Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pies czyli kot

(31)
Trzecia rocznica katastrofy smoleńskiej przebiegała w Warszawie w nastroju raczej optymistycznym.
  • 2013-04-17 10:02 | żyga

    pies czy kot

    Stanisławie Kochany.To nie jest przerost formy nad treścią.Jest odwrotnie.Czytam i śmieję się przez łzy.Zdarzenia i głupota ziomkow przekracza wyobrażnię.aOPIsanie rzeczywistości możliwe tylko ,z duża doza ironii.I Pan Stanisłwie Kochany celnie w to trafił.Nobel za pisane słowo.
  • 2013-04-17 10:24 | JacekP

    Re:Pies czyli kot

    Następną statuę należy umieścić na powolutku rotującej platformie. Cóż to będzie za wzruszający i majestatyczny widok - i wszelkie spory ustaną.
  • 2013-04-17 11:31 | ewa80

    Re:Pies czyli kot

    Kocham Pana Panie Stasiu! Politykę zaczynam zawsze od "Psa i kota". Trzyma mnie Pan przy życiu /a jestem tylko 4 lata młodsza od Pana/. Proszę pogłaskać pieski ode mnie.""
  • 2013-04-17 12:43 | agentwrogiegoukladu

    To jest statua na miarę naszych możliwości!

    My tą statuą otwieramy oczy niedowiarkom! Mówimy: to jest nasza statua papieża, przez nas zrobiona, i to nie jest nasze ostatnie słowo!
  • 2013-04-17 12:48 | Niestygmatyzujący

    O felietonie - rozmaicie

    Panie Stanisławie Kochany,

    niech Pan nie przesadza z tymi psami, a konkretnie z ich ilością! Na pewno pamięta Pan, jak fatalnie skończył wywiadowca Bretschneider. Wiem, wiem - Pan Stanisław Kochany psy z miłości przygarnia, nie w celach operacyjnych. Jasne. Tym niemniej, ostrzegawczy rys wspólny z historią wywiadowcy Bretschneidera znajduję - on też popierał Cesarza, i to na dodatek także w czasach, gdy Jego popularność raczej spadała.

    A propos psów jeszcze - moje ukochane psisko uwielbiało, gdy w telewizorze pojawiał się pewien redaktor. Mądre zwierzę wiedziało, ze zaraz wyłączę telewizor i pójdziemy na spacer.

    A z tym "ludem smoleńskim" to ma oczywiście Pan Stanisław Kochany rację. Że niby stygmatyzowanie kilku milionów ludzi? Eh, histeria i przesada! Zresztą, przeżyli "zaplutego karła reakcji", "element antysocjalistyczny" i "zoologicznego antykomunistę", to i z niewinnym "ludem smoleńskim" dadzą sobie radę. Toż to prawie pieszczotliwe!

    Ukłony dla Pana Stanisława Kochanego i całej sfory (o psach myślę oczywiście)!
  • 2013-04-17 13:02 | angielski_kochanek

    Re:Pies czyli kot

    Ja bym poszedł jeszcze dalej i zrobił pomnik a'la Światowid... Papa patrzący w cztery strony świata... To dopiero byłby maksior! :)
  • 2013-04-17 13:36 | Basia

    Re:Pies czyli kot

    A ja jestem 22 lata starsza od Pana Stasia, ale też GO KOCHAM - bo jest normalny i jak mówi (lub pisze) to ja wszystko rozumiem w przeciwieństwie do tego co mówią (lub piszą) inni prezesi.
  • 2013-04-17 14:54 | Ana

    Re:Pies czyli kot

    Pan Stanislaw jak zwykle w wielkiej formie!!
    Chociaz chcialo by sie smiac z radoscia,a nie przez lzy i bezsilnosc'.

