Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pracować czy wypoczywać - co się bardziej opłaci?

(17)
Ekonomiści martwią się, że dni nieróbstwa odbiją się niekorzystnie na wynikach narodowej gospodarki. Bredzą, chyba z przemęczenia. My głosimy tezę przeciwną: dobre wakacje podstawą osobistej i społecznej pomyślności!
  • 2013-08-12 01:59 | izka561

    wypoczywać bardziej się opłaca

    Że sie bardziej opłaca dowiedziałam się po 9 latach bez urlopu + 10 latach z urlopem zawieszonym na telefonie.Każdy wyjazd to było poczucie zmarnowanego czasu.
    Aż się zatyrałam i przyszła choroba.Teraz nie mam ani pracy ani wypoczynku.
    Polecam jak najwięcej wypoczynku najlepiej na świeżym powietrzu.
  • 2013-08-12 02:53 | Etyk

    Marks mial wiec racje!

    Ekonomisci potwierdzaja wiec prawdziwosc tego, co Marx napisal byl w swoim KAPITALE - im dluzej pracujemy, tym wiekszy zysk wypracowujemy dla kapitalisty (w postaci tzw. wartosci dodatkowej).
  • 2013-08-12 14:39 | izka561

    Re:Pracować czy wypoczywać - co się bardziej opłaci?

    Oczywiście nie miał racji.Wartośc dodaną wypracowują pracownicy jak i sam wlasciciel firmy-kapitalista.Jedni i drudzy wkladaja swój trud a właściciel dodatowo ryzykuje swoim majątkiem -w uzyskanie wartości dodanej.
    Suma wartości dodanej wszystkich przedsiębiorstw daje postęp i żródło finansowania dla państwa.
    Bez tego bylibyśmy w kamieniu łupanym.
  • 2013-08-13 12:44 | Etyk

    Re:Pracować czy wypoczywać - co się bardziej opłaci?

    @izka561
    Właściciel firmy wytwarza wartośc dodatkową (nie mylić z tzw. wartością dodaną, która ma tylko podobną nazwę) tylko wtedy, kiedy w niej pracuje (np. jako jej dyrektor), ale przecież cała przyjemnośc bycia kapitalistą polega na tym, że mozna wtedy żyć, i to pełnią zycia, nie pracując, a tylko "odcinając kupony od posiadanego kapitału". Poza tym, to właściciel firmy nie ryzykuje całym swoim majatkiem, a tylko swoim wkładem w tę firmę (słyszałaś chyba o spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością). Poza tym, to nikt nie musi inwestować swego kapitału w firmę - można go przecież wpłacić (w miarę) bezpiecznie do banku albo też zainwestowac w rządowe obligacje, które dają gwarantowany zysk (co prawda tylko nominalny, ale to już osobna sprawa). A jeśli ktoś chce mieć zysk nadzwyczajny, to musi zaryzykować, albowiem w kapitalizmie niczego nie ma za darmo.
    Postęp zaś nie jest "sumą wartości dodanej wszystkich przedsiębiorstw" - to jest (z grubsza) dochód narodowy albo PKB. Postęp zaś polega na poprawie warunków życia, a więc nie na powiększaniu wyzysku pracowników poprzez przedłużanie czasu ich pracy i/lub obniżkę ich płac.
    Pozdr.
  • 2013-08-13 19:15 | izka561

    Re:Pracować czy wypoczywać - co się bardziej opłaci?

    ETYK
    W sp.z o.o. też odpowiada się za długi majątkiem własnym.
    Bez względu na ustrój nie ma nic za darmo
    Żeby ;żyć pełnią życia nie pracując; to raczej nie polecam firmy gdzie zatrudniasz ludzi---lepiej np.zainwestować w dobre nieruchomości pod wynajem.
    Jak najbardziej jestem za tym aby pracować krócej za większe pieniądze.Ostatecznie można zredukować ilość zatrudnionych.
  • 2013-08-14 03:28 | Etyk

    Re:Pracować czy wypoczywać - co się bardziej opłaci?

    @izka
    1. Wspołwłaściciele sp.z o.o odpowiadają za długi spółki tylko do wysokości swojego udziału w majątku (kapitale) tejże spółki. Jeśli ktoś więc założy spółkę z kapitałem powiedzmy tysiąca złotych i na dodatek za granicą...
    2. Zgoda, bez względu na ustrój nie ma nic za darmo, gdyż bogactwo pochodzi z tylko z ludzkiej pracy. Problemem jest zaś podział owego bogactwa, wypracowanego ludzką pracą.
    3. Akurat inwestowanie w nieruchomości przenaczone do wynajmu jest bardzo ryzykowne, szczególnie zaś w Polsce, gdzie z roku na rok ubywa ludności, a ci, którzy zostają, zarabiają realnie coraz mniej (szczególnie zaś emeryci).
    4. Postęp techniczny umożliwia nam dziś, aby pracować krócej za większe pieniądze. Tyle, że nie w kapitaliźmie!
    Pozdr.
  • 2013-08-15 18:56 | mjot1

    Traktat o pracy ;-)

    Miłośnikom pracy poświęcon i do wykorzystania przy ewentualnej "pracy" z młodzieżą...

