Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

I po co nam to Pendolino?

(46)
Pociąg Pendolino wjeżdża na polską kolej, która mimo ogromnych unijnych inwestycji znajduje się w fatalnym stanie. Potrzeba dużo więcej niż dwadzieścia luksusowych składów, aby zatrzymać ten upadek.
  • 2013-08-12 14:27 | publicyst

    Normalka...

    Pan Cezary Kowanda pyta: I po co nam to Pendolino?

    Ano, bo megalomania ! No nie?!
  • 2013-08-12 14:29 | publicyst

    Normalka ...


    Pan Cezary Kowanda pyta: I po co nam to Pendolino?

    Odpowiadam: Ano, bo megalomania. No nie ?!
  • 2013-08-12 14:51 | SzarotkaT

    Re:I po co nam to Pendolino?

    wlasciwie:nawet jak.Rynna ofiar wrecz monachijska,a przeciez nie tylko wokol smolenskiej katastrofy i z niej.Przypominajac kadr z filmu- w beczce uciec mozna,i jeszcze sam Niemiec wywiezie.To o 2wojnie film .Kisielek ze starych swiatow guterem,za miasto i sprawy wszelkie zawalidrogi,a nie o podrozach,lotach myslec w ogole..Co tam -az do Katynia.Drogi gdy sa wiosna ta polityczna zabiera,na barykady na Baltyku.Koleje tym gorzej niszczeja.A tu co wiosna w chocholowie rosnacej liczby NN osob zmian odswiezajacych az po czarne katy katowni po prostu patent.Jan bez pola,domu i pracy oraz dyskusji o czymkolwiek tym patentem.
  • 2013-08-12 16:18 | ppp

    Re:I po co nam to Pendolino?

    a czy po polsku tez umiesz pisac?
  • 2013-08-12 16:33 | axiom1

    Po co nam Donek ? Po co rzad ktory nic nie robi ?

    Nie wiem dlaczego Polityce zalezy by umilowany Donek, nie posiadajacy ani kwalifikacji ani doswiadczenia, nawet kioskiem Ruchu nie kierowal, dalej niszczyl zycie 38 mln ludzi i nawet tym jeszcze nie urodzonym.

    Postawa Polityki jest skandalicznie nieodpowiedzialna.

    Gdyby Polityka miala choc zdzieblo rozsadku i poczucia odpowiedzialnosci Polityka wolala by do PO aby sposrod swych 46 tys czlonkow PO wyselekcjonowala kandydatow z kwalifikacjami, doswiadczeniem i wizja dla Polski.

    Popieranie miernot do rzadzenia krajem jest aktem sabotazu najwyzszego szczebla.
  • 2013-08-12 16:57 | The Central Scrutinizer

    Re:I po co nam to Pendolino?

    Autor pisze: "Oto wreszcie na polskich torach znajduje się skład, o jakim przez wiele lat nasi pasażerowie mogli tylko pomarzyć."

    Za pół roku będzie śmierdział tak samo jak pierwszy z brzgu osobowy z Zamościa do Szczecina. Sam się przecież nie wyczyści.
  • 2013-08-12 17:26 | supa jasiu

    Re:I po co nam to Pendolino?

    oczywiscie po co nam to Pendolino, lepiej aby byl japonski schinkansen, 300 km/godz, przez ostatnie 60 lat, zadnego wypadku, inna wersja bylyby chiny i ich supoerpociagi na poduszcze magnetycznej, To jest technologia przyszlosci!!!
    pendolino to niczym sie nie rozni of trakcji påarowej...
  • 2013-08-12 17:59 | Kwiatek do kożucha

    Re:I po co nam to Pendolino?

    Wielce Szanowny autor zadaje pytanie - I po co nam to Pendolino?
    No to powiedzmy tak ; co nie zabronione jest dozwolone albo odrobina luksusu każdemu się należy :) To nic że Pendolino to owczy pęd do posiadania czegoś tam !
    Szanowny autorze w mieście Szczecin , posiadają np. tramwaje niskopodłogowe ale nie posiadają wystarczającej ilości normalnych torowisk . I co można ? Można !
    Za Gierka była cała masa NIETRAFIONYCH a to licencji czy innych zakupów , ciekawe co PO tej waaadzy , pozostanie ?
  • 2013-08-12 18:41 | jurganovy

    Re:I po co nam to Pendolino?

