Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Ile ochrony, ile jawności informacji

(7)
Kiedy przeszkadza nam zbieranie danych na nasz temat, a kiedy nie?
  • 2013-06-17 12:11 | Jan Kowalski

    A o czym jest ten artykuł?

    O czym jest ten artykuł? Ma nas oswoić z tym, że jesteśmy inwigilowani?
  • 2013-06-17 18:18 | marek

    Re:Ile ochrony, ile jawności informacji

    "czy będziemy tkwić w przekonaniu, że inni są źli i chcą wykorzystać wiedzę o nas przeciwko nam?"

    niepotrzebnie robi Pan z tego "czarne-biale", tj. albo dla nas, albo przeciwko nam. Wykorzystanie wiedzy jest po prostu dla "nich" samych, a scisle mowiac, dla ich zyskow, bo do tego sie to sprowadza, przynajmniej w dziedzinie komercyjnej.
    nb, osobiscie uwazam, ze dzialanie "dla nich", przynosi - mnie samemu - wiecej strat, niz korzysci, i w tym sensie, zgadzam sie, jest "przeciw" mnie. Ale to troche inny temat.
  • 2013-06-18 10:06 | The Central Scrutinizer

    Re:Ile ochrony, ile jawności informacji

    "Zawsze możemy zażądać usunięcia naszych danych z bazy."

    Jedyną, niezmienną odpowiedzią, jaką słyszę, kiedy żądam usunięcia mojego numeru telefonu jest:
    "Bardzo nam przykro, ale pracuję w firmie wynajętej jedynie do telefonowania i nie mam dostępu do bazy danych ani żadnych możliwości powiadomienia kogokolwiek o Pana żądaniu."
  • 2013-06-18 11:59 | jurganovy

    Kiedy przeszkadza nam zbieranie danych na nasz temat, a kiedy nie?

    Jak stwierdza klasyk "niewinni ni mają się czego bac".

    Haczyk jest w tym ,że to "klasyk/oni" ustalają kto jest niewinny.
    "Niewinnośc" nie jest dana na zawsze.Kryterium "niewinności" ustala klasyk wedle swoich aktualnych potrzeb.
  • 2013-06-18 17:31 | koko spoko

    Re:Ile ochrony, ile jawności informacji

    A ja jak pytam, skąd mają mój numer to słyszę, że to komputer wylosował numer na chybił trafił. Tak teraz gadają. No cóż, myślę, że to co się stało z mailami - mam na myśli spam - nie ominie również telefonów. Niby dlaczego nie mamy dostawać dziennie dziesiątek telefonów od instytucji, które w geście dobrej woli robią losowanie numerów i szczęściarzom oferują swoje produkty? Za jakiś czas bez dobrej antyspamerskiej aplikacji nie warto będzie w ogóle włączać telefonu, to tylko kwestia czasu.
  • 2013-06-19 10:07 | The Central Scrutinizer

    Re:Ile ochrony, ile jawności informacji

    Tylko że maile można filtrować na podstawie adresu, domeny, słów kluczowych.
    A jak filtrować numer telefonu?
    Coraz częściej myślę o podawaniu (tam, gdzie numer jest "wymagany") fałszywego, albo jakiegoś prepaida, który będzie leżał w szufladzie.
  • 2013-06-27 19:51 | RysZiel

    Re:Ile ochrony, ile jawności informacji

    Tłumaczenie naszym dobrem jest tak głupie jak głupie jest zbieranie danych.
    Nasze dane od urodzenia mają wszyscy i są bezczelnie wykorzystywane przeciwko nam i wcale nie służące naszemu dobru. Dodam, ze w internecie handluje się danymi w sposób jawny a i takie fora to nic innego jak zbieranie danych