    "Módl się i pracuj", "Praca uszlachetnia", "Praca jest największym dobrem człowieka", itd. głosili wielcy teoretycy wczoraj.
    Dziś właśnie teorie wprowadzono w życie i są w praktycznym zastosowaniu. Dla pracy bez zmrużenia oka można sprzedać najbliższą osobę...
    Co będzie jutro? Na to pytanie niech odpowiedzą sobie ci, którzy w myśl zasady "to wszystko dla dzieci przecie..." poza pracą już świata nie widzą.
    Ostatnio ukuto nowe pojęcie: Pracownik to kapitał.
    Taaa... Człowiek kapitałem. Cudowne pojęcie. Wręcz na kolana powala! Chylę czoła przed uczonymi w piśmie wszelakim, którzy takie pojęcia wymyślają i w czyn wprowadzają!

    Inwestujemy więc w ten kapitał już od dziecka. Nauka języków wszelakich, kursy tańca klasycznego i wojennego, gra na skrzypcach, fortepianinie czy innej drumli, "kastingi" i konkursy. Wiek szkolny obniżamy tak, że niedługo niewiasta w ciąży będzie już uczęszczać do jakiejś placówki edukacyjnej by życie napoczęte chłonęło wiedzę niezbędną.
    I od lat szczenięcych gromadzimy wszelakie kwity, zaświadczenia, świadectwa, certyfikaty i dyplomy. Na koniec taki "kapitalny" człek wygląda jak przepełniona kabza!
    Tylko czy czegoś po drodze nie straciliśmy przypadkiem? Gdzież dzieciństwo, gdzież młodość durna i chmurna, gdzież miejsce na zwykłe ludzkie odruchy i uczucia... Czy to człowiek jeszcze? Czy już cyborg wspaniale wyszkolony, zaprogramowany...
    Inwestujmy. Ba! pomnażajmy nawet ów kapitał. Sposoby są różne. Można postawić na jakość a można pójść też w ilość.
    Mamy już pojęcie "produkcja zwierzęca" żaden więc problem podczepić tam jeszcze i ten jeden produkt.
    Inwestujmy więc. Efekta już widać. Praca wyniesiona na piedestał stała się nowym złotym cielcem (boć przecie jedynie dla złota ją wykonujemy choćby liczonego w muszelkach)! Inwestycje przecie muszą się wrócić z zyskiem! Praca jako dobro samo w sobie.

    Czyż właśnie na naszych oczach świat nie staje czasem na głowie?
    Dla mnie zajęcie wykonywane dla przyjemności to hobby, pasja, konik, itd., lecz nie praca! Przyjemność wymaga środków a nie je przynosi!
    A ktoś, kto doznaje przyjemności podczas wykonywania pracy zarobkowej jest hmmm... (delikatnie mówiąc) spaczony. Rozumiem, że są wyjątki, lecz tu odsyłam do znanej reguły o wyjątkach.
    Czym bowiem różni się od prostytutki robotnik sprzedający siłę swych mięśni?
    Kimże jest intelektualista, który sprzedaje nie ciało, lecz w pewnym sensie ducha swego? Czyż nie jest to najwyższy stopień prostytuowania się?
    Jak sądzicie, co czuje twórca, który zmuszony jest sprzedać swe dzieło, w którego tworzenie włożył cząstkę siebie?
    Chodzi mi o pierwszy raz, bo potem to już normalność. Jakoś leci...

    Taaa... Praca uszlachetnia. Szlachetność owa wyłazi zewsząd! Widać ją na każdym kroku.
    A kogóż to praca niby uszlachetniała? Czyż przypadkiem jednak praca nie stała w sprzeczności z szlachectwem? Czyż szlachcic faktycznie pracą się parał?
    A ci mędrcy moralni w sutannach, nawołujący do mozołu i wyrzeczeń jakąż to pracą się parali (parają)? Praca dla dobra innych? Dobre uczynki? Bzdura kompletna!
    Czyż harcerz przeprowadzający staruszkę przez jezdnię nie myśli o jeszcze jednym znaczku do swej kolekcji sprawności?
    Kto jest w stanie mi dowieść, że "siostrzyczka miłosierdzia" siedząca u wezgłowia obłożnie chorego czyni to naprawdę bezinteresownie nie kombinując samolubnie, że tam na górze On zauważy jej wyrzeczenia i zaznaczy plusik przy jej imieniu?