    To jak Mistrzostwa Europy w wydaniu PolRep lub jak Konferencja Klimatyczna z naszymi wytwórniami CO i CO2.
    Jest forsa do przękręcenia...
  • 2013-08-12 20:07 | jer-11

    Re:I po co nam to Pendolino?

    "Nie wiem dlaczego Polityce zalezy by umilowany Donek, nie posiadajacy ani kwalifikacji ani doswiadczenia, nawet kioskiem Ruchu nie kierowal (...)"

    A jakie to "doswiadczenie/-a/" posiada jego glowny konkurent J. Kaczynski?

    P.S. Czy to prawda, ze J. Kaczynski uzyskal juz prawo jazdy???
  • 2013-08-12 20:27 | Saurom

    Re:I po co nam to Pendolino?

    Mam jedno pytanie gdzie w razie jakiejś awarii będzie reperowany ten typ pociągu biorąc pod uwagę, że w Polsce likwiduje się całą infrastrukturę kolejową między innymi zlikwidowano zakłady w Łazach. Podobno mamy inżynierów dlaczego ci nie stworzą planów pociągu wybiorą odpowiednia lokomotywę. Przed 1989 roku potrafiliśmy wytwarzać produkty po 1989 roku staliśmy się kolonią, która wysyła tylko surowce. Ale co tam w końcu czego można się spodziewać po politykach dla których bardziej liczą się zielone i konta w Langley
  • 2013-08-13 00:22 | JSN

    Re:I po co nam to Pendolino?

    z Warszawy do Zawiercia - 200 km - jadę 2 godz, z Zawiercia do Gliwic -100 km - 1 godz. na odcinku CMK może skroci się czas przejazdu o 20 min - to wszystko. I gdzie tu interes? Linia Włoszczowa -Częstochowa - Opole praktycznie nie istnieje dla tego pociagu, a więc Wrocław może pomarzyć.
  • 2013-08-13 00:50 | Danek Straszyński

    Re:I po co nam to Pendolino?

    Szanowny Panie Kowanda, przedstawia się Pan jako ekonomiczny komentator. Tekst niestety nie odbiega bardzo od podwórkowego bla, bla, bla. Narzekać potrafi każdy. Polska specjalność. Podejrzewam, że egzystuje rachunek opłacalności zakupu włoskiego składu. Inaczej bank nie udzieliłby kredytu. Może tam poszukać fachowo powodów do krytyki? Faceta, który kupił sobie super modny i markowy kapelusz zawsze można skrytykować, że jego skarpetki są dziurawe. I co z tego? Po pierwsze właściciel kapelusza orientuje się w stanie skarpetek. Może następnym zakupem będą markowe skarpetki. Po drugie nie wypada poważnemu pismu publikować ewidentny bełkot. Warto zastanowić się jakie pytania mają polskie elity gospodarcze i szukać odpowiednich informacji. A banalne i nierzeczowe bzdury pozostawić innym. Po za tym, oczywiście kolej powinna być lepsza. Dotyczy to zresztą wszystkie przedsiębiorstwa szynowe na całym świecie. Może kolej jest już sympatycznym antykiem? I może opłaca się mniej, niż od niej niektórzy oczekują? Może polscy menadżerowie czytają o świecie w obcych językach i już im taka POLITYKA nie jest potrzebna? Panowie konkurują dzisiaj bezpośrednio z niemieckim FAZ i amerykańskim New York Times itd. Polska da sobie radę bez, zasłużonej w przeszłości,naprawdę POLITYKI. Redaktorom pozostaną wycieczki do Torunia po instrukcje. Szkoda.
  • 2013-08-13 01:12 | Etyk

    Re:I po co nam to Pendolino?

    Tak samo jest nam ono potrzebne jak np. Anglikom czy Wlochom. Tyle, ze zamiast, jak to bylo w I oraz II RP, a szczegolnie za Gierka (CMK!), budowac nowe linie kolejowe, to III-IV RP je zamykala, zdajac sie, za 'swiatlymi' radami Balcerowicza i jemu podobnych 'ekonomistow' na rzady "niewidzialnej reki rynku". :-(
  • 2013-08-13 01:20 | robezpier...

