie więcej niż średnie 30 tyś dzięki temu że mimo iż pracowałem czasem na kilka etatów bacznie pilnowałem by były to umowy ozusowane nie godziłem się na tzw. "pod stołem" dla paru zł wiecej do ręki itd. Robiłem tak dla tego że mój tata oraz jego ojciec a mój dziadek zmarli tuż przed osiagnięciem wieku emerytalego a państwo w swojej łaskawości wypłaciło rodzinie zasiłek pogrzebowy a składki gromadzone przez nich prawie 40 lat sobie "wzięło" . Pamietając moją złość z tego powodu wybrałem OFE dla możliwości dziedziczenie składki i po dokonaniu projekcji długości mojego własnego życia na podstawie długości życia członków rodziny . Wyszło mi z tego to że żaden mężczyzna od 100 przeszło lat nie żył w rodzinie mojego ojca dłużej niż 72 lata .Co mi zostaje? brać pieniądze z OFE i ponownie samemu je reinwestować bez prowizji i (mam nadzieję podatków bo pieniądze na emeryturę powinny być z niego zwolnione) . GW zrobiła sondaż 67 procent głosujących chce pozostawieni OFE w obecnym kształcie . Ja też mówię odczepcie się od OFE a skierujciem pióro krytyki na wczesne emerytury wojska, policji, sedziów, prokuratorów, KRUS, górników tej całej armi "świętych krów" , Tam pieniądze toną jak w krowa bagnie .
  • 2013-04-03 15:37 | MMK

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    "Z pieniędzy ZUS-u budowano różne inwestycje"
    Cóż takiego zbudowano i kiedy z pieniędzy ZUSu :) ?
    Bo ja mam wrażemnie ze ZUS od zawsze był regularnie wydawany od razu :))
  • 2013-04-03 15:47 | MMK

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    "Dzisiaj młodym pracującym wciska się, że to ci starzy są winni i młodzi muszą ich utrzymywać. Cynizm i hipokryzja"

    Przecież to szczera prawda.
    Podatek od pracy idzie w dużej części na finansowanie FUS który żadnych oszczędności nie ma.
    Ustalili tak starzy - głosując.
  • 2013-04-03 16:56 | Jerzy

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Zawsze bylismy , my polacy głupi i przekupni...
  • 2013-04-03 17:27 | kaesjot

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Mówiło się , że np. budowa Huty Katowice sfinansowana była nadwyżkami z budżetu ZUS.
  • 2013-04-03 19:41 | Aaron Sprężyner

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    @Teodor

    Istotnie dostrzegam nieco racji,ale perspektywa podejścia do problemu robi wrażenie.

    Niby treść oddaje przebieg i perspektywę romansu z OFE ,ale jak dla mnie stanowczo w niej za mało liczby mnogiej.
    Tylko "robiłem" , "zgromadziłem" ,"wyszło MI" , "co MI zostaje".

    Owszem można i tą metoda empiryczną wystawiać cenzurki,ale jak dla mnie w większej grupie zawsze raźniej.I chyba przyjemniej.





  • 2013-04-03 19:56 | Sceptyk

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Autokorekta:
    Jest: "Jeśli OFE to piramida, to czym Pana zdaniem jest OFE?"
    Ma być: "Jeśli OFE to piramida, to czym Pana zdaniem jest ZUS?"
  • 2013-04-03 20:10 | Sceptyk

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Autokorekta:
    Jest: "Moim skromnym zdaniem politycy każdego dnia "udupiają połowę Polski" (tą, która grzecznie płaci podatki i KRUS) na o wiele większą skalę, niż OFE/PTE"
    Ma być: "Moim skromnym zdaniem politycy każdego dnia "udupiają połowę Polski" (tą, która grzecznie płaci podatki i ZUS) na o wiele większą skalę, niż OFE/PTE"
    Przepraszam za ten błąd.
  • 2013-04-03 21:30 | camel

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Drogi rencisto, ależ oni wyprzedają tę Polskę dla WAS. Dla rencistów, emerytów i obdarzonych przywilejami. Te ich setki tysięcy pensji to kropelka. Prawdziwe miliardy są w milionach rent i emerytur. Jako rencista powinieneś ich kochać całym sercem, bo tylko dzięki ich wysiłkom dostajesz swoją comiesięczną wypłatkę. Tak trudno to pojąć? No i na koniec - to wy, teraz przeżeracie przyszłość przyszłych pokoleń. Po was zostaną tylko zgliszcza. Wiem, tego już się nie da pojąc, ale to prawda.
  • 2013-04-03 22:08 | kaesjot