    Wiem, że piszę tu rzeczy niezwykle niepopularne w czasach dzisiejszych, herezje wręcz.
    Wybaczcie, lecz ja nie wierzę w te hasełka typu "praca - największe dobro człowieka", "módl się i pracuj", "praca uszlachetnia" itp. dyrdymały.
    Toż niewolnik w myśl zasad owych musiałby być najszczęśliwszym z ludzi mając tego dobra wręcz nadmiar!
    Wystarczy wszak przeczytać: "... od tej chwili będziesz pracował w pocie i trudzie..." (czy jakoś tak podobnie) by pojąć, że praca owa to nie
    dobrodziejstwo a przekleństwo właśnie!
    Natomiast człowiek musi mieć pasje. Choćby to było oklepane zbieranie pocztówek, znaczków czy np. puszek po konserwach. Choćby to było marnotrawiące czas gapienie się na pająka czy śledzenie marszruty biegacza! Człowiek pracuje jedynie, dlatego że musi. Inaczej czas swój poświęciłby owym pasjom właśnie.
    Nie piszę tu o indywiduach, które nie mają jakiegoś konika, jakichkolwiek zainteresowań, bo dla mnie istoty takie nie są do końca ludźmi.

    Proponuję byśmy wyobrazili sobie eden jakieś eldorado, które gwałtownie zapanowało powszechnie... Oto mamy wszystko, nie musimy martwić się o swój i swoich bliskich byt, jakieś cyborgi wykonują za nas wszystko. Ciekawe ilu z nas rzuciłoby się na pracę by w niej szukać wyżycia się, satysfakcji, sprawdzenia siebie, samodoskonalenia, samorealizacji, awansu, ilu poświęciłoby się dla innych, a ilu poświęciłoby się swej pasji jedynie?

    A dość tych herezji!

    Najniższe ukłony!
    Widzący po tysiąckroć więcej dobra w myszołowa wolnym szybowaniu niźli w pracy przedajnej M.J. ;-)
  • 2013-08-17 20:49 | o_Onufry

    Re:Pracować czy wypoczywać - co się bardziej opłaci?

    Umiłowani Siostry i Bracia!
    Ależ oczywiście - WYPOCZYWAĆ! Nieróbstwo, czyli wiekuista laba jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Popatrzcie na wypasionych braciszków zakonnych i mniej liczne przychudzone mniszki - leżą i co najwyżej modlą się, ale i to psu na budę bo ich Pan Bog i tak tej paplaniny nie słucha. A życie beztrosko płynie...
  • 2013-08-31 06:06 | wypo

    Re:Pracować czy wypoczywać - co się bardziej opłaci?

    autor za siebie i za innych (ja do nich nie naleze): "Pora powiedzieć sobie szczerze: pracujemy dużo i solidnie, lecz to często robota głupiego"

    a teraz ja:

    "Pora powiedzieć sobie szczerze: wypoczywamy dużo i solidnie, lecz to często wypoczynek głupiego"

    Ciekwae, czy kto policzyl, jaka czesc 'wypoczynku' zajmuje oglupialym przez reklame biur podrozy, tanich linii, producentow sprzetu etc baranom stanie w kilometrowych kolejkach do odprawy w dusznych i do granic mozliwosci zatloczonych bunkrach lotnisk , galop stadny z miejsca na miejsce pod czujnym okiem pokrzykujacych poganiaczy w drodze do samolotu, zeby dac sie w nim wcisnac w przestrzen o metr na metr pomiedzy oparciami foteli z kolanami pod broda oddychajac godzinami powietrzem z recyklingu, walka z chciwymi taksowkarzami na miejscu, marsze na plaze 'za oknem' pokoju hotelowego ale w odleglosci 5 km za parkingiem i wysypiskiem... itd itp...
    Chcecie zrobic biznes? Ogloscie akcje: "Chcesz wypoczac - zostan w domu" i zacznijcie produkowac sluzace temu gadzety oraz stawiajac urzadzenia rekreacyjne w zasiegu 20 min. spacerkiem od domu. Ludzie powoli bo powoli, ale jednak z czasem madrzeja.
  • 2013-08-31 08:06 | Aaron Sprężyner

    Re:Pracować czy wypoczywać - co się bardziej opłaci?