    Re:I po co nam to Pendolino?

    autor: "Tym bardziej, że konkurencja autobusowa, korzystająca z coraz większej sieci nowoczesnych dróg, pasażerów raz odebranych łatwo nie odda"

    Odda, odda - jak za jakie piec lat siec nowoczesnych autostrad sie rozsypie.
    Tyle tylko ze tez nie bedzie komu/czemu oddac. Osobiscie pozwole sobie uwazac rozwalenie polskich kolei za jedna z wielu zbrodni stanu jakich sie dopuszczono w okresie cudu dokonujacych sie przemian. Moze by tak zamiast pendolina sprowadzic do RP guillotina?
  • 2013-08-13 02:53 | anty

    Re:I po co nam to Pendolino?

    Czytajac te komentarze, mozna stwierdzic jedno - naród frustratów.
  • 2013-08-13 03:03 | Jan Janusz

    Re:I po co nam to Pendolino? - a dlaczego by nie miał być /

    Oczywiście, ze jest potrzebny, szkoda tylko , ze polscy technicy i inżynierowie nie są wytwórcami tego produktu.
    Tylko takie wątpliwości budzi to Pendolino.
    Ten rząd PO-PSL naprawdę nie potrafi dbać o polskie biznesy.
  • 2013-08-13 06:52 | Mzakrzewski

    Re:I po co nam to Pendolino?

    Dziwna ciągłość historii. Kiedyś mieliśmy na ciekawej drodze rozwojowej autobusy- rząd PRL kupił zabytkowego Berlieta. Opóźnił rozwój polskiej myśli kontuktorskiej Podobnie bylo z ciagnikami Ursus wykopanymi przez Fergussona. Kupiono Pendolno. Mając bardzo ciekawą produkcję własną w Bydgoszczy. Ten zakup pogrąży PKP finansowo. Nie sądzę aby utrzymały się bilety po 50 zł. W Polsce nie ma tradycji jeżdzenia koleją zasobnych finansowo Polaków. Saamochód, samolot. Finansowa drobnica pojedzie busami. Bylem niedawno na niefrmalnym "dworcu" busów przy Pałacu Kultury. Eleganckie autobusy do Opola, Białegostoku, Olsztyna i mnóstwo lokalnej dobnicy. Z nimi trudno będzie wygrać.Bo są tańsi, mniej anonimowi. A koleje? Moloch, awarie. Nie sądzę, aby było na tylu zainteresowanych wyjazdami z Opola do Wrocławia, aby to było rentowne. Pamiętajmy też ze od 20 lat szlaki są w parmanentnych remontach. I kadra obsługująca. Opowiadał mi pracownik punktu nastawniczego. Oprócz pilnowania szlaku, pilnował też sąsiedniej firmy prywatnej, by dorobić. warunki pracy i płacy na kolei to temat na inne opowiadanie. Nie dziw, że maszyniści w tzw wolnym czasie odpoczynku siadają w lokomotywy nnych firm. Mitem są wysokie ich zarobki. Kolej trzeba traktować jako całość.
    Ilu pracownków slużb ruchu w wolnym czasie. przeznaczonym na odpoczynek musi dorabiać jako ochroniarze, na budowach itd. Kolej jest firmą coraz większego ryzyka!
  • 2013-08-13 07:16 | joanna

    Re:I po co nam takie artykuły?

