Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Brytyjski sabotaż podczas II wojny. Co prawdą, co legendą?

(3)
Rozmowa z brytyjskim historykiem Nigelem Westem, ekspertem od spraw wywiadu i szpiegostwa o legendzie słynnej organizacji wywiadowczej Special Operations Executive.
  • 2013-04-07 18:23 | muffin666

    Brytyjski sabotaż podczas II wojny. Co prawdą, co legendą?

    "Książkę zadedykowałem mojemu przyjacielowi, którego zrzucono na spadochronie na Śląsku, gdzie po dwóch dniach został aresztowany i skazany na śmierć."

    Zważywszy, że Nigel West urodził sie w roku 1951 i zakładając że jego przyjaciel zginął gdy autor miał np 20 lat, jaka operacja szpiegowska wymagająca zrzutu agenta na Śląsku miała miejsce we wczesnych latach siedemdziesiątych XX wieku? A może to po prostu zwykła pomyłka i chodziło np o dziadka przyjaciela. Proszę o wyjaśnienie lub sprostowanie.
  • 2013-04-09 06:27 | SLONZOK

    Re:Brytyjski sabotaż podczas II wojny. Co prawdą, co legendą?

    "We Włoszech organizacja nazywała się Gladio." - Nie, operacja "Gladio"(miecz) byla brzydkim amerykanskim antykomunistycznym "programem" i w jego ramach bylo pelno takich akcji (w tym tez morderstw) w wielu krajach, np. tez w Grecji. A wiec jeszcze raz: "Gladio" to nie tylko wloski temat.
  • 2013-05-04 22:05 | micyk

    Re:Brytyjski sabotaż podczas II wojny. Co prawdą, co legendą?

    Brytyjskie organizacje, firmy i przedsiewziecia to jeden wielki obraz nedzy i rozpaczy. Balagan wewnetrzny i brak umiejetnosci podejmowania konstruktywnych decyzji w strategicznie szybkim tempie jest przykrywany przez arogancje i bufonade - tak bylo kiedys i jest do dzisiaj.
    Pokolonialne zloto sie kiedys skonczy i zobaczymy jak zenujacy, zakompleksiony i smiesznie maly jest to narodek.
    Dzieki USA jezyk angielski stal sie nowym lingua franca, dajac brytyjczykom latwosc obracania sie na arenie miedzynarodowej ale brytania przestala juz dawno byc wielka i zostala juz tylko Zjednoczonym Krolestwem.
    Trzymam kciuki za walecznych Szkotow zeby uzyskali niepodleglosc i wyzwolili sie z tej unii.