    A skoro bylo o "statuii",to moze zrobic przechodnia??? Byloby sie o co bic,a i z procesja odprowadzac,no i zawszec to taniej!!
  • 2013-04-17 15:42 | ewa80

    Re:Pies czyli kot

    Spodobał mmnie się pomysł z tym pomnikiem a-la Światowid. Że też nikt na to nie wpadł!
  • 2013-04-17 17:47 | Stary Polak z PRL-u

    Re:Pies czyli kot

    Było warto gapić się w telewizor na Suwalszczyźnie? Było piznąć grata w topielisko i spokój. Ja już tej papki nie trawię. I z abonamentu się wypisałem. Od razu mi lepiej. Pozdrawiam oczywiście.
  • 2013-04-17 17:47 | Niestygmatyzujący

    Projekcja

    Z tym pomnikiem a la Światowit mechanizm pomysłu wydaje mi się być prosty: to projektująca z podświadomości tęsknota za pomnikiem o czterech twarzach, zwanym Czterema Śpiącymi.
    Sprawę pewnie dodatkowo zaognia fakt, że terenem, na którym stali Śpiący, zarządza osoba, należąca do Ruchu Odnowy w Duchu Świętym. Pięść gniewnie zaciśnięta aż sama się zwraca ku Częstochowie.
  • 2013-04-17 21:11 | punkt.widzenia

    Biedne psiaki

    Panie Stanisławie. Że Pan z dziennikarsko-satyrycznego obowiązku ogląda TV, to rozumiem, ale dlaczego zmusza Pan do tego swoje psy? Co te biedne zwierzaki Panu złego zrobiły, że Pan je na tak sromotne katusze naraża?

    Pozdrawiam serdecznie z Miasta Świętej Wieży (do niedawna, bo obecnie Świętej Wieży i Największej Statui...)
    Jan Paweł II, to się musi w grobie przewracać jak gdzieś tam z "góry" widzi te wszystkie pomniki, popiersia, obeliski, tablice i inne jarmarczne "obiekty uwielbienia"....

    Jonasz D.
  • 2013-04-18 01:08 | JER-11

    Re:Pies czyli kot

    "Jan Paweł II, to się musi w grobie przewracać jak gdzieś tam z "góry" widzi te wszystkie pomniki, popiersia, obeliski, tablice i inne jarmarczne "obiekty uwielbienia"...."

    Zaczeto budowac i stawiac rozne figurki i figury juz za zycia Jana Pawla II
    ... i z tego co wiadomo nigdy nie zaprotestowal !!!
  • 2013-04-18 05:36 | el

    Re:Pies czyli kot

    Ulzylo mi, ze ufff! Dziekuje, ze Pan wrocil, bo wydanie internetowe bez Pana felietonu jest niewiele warte. A i jeszcze dziekuje za wyjasnienie przebieglej taktyki PolskeZbawa, bo naprawde dotad nie udalo mi sie jej rozszyfrowac, a to taka prosta i zreczna taktyka...
  • 2013-04-18 08:18 | odbywatel

    Re:Pies czyli kot

    A może najlepszym rozwiązaniem dla pomnika papieża byłoby umieszczenie go na obrotowej platformie, która w ciągu godziny wykonywałaby pełny obrót? No bo szybciej to już chyba nie, gdyż przypominałoby to już karuzelę.
  • 2013-04-18 09:16 | Rychard

    Bardzo proszę nie spóźniać się z felietonem.

    To jest nieludzkie i nieodpowiedzialne.
  • 2013-04-18 10:02 | ziołolipa

    Re:Pies czyli kot

    Niby z Pana taki miłośnik psów. Pytam sie co one Panu zrobiły, że tak zostały pokarane, by musiały oglądać manifestację? Złożę donos do Towarzystwa Opieki Nad Zwierzętami
  • 2013-04-18 10:19 | Roman

    Re:Pies czyli kot

    Sposób reakcji Jana Pawła II na wyrazy uwielbienia, wskazywałyby raczej ,że byłby dumny ze swych owieczek,że potrafią tak wielkim dziełem uczcić pasterza i jego dokonania.
  • 2013-04-18 10:58 | Yaros

