Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jak uchodźcy stają się przesiedleńcami

(11)
Jeśli pomyślnie przejdą serię testów, z uchodźców staną się przesiedleńcami. Osiądą w Stanach Zjednoczonych, Australii, Kanadzie i wielu krajach Unii.
  • 2013-06-21 12:18 | skikam

    z Sheffield

    Mieszkam w Sheffield i pracuje w sektorze społecznym. Mój przełożony opowiadał jak w imieniu organizacji pomocowych witał grupę kilkunastu świeżo przybyłych do kraju irakijczykow którzy pierwszy raz w życiu widzieli śnieg. Nie byli szczęśliwi :)

    Interesujący artykuł, a Sheffield to naprawdę tygiel narodów. Zapraszam
  • 2013-06-21 12:55 | Etyk

    Re:Jak uchodźcy stają się przesiedleńcami

    W Londynie widac mase bezdomnych Brytyjczykow, a tymczasem wladze Zjednoczonego Krolestwa rodzaja domy oraz pieniadze imigrantom ekonomicznym z III swiata, czyli osobom, ktore nie maja zadnego prawa do azylu politycznego.
    I zgoda, Sheffield to naprawdę tygiel narodów. Ale to nic dobrego temu miastu nie wrozy!
  • 2013-06-21 16:10 | magea23

    Re:Jak uchodźcy stają się przesiedleńcami

    Zgadzam sie czesciowo z opinia, ze Wielka Brytania wydaje sie zapominac o swoich wlasnych obywatelach, dofinansowujac obcokrajowcow.
    Ale ktos urodzony w Wielkiej Brytanii ma wiele szans na to, zeby swojego zycia nie zaprzepascic i nie wyladowac na ulicy. Dziewczyna urodzona w obozie dla uchodzcow szanse ma niewielkie.
    Moze motywacja jest taka: pomoc tym nielicznym, ktorym sie da i miec nadzieje, ze jakos sie to z oplaci, czyli zyska sie lojalnego i ciezko pracujacego obywatela..
  • 2013-06-21 20:34 | herbapol

    Re:Etyk

    Typowo polski komentarz,panie Etyk.Sporo szczęścia mają ci ludzie,że osoby decydujące o ich prawie pobytu w WB myślą trochę inaczej niż ty.I nie porównuj ich z bezdomnymi Brytyjczykami,bo to zupełnie inna para butów.W systemie opieki socjalnej,jaki oferują swoim obywatelom kraje starej Unii,trzeba naprawdę mocno się starać,by zostać bezdomnym.A co do "tygla" to Brytyjczycy,jako obywatele byłego już mocarstwa kolonijalnego,mają z tym spore doświadczenie,nie to co etyk z Podlasia.Polska nie uczestniczy w tym przedsięwzięciu,więc nie musisz się obawiać,że ten tygiel dotrze do nas.Polska nie była zdolna nawet do tego,by z terenów byłego Związku Radzieckiego ściągnąć do kraju Polaków.Tym różnimy się od innych.Naszą mentalnością.
  • 2013-06-22 07:44 | Etyk

    Re:Jak uchodźcy stają się przesiedleńcami

    My Dear Herbapol,
    Malo wiesz o systemie opieki socjalnej na Zachodzie, a szczegolnie jak latwo jest tam wyladowac na ulicy. W tej sytucji wielkim bledem jest przyjmowanie tam imigrantow ekonomicznych, sczegolnie z III swiata, ludzi z zupelnie innej kultury, ktorzy na ogol nic nie wnosza do kraju swego nowego osiedlenia poza licznymi problemami natury ekonomicznej, religijnej oraz obyczajowej.
    Poza tym, to ja od wielu lat mieszkam na terenie dawnej brytyjskiej kolonii a pozniej dominium, a wiec wiem, jakie problemy wynikaja z przyjmowania imigrantow z zupelnie innej kultury. Ciesze sie takze, ze Polska nie bierze udzialu w tym, z gory skazanym na kleske, eksperymencie 'multi-kulti", ktory stanowi tylko zrodlo rasizmu i zwiazanych z nim problemow.
    Poza tym, to Polacy wyemigrowali z obszaru b. ZSRR zaraz po II Wojnie Swiatowej, a ostatni Polacy opuscili b. ZSRR za Gomulki, juz pod koniec lat 1950tych. I nie widze nic zlego w tym, ze jakis narod chce zachowac swa tozsamosc kulturowa.
  • 2013-06-22 22:19 | herbapol

