Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Polski szef: tyrający tyran

(17)
Polak za swoim szefem nie przepada. Coraz mniej mu ufa. Coraz częściej wątpi, że prowadzi biznes w sposób etyczny. Coraz rzadziej czuje się czymś więcej niż trybikiem. Wrogość między tymi, którzy pracują, a tymi, którzy pracą kierują, narasta.
  • 2013-09-21 17:14 | JanKalema

    Brak nam przede wszystkim wiedzy

    Kilkanaście lat temu żona postanowiła "zrobić" sobie drugi kierunek studiów i wybrała się do pewnego uniwersytetu ekonomicznego na kierunek zarządzanie. Jako faceta z wykształceniem merytorycznym ucieszyło mnie to bardzo, że nareszcie czegoś o zarządzaniu się przy niej nauczę. Rozczarowanie przyszło szybciutko. Wiedza wykładowców na ten temat, podana literatura to opowieści małego Jasia, który podglądał rodziców. W całej dużej uczelni nie było jednego naukowca, który by naprawdę coś wiedział na ten temat. Tragicznym wydało mi się, że jako praktyk wiedziałem dużo więcej od nich, przy pełnej świadomości jak bardzo moja wiedza jest niewystarczająca.
    To jest problem podstawowy. Nie mamy się od kogo uczyć, w uczelni wiedzy takiej nie ma. Niechby ten czy ów naukawiec (od siarkawy) poprowadził choć budkę z marchewką i szczypiorkiem, ale nie! to wybitni teoretycy impotenci. Jeśli oni tego nie wiedzą, nie wiedzą także trenerzy, szkoleniowcy, nauczyciele. Swą niewiedzę przekazują szerszym pokoleniom. Oczywiście dochodzą do tego tradycje kulturowe, stosunki społeczne, gospodarcze, wyznaniowe itd.
    Proponuję Państwu prościutkie zadanie: Mamy winobranie, zatrudniamy pracowników z łapanki. Mamy stałą "gazetową" płacę, nie wolno stosować akordu, bo to wyzysk. Jak zapewnić taką wydajność by nogi zbieraczy po czterech godzinach trzęsły się z zmęczenia a wydajność była najwyższa z możliwych. Przecież to banalnie proste, nie wiecie - zapytajcie się Jose`go.
    I drugie pytanie. Jaki to ma związek z kierowaniem zespołem badawczo wdrożeniowym, który w ciągu roku ma rozwiązać szereg problemów, stworzyć prototyp, przetestować go, wdrożyć do produkcji i rozpocząć sprzedaż. Wszystko za ściśle określoną niewygórowaną kwotę.
    Pozdrawiam. eS
  • 2013-09-23 05:06 | Etyk

    Re:Polski szef: tyrający polglowek o mentalnosci ekonoma

    Aby nie bylo watpliwosci - ekonom to nie ekonomista, a sluzacy poganaijacy chlopow panszczyznianych do roboty przy pomocy tzw. dyscypliny, czyli rodzaju bicza, tyle z wieloma 'elementami bijacymi". Niestety, ale przecietny polski szef wciaz myli intensywnosc pracy z jej wydajnoscia... :-(
    Szalom!
  • 2013-09-23 05:11 | Etyk

    Re:Polski szef: tyrający tyran

    @Jan Kalema
    Panie Janie - co tu sie dziwic. Ja mam ponad 10 lat praktyki menedzerskiej (w Polsce i na tzw. zachodzie), plus magistra ekonomii z SGH (SGPiS) i The University of Melbourne, doktorat z Monash University oraz przez lata wykladalem zarzadzanie za granica (glownie w UE), ale ani SGH ani tez inna polska panstwowa uczelnia ekonomiczna nie chciala mnie zatrudnic. Oni wola swoich pracownikow, ktorzy nigdy poza uczelnia nie pracowali, a wiec zarzadzanie znaja oni tylko z podrecznikow... :-(
    Szalom!
  • 2013-09-23 23:38 | JanKalema

    Re:Polski szef: tyrający tyran

    I to właśnie jest to. Jest Pan niebezpieczny, Pan wie, że oni nie wiedzą i oni wiedzą o tym. Są jak eksperci Macierewicza. życzę powodzenia. eS
  • 2013-09-24 06:18 | Etyk

    Re:Polski szef: tyrający tyran

    @Jan Kalema
    Doskonale wiem, dlaczego nie chcą mnie tam zatrudnić. Ale przecież mamy teraz problem z "domknięciem" budżetu, a można by w tym "domknięciu" pomóc, zwalniając z państwowych wyższych uczelni tę masę niekompotentnych belwederskich profesorów, a na ich miejscie zatrudnić, za zdecydowanie niższe pensje, osoby takie jak ja.
    Pozdr.
  • 2013-10-12 15:51 | marek

    Re:Polski szef: tyrający tyran

    dlaczego ten tekst widnieje pod data "11 października 2013", kiedy widzialem go juz kilka tygodni temu?
  • 2013-10-12 17:08 | wladimirz

    W Polsce jest od rządów Buzka przyzwolenie rządzących na mobbing oraz "naginania"przepisów jako "normalnego" narzędzia wpływu w stosunku do pracowników!

