Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rząd ma problem: brak 25 mld w budżecie

(18)
Od lat żyjemy ponad stan (wydatki państwa są o dziesiątki miliardów złotych wyższe od przychodów), ale dopiero w tym roku wszystko się posypało. Optymizm rządu przy uchwalaniu budżetu poszedł za daleko i teraz trzeba państwowe kwity przystosować do realiów.
  • 2013-07-12 17:10 | MMK

    Rozwiąznie problemów z programi ostrożnościowymi.

    "trzeba zmienić ustawę zastępując w niej pierwszy próg ostrożnościowy w sprawie dopuszczalnego długu publicznego"

    Oczywiście.
    Potem zastąpić drugi próg ostrożnościowy.
    Potem zmienić zasady obliczania PKB i długu zby obejść konstycyjny próg 60%.
    A potem już tylko Grecja i Cypr :)))
    Ale skoro tego chce społeczeństwo głosując, to będzie miało :)

  • 2013-07-12 20:17 | axiom1

    Re:Rząd ma problem: brak 25 mld w budżecie

    Nie wiem na jakiej planecie autor zyje.

    Piszac;
    "Od lat żyjemy ponad stan (wydatki państwa są o dziesiątki miliardów złotych wyższe od przychodów), ale dopiero w tym roku wszystko się posypało. Optymizm rządu przy uchwalaniu budżetu poszedł za daleko i teraz trzeba państwowe kwity przystosować do realiów."

    To juz 24 lata zycia ponad stan. To juz 24 lata kolejnych deficytow. Pomimo dorowizn z Uni, pomimo przlajdaczenia majatku narodowego. Pomimo pozbycia sie 5 mln obywateli po przez emigracje. Tym wladza kupowala wybory.

    Polska gospodarka nie jest w stanie sama siebie utrzymac, to fakt i niezaprzeczalny.

    Teraz nalezy odwolac bajki o cudownej transformacji do gospodarki rynkowej.
  • 2013-07-12 20:46 | le_mon

    Re:Rząd ma problem: brak 25 mld w budżecie

    "Szkoda tylko, że nasza finansowa przyszłość będzie się rysować w równie ciemnych jak dotąd barwach."
    Nasza tak, ale nie POlityków. Na podwyżki i na premie dla nich pieniądze na pewno się znajdą.
    Może chce się Pan Redaktor założyć?
  • 2013-07-12 23:42 | mir

    Re:Rząd ma problem: brak 25 mld w budżecie

    Byle wpis o hipotetycznym braku napletka ma więcej komentatorów, pewnie temat taki sobie.
    Ekonomistom polecam inny schemat na budowę cepa.
    Znieść śmieszne progi jeśli to one stanowią problem.
    Zasady przyzwoitości już zniesiono.

  • 2013-07-13 20:08 | PAK

    Re:Rząd ma problem: brak 25 mld w budżecie

    Problemem nie jest istnienie deficytu budżetowego, bo może być on dla gospodarki stymulujący.
    Problemem jest jego wielkość. I tu jest się czego bać, bo nawet zmiana progów ostrożnościowych, to tylko odwlekanie problemu w czasie.
  • 2013-07-13 20:11 | Kecaj

    Re:Rząd ma problem: brak 25 mld w budżecie

    To moze dobic PO.
  • 2013-07-13 22:08 | Fandorin

    Re:Rząd ma problem: brak 25 mld w budżecie

    Gdyby nie prywatni przedsiębiorcy i obywatele to już dawno zdechliby z głodu. Te wszystkie koncerny zagraniczne w SSE są tylko po to, żeby rząd miał z czaszki temat oraz dla utrzymania statystyk bezrobocia na jako takim poziomie. Strategia jak pociski typu "Fire and forget", czyli odpal i zapomnij. Nie wiem, czy ktoś użył tego terminu w polityce i ekonomii, ale moim zdaniem doskonale opisuje działania naszych władz.