    Re: 2. etykowi

    Powiadasz.że mało wiem o systemie opieki socjalnej na Zachodzie? Nie mam ambicji wiedzieć wszystko na ten temat,wszak mieszkam tutaj na tzw.Zachodzie dopiero jakieś 40 lat,ale jedno wiem:tuatj można przeżyć życie bez pracy.W chwili przyjazdu tego nie wiedziałem,a ponadto miałem głupią ambicje i nie chciałem wyciągać ręki po socjal.Tak też zdąrzyłem zarobić jeszcze na emaryturę z której się od wielu lat cieszę.Zanm jednak wielu którzy rąk sobie pracą nie zbrukali.Socjal daje na chlebek,opłaca mieszkanie,opłaca lekarza w potrzbie i wiele innych.jeżeli ktoś ląduje pod mostem,to mujsiał się dobrze postarać.Najczęściej to alkohol,narkotyki i nieprzeparta niechęć do pracy.A co do problemów z imigrantami,to zapewne one są,ale czy w społeczeństwach czystych etnicznie nie ma problemów?Czy Polska ich nie ma,choć nie ma obcych?Spory ideologiczne,kulturowe czy religije, są wszędzie.A różnego afery kryminalne?Czy chcesz powiedzieć że są udziałem wyłącznie przybyszów?Czy miejscowi nie kradną,nie zabijają,nie oszukują? I nie ciesz się przed czasem,bo wielokulturowość to nie głupi eksperyment multi-kulti,ale zwykła życiowa konieczność.Ludzie zawsze emigrowali i emigrować będą,a walka o utrzymanie mono etnicznych państw jest właśnie skazana na niepowodzenie.
  • 2013-06-23 08:48 | Etyk

    Re:Jak uchodźcy stają się przesiedleńcami

    @Herbapol
    1. Zgoda, w kapitalizmie można przeżyć życie bez pracy, i to wręcz komfortowo - wystarczy mieć kapitał. Można też w tym systemie (ale już tylko w niektórych krajach) przeżyć życie bez pracy nie mając kapitału, ale już nie tak komfortowo, czyli na zasiłku. Ale ten zasiłek to jest tylko nędzna namiastka płacy roboczej, a wypłacany jest on tylko po to, aby nie dopuścić do załamania się systemu (reżymu). Zasiłek ma bowiem tą (zresztą mocno wątpliwą) zaletę, że jest on tańszy od stworzenia miejsca pracy, ale tylko w krótkim okresie czasu. W dłuższym okresie czasu to polityka zastępowania miejsc pracy – zasiłkami, powoduje powstanie podklasy lumpenproletariatu, a jeśli ilość osób zależnych od zasiłków różnego rodzaju osiąga takie olbrzymie rozmiary jak np. w Australii, to system zaczyna się walić. Faktem jest bowiem, że w tej „wielokulturowej” („multi-kulti”) Australii (ludność ok. 23 mln) jest nieco ponad 10 mln zatrudnionych (dokładnie 10.1 mln), ale aż ponad 7 milionów (7.1 mln) jest tam „klientami” systemu pomocy socjalnej (Centrelink) – jest to prawie jedna trzecia (dokładnie 32%) ludności Australii oraz aż 40% pracujących, gdyż aż tylu Australijczyków zarabia dziś mniej niż minimum socjalne. A mimo to władze przyjmują tam wciąż imigrantów, zamiast zatroszczyć się o te ponad 7 milionów Australijczyków, żyjących w nędzy (relatywnej, ale zawsze nędzy).
    2. Alkohol jest na Zachodzie legalnie sprzedawany, handel narkotykami nie byłby tam możliwy bez „opieki” policji (a więć i władz), a polityka wysokiego bezrobocia w imię szalonej, neoliberalnej idei wolnego handlu, powoduje tam olbrzymie bezrobocie (w znacznej części ukrywane w oficjalnych statystykach, np. oficjalna stopa bezrobocia w Australii wynosi ok. 5%, ale rzeczywista, zresztą podawana przez tamtejszy odpowiednik GUSu, wynosi dobrze ponad 10%), a więc to władze są tam współodpowiedzialne za to, że jest tam aż tylu bezdomnych.
    3. Zgoda, w społeczeństwach czystych etnicznie też jest sporo problemów, ale po co nam w Polsce dodatkowe problemy związane z imigrantami z krajów o innej kulturze? Zgoda, miejscowi też kradną, zabijają i oszukują, ale wśród emigrantów jest (na ogół) znacznie większy odsetek przestępczości niż wśród tubylców, szczególnie zaś wysoką przestępczość obserwuje się wśród imigrantów z krajów III świata, którzy nie mają na ogół żadnych kwalifikacji ale za to spore oczekiwania, które oczywiście nie mogą być spełnione nawet w tak relatywnie bogatym kraju jak Australia, nie mówiąc już o relatywnie biednej Polsce.
    4. Wielokulturowość to jest więc głupi eksperyment ‘multi-kulti’, a jest on z góry skazany na fiasko, co widać zresztą już dziś np. we Francji, W. Brytanii, Holandii czy Szwecji. Zgoda, ludzie zawsze emigrowali i emigrować będą, ale co innego to była (i jest) np. emigracja zarobkowa Polaków do krajów o podobnej kulturze (Niemcy, Francja, Belgia, ostatnio W. Brytania, a do niedawna jeszcze USA czy Kanada), a co innego emigracja “socjalna” (czyli nie po to, aby pracować, ale aby pobierać zasiłki) mieszkańców krajów III świata na tzw. Zachód. Dlatego też walka o utrzymanie mono-etnicznych państw ma sens, gdyż państwa wielokulturowe nie są z zasady stabilne – utrzymać się one mogą tylko w systemie rządów totalitarnych (bądź autorytarnych), i to też nie na zawsze. Przykładów mamy aż nadto – od Starożytnego Egiptu (polecam lekturę FARAONA Prusa, gdzie w I tomie mądry kapłan wyjaśniał następcy tronu fatalne skutki dopuszczenia do Egiptu imigrantów), poprzez Starożytny Rzym, przedrozbiorową Rzeczpospolitą, Prusy, Austro-Węgry i Imperium Tureckie a na Irlandii, Malezji (Singapur!), ZSRR i Jugosławii a nawet Czechosłowacji skończywszy (mimo że Czesi mają kulturę oraz język bardzo zbliżoną do Słowaków). Najnowszy taki przypadek to rozpad Sudanu na część północną (arabską) i południową (murzyńska). Nawet relatywnie bogata Belgia ma olbrzymie problemy z tego powodu, że jest ona zamieszkała (poza imigrantami z III świata) przez dwa narody o podobnej, ale nie identycznej kulturze (Flamandów, czyli właściwie Holendrów) oraz Walonów (czyli właściwie Francuzów). Nie dawaj mi zaś Szwajcarii jako przykładu sukcesu ‘multi-kulti’, gdyż to jest kraj wielojęzyczny, ale z jedną wspólną, czyli szwajcarską kulturą. Dość mieliśmy w przedwojennej Polsce problemów z mniejszościami narodowymi (nawet słowiańskim – szczególnie zaś z Ukraińcami), abyśmy popełnili ten sam błąd dziś.
    Więcej na:
    forums.whirlpool.net.au/archive/1875019
    www.abc.net.au/news/2013-06-12/australia-casual-workforce-masking-unemployment-figures/4749900
  • 2013-06-24 12:56 | herbapol