    Częściowo wynika to z formalnych przepisów, które praw niektórych (np.urzędasów) pracowników bronią za mocno, a częściowo z mentalności rządzących, dla których polecenia szefa powinny być, niezależnie od przepisów, wykonywane... :-(((
  • 2013-10-12 22:29 | mefisto

    Re:Polski szef: tyrający tyran

    Codziennie wcześnie rano, mała mrówka przybywała do firmy i natychmiast rozpoczynała pracę. Produkowała dużo i czuła się potrzebna, i szczęśliwa. Szef lew, był zdumiony widząc, że mrówka pracuje bez nadzoru.

    Pomyślał, że jeśli może ona wytwarzać tak dużo bez nadzoru, to czyż nie wytwarzałaby jeszcze więcej, gdyby miała nadzorcę?!

    Zatrudnił więc karalucha, który posiadał szerokie doświadczenie jako nadzorca i znany był z pisania znakomitych raportów.

    Pierwszą decyzją karalucha było wprowadzenie systemu kart zegarowych. Po jakimś czasie okazało się, że karaluch potrzebuje sekretarki, by pomagała mu pisać i drukować raporty, oraz …

    Zatrudnił pająka do zarządzania archiwami i monitorowania wszystkich rozmów telefonicznych.

    Lew był zachwycony raportami karalucha i poprosił go o sporządzenie wykresów w celu opisania tempa produkcji i analizowania trendów tak, by mógł je wykorzystywać do prezentacji na zebraniach Zarządu.

    Tak więc karaluch musiał kupić nowy komputer, drukarkę laserową i…

    Zatrudnił muchę do prowadzenia działu informatyki.

    Mrówka, kiedyś tak produktywna i zrelaksowana, nienawidziła nadmiaru nowej papierkowej roboty i spotkań, które zabierały jej większość czasu …!

    Lew doszedł do wniosku, że nadszedł czas mianowania osoby kierującej działem, w którym pracowała mrówka.

    Stanowisko dano cykadzie, której pierwszą decyzją był zakup do biura nowego dywanu i ergonomicznego krzesła.

    Cykada, potrzebowała też komputera i osobistego asystenta, którego wzięła ze sobą z poprzedniego działu po to, by pomagał jej przygotowywać Strategiczny Plan Optymalizacji Kontroli Pracy i Budżetu …

    Doszło do tego, że dział, w którym pracowała mrówka stał się smutnym miejscem, gdzie nikt się nie śmieje, za to wszyscy są nerwowi…

    W tym czasie cykada przekonała szefa, lwa, co do absolutnej konieczności przeprowadzenia badania klimatycznego środowiska.

    Przy przeglądzie kosztów funkcjonowania działu mrówki, lew stwierdził, że produkcja uległa znacznemu zmniejszeniu.

    Zatrudnił więc sowę, prestiżowego i znanego konsultanta, by ta przeprowadziła audyt i zaproponowała rozwiązania.

    Sowa spędziła w dziale trzy miesiące i przygotowała ogromny, wielotomowy raport, kończący się następującym wnioskiem:

    “ W dziale jest przerost zatrudnienia …”

    Zgadnijcie, kogo lew zwolnił jako pierwszego?

    Oczywiście mrówkę, gdyż “wykazywała brak motywacji i negatywną postawę”.
  • 2013-10-13 12:16 | andrzej52

    Re:Polski szef: tyrający tyran

    @etyk/trasat/kagan/Lech Keller
    A jaki był twój temat pracy doktorskiej na Un. Monash ? Czy przypadkiem nie był to Stanislaw Lem ?
    Jakie to firmy prowadziłeś ? Może jakies nazwy, linki ?
    Chwaliłes sie , że byłeś doradca poprzedniej Minister Pracy, może jakis link do tej współpracy, lista doradców ?
    Wystrczy wejść na blog Pana Kasprowicza w Polityce i poczytać twoje wypociny, każdy normalny człowiek wyrobi sobie zdanie o tobie.
    Teraz możesz po raz kolejny zgłosic do usuniecia mój komentarz.
  • 2013-10-13 23:29 | pranaceps

