Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

W jakiej kondycji jest polska strefa publiczna?

(8)
Za co płacimy partiom, związkom zawodowym, Kościołom? I dlaczego powinniśmy płacić, nawet kiedy bywają prywatnymi folwarkami uprzywilejowanych grup?
  • 2013-08-22 13:29 | vps

    Re: Nasze inaczej

    Spoko. Dużo nie trzeba aby publiczne stało się lepsze...w teorii. To wszystko jest fajne w teorii. Przeczytać to i tamto przeanalizować, wprowadzać i maszyna działa. Problem tylko taki, że nikt nie chce być częścią maszyny (czytaj systemu, podsystemu). Pomimo tego, że na co dzień zachowujemy się częściej jak automaty niż ludzie, to i tak w swej istocie maszyną być nie chcemy. Z perspektywy tego kto tworzy instytucję publiczną, ma ona działać jak maszyna, z perspektywy kogoś kto jest już "ręką i nogą" takiej instytucji, działanie mechaniczne jest najmniej pożądane. Mamy więc do wyboru szereg przepisów i regulacji ustanawiających każde nasze działanie (czyli najlepiej spisać przykazania misji telewizji misyjnej), czego nikt nie chce bo każdy ma w głowie od razu skrajny socjalizm, ewentualnie liberalizm i wolność (czytaj utylitaryzm i darwinizm) czego chce każdy ale każdy to rozumie po swojemu. Publiczne od prywatnego w swej istocie polega na tym samym- czyli na forsowaniu za wszelką cene i wszelkimi dostępnymi środkami swoich racji. Instytucje składają się z ludzi i ludzie wchodzący w skład instytucji będą za wszelką cenę promować swoje i niszczyć cudze (nawet jeśli >swoje< oznacza dobro narodu/wspólnoty a >cudze< dobro jednostki/innej wspólnoty). Jakość instytucji publicznych zależy więc od tego co uznają one za swoje a co za cudze, a to wszystko jest zależne od kultury. Polak z kulturą obywatelską się nie dogaduje i to jest FAKT. Jesteśmy narodem chałtury i dlatego publiczna, misyjna telewizja z teorii w praktyce wygląda jak telewizja komercyjna najniższych lotów. Dlatego związki zawodowe bronią własnych stołków a nie interesów pracowników, dlatego Kościół w Polsce ma bliżej do cosa nostry niż do czerwonego krzyża, dlatego też i cała reszta...niewypałów. Kultura leży i kwiczy, wszelkie postawy związane z godnością, uczciwością, dostojnością, szlachetnością są przerzucane na maszynę którą są instytucje, na teorię którą jest przepis - wtedy wymagamy ale zapomina się (na co ten tekst jest wyraźnym dowodem) o tym, że to wszystko składa się z ludzi i to ludzie a nie instytucja mają działać skutecznie, mają być uczciwi, rzetelni i godni. W Polsce jak jedna maszyna zawodzi, szuka się następnej zapominając, że paliwem jest człowiek i cokolwiek się nie wymyśli, na takim paliwie nic dobrze nie zadziała.

    Wydaje mi się więc, że cokolwiek się w Polsce nie stworzy - nie wypali. Jest pewien poziom w którym człowiek dochodzi do samorefleksji i samokrytyki, wtedy wyrabia mu się zmysł estetyczny, potem od jego wrażliwości zależna jest jego etyka a potem i mądrość. Takie zjawisko istnieje tylko wtedy kiedy się myśli o sobie a nie o narodzie, patriotyzmie, polityce, instytucjach, urzędach, systemach, misjach i ideach.. o dobrobycie. Nie wiem ile w Polsce jest takich jednostek ale na pewno nie tworzą one sfery publicznej i społeczeństwa którego charakter zawsze się odbija w kulturze, a nasza "kultura" to nasza polityka, media, sposób uprawiania biznesu, jakość usług jakie sobie świadczymy. Każdy wie w jakiej jesteśmy pod tymi względami kondycji.
  • 2013-08-22 17:33 | jurganovy

    Re:W jakiej kondycji jest polska strefa publiczna?

    Mam nadzieję,że to sprawa pokoleniowa.Następcy tworzę rózne grupy ..wyjazdowe..czytajace..seksualne..Idzie ku dobremu..byle jak najszybciej łeb styropianowy ukręcic.
    Żakowski nie POLITYCZNIE się wypowiada..nie zważając na utrwaloną wykładnie Paradowskiej,Passenta,Władyki...
    Idzie ku dobremu..
  • 2013-08-22 19:10 | Greg

    Re:W jakiej kondycji jest polska strefa publiczna?

    Dobre, 5+

    Pozdr
  • 2013-08-22 23:01 | A za co płacimy uczelnianym i instytucjonalnym

    Re:W jakiej kondycji jest polska strefa publiczna?

    filozofom, teologom, socjologom? Bo nikt mi nie wmówi, że są to dziedziny naukowe!
  • 2013-08-23 12:37 | Wojciech

    Re: He, he, he, he!

    Polska strefa publiczna? He,he,he,he,he. Strefa to TVN, Polsat, Radio Maryja i inne wolne media.
  • 2013-08-24 12:15 | MRF

    Informacja kluczem do zmian

    Kluczem do zmian jest wiedza o tym, co się dzieje w państwie. Tego bardzo brakuje i to uniemożliwia skuteczne działania obywateli, a wręcz zniechęca do ich podejmowania. O sposobie poradzenia sobie z tym problemem pisze think tank Forum Od-nowa: http://forumodnowa.pl/index.php/teksty/17-administracja-publiczna/30-informacja-jako-narzedzie-zmian
  • 2013-08-24 21:20 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:W jakiej kondycji jest polska strefa publiczna?

    Dzieła Feliksa Konecznego okazują się być nie zastąpione,bo jest pytanie nie tylko o tożsamość Polski,ale i Zachodu.
    Mamy do czynienia z MIESZANKĄ CYWILIZACYJNĄ,a wg tego badacza traci ta,której wartości są wyżej postawione.Przy tym podsumowuje ewolucyjną drogę CYWILIZACJI ŁACIŃSKIEJ,która nie tylko szanuje wartości narodowe,ale obliguje,aby personalnie te same standardy odnosiły się tak do jednostki jak i w sferze życia zbiorowego,publicznego.
    Rzeczywistość jest taka,że na brak osiągnięcia tego stanu rzeczy ma nadmierny wpływ CYWILIZACJA PODWÓJNEJ MORALNOŚCI.
  • 2013-08-25 01:06 | I na pisaniu się kończy

    Re:W jakiej kondycji jest polska strefa publiczna?

    W tym to jesteśmy "miszczami" świata