    Może by tak Pan napisał coś o faktach a nie puste słowa, w dodatku wskazujące, że nie ma Pan odrobiny wiedzy o kolei. SKM nie ma nic wspólnego z PKP już drobne 11 lat, chyba dziennikarz powinien był to zauważyć przez tyle czasu.
    InterCity w 2010 roku miało 136 mln straty wydając na remonty 117 mln, w 2012 - 9,2 mln straty przy wydatkach na remonty wyższych o 70 mln! Myślę, że przeciętny absolwent szkoły podstawowej potrafi ocenić czy jest to poprawa czy pogorszenie. Rok 2013 nie zapowiada się słodko- remonty rzeczywiście odstraszają pasażerów, wydatki są potężne. Tylko pytanie proste- czy da się mieć tory wyremontowane bez wcześniejszego wyremontowania? Może zna Pan przykład tak wysoko rozwiniętego kraju, w którym po dziesiątkach lat braku jakichkolwiek inwestycji w kolej, nagle z dnia na dzień stan zmienił się w idealny?
    Po co nam to Pendolino? Po to, żeby po torach wyremontowanych, umożliwiających rozwinięcie prędkości ponad 200km/h nie trzeba było puszczać ciuchci będącej szczytem techniki za późnego Gierka. W przyszłym roku nastąpi zakończenie remontów i zakończenie testów Pendolino. Jedno zgra się drugim.Na co czekam jako przyszły pasażer.
    W przeciwieństwie do Dreamlinera, który jest produkcją Boeinga wprowadzoną do eksploatacji w 2011 i nie jesteśmy jakimiś ciężkimi frajerami, którzy to kupili- tych maszyn lata (raczej nie lata) 80 szt.(słownie: osiemdziesiąt sztuk) z czego tylko 3 (słownie:trzy) w Polsce, problemy z tymi samolotami mają WSZYSCY wielcy przewoźnicy, Pendolino jest modelem, którego ponad 350 składów z powodzeniem jeździ od 5 lat.
    Panu i wielu Polakom o mentalności wiejskiej baby, co jak nie narzeka, to nie bardzo wie, co ma robić, Pendolino pewnie do niczego potrzebne nie jest. Paru milionom Polaków do czegoś się ejdnak przyda. W razie, gdyby się Pan nie domyślał- do podróżowania. Wygodnie i szybko a w każdym razie szybciej i wygodniej niż dotąd.
  • 2013-08-13 07:35 | axiom1

    Re:I po co nam to Pendolino?

    Gdyby Polityka miala choc zdzieblo rozsadku i poczucia odpowiedzialnosci Polityka wolala by do PO aby sposrod swych 46 tys czlonkow PO wyselekcjonowala kandydatow z kwalifikacjami, doswiadczeniem i wizja dla Polski.
  • 2013-08-13 08:28 | rob

    Re:I po co nam to Pendolino?

    Ile razy czytam Pani komentarze, tyle razy się zastanawiam, czy gratulować optymizmu, czy raczej załamać ręce nad Pani naiwnością?
    Rzuca Pani sumami jakie InterCity wydaje na remonty a ja po prostu zapytam. I co z tego?
    Zapewniam Panią że jest kolosalna różnica między wydawaniem pieniędzy, a wydawaniem pieniędzy z sensem :D Niestety w tym pięknym kraju niezwykle trudno dopatrzyć się tego drugiego. Co z superhiper ultranowoczesnego mostu za miliard, skoro już po roku zaczyna się sypać? Albo co z kolejnych stu kilometrów autostrady skoro zaraz po otwarciu zaczynają się remonty, więc jedzie z prędkością mniejszą niż na normalnej drodze ze względu na ograniczenia?
    Ale dla Pani jest to nieważne, dla Pani liczy się że wydano ileś tam milionów czy miliardów złotych.
    A jeśli mowa o kolei i inwestycjach na remonty. Mieszkam sobie w Ełku. Jeszcze kilka lat temu (cztery, może pięć)można było dojechać pociągiem z Ełku do Olsztyna przez Orzysz, Mikołajki, Mrągowo. No i parę lat temu pociągi z tej linii zniknęły ze względu na jej remont na odcinku Ełk - Orzysz. Koszt, bo widzę że lubi Pani liczby 46 440 968,13 zł brutto ;) http://infokolej.pl/viewtopic.php?t=6881
    Remont zakończył się w ubiegłym roku. I jak Pani myśli, możemy jeździć do Olsztyna przez Orzysz? Ano nie, bo podobno to się nie opłaca. Czyli mamy wyremontowana linię która teraz sobie powoli zarasta trawą i rdzewieje :P
    Zresztą to nie jest odosobniony przypadek. Jakiś czas temu czytałem że podobna sytuacja jest gdzieś na południu Polski. Wyremontowano linię po której nic nie jeździ.
    "Tylko pytanie proste- czy da się mieć tory wyremontowane bez wcześniejszego wyremontowania?" To ja też mam do Pani proste pytanie - po co były te remonty? Po to żeby chwalić się że wydano ileś tam milionów? A że bez sensu, to już tym nikt się nie chwali.
    Przypuszczam że prędzej w Ełku powstanie lotnisko międzynarodowe, niż w III RP pociągi zaczną kursować z prędkością 250 km/h :D
  • 2013-08-13 09:54 | acom

    Re:I po co nam to Pendolino?

    inz. dr hab. joanna: "Po co nam to Pendolino? Po to, żeby po torach wyremontowanych, umożliwiających rozwinięcie prędkości ponad 200km/h nie trzeba było puszcza"

    Moze fachowiec joanna poda PT publicznosci na tej liscie dane mowiace, ile kilometrow (raczej metrow) wyremontowanych tras bedzie umozliwialo poruszania sie z predkoscia przekraczajaca 200 km/h? Czy aby cala dlugosc pandolina zmieci sie na tym dystansie?

