Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wykluczeni w rozmiarze XXL

(24)
No i stało się. Waga człowieka przestała być sprawą osobistą. Jest już kwestią publiczną, kulturową, a nawet państwową. Co może z tego wyniknąć?
  • 2013-09-25 11:04 | Bartosz Chyc

    Dyskryminacja czy presja medialna

    Nie jestem pewien czy presja medialno-spoełczna przerodziła się już w dyskryminację ... o poziomie porównaniu z murzynem.
    Jedna sprawa to presja społeczna jaką odczuwają osoby otyłe ... społeczny wzór wyglądu to sylwetka szczupła, wygląd młody tak długo da, można do tego dodać markowe ciuchy, dobry samochód itd.
    Ale czy ta presja przerodziła się już w dyskryminację. Wiadomo że trudniej zostać kelnerem osobie otyłej, ... podobnie jak osobie +50. Są pewne zawody w których prezencja jest nie tylko dość istotna ale i czasami fundamentalna ...

    Prawdę mówiąc spodziewałem się po tym artykule troszeczkę głębszego potraktowanie tematu. Na razie sprowadziło się to do opisu historii paru osób które mają paranoje na punkcie przytycia o parę kilogramów oraz listy niebezpiecznych sposobów na pozbycie się nadwagi ...
  • 2013-09-26 20:32 | shellerka

    zniesmaczona poziomem przygotowania

    zakupiłam wczoraj "Politykę". jak przeważnie czynię raz w tygodniu. zaległam w łóżku i doznałam apopleksji.

    artykuł o otyłości popełniony przez niejaką Elżbietę Turlej. temat z okładki.
    czytam więc. i nagle w piątym akapicie czytam cytuję: "Masowo oglądamy więc teraz show o gotowaniu; od września leci na różnych kanałach ogólnych kilkanaście takich programów. Do kuchni ruszyli też celebryci, a w kręgi celebrytów weszły gwiazdy kuchni. Instruująca w książkach i Internecie, jak chudnąć, gotując, aktora Ewa Chodakowska ma już 600 tys. lajkoów na Facebooku; "

    pisownia oryginalna!!!

    "trzepło" mnie porządnie.

    jak pindzia, która używa kolokwializmów typu w telewizji "leci" - rozumiem bravo czy inne czasopismo dla małolatów, ale ogólnopolski tygodnik opiniotwórczy??? i to nie jedyny kolokwializm w tym tylko artykule, ale jeden z wielu które "WALIŁ PO OCZACH", żeby pozostać w konwencji autorki.

    najbardziej uwiera fakt, że pani Elżbieta Turlej za artykuł wzięła pieniądze, a nie miała nawet chęci sprawdzić tak podstawowej informacji jak fakt kim zacz jest niejaka Ewa Chodakowska z tyloma lajkami. Abnegacja w czystej postaci uncertain

    otóż ani pani Chodakowska aktorką nigdy nie była, ani nie instruuje i nie czyniła tego nigdy jak chudnąć GOTUJĄC.

    proponuję redakcji Polityki bardziej dokładnie sprawdzać CV potencjalnych kandydatów na autorów artykułów, bo po takim "artykuliku" spytałam męża i pytam POLITYKĘ: "JAK MAM CZYTAĆ POZOSTAŁE ARTYKUŁY??? na których tematyce np. znam się słabiej, skoro istnieje SPORE prawdopodobieństwo że pisane są przez tak samo "KOMPETENTNYCH" ludzi jak pani Turlej"?....
  • 2013-09-26 20:39 | Anonim

    Re:Wykluczeni w rozmiarze XXL

    Pani Redaktor, do artykułu wkradła się nieścisłość: Pani Ewa Chodakowska, nie jest i nigdy nie była aktorką. Jest "trenerką fitness".

