Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kawiarnia literacka

(13)
Piszę ten tekst wzburzony, no, może trochę się drapuję, ale mimo wszystko... Mój własny Wrocław, który dla piaru zdolny jest zapożyczyć się u samego diabła, właśnie popełnia „piarowe samobójstwo” w związku z hałasem wokół wykładu i przyznania doktoratu honoris causa Zygmuntowi Baumanowi.
  • 2013-09-10 20:57 | frycii

    Swieta prawda!!

    Brawo, nareszcie ktos to powiedzial! Wielkie dzieki, podpisuje sie rekoma i nogami!! Choc zapewne niestety niczego to nie zmeni w zwojach mozglowych opluwaczy...
  • 2013-09-11 02:03 | Przemek

    Re:Kawiarnia literacka

    Piękny tekst. Również w literackiej warstwie:)
  • 2013-09-11 23:30 | Alice_

    Re:Kawiarnia literacka

    Szacunek, bardzo dobry felieton, nareszcie o czymś i z sensem. Szkoda tylko, że w tak niszowym miejscu. Trzeba o tym mówić dużo i głośno. Dziwi mnie, że tak mało było sensownych głosów sprzeciwu po tamtych żenujących wydarzeniach. Bauman jest prawdziwym fenomenem.
  • 2013-09-12 11:27 | Donna Elwira

    Re:Kawiarnia literacka

    Brawo! Brawo! Brawo! I wielkie podziękowanie. Ja też należę do sekty "baumanistów" i też przyjdę na każdy wykład Pana Profesora, który odbędzie się w Warszawie albo w Krakowie. Nareszcie ktoś napisał prawdę. I to jak napisał!
  • 2013-09-12 18:59 | jad

    Horrendum!

    Czytając pana M. Witkowskiego odniosłem wrażenie, że pojawił się nowy Raskolnikow.
  • 2013-09-13 20:52 | Żabka konająca

    Re:Kawiarnia literacka

    Dziękuję, tym bardziej że obecnie coraz trudniej o zaangażowanie i pasję w słusznej sprawie.
  • 2013-09-15 16:10 | Laclos

    Re:Kawiarnia literacka

    Cóż, pełno dzis w Polsce takiej magmy umyslowej, jak autor tekstu. Kultura i tradycja folwarczna, cięzki pomyslunek, niemozność wyciagania racjonalnych wnioskow z oczywistych oczywistosci...Dramat polega na tym, ze takie osoby nie tylko pisza, bo w koncu trudno im zabronić. Dramat w tym, że ich teksty sie drukuje i rozpowszechnia.
  • 2013-09-16 10:22 | Żabka konająca

    Re:Kawiarnia literacka

    @ Laclos, jest Pan pewien, że skomentował własciwy tekst? Tekst o prof. Zygmucie Baumanie?, a czy w ogóle miał Pan kiedykolwiek,jakąkowiek prcę profesora przed oczkami i przeczytał ze zrozumieniem, a przeczytawszy przemyslał? Bo sądząc z tego wpisu ciężki pomyslunek nie pozwala Panu "wyciągnąć racjonalnych wniosków z oczywistych oczywistosci"a jesli się mylę to gdzie te racjonalne wnioski, proszę o argumenty. Moim zdaniem dramat polega na tym,że takie osoby jak @Laclos cos tam naskrobią, oplują i to się na blogu rozpowszechnia
  • 2013-09-17 11:38 | Tytus

    Re:Kawiarnia literacka

    Calkowicie zgadzam sie z Laklosem. Kilka dni temu przeslalem do tej dyskusji wlasny komentarz o podobnej tresci i wymowie, ale... nigdy sie on nie ukazal (nie bede wiec zdziwiony jesli i tym razem bedzie podobnie). Opublikowano za to szereg klakierskich wypocin, ktore na jedna nute pustoslowiem wychwalaja "bohaterow", a wiec i autora tekstu, i jego osobe podziwu. A Zabka konajaca, to juz w swoim konaniu przechodzi sama siebie...
    I jeszcze tak przy okazji - "Golota polskiej literatury"... :D kon by sie usmial:D)))
  • 2013-09-17 15:04 | md.

