Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kościół rzymski, pedofilski

(3)
2013-05-27 11:17 | Redemptor
Koniec zmowy milczenia

Ujawniane są kolejne skandale pedofilskie, pokazujące stosowaną w praktyce obłudną zasadę milczenia na temat przestępstw seksualnych w wykonaniu duchownych.

Wielki wkład w tę zasadę ma błogosławiony Pius IX, który 20 lutego 1866 roku zatwierdził instrukcję będącą pierwowzorem Crimen Sollicitationis. Stanowiła ona uzupełnienie i uszczegółowienie instrukcji Sacramentum Poenitentiae Benedykta XIV z 1741 roku. W punkcie 14 nakazywała zachowanie największej tajności spraw mogących narazić Kościół i kler na hańbę - m.in. przez złożenie przysięgi milczenia przez wszystkich mających z nimi do czynienia - tak podczas sprawy, jak i na wsze czasy.

Tajemnice mogące zagrozić Kościołowi instrukcja polecała zabierać do grobu. Po wydaniu Kodeksu prawa kanonicznego w 1917 roku pojawiła się potrzeba wydania nowej instrukcji. Ta powstała w 1922 roku i prawie niczym nie różniła się od następnej z 1962 roku, czyli sławnej Crimen Sollicitationis. Tak więc już w XIX wieku Kościół zdawał sobie sprawę z „konieczności" obejmowania „tajemnicą pontyfikalną" (która niczym nie różniła się od mafijnej omerty) przestępstw seksualnych - na sto lat przed rewolucją seksualną, którą kardynał Christoph Schonborn chciałby oskarżyć o spowodowanie rozkwitu pedofilii.

W 1962 roku Kongregacja Nauki Wiary (od 25 listopada 1981 jej szefem był Joseph Ratzinger) wysłała do wszystkich biskupów na świecie tajną instrukcję Crimen Sollicitationis, która pozostała w mocy do 2001 roku. Nakazywała ona ukrywanie przestępstw kleru za wszelką cenę, aby nie splamić dobrego (sic!) imienia Kościoła. Dopiero 30 kwietnia 2001 roku Wielki Heros Cnót Wszelakich czyli Jan Paweł II wydał list apostolski Sacramentorum sanctitatis tutela, a 18 maja 2001 ówczesny prefekt Kongregacji Nauki Wiary, a obecny papież, wydał dokument De delictis gavioribus („O poważnych przestępstwach"), określający nowe zasady postępowania.

List apostolski z 2001 roku potwierdził publicznie istnienie Crimen Sollicitationis. Potrzeba było jednak zażartej batalii prawnej w obronie ofiar molestowania seksualnego, by to się stało. Instrukcja z 1962 roku, choć oficjalnie odnosiła się do nakłaniania do seksu podczas spowiedzi, nie ograniczała się do niego. Obejmowała cztery czyny: nakłanianie do seksu, homoseksualizm, pedofilię i zoo-filię. To wszystko przeniesiono z instrukcji z 1922 roku, kiedy o „świerszczykach" i tabletkach antykoncepcyjnych, które rzekomo tak deprawują księży (rewolucja seksualna!), nikomu się jeszcze nie śniło...
O sakralna obłudo! O eklezjalna hipokryzjo!

Dopiero w styczniu 2010 roku, po udokumentowaniu procederu ochraniania pedofilów przez biskupów w Irlandii i zapłacie 2 miliardów dolarów odszkodowań w samych tylko Stanach Zjednoczonych, Watykan najwyraźniej się poddał - kardynał Claudio Hummes w wywiadzie dla „L'Osservatore Romano" obiecał przekazywanie informacji o pedofilach władzom świeckim, ale... po uznaniu ich za winnych przez Kościół. Czyli w praktyce chodzi o wyrzucanie ze swego gniazda tych, o których wiadomo, że prędzej czy później staną się źródłem problemów. Nie ma mowy o stosowaniu standardów, jakie obowiązują poza Kościołem, czyli informowaniu władz o podejrzeniach i zostawianiu im śledztwa. Kościół nadal chce być sędzią we własnej sprawie. Mimo to prasa włoska nazwała wydarzenie początkiem nowej epoki.

Można zaryzykować twierdzenie, że Watykan - po półtorawiekowej tradycji utrzymywania w sekrecie tego, co może narazić go na utratę autorytetu - nie jest w stanie zdobyć się na nic więcej niż wyrzucanie ze swojego grona „zgniłych jabłek". Bez doktrynalnego „trzęsienia ziemi" i usunięcia przyczyn kryzysu skandale pedofilskie będą wybuchały z miesiąca na miesiąc przez kolejne lata, aż zamienią się w jedno pasmo przedłużonej agonii.

Biada Wam faryzeusze jedne...
  • 2013-05-31 15:49 | RysZiel

    Sąd Polski złodziejski


    Sędzia ukradł kiełbasę za 6 zł. Straci...
    Redemptor jeżeli zarzucasz instytucjom w których jest taki sam margines ludzi nieuczciwych jak i we wszystkich innych to zastanów się. Zrobiłem identycznie jak Pan podając przykład, który wcale nie jest odosobniony. Jeżeli wiesz z jakich ludzi składa się polskie społeczeństwo i są oni szwedzie to nie miej pretensji do instytucji a mniej do niektórych ludzi tam będących.
    Przy okazji dodam, że szydzenie z wiary jest karalne również przez sędziów takich jak pokazałem.
  • 2013-06-21 21:22 | Redemptor

    Re:Kościół rzymski, pedofilski

    Wielebny Ryszardzie Ziel...
    Z jakiej wiary i jakie szydzenie? To, że Pan na Watykanie zwany Wielkim Herosem Cnót Wszelakich ksywa JP2 co to go prą na ołtarze wespół z b. prefektem Kongregacji Doktryny Wiary kandydatem na ołtarze ksywa Benedykt XVI skrywali pedofilstwo, mataczyli, zacierali ślady - to jest wyłączone z krytyki?
    To, że ta Stajnia Augiasza chyli się ku upadkowi to też ma pozostawać tajemnicą?
    Zaprawdę powiadam Wam Najdostojniejsi Siostry i Bracia,
    - godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne aby obnażać prawdziwe oblicza kościelnych oszustów, seksualnych dewiantów i zbrodniarzy, społecznych pasożytów, specjalistów od interpretowania życzeń Pana Stwórcy Wszechrzeczy, którzy na twarzach nosili i noszą faryzejską maskę pokory oraz pobożności, w ustach świętobliwie pieszczą słowa miłości, miłosierdzia i przebaczenia, ale serca zawsze mają kamienne i zimne, dusze pychą, rozpustą, zaś usta obłudą i hipokryzją wypełnione a dłonie wiecznie głodne mamony.Rzymski katolicyzm jest szkołą szalbierstwa, hipokryzji i cynizmu. Toż to ten ewangeliczny „Wielki Babilon, matka wszetecznic i obrzydliwości ziemi. Tej ziemi!
    Nie ma kłamstwa, na które nie byliby gotowi, gdy chodzi o zwalczanie przeciwnika; nie ma bredni, której by w swoje owieczki (i baranki) nie spodziewali się wmówić. Sprowadzają walkę do tumanienia i terroryzowania najciemniejszych w nadziei, że w ten sposób zawsze będą mieli większość.
    Czyż jego wyznawcy nie słyszą „głosu z nieba mówiącego: Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające. Bo grzechy jego narosły aż do nieba i Bóg przywołał na pamięć jego niesprawiedliwe uczynki" ? (Ap 18. 4).