    Mała rzecz, a jednak irytuje.
  • 2013-09-26 20:58 | Agnieszka Plucińska

    Re:Wykluczeni w rozmiarze XXL

    zakupiłam wczoraj "Politykę". jak przeważnie czynię raz w tygodniu. zaległam w łóżku i doznałam apopleksji.

    artykuł o otyłości popełniony przez niejaką Elżbietę Turlej. temat z okładki.
    czytam więc. i nagle w piątym akapicie czytam cytuję: "Masowo oglądamy więc teraz show o gotowaniu; od września leci na różnych kanałach ogólnych kilkanaście takich programów. Do kuchni ruszyli też celebryci, a w kręgi celebrytów weszły gwiazdy kuchni. Instruująca w książkach i Internecie, jak chudnąć, gotując, aktora Ewa Chodakowska ma już 600 tys. lajkoów na Facebooku; "

    pisownia oryginalna!!!

    "trzepło" mnie porządnie.

    jak pindzia, która używa kolokwializmów typu w telewizji "leci" - rozumiem bravo czy inne czasopismo dla małolatów, ale ogólnopolski tygodnik opiniotwórczy??? i to nie jedyny kolokwializm w tym tylko artykule, ale jeden z wielu które "WALIŁ PO OCZACH", żeby pozostać w konwencji autorki.

    najbardziej uwiera fakt, że pani Elżbieta Turlej za artykuł wzięła pieniądze, a nie miała nawet chęci sprawdzić tak podstawowej informacji jak fakt kim zacz jest niejaka Ewa Chodakowska z tyloma lajkami. Abnegacja w czystej postaci uncertain

    otóż ani pani Chodakowska aktorką nigdy nie była, ani nie instruuje i nie czyniła tego nigdy jak chudnąć GOTUJĄC.

    proponuję redakcji Polityki bardziej dokładnie sprawdzać CV potencjalnych kandydatów na autorów artykułów, bo po takim "artykuliku" spytałam męża i pytam POLITYKĘ: "JAK MAM CZYTAĆ POZOSTAŁE ARTYKUŁY??? na których tematyce np. znam się słabiej, skoro istnieje SPORE prawdopodobieństwo że pisane są przez tak samo "KOMPETENTNYCH" ludzi jak pani Turlej"?....
  • 2013-10-03 17:44 | Jurand

    Re:Wykluczeni w rozmiarze XXL

    Jestem wiernym czytelnikiem POLITYKI i bardzo zasmucił mnie artykuł "Wykluczenia XXL". Sądziłem, że wreszcie ktoś napisze o rosnącej grupie tłustych Polaków, rozprawi się z mitem "drowego rosołku" i innych tuczących i szkodliwych dla zdrowia zwyczajach żywieniowych Polaków. Tymczasem jest to artykuł o tym jacy biedni są ci odchudzający się.
    Ponadto w artykule roi się od błędów merytorycznych wołających o pomstę do nieba. Szanowna pani redaktor indeks glikemiczny to nie jest wstaźnik zawartości cukru w produkcie żywieniowym. Jest to wskaźnik tempa przyswajania cukru przez organizm. Po drugie pada sformuowanie "[...] Burnerem, czyli spalaczem tłuszczu używanym przez kulturystów". Burnery, te dostępne w sklepach z suplementami a nie od dilerów z internetu, to środki pobudzające, analogiczne do redbulla, są to głównie związki tauryny i kofeiny. Służą do spalania tłuszczu ale na siłowni, dają możliwość przebiegnięcia większej ilości kilometrów i zrobienia większej ilości powtórzeń z ciężarami. To nie są spalacze analogiczne do pestycydów i innych trucizn. Pomylenie Ewy Chodakowskiej to przy tym tylko detal.
    Mam nadzieję, że to ostatni artykuł tej pani w POLITYCE.
  • 2013-10-19 21:50 | Prudent

    Re:Wykluczeni w rozmiarze XXL

    Jak żyję nie spotkałem się z dyskryminacją ludzi z nadwagą lub otyłych.
    Nie obsługujemy ich w sklepach? Nie mogą jeździć komunikacją?
    To, że jedna rozżalona pani stwierdziła, że przez swoją wagę nie dostała premii ma potwierdzać tezę artykułu?