    Re:Pies czyli kot

    Może ten pomnik na karuzelę dać??
    Problem zniknie bo będzie patrzył we wszystkie strony
  • 2013-04-18 18:56 | herbapol

    RePomnik

    Panie Tym,Pan to jesteś jajcarz,a może nawet Hanussen.Ile to lat temu przewidział Pan,że postawimy pomnik "na miarę naszych aspiracji" czy jakoś tam.Szkoda tylko,że "oczko temu Janu nie wypadło",bo przepowiednia byłaby perfekt.
  • 2013-04-18 21:57 | punkt.widzenia

    Re:Pies czyli kot

    "... i z tego co wiadomo nigdy nie zaprotestowal !!! "

    Jest Pan/Pani tego w 100%pewny/a? To fakt, czy też stwierdzenie "z tego co wiadomo" oznacza tyle co "gdzieś słyszałem", albo "chyba ktoś tak kiedyś mówił"?
    Pytam, bo ja nie znam Jego biografii tak szczegółowo, żeby ze 100% pewnością stwierdzić, że "nigdy nie protestował".
  • 2013-04-18 22:08 | punkt.widzenia

    Re:Pies czyli kot

    O jakim "sposobie reakcji" mówimy? Jakiś konkretny przykład mogę prosić?
  • 2013-04-18 22:19 | punkt.widzenia

    Re:Pies czyli kot

    "Zaczeto budowac i stawiac rozne figurki i figury juz za zycia Jana Pawla II "

    i jeszcze jedno - ile tych pomników i gdzie postawiono za Jego życia i za jego wiedzą ???
  • 2013-04-19 03:06 | Druid

    Re:Pies czyli kot

    To jest optymistycznym sygnałem ( według mnie oczywista), że oto toto z poliestru i szklanego włókna jest wewnątrz puste. Niestety, w odróżnieniu od "betonu i stali" baaaardzo długo się rozkłada w przyrodzie. Niepokojace, ale moze by w formie krasnala cóś zacząć? "Bad Simpson" z miasta Świebodzineiro już się zaczął kruszyć. Może pieskom dostęp wzbroniony?
  • 2013-04-19 12:02 | bebe

    Re:Pies czyli kot

    I tak należy komentować ten cyrk, zwany obchodami smoleńskimi. Wyrazy współczucia dla normalnych ludzi, wdów i wdowców po tej tragedii, którzy co roku muszą przez takie coś przechodzić.
  • 2013-04-20 10:05 | jakon52

    Re:Pies czyli kot

    Stępił się Tymowi dowcip.Brzmi jak tani komediodramat.Śmieszne jest to,że to ma być śmieszne a dramatyczne że ludzie się z tego śmieją. Chcecie się państwo pośmiać to zapraszam....http://www.youtube.com/watch?v=g8Xb5sIrzUs&feature=youtu.be
  • 2013-04-20 15:50 | rozek12

    Re:Pies czyli kot

    Wtedy pojawiłby się problem czy karuzela ma być prawoskrętna czy też lewoskrętna.
  • 2013-04-21 11:25 | Ano taki, że co najmniej jeden swój pomnik

    Re:Pies czyli kot

    JP2 za życia osobiście poświęcił.
  • 2013-04-21 21:17 | Ted

    Re:Pies czyli kot

    a gdyby statuja trzymała testament:"pozwólcie mi odejść do ojca"(dokument),baranki dowiedziałyby się o jednoznacznym! drogowskazie (niebawem świętego)dotyczącym eutanazji.
  • 2013-04-21 21:36 | punkt.widzenia

    który?

    a konkretnie, to który, gdzie i kiedy?
  • 2013-05-02 17:40 | Noreck

    Re:Pies czyli kot

    A mnie spodobał się "prezydęcki ożeł" , taki ładny jak MIS. Co pan na to panie Tym?