Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Film Bugajskiego - scenariusz z życia wzięty

(12)
W piątek wchodzi na ekrany kin „Układ zamknięty”. Film Ryszarda Bugajskiego – fabularna opowieść o prawdziwym zdarzeniu – jest przyczynkiem do debaty o systemie. Ile może prokurator, ile może urzędnik. I jak naprawiać krzywdę obywatelom.
  • 2013-04-05 16:39 | Leonard Piotrowski

    Bezprawia ciąg dalszy.

    Pierwsze komentarze są bardzo okrągłe, poprawnie politycznie tak aby nic sie nie stało. Odwrotnie proporcjonalnie do tytułów.
    Proszę aby Polityka ogłosiła miejsce w którym bedą składowane nadsyłane przez czytelników wszdlkie nieprawości dziejące się w majestacie prawa.
    Sprawa druga czas najwyższy gówno nazywać po imieniu nie zaś ekskremetami.
    Jako pierwszy anonim - uprzenie donoszę . Właściciel spółki z o.o. sprzedaje ją w biurze notarialnym.
    Kupujący przejęli wszystko ustanowili nowy zarząd siedzibę nazwę etc.
    Niestety nie dokonali zmian w KRS pomimo że sie do tego w umowie zobowiazali.
    W krótkim czasie podpisali wiele umów, kupili mnóstwo rózności, zaciagnęli wiele zobowiązań, po czym spieniężyli majątek firmy i rozpłynęli sie
    Stary właściciel wysyła pismo do KRS z prośbą aby ten z Urzędu coś postanowił do dziś po 9 latach nie otrzymał odpowiedzi.
    Natomiast do dziś spływaja do starego właściciela rachunki pozwy oraz komornicy.
    To jeszcze pół biedy.
    Cała bieda zaczyna sie od momentu kiedy na którejś rozprawie zauważono błąd notariusza , który powoduje że ta umnowa z mocy prawa nie jest ważna.
    Stary właściciel nie mógł przez wiele miesiecy znależć kancelarię prawną która poprowadziłaby pozew p-ko notariuszowi.
    Po drugie i to jest cymes. Stary właściciel może starać się o zadość uczynienie od Notariusza wówczas kiedy udowodni że poniósł w rzeczywistości szkodę materialną. Oznacza to że najpierw go zlicytują, zabiora wszystko qa następnie może ysatąpić o zadośćuczynienie od Notariusza.
    Na ile ów notariusz sie ubezpieczył nie wiadomo i nikt tego ujawnić nie chce.
    Mamy jakiś poczatek na układ zamknięty 2.
  • 2013-04-05 17:08 | Copernicus

    Re:Film Bugajskiego - scenariusz z życia wzięty

    Diabli wiedzą dlaczego kojarzy mi się to w jakimś ciągu historycznym... Począwszy od tej ukamienowanej w Biblii, poprzez Torquemadę, Husa, kobiety z Salem, hitleryzm, numerus clausus, lustrację, śmierć Barbary Blidy ... Co w nas jest takiego, że bezinteresownie (czasem interesownie) skłonni jesteśmy być źli? I żadna religia tego nie potrafi (może nie chce?) wyeliminować. Smutne. Pewnie jestem jak każdy ateista - naiwny.
  • 2013-04-05 19:10 | magda

    Re:Film Bugajskiego - scenariusz z życia wzięty

    Co ma do tego religia? Czlowiek ma wlasna wole, nie zapominaj. I sam podejmuje decyzje, na ktorych podstawie, jesli wierzy w Boga, jest pozniej rozliczany. Chyba, ze sie siedzi w sekcie, gdzie Ci mowia dokladnie co masz robic. Hitleryzm, z tego, co wiem, oparty byl na odrzuceniu religii, wiec nie mozna miec pretensji, ze religia nie umie czegos takiego wyeliminowac. Zlo siedzi w umysle czlowieka – jest to przerazajace i fascynujace zarazem. Trzeba sie z ta czescia czlowieczenstwa nauczyc zyc. Chociaz oczywiscie zdrowe prawo i system kar to juz odrebna historia. Pozdrawiam.
  • 2013-04-05 20:10 | zet

    Re:Film Bugajskiego - scenariusz z życia wzięty

    "Pewnie jestem jak każdy ateista - naiwny. "