    Turbokapitalizm

    Polski szef to niestety najczęściej burak, po 3-klasach treflówki, co to do 5-ciu ledwie umie zliczyć, a który to dzięki koneksjom i przekrętom z obwoźnego cinkciarza na rynku stał się ważną personą, wykorzystując także sprzyjający okres transformacji ustrojowej kraju. Teraz uważa się za wielkiego Pana i oczekuje, żeby wszyscy kłaniali mu się w pas.
  • 2013-10-14 00:16 | Geogregor

    Re:Polski szef: tyrający tyran

    Fantastyczne te owadzie analogie.
    Niestety one sa prawadziwe nie tylko W Polsce. W innych krajach wyglada to zadziwiajaco podobnie. To chyba jednak efekt ludzkiej natury.
  • 2013-10-14 02:37 | @Andrzej52

    Re:Polski szef: tyrający tyran

    I co z tego, ze doktoryzowalem sie takze z Lema? Co w tym widzisz zlego? Poza tym, to moj pierwszy doktorat byl z ekonomii (The University of Melbourne) - juz w roku 1995 przewidzialem w mojej rozprawie (thesis) praktycznie wszystkie negatywne konsekwencje tzw. Planu Balcerowicza, w tym tez to, ze w Polsce zapanuje, i to na dlugo, ogromne bezrobocie. Tyle, ze nie przewidzialem az tak ogromnej emigracji, ktora czesciowo rozwiazala ten problem bezrobocia, gdyz myslalem wowczas, ze Europa Zachodnia, wzorem Niemiec, nie otworzy jednak swych granic przed tania polska sila robocza. No coz, przewidywac przyszlosc nie jest latwo! ;-)
    Ponadto bylem analitykiem oraz menedzerem w takich firmach jak Anglo-American, ANZ Bank, Commonwealth Bank, Compaq i Eagle Star. To sa firmy nieco jednak wieksze niz twoja wytwornia krzesel drewnianych. ;-)
    A o moja wspolprace z poprzednia Pania Minister Pracy, to spytaj sie w Ministerstwie.
    Szalom!
  • 2013-10-14 02:43 | @mefisto & Geogregor

    Re:Polski szef: tyrający tyran

    Tak, te owadzie analogie sa aktualne dzis praktycznie na calym swiecie, szczegolnie, ze na stanowiska kierownicze obowiazuje dzis z reguly negatywna selekcja (albo po znajomosci, albo wybiera sie na nie ludzi poslusznych, ale przez to tez malo kratywnych i z ograniczonymi horyzontami, albo tez nawet pracownikow najbardziej wydajnych, ale to nie znaczy, ze posiadajacych najlepsze zdolnosci kierownicze).
    Pozdr.
  • 2013-10-14 12:01 | andrzej52

    Re:Polski szef: tyrający tyran

    Wysłałem informacje do Polityka.pl , że podszywasz sie pod mój pseudonim.
  • 2013-10-14 14:41 | koko

    Polak woli wierzyć w bajki niż w szefa

    Robiłam kiedyś badanie socjologiczne na temat postaw pracowników. Chcieliśmy się dowiedzieć, co pracownicy wiedzą na temat swojego szefa, kondycji firmy i skąd czerpią te informacje.

    Wynik nas powalił - 99% pracowników informacje o swoim szefie czerpie z plotek i tego co mówią o szefach (ogólnie) ich znajomi. Czyli wiedza pracowników była prawie we wszystkich przypadkach oparta na mitach i dowcipach dotyczących kadry menadżerskiej a nie na obserwacji jakiegoś człowieka.
  • 2013-10-15 18:48 | JanKalema

    Podsumowanie

    Sądzę, że Autor artykułu liczył na jakąś dyskusję, również zapewne Czytelnicy - w tym i ja.
    Chyba jasno trzeba skonstatować, że nie bardzo mamy coś sensownego do powiedzenia na ren temat.
    Możliwe jednak, że przyczyną jest niewłaściwa konstrukcja systemu wpisywania i odczytywania komentarzy. Szkoda, bo można by z tego wiele się uczyć.
    eS
  • 2013-10-15 22:00 | andrzej52

    Re:Polski szef: tyrający tyran

    Panie Janie
    Dawno temu, kiedy jeszcze zatrudnialem pracowników, mój BHP-owiec, człowiek wtedy juz w podeszlym wieku, powiedział mi sentencję : "jeśli masz do pracowników miękkie serce, musisz mieć twardy tyłek"
    Niestety, ale jest to szczera prawda. Sam tego doświadczyłem.
    Pozdrawiam.