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Kiedy jako młody inżynier rozpoczynałem pracę zawodową pewien stary majster powiedział mi - " jeśli masz 10 problemów do rozwiązania wybierz jeden, najważniejszy. Nim się zajmij - pozostałe rozwiążą się same !"
    Co jest u nas najważniejszym problemem ?
    Spadek ilości miejsc pracy - z 16,5 mln w 1990r. do 10,7 mln w 2012r.
    Dlaczego ludzie wypadają z rynku pracy w wieku 50 lat ?
    Bo traktuje się ich jako "zasób", na równi z maszynami i materiałami a nie jako podmiot działalności gospodarczej.
    Zużytego, mniej sprawnego - na złom !!!
    Ot i cała tajemnica!
  • 2013-04-03 23:59 | Tremcio

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Te liczby i fakty są dość powszechnie znane i to stało się nagle. To jest wynik bardzo nieprzemyślanych działań rządzących po 1989 roku. Na tą katastrofalną sytuację składa się wszystko,co Pan wymienił i szereg innych elementów. W tym niestety są również skutki reformy emerytalnej. To działa jak koszyk w supermarkecie. Wrzucamy jakieś towary o niewygórowanych cenach, a przy kasie okazuje się, że mamy ciężki rachunek. Dlatego nie bagatelizowałbym udziału OFE w kryzysie finansów publicznych. Nie bagatelizowałbym stadionów narodowych, nie bagatelizowałbym finasowania kościoła. Nie wiem tylko dlaczego się to nie przebija na opinii publicznej. Tu nie chodzo o to, żeby straszyć, ale syuacja jest tak tragiczna, że musi być jakaś wspólna akcja informacyjna ponad podziałami, która doprowadzi do akceptacji radykalnych cięć. Musimy to zrobić, bo nic tego nie wytrzyma. Zarzucić zasadę praw nabytych i ciąć. Nieżyjący już RPO, prof, Tadeusz Zieliński, próbował pod koniec swojej kadencji postawić rządzącym pytanie: czy mamy prawo żyć na koszt przyszłych pokoleń? Czy mamy prawo zadłużać się i pozostawiać spłatę naszym praprawnukom? Czy mamy prawo zabierać podatki i składki ZUS od dzisiejszego młodego pokolenia, wiedząc, że w zamian nie damy im nic? Czy to nie jest w dużym uproszczeniu tak, że dzisiejsi seniorzy żyją na koszt młodego pokolenia?
    I jeszcze jedno FYI. Roszczenia powojenne nie należało w ogóle ruszać. Profesor Ewa Łętowska twierdziła, że przy stanie prawnym bodaj na rok 1991 nie było żadnych możliwości, żeby otworzyć drogę do roszczeń, nawet przez sądami międzynarodowymi. Przestrzegała, żeby tego nie ruszać, to Polska nie podoła ogromowi roszczeń, było nie było przez Polskę nie zawinionych (wojnę wywołały Niemcy). Teraz już otworzono tyle drzwi, że zamknąć tego nie sposób. To też należy radykalnie przeciąć, niezależnie od skutków. Inne kwestie również należałoby ciąć boleśnie, niezależnie od gróźb pana Dudy. Jednakowoż przy populizmie wszystkich dzisiejszych sił politycznych bez wyjątku, nie widzę szans.
  • 2013-04-04 01:16 | Krzysztof Mazur

    Propozycje wypłat emerytur z OFE opracowane przez KNF podstawą do dyskusji

    Propozycja IGTE jest niedopracowana. Jednak gdyby weszła w życie propozycja Ministra Finansów wypłat emerytur z OFE to reformę z 1999 roku należy uznać z niebyłą. Szkoda, że Pani Solska podobnie jak inni dziennikarze i politycy nie pochyli się nad propozycjami opracowanymi przez KNF: „Wypłata świadczeń emerytalnych z kapitałowej części systemu” http://www.knf.gov.pl/Images/Por%C3%B3wnanie_koncepcji_wyp%C5%82at_emerytur26.11.12_tcm75-31970.pdf

