Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Zabili generała? Sąd mówi: niewinni

(11)
Sprawa zabójstwa gen. Marka Papały wróciła do punktu zero. Po 15 latach śledztwa i trzech latach procesu wiemy, że nic nie wiemy. Sąd uznał, że Ryszard Bogucki i Andrzej Z., ps. Słowik nie popełnili zarzucanych im czynów.
  • 2013-07-31 17:32 | Wojtek-1942

    Pomieszanie tematów.

    Nic nie kumam z tego zamieszania. Odbyła się rozprawa sądowa z zarzutem dla dwu facetów, że nakłaniali kogoś tam do zabójstwa pana Papały i chcieli za to zabójstwo zapłacić. Widocznie prokuratura nie do końca to udowodniła i sąd oskarżenie odrzucił. Ale co to ma wspólnego z pytaniem kto zabił generała? Nakłaniany mógł zabójstwa nie dokonać mimo wynagrodzenia. Kto zabił to temat całkiem innej rozprawy. I po co wszyscy dziennikarze i niektórzy politycy robią wodę z mózgów obywateli. Ba, nawet wysoki sąd zaczął coś tam wygadywać, że nie wie kto zabił. Pewnie, że nie wie bo nie o tym była rozprawa.
    Z poważaniem W.
  • 2013-07-31 18:32 | toefl

    Re:Zabili generała? Sąd mówi: niewinni

    Może pan generał wszedł w posiadanie wiedzy , która była kompromitująca albo niebezpieczna dla bardzo ważnych polityków .

    Ci politycy nadal są jednak wpływowi i prokuratorzy boją się pomyśleć nawet o tym toku śledztwa .
  • 2013-07-31 18:42 | toefl

    Są redaktorzy Polityki

    którzy wyśmiewali tzw spiskową teorię dziejów .
    To tacy ludzie próbują wcisnąć , że generał policji ginie od strzału zwykłego złodzieja samochodów ot tak przypadkiem .

    Niech czytelnicy Polityki w to wierzą i nadal kupują ten tygodnik .
    Ja nie .
  • 2013-07-31 21:41 | "państwo"

    Re:Zabili generała? Sąd mówi: niewinni

    No cóż , widać generał popełnił "samobójstwo" albo seryjny "samobójca" , wykonał wyrok na generale !
    To "państwo" jest bardziej zgniłe, jak się wszystkim wydaje !
  • 2013-07-31 21:47 | wojto51

    Re:Zabili generała? Sąd mówi: niewinni

    Rozumiem, że podpadli ci tym, iż mają inne zdanie niż ty?.....Typowa pisowska logika.
  • 2013-08-01 09:18 | wnukmarek

    Re:Zabili generała? Sąd mówi: niewinni

    Tu nie chodzi, czy ktoś ma takie czy inne zdanie. Po prostu to błazeństwo całego wymiaru sprawiedliwości i w dodatku trwa 15 lat.
  • 2013-08-01 09:37 | Wojt

    Re:Zabili generała? Sąd mówi: niewinni

    Typowa manipulacja. Po co w ogole czlowieku mieszasz w to PIS? Inaczej klawisze w bance ci sie nie aktywuja? A jak dostaniesz haslo "PIS" to jak pies Pawlowa wiesz juz co masz myslec? Siad! waruj?

    Toefl zauwaza, ze: P. Pytlakowski, w pelnej zgodzie z tradycyjna linia Polityki na temat wszystkiego w III RP, sugeruje, ze gang zlodziei samochodow polasil sie na lanosa, ktorego notabene nawet nie ukrald, i to tak sie polasil na to cudo, ze chcieli go podwedzic, jeszcze jak kierowca wysiadal, a silnik nie wystygl - tak sie slozylo, ze zlodziej mial przy sobie bron i to taka uzywana przy egzekucjach. Po czym wystawcie sobie, w sprawie tegoz cuda motoryzacji kilku tegich osilkow ducha wyzionelo po roznych aresztach, to tu to tam.

    Wiec wyobraz sobie drogi wojto51, ze ktos kto takie rzeczy lansuje nie zasluguje na szacunek, jaki daje sie ludziom o po prostu innym zdaniu.
    Zasluguje na potepienie.
    A z uwag ogolnych czytelnicy Polityki placa za ten tygodnik, po to, zeby sie uspokoic - nic sie nie wydarza, nigdy, ot przypadki.