    Niekoniecznie. Wskazujesz na cechę, którą dotknięte są wszystkie społeczeństwa posiadające religię dominującą. Przy równowadze w państwie różnorodnych wyznań, cecha jest słabo zaznaczana w codziennym życiu. A nazywa się tę przypadłość "wrogością do innego".
    W Polsce obserwowana od wieków. Poza nią/ w religijnie uzależnionych narodach/ także. Ludzie w swej masie żyją i działają nie dla dobra wspólnego /choćby własnego/ w zgodnej współpracy, ale robią wszystko,co skierowane jest p-ko urojonemu wrogowi. I to ich łączy.Czasem nazywane jest solidarnością pozorowaną. To cecha społeczeństw prymitywnych, w których nie ma łatwego życia nikt wybitny, ponadprzeciętny. Wielu członków takiej społeczności czerpie radość /nawet rozkosz/, jeśli skutecznie uda im się drugiego,"innego" opluć,poniżyć,znieważyć, pozbawić czci, nierzadko majątku.
  • 2013-04-05 22:38 | Art63

    Re:Film Bugajskiego - scenariusz z życia wzięty

    Widziałem. Wstrząsające. Co najwazniejsze, jesli film jest prawdziwy, to mamy do czynienia z cięzkim przestępstwem kryminalnym urzednikow znanych z nazwiska i nawet awansowanych po całej sprawie przeciw obywatelom, do smierci poszkodowanych włącznie. Ciekawe, czy przedstawiciele państwa coś zrobią, czy też może prok. Seremet nie bywa w kinie. Zobaczymy.
  • 2013-04-06 05:06 | magda

    Re:Film Bugajskiego - scenariusz z życia wzięty

    Zgadzam się z Tobą – w polskim społeczeństwie ciężko się żyje. Ale nie jestem pewna, czy to jest wina religii, czy czegoś, co nazywa się w skrócie mentalnością. Chyba nie wyszliśmy jeszcze z poprzedniego systemu i nie mamy społeczeństwa obywatelskiego, gdzie ludzie troszczyli by się nie tylko o swoje cztery litery – i to jest między innymi źródło wzajemnej wrogości, postawy „ja, mnie, moje”. A może z konieczności mamy zbyt długą tradycję przeciwstawiania się władzy, i stąd brak szacunku dla prawa, które obowiązywałoby wszystkich? Czy za przekręty typu „sól drogowa w żywności”, albo „mordercy w karetkach pogotowia” należy obwiniać modlitwy czy raczej wspomnianą mentalność wspomaganą komunizmem (a komunizm to przecież też odejście od Boga i próba stworzenia sztucznego raju na ziemi)?
    A już zupełnie nie rozumiem, co z tym wszystkim ma wspólnego Bóg. O ile religia potrafi przybierać dziwne formy (bo księża to przecież tylko ludzie i nie są nieomylni), to Bóg jest pojęciem bardziej uniwersalnym – ludzie zaczynają dostrzegać rozbieżność pomiędzy tymi dwoma.

    Co prawda nie znam filmu, ale Copernicus już wsadził różne wątki do jednego wora, więc to chyba nie ma znaczenia.
  • 2013-04-06 10:03 | zet

    Re:Film Bugajskiego - scenariusz z życia wzięty

    "Ale nie jestem pewna, czy to jest wina religii, czy czegoś, co nazywa się w skrócie mentalnością."

    W państwie wyznaniowym,a takim jest Polska, to wszystko,co nazywasz mentalnością, kształtuje wiodąca religia.

    "Czy za przekręty typu „sól drogowa w żywności”, albo „mordercy w karetkach pogotowia” należy obwiniać modlitwy czy raczej wspomnianą mentalność wspomaganą komunizmem (a komunizm to przecież też odejście od Boga i próba stworzenia sztucznego raju na ziemi)? "

    Komunizm nie był religią.Usiłował przy okazji swego istnienia wykazać,iż życie bez Boga i modłów jest możliwe. Dzisiaj pokazują to m.in. kraje skandynawskie,także Czechy.
    Przekręty, o których wspominasz to dzieło ludzi wiary. Dzisiaj kradnie,jutro uzyska rozgrzeszenie i może tak czynić nadal. Taka ich religijnie ukształtowana mentalność. W krajach islamskich nie jest inaczej a do komunizmu im daleko.
  • 2013-04-06 17:17 | Copernicus

    Re:Film Bugajskiego - scenariusz z życia wzięty

    "Magda", przecież to ponoć jest kraj katolicki... To co kształtuje poglądy (moralność), jak nie Kościół Rzymskokatolicki?????? Od Konstantyna i Teodozjusza mają pełnię władzy życia i śmierci. Widzisz wyniki? Ja, niestety, widzę. I bardzo mnie to brzydzi.
  • 2013-04-06 17:24 | Copernicus

    Re:Film Bugajskiego - scenariusz z życia wzięty

    Tak mi się jakoś przypomniało i skojarzyło... Parafraza piosenki zwolenników PiS: -wersja moja: "Wystarczą cztery Ziobra i w Polsce będzie "Kobra". Ziobro nie wytrzymał z Kaczyńskim, ale non-stop wsadzałby wszystkich do kryminału. Za cokolwiek. W jednym z odcinków "Czterech pancernych..." pada taki tekst: "taki młody a żandarmska dusza". CBDO.
  • 2013-04-06 17:52 | le_mon

    Re:Film Bugajskiego - scenariusz z życia wzięty

    "Ale nie jestem pewna, czy to jest wina religii, czy czegoś, co nazywa się w skrócie mentalnością."

