Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Ciemna strona rozmaitych psychoterapii

(6)
Rozmowa z dr. Tomaszem Witkowskim o ciemnych i niebezpiecznych stronach psychologii i psychoterapii.
  • 2013-04-25 14:30 | m.

    Kapłani kultu cargo

    Dodam jeszcze, ze wielu psychologów tak naprawde bardziej potrzebuje terapii, niz ich pacjenci... Znam wielu psychologów i przynajmniej dwie osoby kwalifikuja sie na ostry dyzur, pozastali sa w wiekszosci albo niestabilni albo maja ciezka depresje. Zaufalabym moze dwóm ze znanych mi specjalistów...
    Jedna z pan wysylala mi pogrózki przez internet. Nie znamy sie, mieszka w innym miescie i nie mamy wspólnych znajomych, po prostu wybrala mnie na chybil trafil. Najpierw próbowala sie dowiedziec czy chodze z jej bylym chlopakiem, kiedy zignorowalam jej maile zaczela mi odgrazac, ze jej departament pozwie mnie do sadu (sic) za to, ze zadaje sie z jej bylym (nie wiem kto to jest, nigdy mi nie powiedziala jak sie ten pan nazywa, prawdopodobnie nie istnieje).
    Zapowiedziala, ze nigdy nie da mi spokoju i aby pokazac jaka jest wazna zaczela mi wysylac swoje cv, coraz bardziej ubarwione. (Byla doktorantka na jednej z madryckich uczelni bez wiekszych osiagniec, ale za to wszystko bylo wyolbrzymione do granic mozliwosci). Po kilku dniach wyslalam kompilacje jej wiadomosci do jej departamentu z prosbe o kontrole nad pracownikiem, albo zloze skarge ze napastowanie. Dostala niezly opieprz i zabawa sie skonczyla. O drugiej pani juz kiedys pisalam: wszyscy sa wariatami albo ja przesladuja, wspólpracownicy, sasiedzi, urzednicy w banku, pisala skargi na pania z kwiaciarni, która nie pozwolila jej zaplacic 4 euro karta kredytowa etc. kwiaty byly dla nas, przyniosla je nam tydzien pózniej, kiedy juz uschly. Kiedys poszla za moimi znajomymi na ich randke i towarzyszyla im przez jakies 4 godziny az do pólnocy, kiedy wreszcie udalo im sie uciec. Byla przekonana, ze króliki jedza wiewiórki i golebie, kanarek wydlubie jej oczy a mój 4-tygodniowy kotek ja smiertelnie pogryzie. Kiedy pojawila sie ptasia grypa w Meksyku natychmiast zglosila sie na pogotowie, mimo ze nigdy w Meksyku nie byla ani nie miala zadnych objawów. Obie panie specjalizuja sie w psychologii dzieciecej. To ja juz chyba wole "terapie" z delfinami, albo i z rekinami
  • 2013-05-10 09:24 | psyche

    Re:Ciemna strona rozmaitych psychoterapii

    Z dwoma rzeczami o których mówi Pan Witkowski się zgadzam i są bardzo ważne:
    1. etyka psychologa - studiuję psychologię (na SWPS), to moje drugie studia i niestety poziom norm etycznych który prezentują studenci (to szkoła dla osób z magistrem) jest zatrważający - samo podejście do przedmiotów, do ważnych problemów psychologii (problem pojęć). Zastanawiam się czy Ci ludzie zdają sobie sprawę z odpowiedzialności jaka na nich spoczywa? Może najlepiej zakazać wykonywać zawodu ludziom z samym mgr psychologii?

    2. Poziom nauczania też niestety jest niski - mało akcentuje się rzeczy najważniejsze: ontologię, etykę.

    Jeśli chodzi o psychoterapię i o Freuda z autorem się nie zgadzam, gdyż nie był nigdy terapeutą, naukowcem też już nie jest, jest biznesmenem i sprzedaje książki. Żaden poważny psychoterapeuta nie powie że system Freuda jest naukowy, nie jest ale to nie znaczy że to źle - nauka nie jest wszystkiego w stanie (jeszcze) wyjaśnić.



  • 2015-08-17 00:11 | Qba72

    Re:Ciemna strona rozmaitych psychoterapii

    O NLP. Pan Wtkowski zapomina, że NLP jest ogromną narzędziownią i sprowadzanie jej tylko do systemów reprezentacji jest szczątkowe i fragmentaryczne. Zapomina też (a może nie wie), że ogrom technik NLP czerpie również swoje korzenie z chwalonej przez Niego terapii behawioralno-poznawczej. NLP to kilkaset technik z różnych prądów,które działają, co potwierdzają faktyczne zmiany u pacjentów i klientów. W tym kontekście pokuszę się o stwierdzenie, że lepsze to niż Freud. Subiektywnie oczywiście, tak jak tekst Pana Witkowskiego.
  • 2015-08-17 20:44 | jakowalski

    Psychoanaliza to pseudonauka i szarlataneria!

    W latach 1930tych w USA bardzo modna była psychoanaliza i każdy, kto był w Ameryce, a szczególnie w NYC kimś, odwiedzał regularnie swojego psychoanalityka, a ten z kolei znajdował u pacjenta mnóstwo kompleksów, wymagających kolejnych, jakże kosztownych wizyt. Ale kiedy giełda w NYC się załamała, to wielu zamożnych Amerykanów mocno zbiedniało i nie było ich dłużej stać na te kosztowne wizyty u psychoanalityka. Wyszło to tym byłym pacjentom podwójnie na dobre: okazało się, że nie mają oni żadnych kompleksów, a za zaoszczędzone pieniądze z powodu zaprzestania wizyt u psychoanalityka, mogli oni przeżyć ciężkie czasy...
  • 2017-03-02 16:42 | ecres

    Re:Ciemna strona rozmaitych psychoterapii

    Psychologia zajmuje się tym, co wchodzi do mózgu ,i tym co z niego wychodzi,.Nie interesuje się tym ,jak mózg te informacje przetwarza.Dlatego nie jest nauką ,a narzędziem do dodawania otuchy pokrzywdzonym ,przez rzeczywistość .Stąd wiele kierunków badań ,które nigdy nie skońcżą się sukcesem ,zanim nie poznamy przepływów prądu w głowie.Z psychiatrią jest trochę lepiej ,ale trzeba czekać na urodzenie mędrców ,którzy odrzuca paradygmat kartezjański ,czyli analiżę ,a głównym narzędziem badawczym będzie synteza.
  • 2017-03-02 17:15 | wiwada

    Re:Ciemna strona rozmaitych psychoterapii

    pracowałem w szpitalu psychiatrycznym i nie dziwię się lekarzom, że wolą dawać tabletki, niż zlecać psychoterapię; sami psychologowie nie okazują swoim metodom zaufania