    Środki produkcji to materialne obiekty niezbędne w procesie produkcji ( tak mówi dosyć uproszczona definicja) i panowie z kasą i pomysłami na jej pomnażanie uznali,że również ich dawny kolega z piaskownicy może również spełniać tę rolę,czyli pełnić rolę młotka,koparki czy piłki do metalu.

    A powyższe desygnaty znaczeniowe nie potrzebują urlopów,odpoczynku,czy choćby
    chwili relaksu. Wydajność trzeba zmaksymalizować do granic wytrzymałości.

    A jak się zdekapitalizuje młotek,piłka do metalu czy człowiek to już czekają następni w kolejce.
    Człowiek,koparka lub młotek.
  • 2013-08-31 09:39 | Druid

    Re:Pracować czy wypoczywać - co się bardziej opłaci?

    Już w tytule-pytaniu zawarta jest wewnętrzna sprzeczność. Opłaca się pracować. Wypoczynek jest odpoczynkiem po wykonanej jednej pracy i przygotowaniem do drugiej pracy. Człowiek normalny pracuje gdy musi. Gdy ma potrzebę = spełnienie potrzeb. Gdy jest ona spełniona to odpoczywa. Nienormalni tyrają jak, za przeproszeniem, durne osły. Także nienormalni dają sobą pomiatać w pracy, wyzyskiwać czy wręcz niewolniczo tyrać ponad siły. Nie jest normalnym brak asertywności i praza w środowisku niebezpiecznym czy bez ekwiwalencji za włożony wysiłek intelektualny lub/i fizyczny. W artykule przytaczano nazwy, nazwiska, ale nie przytoczono, że pracownicy doprowadzeni do ostateczności postępowaniem kapitalisty-bydlaka, załozyli związki zawodowe, a nawet wynajmowali mafię dla "doprowadzenie do ładu" postepowania takiegoż bydlaka. Obejrzyjcie się dookoła. Co? Przydałyby się te metody? Z pewnością.
  • 2013-08-31 11:51 | Fandorin

    Re:Pracować czy wypoczywać - co się bardziej opłaci?

    Robota głupiego, bo też zagraniczne koncerny w Polsce serwują codzienne zadania na poziomie debila. Nie ma to jak zniszczyć społeczeństwo (tyle, że w inny sposób).
  • 2013-09-01 08:06 | Vera

    To komentarz do nowego kodeksu pracy

    Pan Bendyk napisał krytyczny komentarz bez wymieniania słowem nowego kodeksu. Jeszcze lepiej opisał to Gill-Piątek w Krytyce politycznej (Cacy cacy kodeks pracy).
    Jedno tylko głupawe zdanie mnie tu denerwuje: "Jesteśmy ciągle na etapie rozwoju kapitalizmu". Co za brednie. Po 25 latach od wojny mimo odbudowy Niemcy byli już najlepiej rozwiniętym krajem Europy. A tu odbudowa trwa już 70 lat. Polska jest krajem średnio rozwiniętego kapitalizmu, lepiej rozwiniętego niż w połowie krajów świata. Czas by było wreszcie przestać się nad sobą litować, szukać wiecznie wymówek i zwalać winy na "okoliczności".
  • 2013-09-01 11:09 | AHa!

    Re:Pracować czy wypoczywać - co się bardziej opłaci?

    http://megaslownik.pl/slownik/niemiecko_polski/26057,wer+rastet,+der+rostet
  • 2013-09-01 11:10 | AHa!

    Re:Pracować czy wypoczywać - co się bardziej opłaci?

    Kto odpoczywa; ten rdzewieje; pług, którym się nie orze, rdzewieje
  • 2013-09-01 14:58 | xxx

    Re:Pracować czy wypoczywać - co się bardziej opłaci?

    25 lat, nie 70. I z pomocą amerykańskiego kapitału musieli odbudować zniszczenia, co dobrze wpłynęło na rynek.
    A okoliczności są takie, że polska gospodarka jest w zbyt małym stopniu oparta na wiedzy. Weźmy takiego iphone'a. Koszt produkcji jest szacowany na trochę poniżej 200 dolarów (w praktyce dzięki zniżkom handlowym pewnie jest jeszcze niższy albo dużo niższy), ale producent sprzedaje go za 650. Ponad 450 dolarów "za nic" inkasuje producent, czyli niewielki sztab ludzi odpowiedzialny za wymyślenie i wypromowanie produktu, wytwórca (chińska firma) dostaje może 10 dolarów od sztuki. Telefon innej firmy będzie tańszy mimo podobnego kosztu produkcji, ale proporcje będą zbliżone.
    Polska jest wytwórcą, Niemcy producentem
  • 2013-09-01 16:26 | mjot1

    Re:Pracować czy wypoczywać - co się bardziej opłaci?

    Socha zabronioną nie jest ;-)