Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

EUROPEJSKI PRYMAT !!!

(1)
2013-07-14 16:43 | dziejek19421
Czy wiecie, że mamy się czym pochwalić? Bo wreszcie w czym jesteśmy najlepsi. Mamy najwięcej w Europie ministrów. Mówią, że to nie powód do dumy. A mamy przecież: 18 szefów resortu, 91 wiceministrów, 8 sekretarzy stanu, Jakby nie liczyć, wychodzi 117-tu darmozjadów, którzy nie wiedzą po co się tam znaleźli. Jest to bezsporny wynik, bo nikt w Europie nie ma ich więcej. I mało kto wie ile oni nas kosztują. Ich "pobory", to ponad pół miliona miesięcznie. Dochodzą jeszcze: sekretarki, gabinety, ochrona i limuzyny. Które kosztują nas drugie tyle. Dla porównania: Niemcy o 82mln-ach ludności mają tych min. niemal dwukrotnie mniej, niż w 39-mln. Polsce. Sumując ta banda nierobów kosztuje nas miesięcznie ok. 1,5 mln.zł. A miało być tak pięknie w tanim państwie. Tak przynajmniej zapewniał Tusk. Jakoś premier nie przechodzi mi przez gardło...