    KNF w profesjonalny sposób przedstawiła cztery warianty systemu wypłat emerytur ze środków zgromadzonych w OFE. Wg jednej z propozycji kapitałami emerytalnymi zarządzają PTE. W zamian za otrzymany kapitał emerytalny każdego emeryta przekazują do ZUS w okresie 12 lat środki podlegające waloryzacji analogicznej jak w I filarze. W przypadku wypracowania nadwyżki ponad waloryzację, dodatkowe środki trafiają do ZUS z możliwą partycypacją PTE. Innymi słowy, w ciągu pierwszych 12 lat wypłacania każdej emerytury, kapitały z II filara finansują większą część świadczenia emerytalnego. Po tym okresie całość emerytury jest finansowana ze środków FUS (I filar), ale nie wpływa to na obniżenie wysokości świadczenia. Powyższa dopracowana propozycja KNF jest zbieżna z niedopracowaną propozycją PTE.
  • 2013-04-04 03:25 | @sceptyk

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    ZUS nie jest piramida finansowa, gdyz nie jest on, w odroznieniu od OFE, nastawiony na przynoszenie zyskow. Gdyby nie olbrzymie bezrobocie (od roku 1990 zniklo przeciez w Polsce ponad 5 milionow miejsc pracy - p. wpis 'kasejot') i zwiazana z tym masowa emigracja oraz zapasc demograficzna, to ani dzis ani tez w przyszlosci nie byloby problemu z ZUSem.
  • 2013-04-04 08:41 | szary

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Taka mała uwaga i sprostowanie. nie zawsze było tak że młodzi płacili na starych. Mam całkowitą pewność że 35 lat temu tak nie było a pieniądze emerytów były całkiem dobrze zabezpieczone w obcej walucie. Studiując to co zostało jeszcze z wciąż fałszowanej historii nadal znajdziemy że skok na tą kasę zrobili koledzy z jednej opcji politycznej nadal lub do niedawna jeszcze piastujący wysokie funkcje. Jak już napisałem wyżej. Teraz musztarda po obiedzie. Potrzebna jest naprawdę wielka zmiana i bynajmniej nie taka jak nam pan Duda z panem Kukizem proponują a już na pewno nie taka jak wymyśla pan Mikke czy pan Owsiak (pijaków, narkomanów, psychopatów, mitomanów, schizofreników, socjopatów i nałogowych kłamców już mamy w "okrąglaku", więcej nie trzeba)
  • 2013-04-04 09:12 | Sceptyk

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    "ZUS nie jest piramida finansowa, gdyz nie jest on, w odroznieniu od OFE, nastawiony na przynoszenie zyskow."

    Czy Pan/Pani uważa, że każda firma, która jest nastawiona na przynoszenie zysków, jest piramidką finansową? Ergo - nie-piramidami finansowymi są tylko firmy i organizacje programowo nie przynoszące zysków lub programowo przynoszące straty?

    Pierwszy raz spotykam się z takim podejściem. Popatrzmy na definicję na Wikipedii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Piramida_finansowa
    Zaczyna się od: "Piramida finansowa – struktura finansowa, w której zysk konkretnego uczestnika jest bezpośrednio uzależniony od wpłat późniejszych uczestników, stojących niejako niżej w tej strukturze."

    Zresztą przeprowadźmy prosty eksperyment myślowy:
    Wyobraźmy sobie rzeczywistość, w której politycy przyznają jeszcze hojniej niż obecnie przywileje emerytalne i najmłodsi emeryci mają nie 33 lata, tylko 15, a średni wiek emeryta to 40 lat. :o) Oczywiście pociąga to za sobą gigantyczny deficyt FUSu, nie głupie 70 miliardów tylko np. jakieś 270 miliardów rocznie i budżet jest wydawany praktycznie w całości na aparat przemocy i emerytury. Z kolei OFE przynoszą przynoszą zyski rzędu 8% rocznie. Niemożliwe? Hmmm... niemożliwe, powiadacie? Weźmy pod uwagę wzrost cen mieszkań w Polsce o marne 200% w przeciągu ostatnich 10 lat. Gdyby OFE mogły inwestować część środków w budownictwo czynszowe, źle by na tym "ubezpieczeni" nie wyszli, prawda?