    Re:Kawiarnia literacka

    Jeśli przeszłość autora nie ma dla Pana absolutnie żadnego znaczenia to może odważnie weźmie Pan na warsztat prace malarskie niejakiego Adolfa H.
  • 2013-09-17 17:50 | Żabka konająca

    Re:Kawiarnia literacka

    @ Tytus, a więc o tych "bohaterów" w cudzysłowie chodzi, prosze pisać "jasno i prosto" (T.Różewicz), że nie do zaakceptowania jest dla Pana życiorys Z.Baumana, a nie dorobek naukowy, o którym jak sądzę nie ma Pan pojęcia. O innych dziełach tym razam klasyki literatury swiatowej oczywiscie też nie, inaczej nie pisał by Pan o konaniu żabki konającej.
  • 2013-09-17 17:56 | no name

    Re:Kawiarnia literacka

    Tak, niektóre wpisy się tutaj nie ukazują.
    Wnioskuję, że zawierają błędy.
    Ortograficzne oczywiście.
  • 2013-09-23 07:51 | Artekn

    Re:Kawiarnia literacka

    Kazek N. skonczyl 18 lat w kilka dni po zakonczeniu WW2. Kilka miesiecy wczesniej wraz z ojcem, zagorzalym PPS-owcem, chlebem i bimbrem wital wyzwolicielska Armie Czerwona, co za dlugo nie trwalo, gdyz powitalne dobra zostaly w prostacki sposob "buchniete" juz przez pierwszych zoldakow. Bedac swiadkiem panoszenia sie o samego poczatku, wspieranaj przez owa ARMIE, komunistycznej, niby polskiej, wladzy zatesknil za ta ojczyzna z dziecinstwa, sprzed wojny, za Polska, na ktorej powrot czekal przez dlugie lata okupacji hitlerowskiej. Wbrew realiom wierzyl , ze prawdziwa, przez rodakow upragniona wolnosc jest mozliwa, wiec podjal zuchwala decyzje wstapiena do antykomunistycznej partyzantki. Z tego okresu, jak pozniej wspominal, w pamieci pozostaly manewry lesne, przypominajace nieco harcerskie podchody, przechwytywanie zachodnich zrzutow, bez jakich kolwiek wielkich akcji zamachowo-dywersyjnych. Kiedy zachodnie wsparcie i aprowizaja ustaly, partyzanckie dowodztwo podjelo decyzje o ujawnieniu sie i zlozeniu broni w ramach ogloszonej przez komunistyczna wladze powszechnej amnestii. Widocznie jednak slowo amnestia przez owczesny aparat bezpieczenstwa bylo rozumiane inaczej niz semantyczny jego zakres. Dla Kazika, jak tez dla wielu innych mu podobnych zaczal sie dlugoletni okres inwigilacji i roznych represji. Najpierw aresztowanie i kilkumiesieczne uwiezienie z niemal codziennymi przesluchaniami, podczas ktorych pastwiono sie nad nim psychicznie i fizycznie, np. przykladajac pistolet do skroni lub okladajac jego rekojescia rozne czesci ciala. Po opuszczeniu wiezienia dlugoterminowy "wilczy bilet" tak do edukacji, jak i do pracy, "odwiedziny" agentow bezpieki i tymczasowe aresztowania z ponownymi przesluchaniami. Tak w owym czasie byl traktowany ow mlody czlowiek, a pozniej moj ojciec, pozbawiony brutalnie "pszyszlosci" w szeroko rozumianym znaczeniu, przez aparat komunistycznej inwigilacji, w ktorym Zygmunt Bauman pelnil dosc znaczaca funkje i dlatego uwazam za niegodne, wrecz kompromitujace, bez wzgledu na wspanialosci teorii jego piora i autorstwa, nadawanie mu doktoratu honoris causa przez jakakolwiek uczelnie, a szczegolniew Polsce, podobnie jak Stalinowi czy Hitlerowi lub moze innemu uosobieniu geniuszu w rozaju Hannibal Lecter. Oto w bardzo duzym skrocie wyraz mojego " a.. feee...!" wobec ignorancji Michala Witkowskiego wyrazonej w "Co mnie obchodzi, kim był Zygmunt Bauman ?"