    Re:Etyk

    Twoje rozumowanie nosi wszelkie cechy myślenia żaczeniowego.
    Piszesz: "Dlatego też walka o utrzymanie mono-etnicznych państw ma sens, gdyż państwa wielokulturowe nie są z zasady stabilne – utrzymać się one mogą tylko w systemie rządów totalitarnych".Zaprzeczeniem tego twierdzenia są choćby Stany Zjednoczone.Ale problem tkwi gdzie indziej.Po prostu nie ma na świecie dzisiaj państw zaludnionych przez jedno plemię o jednej kulturze.Wszystkie są mniej lub bardziej wielokulturowe i wieloetniczne.Czy nam się to podoba ,czy nie, przy czym Australia,w której jak sądzę, żyjesz,wg Twoich standardów,powinna być kryjem Aborygenów.Więc co Ty tam robisz? Walka o coś.czego nie ma i nigdy nie będzie,nie ma wielkiego sensu,bo przysłowiowa walka z wiatrakami.Ponadto uważam,że lektura Faraona nie jest pomocna przy rozważaniach dzisiejszych problemów migracyjnych.
    Pozdrawiam.
  • 2013-06-25 19:33 | skikam

    Re:Jak uchodźcy stają się przesiedleńcami

    Warto również nadmienić kolego, że powyższy artykuł nie ma nic wspólnego z imigracja zarobkową, a jedynie z uchodzcami, którzy z nie swojej winy nie moga wrócić do miejsca swego zamieszkania. Z powodów masowych prześladowań lub otwartego konfliktu zbrojnego. Cały więc wywód o niekompatybilnosci kultur i roszczeniowych imigrantach społecznych nie pasuje do tematu komentowanego artykułu.