    Czy wówczas dalej twierdziłby Pan/Pani, że OFE to piramida finansowa a ZUS to absolutnie nie piramida, lecz bezpieczny i 100%owo pewny sposób na sute emerytury?
  • 2013-04-04 09:16 | Sceptyk

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    "zwiazana z tym masowa emigracja oraz zapasc demograficzna, to ani dzis ani tez w przyszlosci nie byloby problemu z ZUSem."

    A skąd pewność, że - gdyby w kasie państwa pozostało trochę pieniędzy - politycy nie użyliby ich na przekupywanie elektoratu dalszymi przywilejami emerytalnymi?
  • 2013-04-04 11:57 | kaesjot

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Jeśli gospodarka kraju jest w stanie wytworzyć tyle dobr i usług, że WSZYSTKIM będzie w stanie zapewnić godziwy poziom życia, to niech ludzie pracują po 20 godzin tygodniowo, do tego mają po 3 m-ce w roku urlopu i idą na emeryturę po 25 latach pracy.
    Niestety - to tylko marzenie, bo rzeczywistość jest całkowicie inna.
    Nasza gospodarka się ZWIJA a nie ROZWIJA !
  • 2013-04-04 12:42 | maksymilian

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Emerytura to jest świadczenie Z DEFINICJI wypłacane dożywotnio. Pańska sofistyka prowadzi do wniosku, że świadczenie z OFE równie dobrze mogłoby być wypłacane przez 2 lata.
  • 2013-04-04 12:51 | maksymilian

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    "...Poza tym - te wszystkie OFE/PTE jakieś podatki i składki od sutych zarobków musiały płacić, część tych pieniędzy wróciła do obiegu w Polsce".
    Panie Sceptyk, to już jest żenujący poziom argumentacji. Na tej samej zasadzie można usprawiedliwić wszystkie przekręty i afery, a nawet zwykłe złodziejstwo, bo przecież część tych pieniędzy wraca do obiegu w Polsce, a nawet od zakupu prywatnego samolotu czy pałacu z brudnych pieniędzy to przecież część wraca do Skarbu Państwa w postaci VAT. Gratuluję błyskotliwej argumentacji.
  • 2013-04-04 19:53 | Sceptyk

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Mogę prosić o źródło tej definicji? Wikipedia (nie jest to Encyklopedia Britannica, ale zawsze coś) nic nie wspomina o dożywotności...

    Zresztą nawet gdyby większość encyklopedii definiowała emeryturę faktycznie jako świadczenie dożywotnie - przecież wypłacanie emerytury "programowej" nie wyklucza przecież zabezpieczenia dożywotniego! Mamy 3 możliwości:
    a. ktoś żyje dokładnie określony okres czasu - dożywotność nie podlega dyskusji!
    b. ktoś żyje krócej niż określony okres czasu - dożywotność nie podlega dyskusji!
    c. ktoś ma szczęście żyć dłużej niż to przewidział - biorąc pod uwagę pogarszający się stan służby zdrowia, prognozy demograficzne, kapitalistyczny wyzysk pracowników, podnoszenie wieku emerytalnego - mało prawdopodobne, ale gdyby nawet - kto zabrania zaoszczędzić z wypłat przez np. 10 lat na pozostałą "resztę" życia? Poza tym - zawsze zostaje tak wychwalany przez większość "ubezpieczonych" ZUS! :o) Nie wspominając o kolejnych wynalazkach takich jak IKE, IKZE, ...

    A dlaczego nie wypłacić środków z OFE jednorazowo, w momencie osiągnięcia wieku emerytalnego?
    Z wypłaconej kwoty każdy - Pan również! - mógłby sam sobie wypłacać miesięcznie środki na utrzymanie. Uważam, że takie rozwiązanie ma same zalety:
    1. Jest najtańsze - nie obciąża ani ZUSu ani jakichkolwiek Zakładów Emerytalnych kosztami organizacji wypłat.
    2. Jest tak uczciwe jak to tylko możliwe - każdy dostaje tylko i wyłącznie SWOJE WŁASNE OSZCZĘDNOŚCI EMERYTALNE - tylko tyle i aż tyle.
    3. Definitywnie rozwiązuje kwestię dziedziczenia naszych własnych oszczędności emerytalnych - eliminuje ryzyko konfiskaty "nieskonsumowanej" części naszych oszczędności emerytalnych w przypadku "niedożycia" "ubezpieczonego".