    Umyka tylko jeden drobiagz:

    1) Jesli Pytlakowski klamie - to III RP jest krajem w ktorym w bialy dzien, i przy 15 letniej pokazowej fuszerce organow wymiaru sprawiedliwosci mozna zlikiwdowac nr 1 w Policji

    2) Jesli Pytlakowski ma racje - to III RP jest krajem, w ktorym nawet niespecjalnie zamozny dorobkiewicz, zyjacy skromnie na blokowisku, gdy juz szczesliwie odlozy na lanosa, mondeo, czy skode moze zostac zamordowany strzalem w glowe - i rowniez po 15 letniej porazce wymiarow scigania nikomu wlos z glowy nie spada (chyba ze liczyc pechowcow, ktorzy w aresztach zapadli na zdrowiu).

    Ani 1 ani 2 nie pozwalaja wyciagac wnioskow o tym, ze III RP, ktorej Polityka namietnie broni to panstwo takiej adoracji warte.


    Tyle.
  • 2013-08-01 10:11 | Adam 2222

    cześć Toefl, swego czasu Paulini z Jasnej Góry zapłacili 2 mln kaucji by prokuratura wypościła bandytę. Czy słyszałeś co się dzieje dalej w tej sprawie ?

  • 2013-08-01 13:17 | toefl

    Re:Zabili generała? Sąd mówi: niewinni

    Do Adama :

    Bandyta pości nadal .
  • 2013-08-01 14:38 | Andrzej

    Re:Zabili generała? Sąd mówi: niewinni

    Polskim grzechem pierworodnym w tej jak wielu innych jak choćby nie wspomnieć śmierć Petelickiego czy chociażby sprawa katastrofy smoleńskiej jest to, iż w znacznej części polskich głów nie mieści się że np generał, minister czy prezydent może zginać w prozaicznych okolicznościach czy zwykłych wypadkach , katastrofach. Każda taka sprawa musi mieć tzw dno polityczne. Takie nastawienie powoduje że takie sprawy nigdy nie zostaną wyjaśnione. Dlatego między innymi, że towarzysząca im atmosfera spiskowa doprowadza stan umysłu wielu Polaków do takiego poziomu zidiocenia, iż nawet kiedy sprawę wyjaśnią śledczy, efekty ich pracy chociaż opisujące rzetelnie i prawdziwie zdarzenie są jednak niemożliwe do społecznego zaakceptowania. Dlatego też ta sprawa, jak i wiele innych nigdy nie będzie wyjaśniona.
  • 2013-08-01 16:13 | Wojt

    Re:Zabili generała? Sąd mówi: niewinni

    Ludzie panskiego pokroju uwazaja, ze jesli zadekretuja - wypowiadajac magicznie kilka razy slowa: wyjasnia rzetelnie i prawdziwie, itd, to te wyjasnienia stana sie w istocie bardziej rzetelne i prawdziwe. Mechanizm jest taki, ze pan sie tymi okresleniami "nadyma" i "pompuje" nie po to, zeby miec jakis tam stosunek do tego co sie wydarzylo, np. w sprawie Papaly, tylko dlatego zeby poczuc sie lepiej w stosunku do osob, wobec ktorych uzywa pan okreslen "zidiocenie". Innymi slowy mam pan w glowie program (wirus?), ktory jedna strone opisuje zasysajac slowka ze slownika typu elementarz do I klasy, a druga ze slownika meneli. Potem pan patrzy na wynik i tu widzi, ze ladnie, a tam, ze brzydko.

    Poniewaz jest pan w tym wytrwaly,i kompletnie nieczuly na zjawiska ze swiata zewnetrzenego (nie ma takiej instytucjonalnej zapasci III Rp, ktora by zmienila panskie nastwienie, czy to smierc prezydenta w blocie, czy zabojstwo szefa policji, czy to, ze w sprawie lokalnego biznesmena w areszcie sie powiesilo kliku gangsterow) , i poniewaz ludzi dotknietych taka ociezalosci umyslu jest wiele efekt jest jeden: carte blanche dla czynnikow wyjasniajacych. Jesli pan potrafi po sprawie katastrofy smolenskiej, czy tu po sprawie Papaly uzywac okreslen "wyjaśnią śledczy, efekty ich pracy chociaż opisujące rzetelnie i prawdziwie zdarzenie" to nie kto inny jak ci sledczy zasmiewaja sie z takiej naiwnosci i glupoty w kulak. Mowia sobie popatrz Stasiek, jedna prokuratura opowiada jedno, a druga drugie, przewalamy tak 15 lat, a tu jakis urwal sie z choinki i na blogu rzekomo inteligenckiej gazety wypsuje, ze jestesmy rzetelni. No masz racje Zdzisiek odpowiada drugi, to lubie w naszej pracy.