    Do reszty towarzystwa, dla niejakiego otrzezwienia: kolej sluzy nie tylko do wozenia ludzi. Zagadka: co jeszcze wozi kolej i czego jest wiecej: ludzi, czy tego czegos?
  • 2013-08-13 10:38 | Chciałbym Pani wierzyć

    Re:I po co nam to Pendolino?

    ale nie pozwala mi doświadczenie.
  • 2013-08-13 11:06 | Naiwny

    Re:I po co nam to Pendolino?

    Najlepiej nic nie robic.
    Niczego nie budowac, niczego nie uzytkowac, nawet nie probowac zmienic czegokolwiek praca.
    Narzekanie, ustawiczna krytyka i niezadowolenie z kazdej proby poprawy obecnej sytuacji to jedyna metoda na lepsze jutro.
    Tak trzymac!
  • 2013-08-13 12:15 | PAK

    Re:I po co nam to Pendolino?

    > rząd PRL kupił zabytkowego Berlieta.
    Berliet w chwili zakupu uchodził za najnowocześniejszy europejski autobus.

    > Kupiono Pendolno. Mając bardzo ciekawą produkcję własną w Bydgoszczy.
    Jeżdżę czasem polskimi składami. Fajne są. I nie tylko Bydgoszcz.
    Tyle, że to trochę inna klasa -- pociąg wysokich prędkości wymaga nakładów przerastających nasze inwestycje kolejowe. Stąd pomysł z Pendolino -- pociągiem, który potrafi wyzyskać także gorsze trasy, a więc pozwala oszczędzać. I już jest. Nie trzeba go wymyślać.

    > Nie sądzę aby utrzymały się bilety po 50 zł.
    Wg zapowiedzi takie bilety mają być najtańsze. Zresztą zgaduję, że będzie jak w IC obecnie, gdy bilet jest względnie tani, ale miejscówka droga.

    > W Polsce nie ma tradycji jeżdzenia koleją zasobnych finansowo Polaków. Saamochód, samolot.
    Do Warszawa się jeździ na delegacje. Nie każdy wysłany na delegacje dostaje od razu samochód służbowy. A autobus jest mało 'delegacyjny', choć może coś się zmieniło...

    > Pamiętajmy też ze od 20 lat szlaki są w parmanentnych remontach.
    Ja mam wrażenie, że szlaki to są w remontach od ok. 5 lat. Wcześniej niszczały, co obecnie odczuwamy.
  • 2013-08-13 12:25 | joanna

    odpowiedź

    Moze fachowiec joanna poda PT publicznosci na tej liscie dane mowiace, ile kilometrow (raczej metrow) wyremontowanych tras bedzie umozliwialo poruszania sie z predkoscia przekraczajaca 200 km/h?

    958 km czyli "raczej metrów" 958 tysięcy-trasa kolejowa nr 1 Warszawa-Katowice, nr 8 Warszawa-Kraków, nr 9 Warszawa- Gdańsk.
    Czy aby cala dlugosc pandolina zmieci sie na tym dystansie?
    Zmieści, nawet "trochę" pustego zostanie.

    I myślę jeszcze jedno- kiedyś, jeszcze za mojego życia bo jestem z długowiecznej rodziny jak to przytrafia się tym, którzy potrafią się cieszyć, mój kraj, zwany przez wielu tym krajem, nadrobi te ogromny dystans, który dzieli go od krajów, które na swój rozwój miały setki lat więcej i warunki i polityczne, i historyczne, i naturalne bardziej sprzyjające.
    I wtedy też będzie źle. Tym, którym zawsze jest źle.
  • 2013-08-13 13:47 | acom

    Re:I po co nam to Pendolino?