    Proszę mnie dobrze zrozumieć - ja nie postuluję odgórnego narzucania uczestnikom OFE wypłaty jednorazowej czy emerytury "programowej" przez 2, 5, 10 czy więcej lat. Ja tylko postuluję wolność wyboru! Czy danie uczestnikom do wyboru następujących opcji nie jest rozwiązaniem salomonowym:
    1. Wypłata jednorazowa.
    2. Wypłaty w ramach emerytur "programowych" przez określony okres czasu. BTW: czemu uczestnik OFE nie miałby sam określać tego okresu czasu? Osoby genetycznie predystynowane do ponadprzeciętnie długiego życia mogłyby określić okres czasu np. 20, 30 czy więcej lat. Oczywiście dziedziczenie pozostałych środków w przypadku wcześniejszej śmierci - ale tego chyba nie trzeba dodawać?
    3. Przeniesienie oszczędności uczestnika OFE do ZUSu, który wypłaca emeryturę dożywotnio, niezależnie od tego, ile ubezpieczony zamierza pożyć - rozwiązuje definitywnie problem dożywotności, prawda?

    Proszę zwrócić uwagę, że takie rozwiązanie eliminuje ryzyko bandyckiej konfiskaty składek (tylko tej drobnej części składek, która trafia do OFE) osobom, które np. wskutek uwarunkowań genetycznych mają mizerne szanse na dożycie (coraz wyższego) wieku emerytalnego - vide wpis p. Teodora poniżej!

    Mam nadzieję, że nie uważa Pan takich pojęć jak wolność wyboru, uczciwość i transparentność w zarządzaniu powierzonymi pieniędzmi, dziedziczenie przez rodziny "nieskonsumowanych" oszczędności emerytalnych za sofizmaty?
    Jeśli jednak - cóż, trudno, najwidoczniej należymy do różnych cywilizacji i nie sądzę, że jakiekolwiek porozumienie między nami było możliwe... Więc zakończmy proszę tą wymianę poglądów, nie prowadzi ona do niczego konstruktywnego...
  • 2013-04-05 08:17 | kaesjot

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Proszę wziąc pod uwagę takie pojęcia jak " solidaryzm społeczny" oraz "rozproszenie ryzyka" z jednej strony a "ryzyko w interesach" z drugiej.
    Dlaczego zysk ( dochód ? ) zarzadzających funduszem ma być pewny a całe ryzyko nietrafionych inwestycji przerzucone na jego klientów, którzy mają ponosić konsekwencje CUDZYCH DECYZJI , na które nie mają zadnego wpływu.
    Jeśli ma być tak, jak Pan to przedstawia to ( jak już wcześniej pisałem ) niepotrzebne są żadne OFE - wystarczy zwykła lokata w normalnym banku i nie potrzeba robić wokłó tego wielkiej akcji propagandowej. Jedynie grupa pasozytów straciłaby źródło łatwych, gwarantowanych i niemałych dochodów.
    Jeśli nie miał Pan okazji posłuchać wczoraj w TOK FM wywiadu z prof. Leokadią Oręziak to proszę zajrzeć pod nizek wskazany adres.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/leokadia-oreziak-jak-wprowadzono-polsce-ofe.
  • 2013-04-07 17:12 | frugopij

