Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kiedy Raj zamieni się w Piekło

(1)
2013-09-14 21:20 | Irek
Kiedy Raj zamieni się w Piekło

Przenieście się Państwo siłą Waszej wyobraźni do miejsca które mogłoby być Rajem. Do pagórków leśnych i do zielonych pól, szeroko rozciągniętych nad malowniczo położonym jeziorem, malowanych wszystkimi kolorami uprawianych na nich upraw.
Wśród takich pól, rozrzucone jak kopy siana, stały białe domy tubylczej ludności, tym bielsze że odbite od intensywnej zieleni tropikalnych drzew pobliskiej dżungli.

Domki te i osiedla były niewielkie ale zadbane i ludność pędziła w nich życie w miarę dostatnie uprawiając rolę i hodując zwierzęta domowe.

Chciałoby się powiedzieć że znaleźliśmy się na Wyspach Szczęśliwych.

Ale ta sielanka skończyła się raptownie w nocy dnia 21.08.1986.

Następnego ranka nad brzegami jeziora nie było żadnej istoty żywej. Wśród pól i lasów panowała śmiertelna niczym nie zmącona cisza. Tysiące ludzkich ciał zaścielało wsie i osiedla położone nad jeziorem. Ciszy tej nie zmąciło ani szczekanie psów ani odgłosy innych zwierząt. Wszystkie istoty żywe były martwe.

Cóż takiego wydążyło się nad jeziorem Nyos w Kamerunie? Czymże zasłużyli sobie ci ludzie na taką straszną śmierć?

Dalsza czesc artykulu tutaj:

http://krysztalowywszechswiat.blogspot.de/2013/09/kiedy-raj-zamieni-sie-w-pieko.html