    To ciekawe, bo wlasnie wczoraj w radio pewien specjalista powiedzial, ze praktycznie nigdzie (z wyjatkiem moze magistrali centralnej) pendolino nie bedzie mogl jechac z predkosacia przekraczajaca 190 km/h. Jemu zdaje sie chodzilo o to, ze pociag ma rowno na calej trasie jechac, a nie bic rekordy na wybranych odcinkach.
  • 2013-08-13 15:06 | kaesjot

    Re:I po co nam to Pendolino?

    Przez 45 lat po wojnie ogromna wiekszość społeczeństwa pracowała wpierw by odbudować to, co zniszczone w czasie wojny a potem by "Polska rosła w siłe a ludzie żyli dostatniej" i pozytywne skutki tego było widać. Lecz była grupa niezadowolonych twierdząca że to wszystko do d.... ale oni to nam świetlaną przyszłośc zapewnią.
    Przed 24 laty przejęli ster rżądów - i co ?
    To co zbudowano wcześniej zostało przez nich soprzedane w obce ręce lub zniszczone, z gospodarzy ( zgoda - nie najlepszych ) staliśmy się parobkami w gospodarstwie , które kiedyś było nasze a teraz rzadzi nim obcy i wcale nie patrzy, by nam było lepiej lecz by sam wiecej zarobił.
    Dziwisz się w świetle tego narzekaniu i krytykowaniu ?
    Dla mnie od tego czy z Poznania do Warszawy będe jechał 90 minut czy 113 minut ważniejsze jest, aby ten pociag wyprodukowały polskie przedsiebiorstwa, polscy inzynierowiie i robotnicy.
    Dając zarobić Polakowi mam dużę szanse, że za te pieniądze on kupi coś ode mnie dając mi pracę i zarobek.
    Jaka jest szansa , że włoski pracownik pieniadze zarobione przy produkcji "naszych" Pendolino przeznaczy na kupno Polskich produktów.
  • 2013-08-13 19:26 | JSN

    Re:I po co nam to Pendolino?

    Panie axiom
    tekst jest o PKP, nie o Donku
  • 2013-08-13 21:02 | °

    Re:I po co nam to Pendolino?

    @supa jasiu
    > chiny i ich supoerpociagi na poduszcze magnetycznej, To jest technologia przyszlosci!!!


    Chiny, powiadasz…? Transrapid, Siemens, Maglev … w każdym razie też jakieś bezbożniki.
  • 2013-08-13 21:19 | kool

    @Danek Straszyński

    Tak tylko na marginesie- pańskie bardzo obrazowe porównanie a także zamieszanie wokół tego nieszczęsnego ale jakże spektakularnego zakupu + przywołane tu "polskie elity" - skojarzyłem niechcący ze starym kawałem: "Czym różni się polski biznesmen od biznesmena nie polskiego ? Ano, ten drugi bieliznę też ma czystą."
  • 2013-08-13 22:02 | andrzej52

    Re:I po co nam to Pendolino?

    to tak jakby domorosły mechanik naprawiający przy pomocy młotka Maluchy, zabrał sie do naprawy Mercedesa naszpikowanego elektroniką.
  • 2013-08-13 22:22 | jeszczeraz

    supa jasiu

    > chiny i ich supoerpociagi na poduszcze magnetycznej, To jest technologia przyszlosci!!!


    Chiny, powiadasz…? Siemens, Transrapid, Maglev… w każdym razie też jakieś bezbożniki.
  • 2013-08-14 04:40 | Etyk

    Re:I po co nam to Pendolino?