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Najłatwiej drzeć się w świętym oburzeniu razem z Rostowskim, ale fakty są trochę inne. Jeśli ten dodatek do emerytury generowany przez OFE będzie symboliczny (co sugeruje pani Solska podając kwoty rzędu 82 zł), to nie ma znaczenia czy będzie do gwarantowanej przez państwo emerytury dokładany jako dożywotnie 82 zł, czy przez 10 lat jako np. 160 zł - przy czym ze względu na fakt, że może być dziedziczony, a z połowa emerytów dłużej niż te 10 lat nie przeżyje, to z punktu widzenia emeryta wariant proponowany przez IGTE jest znacznie korzystniejszy (większe prawdopodobieństwo, że oni lub ich współmałżonkowie wykorzystają całą kwotę odłożoną w OFE). W dodatku w typowej polskiej rodzinie mężczyzna ma większą emeryturę, ale żyje krócej - wypłata przez 10 lat i dziedziczenie byłyby więc korzystniejsze dla wdów po emerytach.
    No chyba że to nie będzie 82 zł, tylko jednak więcej. Zapewne będzie tak w przypadku ludzi, którzy przez całe życie odprowadzali składki z etatów. Ich emerytura z ZUS będzie zapewne przekraczać emeryturę minimalną (o ile państwo nie oszuka ich na waloryzacji - ale tego jawnie minister Rostowski powiedzieć nie może), w związku z czym państwo nie będzie musiało dopłacać do ich świadczeń, więc sposób wypłaty z OFE jest dla wydatków państwa neutralny.
    Jak widać, sposób wypłaty z OFE ma znaczenie w sytuacji, gdy emeryt z ZUS dostanie mniej niż świadczenie minimalne, ale z ZUS+OFE już więcej. Tutaj, po zakończeniu 10-letniej wypłaty z OFE państwo musiałoby pokryć różnicę, i dopiero tu jest faktyczny koszt. Zależny od tego, jak długo taki biedny emeryt by żył ponad te 77 lat. Zapewnie niewiele, skoro z powodu niskich zarobków miałby przez całe życie problem z dostępem do opieki medycznej.

    Jak widać, źródło oburzenia może być tylko jedno: rządzący zdają sobie sprawę, że system emerytalny jest do bani i znakomita większość emerytów jednak nie uskłada na emeryturę minimalną, a i nie odłoży sobie w umownym III filarze, bo nie ma z czego. Stąd dzikie ataki na racjonalną propozycję IGTE. Rząd po prostu wie, że nie może dopuścić do przekazania emerytom uskładanych pieniędzy i dziurę próbuje łatać upieraniem się, że solidarnościowy model (żyjący krócej finansują żyjących dłużej) musi obowiązywać także w OFE.
    Przyznanie się do tej ekonomicznej klęski rządów wszelakich oczywiście przez usta im nie przejdzie. Szkoda, że nie rozumieją tego opiniotwórczy redaktorzy.
  • 2013-04-08 17:48 | rafalk595

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Mi też się to nie podoba. Rozluźniając nieco atmosferę korzystałem ostatnio z usług wróżki i byłem zadowolony.
    annatur.adm@wp.pl
  • 2013-04-08 18:24 | brieg

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    2013-04-05 08:17 | kaesjot

    a jak ma wygladac zakonczenie OFE?

    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/koniec-ofe-rozmowa-prof-leokadia-oreziak
  • 2013-04-16 18:45 | QQ

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Mówiąc o cięciu emerytur , miałem na myśli oczywiście te darowywane : sędziowie , prok. , wojsko ( Głódż - 10 tys. jak inni generałowie ) , policja , politycy ,górnicy itd.itd .
    Środki zgromadzone przez ludzi w OFE powinny być do ich dyspozycji . OFE winny pobierać prowizje tak niskie jak inne "normalne "fundusze i tylko przy portfelach akcyjnych . Obligacje mógłby bezprowizyjnie kupować fundusz przy ZUS .
  • 2013-04-17 09:09 | Moskwicz

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Fakt, że fundusze pobierały zawyżone opłaty za nic, bo inwestycje w obligacje skarbowe to niezbyt pracochłonne i ryzykowne zajęcie. Rzeczywistym problemem jest jednak brak zastępowalności pokoleń, utrzymujące się bezrobocie i umowy śmieciowe.

    Trzeba coś zmieniać w sferze realnej, co zwiększałoby przychody i zmniejszało koszty systemu emerytalnego - przenoszenie biedy i deficytu między funduszami jest mało twórcze niestety. Jest mi wszystko jedno jako odbiorcy przyszłych świadczeń kto konkretnie wypłaci mi 90 złotych miesięcznie na godne życie na emeryturze, połączone z odpoczynkiem pod palmami.

    Dlatego proponuję konkretnie:
    1. przedłużyć czas pracy i odsunąć w czasie nabycie praw emerytalnych do 70 lat dla panów i 75 lat dla pań.
    2. zezwolić emerytom i rencistom na przechodzenie przez ulice na czerwonym świetle.