    PO nie ma wyjścia i musi dokonywać wewn. manipulacji, bo pamiętajmy, że ich celem jest wejście do strefy Euro. Z drugiej strony PiS będzie robił to samo po ew. wygranej w wyborach. Powiem więcej usłyszymy tradycyjnie w jak fatalnym stanie zastali budżet. Wtedy łatwiej będzie im później wytłumaczyć się jak wiele osiągneli lub jak niewiele dało się uczynić. Taki wentyl bezpieczeństwa. Z problemem sobie nie poradzą, bo wymaga to zburzenia obecnego "bezładu". Lobby nigdy nie pozwoli na zrobienie porządku np. z patologiami polskiego rynku pracy.
  • 2013-07-14 03:55 | ppp

    Re:Rząd ma problem: brak 25 mld w budżecie

    hipotetyczny brak napletka, "upadlosc" krolowej tenisa, semantyka wolynska (ludobojstwo vs czystka etniczna), "cud" JP2 - to sa gorace tematy. Co tam ekonomia - progi sie podniesie, dlug ZUS przeniesie poza strefe budzetowa, zastosuje sie kolejna forme kreatywnej ksiegowosci.
    I w czym problem - rzad sie jakos tam (calkiem zreszta niezle) wyzywi, byle do nastepnych wyborow, byle do nastepnych "sukcesow".
    Od wielu lat tak sie juz to toczy. Emerytury pod palmami moga sie nie ziscic ale wakacje w Grecji owszem tak. Bo nawet za przelot (czym - dreamlinerem?) nie trzeba bedzie placic bo Grecja bedzie juz tu, na miejscu.
    Ze PO nie ma wizji? - owszem ma. Nie ma tylko jakiegos miejscowego Snowdena aby elektoratowi wyjasnil co faktycznie jest grane.
  • 2013-07-14 07:55 | fads

    Re:Rząd ma problem: brak 25 mld w budżecie

    Czy autor mógłby rozwinąć, co ma na myśli pisząc o 'trudnych decyzjach politycznych'?
    Bo nie wiem, czy już uciekać, czy jeszcze trochu sie pośmiać.
  • 2013-07-14 08:37 | asaliah

    Re:Rząd ma problem: brak 25 mld w budżecie

    Wyciągnął go Tusk niczym sztukmistrz królika z cylindra za uszy, choć miał do wyboru wielu uznanych także za granicą krajowych ekonomistów.

    Nikt o nim za bardzo wcześniej nie słyszał, a jego wykształcenie odpowiada polskiemu magistrowi ekonomii,
    mimo że niektórzy w Platformie tytułują go profesorem.
    - Minister Rostowski posiada stopień naukowy magistra ekonomii. Nie posiada tytułu naukowego ani stopnia naukowego doktora - przyznaje rzeczniczka Ministerstwa Finansów Magdalena Kobos.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Minister-Rostowski-nie-jest-profesorem-bedzie-awantura,wid,11274422,wiadomosc.html?ticaid=1f20b&_ticrsn=5


    Jan Antony Vincent-Rostowski (Jacek Rostowski) (ur. 30 kwietnia 1951 w Londynie) wnuk Jakuba Rothfelda-Rostowskiego (syna Mojżesza Rotfelda i Lei z domu Broder) w momencie otrzymania teki ministra finasów nie miał obywatelstwa polskiego i był obywatelem brytyjskim ! Wyszło to przypadkiem, gdy się okazało, że nie posiada on ani numeru pesel, ani NIPu.


    Nasuwa się pytanie - jeżeli Polskim Ministrem może być osoba posiadająca inne obywatelstwo (tak jak obecnie w przypadku Rostowskiego), to czyje interesy on reprezentuje? Posiada mnóstwo mieszkań na wynajem, ale próżno szukać tam jakiegoś polskiego adresu, jakby szykował się z góry do desantu, Taki pojawiam się i znikam.
    Rostowski ponadto będąc po "uszy zadłużonym" w niepolskich instytucjach finansowych znajduje się stale w "konflikcie interesów" ! Wyśmiewany jest jako ekonomista, który tymże ekonomistą został jedynie dzięki G. Sorosowi, który raczył go zatrudnić na Węgrzech w szkole założonej przez swoją fundację (Brytyjczycy wykpiwają fundację Sorosa).


