Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kazania ks. Wojciecha LEMAŃSKIEGO

(3)
2013-08-11 20:27 | o_Onufry
Umiłowani Siostry i Bracia!
Ledwie tylko odszedł, ze strony internetowej parafii natychmiast znikły wszelkie po nim ślady. W pierwszej kolejności „Słowa na niedzielę” – podstawowe dowody winy ks. Wojciecha Lemańskiego w prowadzonym przeciwko niemu postępowaniu dyscyplinarnym.
Redakcja Faktów i Mitów przewidziała ten cenzorski zabieg, dzięki czemu możemy kontynuować prezentację myśli i słów, którymi kaznodzieja śmiertelnie naraził się hierarchom.

Kościół czyli Kuria biskupia nie przestaje nękać księdza Lemańskiego nawet po jego odwołaniu. Przyjrzyjmy się dokładnie - za co.

Kuria diecezji warszawsko-praskiej wydała 21 lipca komunikat, z którego dowiadujemy się, że ks. Wojciech Lemański bezczelnie „udzielał lekcji wiernym, kapłanom oraz biskupom z pozycji oskarżyciela i tropiciela grzechów, nie mając dostępu do wszystkich aspektów spraw trudnych, bolesnych i złożonych". Anonimowy autor tego obwieszczenia podkreśla, iż wiejski duchowny „zawsze wiedział lepiej, bez koniecznego umiaru i zachowania proporcji. Stosując zasadę pars pro toto (łac. część za całość) ukazywał Kościół jako środowisko gwałcicieli, pedofilów, hipokrytów, zdzierców i pijaków. Sam kreował się obrońcą pokrzywdzonych i wykorzystywanych w Kościele, »który jest chory«, zwłaszcza w swej strukturze hierarchicznej".

W redakcji tygodnika przeanalizowano dawne oraz całkiem jeszcze świeże kazania byłego proboszcza z Jasienicy.
Całość opublikowano w trzech kolejnych numerach: 30,31 i 32.
+ + +
Zainteresowanym wyślę te epokowe teksty na maila w pliku .doc