    Uzasadnienie:
    1. Sądzę, że wszyscy normalnie pracujący z zadowoleniem przyjmą nową regulację, jeśli tylko dowiedzą się, że ich emerytura wyniesie od 5 do 10% ich ostatnich zarobków. Będzie to dla nich gwarancja godnego życia dodatkowo przez kilka lat. Dlatego - jako wyraz dbałości o nasze panie - proponuję dodatkowe wydłużenie czasu ich pracy, poza tym skróci to o 5 lat czas wypłacania im emerytur, a przecież żyją średnio o 7 lat dłużej od meżczyzn. W propozycji ukryta jest jedna dodatkowa chytrość: odpowiednio o 5 lat wydłuża się także czas nabycia uprawnień do uzyskania emerytur mundurowych.

    2. Przechodzenie na czerwonym to ciekawy rodzaj sportu, zastępujący słabo ostatnio działający na element doboru naturalnego. Odpadają tu głównie bardziej schorowane i mniej sprawne osobniki - odciąża to również niesprawny system opieki zdrowotnej, jak i zmniejsza liczbę świadczeniobiorców.
  • 2016-09-30 03:29 | LakiLuk80

    Czy konfiskata pieniędzy jest zgodna z prawem?

    Czy konfiskata pieniędzy jest zgodna z prawem?
    Zacytuję teraz istotny fragment orzeczenia Izby Lordów wydanego przez lorda Cottenhama na stanowisku Lorda Kanclerza. Oświadczył, co następuje:

    „Pieniądze wpłacane do banku przestają być własnością klienta, a stają się własnością banku, który jest zobowiązany do ich zwrotu na żądanie ich pierwotnego właściciela. Klient jest świadomy faktu, że wpłaca sumę pieniędzy do banku, aby ten objął nad nią kontrolę. Oznacza to, że pieniądze te są własnością banku, który może rozporządzać nimi tak, jakby rzeczywiście były jego własnością; może czerpać z nich zysk, który ma prawo zachować. Pieniądze ulokowane w banku stają się pod każdym względem własnością banku, który może rozporządzać nimi wedle własnej woli. Nie łamie kontraktu, jeśli ich użyje; nie odpowiada przed klientem, jeśli wystawi je na niebezpieczeństwo, jeśli wyda je na ryzykowne spekulacje. Bank nie musi traktować pieniędzy tak, jakby były własnością klienta. Odpowiada jednak za zwrot wyznaczonej sumy na żądanie klienta, co wynika z kontraktu”. (cytat z: UK Law Essays, Relationship Between A Banker And Customer, That Of A Creditor/Debtor [Eseje prawnicze Wielkiej Brytanii, Stosunek Między Bankiem A Klientem Na Linii Wierzyciel – Dłużnik])

    Utrzymując, że stosunek między bankiem a klientem nie polega powiernictwie, lecz na relacji na linii dłużnik – wierzyciel, lord Brougham oznajmił:

    „Zadaniem banku jest przyjmowanie pieniędzy i rozporządzanie nimi tak, jakby były jego własnością, przy czym staje się on dłużnikiem osoby, która deponuje lub pożycza własne środki do użytku w charakterze własności banku, za które to bank ponosi odpowiedzialność jako dłużnik. Nie mogę mylić pozycji banku z pozycją powiernika i wywnioskować, że bank jest dłużnikiem o charakterze powiernika”. Przekładając to na prosty język oznacza to, że bank nie może być ścigany sądownie za nadużycie zaufania, ponieważ nie ma obowiązku powierniczego względem deponenta/ klienta, jako że uznaje się, że bank używa własnych pieniędzy celem spekulacji, itd. Pod żadnym względem nie ma mowy o odpowiedzialności karnej.”

    Pytanie za bilion dolarów brzmi: dlaczego nikt z Ministerstwa Sprawiedliwości czy z innej agencji rządu nie wspomniał o tej zasadzie prawnej?
    Powodem, dla którego nikt nie ośmiela się poruszać tej legalnej prawdy jest to, że doszłoby do masowego wycofywania pieniędzy z banku w chwili, gdy statystyczny Kowalski zorientuje się, że jego środki pieniężne złożone w depozycie banku prawnie stanowią kredyt udzielony bankowi. Bank może postępować w dowolny sposób, a nawet dopuszczać się ryzykownych spekulacji takich jak branie udziału w grach hazardowych w globalnym kasynie derywatów.
    Statystyczny Kowalski zawsze będzie traktować bank jako wierzyciela, nawet gdy wpłaca do niego pieniądze. Żaden deponent nie traktuje siebie samego jako wierzyciela/kredytodawcy!