    1. Daruj sobie Andrzeju te ciągłe ataki ad personam.
    2. Raz jeszcze powtarzam, że nie mamy obecnie w Polsce doświadczeń w projektowaniu i budowaniu pociągów dużej prędkości (to jest ponad 200 km/h), oraz że Pendolino jest rozwiązaniem sprawdzonym w wielu krajach. Oczywiście, nic nie stoi na przeszkodzie, aby na podstawie doświadczeń zdobytych podczas eksploatacji Pendolino, zaprojektować i zbudować w Polsce nasz własny szybki pociąg. Pozostaje jednak pytanie – czy to by się aby na pewno opłacało? Przecież rynek na te pociągi jest już opanowany przez w/w Pendolino a także przez producentów francuskich (TGV), niemieckich (ICE) oraz hiszpańskich (AVE). a dochodzą do tego jeszcze firmy z Chin i Japonii.
    3. Pendolino, szczególnie zaś bez mechanizmu przechylającego nadwozie, jest dzisiaj niczym nowym. Pierwsze pociągi przekraczające 200km/h wprowadzili zresztą do eksploatacji Japończycy, a było to w roku 1964, a więc prawie pół wieku temu. Poza tym, to dzięki Gierkowi mamy w Polsce CMK, a więc mamy gdzie rozpędzać to Pendolino do conajmniej 200 km/h. Tak więc nie widzę tu żadnego problemu.
    4. Pendolino od dawna jeździ nie tylko we Włoszech, ale także np. w W. Brytanii czy tez Portugalii (przynajmniej w tych krajach jechałem, i to nie raz i nie dwa, tymi pociągami). W Polsce produkuje się przecież tylko pociągi o Vmax=160km/h, a Pendolino jest pociągiem, który może bezpiecznie przekraczać 200km/h, a to jest przecież zupełnie inna technologia niż ta w pociągach produkowanych dziś w Polsce. Uważam więc ten zakup za dobry pomysł, gdyż wreszcie będzie można wykorzystać w pełni CMK, zaprojektowaną przecież i zbudowaną na szybkość 200 km/h (przypominam, że autostrady projektuje się na szybkość 120 km/h).
    5. Pendolino jest eksploatowane w następujących państwach: Chiny, Czechy, Finlandia, Hiszpania, Portugalia, Rosja, Słowenia, Szwajcaria, Wielka Brytania i oczywiście Włochy, a więc jesteśmy tu w dobrym towarzystwie.
    Pozdr.
  • 2013-08-14 07:14 | joanna

    Re:I po co nam to Pendolino?

    @ acom
    "Jemu zdaje sie chodzilo o to, ze pociag ma rowno na calej trasie jechac, a nie bic rekordy na wybranych odcinkach."

    To szkoda, że nie powiedział, gdzie takie pociągi są, które maja jednakową prędkość maksymalną i prędkość średnią, zwaną handlową, która jest dokładnie "biciem rekordów na prostych i zwalnianiem na łukach". Różnica między pociągami z wychylnym nadwoziem (stąd nazwa Pendolino- wahadełko) a tradycyjnymi polega właśnie na tym, że Pendolino pokona łuk z prędkością większą niż tradycyjny skład.
    TGV czyli rekordzista szybkości maksymalnej 574 km/h ma prędkość handlową czyli średnią 200-260 km w zależności od trasy - ilości łuków i promienia ich krzywizny.
    Nie ma takiego pojazdu, który nie podlega sile odśrodkowej, każdy wyleci z łuku jeśli będzie próbował pokonać go ze zbyt dużą prędkością. Prawa fizyki obowiązują również w przypadku kolei.
  • 2013-08-14 08:30 | acom

    Re:I po co nam to Pendolino?

    Dziekuje za obszerny wklad z fizyki kolejowej. Postaram sie obszerne fragmenty wykorzystac przy okazji najblizszych wykladow dla studentow fizyki zwyklej, kurs podstawowy.
    Co do opinii fachowca na temat pendolino, to chodzilo raczej o to, ze pociagi dziela sie na kategorie w zaleznosci od rozwijanej predkosci maksymalnej. Granica miedzy tymi kategoriami przebiega gdzie w okolicach 195 km/h. Roznica miedzy nimi jest jednak o wiele bardziej znaczaca z punktu widzenia eksploatacji nizby to wynikalo z predkosci tylko. Pociagi o predkosciach przekraczajacych 195 wymagaja jakosciowo zupelnie roznej infrastruktury zwiazanej z zabezpieczeniem ruchu,a tej zdaje sie w Polscenie ma i nie bedzie. Tory (pewnie nawet bez remontu), to moze i wytrzymalyby nawet 300 km/h, ale linia kolejowa to nie tylko tory. Taki jest powod, dla ktorego pendolino nie bedzie mogl rozwinac predkosci powyzej 190. A z taka predkoscia to juz teraz jezdza nawet te -jak to ktos nazwal - stare gierkowskie ciuchcie. Sam pare razy z taka predkoscia jechalem.
    To tyle, co pamietam z wywiadu. Jezeli cos pomylilem, to dla uscislenia mozna pewnie poszperac na stronie radia Tok-Fm, gdzie moze znajduje sie jaki transkrypt. Wywiad odbyl sie w poniedzialek ok. 18.00.
  • 2013-08-14 08:39 | rob

    Re:I po co nam to Pendolino?