    Trzeba przyznać, że odkąd został ministrem Finansów w Polsce nie mamy problemów z pozyskaniem kolejnych kredytów z NFW. Jeśli jednak przeczytamy choćby tu:
    http://walka1.salon24.pl/445875,orban-ujawnia-na-jakich-warunkach-mfw-udziela-europie-pozyczek

    na jakich warunkach te pożyczki są udzielane i widzimy, że w Polsce te warunki są skrupulatnie wypełniane, to możemy sie domyślać, że ministra Rostowskiego dostaliśmy niejako w pakiecie od międzynarodowej finansjery.
    To nie polski rząd zdecydował, że Polacy mają pracować dłużej, a najlepiej do śmierci (biorąc pod uwagę, że najkrócej żyjemy w Europie), o tym zdecydowali bogaci bankierzy, aby mogli być jeszcze bogatsi.

    Za czasów ministra V. Rostowskiego:

    – dwukrotnie wyprowadzono z Polski nawet setki miliardów złotych poprzez spekulacyjna grę na polskim złotym prowadzona m.in. przez Goldman Sachs oraz dodatkowo "wyssano" polskie finanse za pomocą tzw. asymetrycznych opcji walutowych

    – dług publiczny Polski wzrósł do 800 mld zł (różne szacunki mówią nawet 3 bilionów?), deficyt do 100 mld zł a zadłużenie zagraniczne do 250 mld USD - obecny stan finansów Polski jest stanem "przedzawałowym", "przedupadłościowym", a minister finansów zyskuje miano "mistrza kreatywnej księgowości"

    – finalizuje się być może ostateczną destabilizację i grabież prywatyzacyjną Polski.

    Nie wiemy także, jak wygląda sprawa obietnicy złożonej przez Donalda Tuska zwrotu środowiskom żydowskim 60 miliardów złotych, można tylko wyciągać wnioski z tego, że nasze zadłużenie rośnie dramatycznie, a Żydzi przestali ostatnio upominać się o pieniądze (może tylko z litości w związku z naszą podłą sytuacją gospodarczą).


    Niedawno ( w sierpniu tego roku) odbyło się spotkanie tajemniczej i wpływowej Grupy Bilderberg. Na liście uczestników tegorocznego spotkania jest polski minister finansów Jan Antony Vincent-Rostowski. Grupa Bilderberg jest uważana przez niektórych za ponadnarodową organizację próbującą tworzyć rząd światowy.
    Jest to nieformalne międzynarodowe stowarzyszenie wpływowych ludzi wywodzących się ze świata wielkiego biznesu, globalnych korporacji i polityki. Jej spotkania odbywają się raz do roku, począwszy od 1954 r. Podczas nich omawiane są najważniejsze sprawy dotyczące bezpieczeństwa, polityki i gospodarki.
    Uczestnicy spotkań są zobowiązani do całkowitej dyskrecji.


    Nazwiska związane z Bilderberg to m.in. prezes Banku Światowego James Wolfensohn, żona byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych Hillary Rodham Clinton, były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair, żona Billa Gatesa – Melinda Gates.
    Jedynym znanym Polakiem, który dotychczas brał udział w spotkaniach jest jeden z założycieli Platformy Obywatelskiej, współpracownik komunistycznego wywiadu Andrzej Olechowski.
    ( z tego co ja sie orientuje w obradach klubu BILDERBERG brala takze udzial pani Suchocka, kiedys premier, a obecnie ambasador RP w Watykanie -dopisek moj, PK, trzymaja reke na pulsie)

    Chociaż obradującym towarzyszą dziennikarze to jest to starannie wyselekcjonowana grupa zobowiązana do dyskrecji. Tym samym media nie relacjonują ani przebiegu, ani treści rozmów.
    Niejawność spotkań i ogromne wpływy posiadane przez zaproszone osoby spowodowały, że niektórzy komentatorzy przypisują członkom Grupy Bilderberga tworzenie nieformalnego rządu światowego, a w konsekwencji zamiar wprowadzania rozwiązań ekonomiczno- politycznych sprzecznych z wolą społeczeństwa.
    http://www.emito.net/spolecznosc/grupy/kraje_regiony_i_miejsca/news_1100147/forum/co_robi_rostowski_na_tajemniczym_spotkaniu_1219532

    Czy "nasz" minister finansów jest na pewno nasz i w czyim imieniu zarządza on polskim majątkiem?
  • 2013-07-14 22:05 | MMK