    Widzę zresztą że kolega etyk bardzo lubi statystyki. Poszukaj zatem liczb dotyczących zatrudnienia w Polsce i Wielkiej Brytanii oraz porównaj %pkb wydawanego na pomoc socjalna, jak jesteś dobry to jeszcze odlicz %wydawany na emerytury i wówczas mocno się zdziwisz. Wychodzi na to, że to w Polsce nikt nie pracuje i każdy ciągnie z systemu. Dodatkowo statystyka dotycząca %imigrantów pobierających zasiłki powie Ci, że Multi kulti to czysty zysk.

    Niestety z Twoich zasciankowych poglądów wieje Starym dobrym Polskim rasizmem. Wynikałoby z Twojego rozumowania, że największymi dobrodziejami w historii Polski to Hitler i Stalin, bo wyczyscili Polskę z żydów, Ukraińców i Niemców. Zapomniałem jeszcże o jednym idolu nowoczesnej prawicy Pinochecie, bo pragniecie jego metodami zaprowadzić swoje porządki.
  • 2013-07-02 06:13 | Etyk

    Re:Jak uchodźcy stają się przesiedleńcami

    @Herbapol
    1. USA nie są demokracją, a typowym wręcz państwem policyjnym, powstałym poprzez brutalną czystkę etniczną (wymordowanie Indian) oraz na bazie niewolniczego wyzysku Murzynów. Rządzi tam tzw. kompleks militarno-przemysłowy, jako iż gospodarka USA wymaga ciągłego prowadzenia wojen, aby nie znależć się w głębokiej recesji.
    2, Zgoda, Australia powinna należeć do Aborygenów. Ale ich jest dziś za mało, aby mogli oni obronić i zagospodarować ten kontynent, a osadników z Europy i Azji (ostatnio też i z Afryki) nie ma też jak usunąć, a więc nie da się łatwo zrekompensować im krzywd zadanych przez brytyjskich kolonizatorów. Australia, podobnie jak USA oraz Kanada a także inne państwa Ameryki powinny być podzielone na dwa państwa: aborygeńskie (indiańskie oraz eskimoskie w Ameryce) oraz „europejskie”, ale to jest temat na osobną dyskusję.
    3. „Faraon” Prusa, jako powieść polityczna, jest niemalże ponadczasowy. Na tym polega wielkość tej powieści oraz jej autora.
    Pozdr.
  • 2013-07-02 06:42 | Etyk

    Re:Jak uchodźcy stają się przesiedleńcami

    @skikam
    1. Praktycznie, to nie ma dziś na świecie uchodżców politycznych, poza takimi wyjątkami potwierdzajacymi tę regułę, jak np. Assange (Australijczyk pochodzenia europejskiego) czy też Snowden (Amerykanin pochodzenia europejskiego). Nawet minister spraw zagranicznych Australii musiał to ostatnio przyznać!
    2. To, że w jednokulturowej Polsce jest źle, nie powoduje, ze musi być tym samym dobrze w wielokulurowym Zjednoczonym Krolestwie (UK). Po prostu Polska jest biedna, a UK bogate. Ale przed wojną Polska była wielokulturowa, a jeszcze bardziej biedna niż dziś, a na dodatek to miała ona oprócz obecnych problemów (bezrobocie, bieda, bezdomność etc.) na dodatek także poważne problemy z mnejszościami etnicznymi. Polacy stanowili w II RP tylko 68,9% ludności, Ukraińcy 13.9% , Żydzi 8.6%, Bialorusini 3.1% a Niemcy 2.3%, przy czym to są dane oficjalne, w których liczba Polaków jest zawyżona, a liczba osób innej narodowości – zaniżona.
    3. Wielokulturowość jest dobra tylko dla polityków („dziel i rządź”) oraz dla kapitału (większy wyzysk mniejszości etnicznych), ale jest zła dla zwyczajnych obywateli, szczególnie zaś dla ludzi pracy.
    4. Zarzucasz mi rasizm, a ja przecież wskazuję na jego źrodła, gdyż to właśnie wielkulturowość rodzi rasizm. Przed wojną było tak np. w wielokulturowych Niemczech z ich dużą oraz liczącą się w gospodarce mniejszością żydowską, w USA to rasizm spowodowany był sprowadzeniem do pracy niewolników z Afryki, zas w RPA czy Rodezji, to rasizm spowodowany był kolonializmem.
    5. Ani Hitler, ani też Stalin czy też Pinochet nie są z mojej bajki. Ja tylko nie chcę, abyśmy w Polsce mieli znów, jak przed wojną, problemy z rasizmem oraz z mniejszościami etnicznymi. A to się da zapewnić tylko w jednolitym kulturowo społeczeństwie, gdyż wielokulturowość rodzi z definicji, szczególnie w kapitalizmie, rasizm.
    Pozdr.