    Tylko jest jeden drobny niuansik :D
    Polskie Pendolino NIE MA wychylnego nadwozia. Właśnie ze względu na stan infrastruktury (czyt. torów) :P

    W każdym razie gratuluję entuzjazmu, choć ja bym to raczej nazwał naiwnością.
  • 2013-08-14 08:41 | kaesjot

    Re:I po co nam to Pendolino?

    Ten problem rozwiazują tory pochylone na łukach tak, aby wypadkowa sił ( grawitacji i odsrodkowej ) skierowana byłaby prostopadle do płaszczyzny toru.
  • 2013-08-14 11:03 | Obym był złym prorokiem,

    Re:I po co nam to Pendolino?

    ale jeżeli ktoś, tak jak rok temu w Szczekocinach - a podobno jest to stała praktyka - pozwoli, aby "pedziolino" wjechało warunkowo na tor z czerwonym światłem, to spodziewajmy się trzycyfrowej liczby ofiar. Tfu, na psa urok.
  • 2013-08-14 15:39 | Woziwoda

    Re:I po co nam to Pendolino?

    Nie tylko polskie Pendolino ale także w kilku innych równinnych krajach gdzie jest w eksploatacji.
  • 2013-08-14 22:30 | ragan

    Re:I po co nam to Pendolino?

    Kagan, jak tam Wasz "The Ghan"? Dalej jeździ? Podobno na trasie Brisbane-Cairns macie nawet kanadyjskie pociągi z przechylnym pudłem - way to go, mate!
  • 2013-08-14 22:50 | Pendulum wolskie

    Re:I po co nam to Pendolino?

    Dzisiaj sprawdzałem połączenie Wrocław-Praha. Otóż w PKP kosztuje to z miejscówką niemal 400 zeta plus przesiadka na granicy w czeski pociąg. Polski Bus dowozi tam za 60 zeta komfortowym, klimatyzowanym autobusem firmy VanHool - wybrałem autobus :)
  • 2013-08-16 14:22 | Etyk

    Re:I po co nam to Pendolino?

    @ragan
    "The Ghan" dalej jeździ, ale po takiej trasie, na której nie ma przecież nic ciekawego do zobaczenia. Mnie wystarczyła przejażdżka "The Indian Pacific" z Perth do Adelajdy. Oprócz uliczki z bordellos w Kalggorlie, to przez kilka dni byla tylko półpustynia za oknem oraz jakieś nędzne osady z rozlatująych się baraków udające misateczka na tzw. australijskim "outback". Gdzieś tam w stanie Queensland może mają jeden pociąg z przechylnymi pudłami wagonów, ale na głównej trasie Australii, czyli Melbourne-Sydney kursują dalej XPT czyli stare angielskie HST z lat 1970tych, tyle, że w UK to osiągają one 200 km/h, a w Australii, z powodu bardzo niskiej jakości torów, przestarzałego systemu zabezpieczenia ruchu pociągów oraz licznych jednopoziomowych skrzyżowań z drogami, to ich szybkość max ograniczono ostatnio z uprzednich 160 km/h do zaledwie 140 km/h, a więc podróż pomiędzy Melbourne a Sydney (960 km) zajmuje dziś wciąż ponad 11 godzin. Tak więc Australia się cofa w swym rozwoju, nie tylko zresztą pod względem kolejnictwa.
    Pozdr.
  • 2013-08-16 14:25 | Etyk

    Re:I po co nam to Pendolino?

    Jak tam bylo ze zwieraczami w tym busie?
  • 2013-08-31 11:01 | Adam 2222

    Pendolino jest potrzebne ministrowi Nowakowi, by mógł "pożyczać" następne zegarki. To jest typowy przewal mafii Tuska a zazdrośni kolesie z PiS nie mogą się doczekać TKM

    2013-08-13 01:19 | Adam 2222

  • 2013-08-31 11:02 | Adam 2222

    Drogi Kwiatku, zrób proszę listę, co było nie trafione czego KOR z S nie potrafiliby za friko oddać swoim sponsorom z lat 80 tych ? Jelcz robił Berliety przynajmniej do 2005 r.

    2013-08-13 01:26 | Adam 2222