Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Guzikologia

(1)
2013-04-13 00:52 | kowalskil
Technologia czy guzikologia?

Czytam ksiazke J. Klugera, wydana w roku 2008. Nazywa sie "Simpexity". W rozdzial 9 autor pisze: "Gadzety elektronowe rozwijaja sie w warjackim tempie. ... Nie odnosi sie to tylko do nowoczesnego telewizora, lub aparatu fotograficznego, lub do komorki telefonicznej z 27 ioma guzikami (majacej ekran z 21 menu i opis poslugiwania sie na 124 stronach) ...

Kupienie takiego gadzetu nie prowadzi juz do prostych 'plug-and-play' czynnosci, jak bywalo dawniej. Prowadzi ono do zmudnych, pozbawionych przyjemnosci, czynnosci. Mam na mysli rozpakowywanie, czytanie, rozwazania, konfiguracje, sprawdzania, przekleństwa, re-konfiguracji, itd. Prowadzi to czesto porzuceniem projektu lub kilkakrotnymi kontaktowaniami sie z pomoca techniczna. W koncu gadzet zaczyna dzialac, mniejwiecej tak jak chcemy, przynajmniej do chwili gdy ogloszenie "awarja, popelniles blad numer 1234" pojawia na ekranie. Gadzet przestaje dzialac i trzeba wszystko zacząć od nowa .... "

Autor rozumie koniecznosc niektorych komplikacj ale oburzony jest latwymi-do-ominiecia komplikacjami. Nie widze niestety, przynajmniej w rozdziale ktory czytam, rozwazan na temat wplywu tego rodzaju komplikacji na rozwoj umyslowy mlodziezy. Mysle o tych dla ktorych opanowanie gadzetow sprowadza sie do naciskania guzikow, nie o tych ktorzy budowali sobie proste-kiedys odbiorniki radiowe, reperowali proste-kiedys traktory, samochody, zegary, lodki zaglowe, itd.

Jakie podejscie, naciskanie guzikow czy samdzielne budowanie i reperowanie gadzetow, jest bardziej pozyteczne, z punktu widzenia przygotowywania nastepnych pokolen technologow?

Ludwik Kowalski
http://ludkow.info/byt