    Lat temu kilkanaście w pewnej książce spotkałem się z takim oto określeniem: "polskie bezinteresowne sk.......syństwo". Sądzę że autor trafił w dziesiątkę.
  • 2013-04-06 19:20 | magda

    Re:Film Bugajskiego - scenariusz z życia wzięty

    He, he, dzięki, Zet. Wiem, że komunizm to nie religia, może użyłam słowa „raj” w mylący sposób. Komunizm i hitleryzm to systemy przeciwne do tradycyjnej religii; systemy, w których człowiek próbuje stworzyć system dobra i zła na nowo, bez staroświeckiego Boga, i wiemy, czym to się skończyło. Tym samym nie mogę się zgodzić z założeniem, że k. i h. pokazały, że życie bez Boga jest lepsze – chyba wręcz przeciwnie – skoro oparte były na odrzuceniu tradycyjnych pojęć dobra i zła i jednocześnie ich owocem była masowa zagłada i sprowadzenie człowieka do roli narzędzia na potrzeby zrealizowania chorych fantazji przywódców, to chyba świadczy wręcz o tym, że wymazanie religii jest krokiem baaardzo ryzykownym.
    Oczywiste jest, że nie każdy potrzebuje religii – bo niektórzy mogą preferować świecką etykę albo nie potrzebują niczego – to wszystko jest bardzo skomplikowane, dotyczy ukształtowania umysłu, i nie ma tu miejsca na to. Ale najważniejsze jest, że człowiek (jako ogół, nie każdy konkretny Kowalski) wymaga podczas rozwoju jakiejś edukacji dotyczącej dobra/zła. Bo bez tego jest jeszcze gorzej. Jak powiedział jeden były agent KGB, człowiek potrzebuje czegoś, czego nie można położyć na talerz i zjeść, czegoś, czym nie można się owinąć, czegoś nieuchwytnego.
    Oczywiście, to, co ludzie potrafią zrobić z religią, to już zupełnie inna bajka. Czy nie sądzisz, że islam w rękach rozumnego człowieka jest czymś innym niż w rękach zamachowca-samobójcy? Czy nie sądzisz, że katolicyzm w rękach mądrego księdza jest czymś innym niż katolicyzm w rękach pewnego sławnego dyrektora z radia i TV?
    Dalej spytam – naprwadę wierzycie (Ty i Copernicus), że taki skorumpowany urzędnik oszukujący ludzi na grubą kasę martwi się, czy dostanie w niedzielę rozgrzeszenie? Bo ja myślę, że taki kolo w niedzielę robi zakupy w hipermarkecie, nie poświęca swojemu życiu zbyt wiele refleksji, nie mówiąc o refleksji religijnej, i że katolikiem jest tylko wtedy, jak mu córka z brzuchem usiłuje się wcisnąć w białą suknię.

    Inna sprawa, to też różnice pomiędzy różnymi wyznaniami – o tym akurat mam małe pojęcie. Wierzę w Boga, ale od dawna nie potrafię zaakceptować nauki kościoła – długo by wymieniać dlaczego. Może faktycznie rzymski katolicyzm jest gorszy intelektualnie od innych wyznań, i tu jest właśnie cały pies... Myślę, że ksiądz, który mi zagląda pod kołdrę i każe przpraszać za to, że jestem człowiekiem, faktycznie może być przyczyną napięć psychologicznych, a te – wiadomo...
    Niemniej jednak, nie potrafię też zaakceptować obwiniania religii za całe zło, jakie siedzi w umyśle odurzonego alkoholem, słabego, podatnego na manipulację Słowianina (nie obrażać się, to skrajny obraz:)). W końcu intelektualista, człowiek, który się nad czymkolwiek zastanawia w życiu, powinien używać rozumu w połączeniu z religią, nawet dyskutować i nakłaniać swój kościół do ewolucji. A polski katolicyzm jest taki.... miałki. Fakt, że nie wpuszczamy jechowych do domów moim zdaniem świadczy o tym, że nie umielibyśmy z nimi dyskutować, bo poza pewnymi ważnymi podstawami, nie mamy zbyt dużej wiedzy o naszej religii. I tu wracamy do mentalności.


  • 2013-04-07 15:13 | Pola

    Re:Film Bugajskiego - scenariusz z życia wzięty

    Czy socjalizm czerwony i brunatny to też wynik istnienia religii katolickiej?. A wystarczy jedynie przestrzegać dziesięciu przykazań aby był raj na ziemii.