    Re:Rząd ma problem: brak 25 mld w budżecie

    Balcerowicz jako jedyny minister finansów, jak na razie, miał nadwyżkę w budżecie.
  • 2013-07-14 23:11 | Ted

    Re:Rząd ma problem: brak 25 mld w budżecie

    jaka jest całkowita kwota obsługi długu zagranicznego od daty "transformacji"? tyle kosztuje "brak" kryzysu.że aż tyle? tej sumy nie przedstawił jeszcze ż a d e n rząd w expose. ps.nijak się ma ta kwota do długu Gierka,chętnie używanego jako argument anty-PRL-u
  • 2013-07-15 01:12 | zorro

    Re:Rząd ma problem: brak 25 mld w budżecie

    Jak mowil maly rycerz w pewnym dowcipie. Tu nie ma sie co zastanawiac tu trzeba uciekac.
    Posmiac sie mozesz nawet z oddali. Choc obawiam sie ze nie ma z czego.
  • 2013-07-15 07:32 | mir

    Re:Rząd ma problem: brak 25 mld w budżecie

    PO czy cokolwiek innego.
    Nie wiem czy mają wizję czy halucynacje.
    Obawiam się istnienia w nich głębokiej wiary we własne umiejętności lub wiary, że Bóg jest z Nimi.
    Deklaracje "no pasaran" nie uczynią z wypowiadających mężów stanu jeśli jedyną myślą państwową jest walka ze słupkami poparcia.
    Może potrzeba przekroczenia progów by stało się coś ozdrowieńczego.
  • 2013-07-15 10:05 | MMK

    Re:Rząd ma problem: brak 25 mld w budżecie

    Argument jest prosty i niezależny od kwot.
    PRL zbankrutował, RP3 jescze nie.
  • 2013-07-15 14:32 | MMK

    Re:Rząd ma problem: brak 25 mld w budżecie

    "deficytu budżetowego, bo może być on dla gospodarki stymulujący"
    Owszem, deficty może być i stymulujący, ale summa sumarum z późniejsza spłatą z odsetkami, już stymulujący nie jest.
  • 2013-07-15 17:27 | kaesjot

    Re:Rząd ma problem: brak 25 mld w budżecie

    Pewna fabryka w Polsce ( ok. 600 zatrudnionych ) mająca zagranicznego właściciela wysyła swe produkty TIR-ami . Towar trafia do zachodniego odbiorcy a faktura do zagranicznej firmy będącej własnością tegoż że przedsiebiorcy. Siedzi tam kilka panienek, które księgują "nasze" faktury po 350 euro/wyrób i wystawiają faktury dla docelowego odbiorcy po 850 euro/wyrób. Oczywiście rentowność fabryki w Polsce oscyluje około zera mimo 4-krotnie niższych płac pracowników.
    Co to jest ?
    Wg mnie wyzysk postkolonialny. Trudno zatem dziwić się deficytowi budżetowemu.
  • 2013-07-15 18:00 | MMK

    Re:Rząd ma problem: brak 25 mld w budżecie

    To znaczy po kolei:

    1) "a faktura do zagranicznej firmy będącej własnością tegoż że przedsiebiorcy"
    Są tam niższe/prostsze/mniej represyjne podatki, że przedsiębiorca woli płacić je tam, a nie w Polsce.
    Szkoda ze podatki nie są niższe, prawda?

    2) "mimo 4-krotnie niższych płac pracowników"
    Tzn że rynek pracy w polsce jest tak słaby że nie trzeba płacić więcej aby sprostać zapotrzebowaniu.
    Szkoda że tak mało przesiębiorców chce prowadzić biznes i zatrudniać w Polsce, prawda ?

    3) "wyzysk postkolonialny"
    To jest biznes na zgliszczach pół wieku komuny ;).
    Szkoda że nie ma konkurencyjnej fabryki która produkowała i sprzedawała po kosztach 500 euro i płaciła podatki w Polsce z polskimi właścicielami, prawda?
    A nie ma bo Polacy wyszli z PRL z długiem i bez jakiegokolwiek kapitału, a potem zafundowali sobie etatyzm biurokratyczny, który spowalnia tempo w jakim gonią Zachód.