    Moim zdaniem problemem jest raczej to, że jako naród nie potrafimy wykorzenić złych nawyków żywieniowych i nie jesteśmy w stanie zachęcić młodzieży do ruchu.

    Artykuł, który namawia do pogodzenia się z powszechną otyłością i uznanie jej za normalny stan jest moim zdaniem szkodliwy.
    Już teraz Amerykanki nie dożywają wieku swoich matek.
    U nas niedługo średnia długość życia zacznie także się obniżać.
  • 2013-10-20 00:26 | gaudia

    Re:Wykluczeni w rozmiarze XXL

    To jest tekst okładkowy Polityki? Błędy merytoryczne (o których napisali już inni komentujący), zadziwiająca teza, protekcjonalny ton... Też mam nadzieję, że to ostatni tekst tej autorki tutaj.
  • 2013-10-20 05:14 | joanna

    Re:Wykluczeni w rozmiarze XXL

    Od błędów merytorycznych aż się roi- ale to już Panie wytknięto.
    Natomiast nie widzi Pani problemu, który leży u podstaw promowania bycia szczupłym lub- przynajmniej- unikania otyłości. A jest nim, po prostu, zdrowie. "Waga przestaje być sprawą osobistą" kiedy za leczenie osób chorych na cukrzycę typu B, choroby krążenia, choroby stawów, nowotwory, których występowanie wzrasta proporcjonalnie do nadwagi (piersi, endometrium, jajnik, pęcherzy żółciowy, prostata, jelito grube, żołądek, odbyt) płaci NFZ czyli każdy z nas. Palacz czy pijak to przynajmniej jest płatnikiem akcyzy, podlega ograniczeniom swojego nałogu, otyłość zaś ma być "prywatną sprawą"? Bo obżeranie się, które leży u podstawa otyłości to nie jest używka? Ubolewa Pani nad losem osób, które równie bezmyślnie walczą z otyłością, jak i bezmyślnie na nią zapracowały. Dlaczego to "nie jest ich prywatna sprawa" w takim razie, a powód do obarczania odpowiedzialnością media, koncerny i kogo tam jeszcze?
    Każdy bierze odpowiedzialność za swoje samopoczucie, akceptację swojej osoby i za własną głupotę też. Albo, niestety, głupotę rodziców, dziadków co często oznacza nie tylko spustoszenie w psychice młodego człowieka, ale i w jego zdrowiu na całe życie.
  • 2013-10-20 09:03 | Herstoryk

    Re:Wykluczeni w rozmiarze XXL

    Kiedy 40% społeczeństwa ma nadwagę, a kilkanaście - kilkadziesiąt procent jest chorobliwie otyłych, waga ciała przestaje być kwestią osobistą i staje się publiczną, niekoniecznie kulturową, ale przedewszystkim medyczną i finansową. Bo pozostałe 60% podatników musi pokrywać dodatkowe wydatkiledwie zipiącej służby zdrowia, na leczenie chorób spowodowanych, lub zaostrzonych przez otyłość. W USA, UK i Australii chirurdzy coraz częściej mają problemy z zabiegami chirurgicznymi i operowaniem otyłych pacjentów i ich rekonwalescencją, sprzęt szpitalny jest nieprzystosowany do osób z poważną nadwagą. Koszty ponoszą wszyscy, zyski zbierają firmy upychające ludziom od kołyski jedzenie śmieciowe.
  • 2013-10-20 15:52 | tad

    Re:Wykluczeni w rozmiarze XXL

    (...) zmierzajmy lepiej do zidentyfikowania "nieuków, leni umysłowych i zwykłych głupców" w naszym otoczeniu, a to może tylko pomóc w rozwoju. Jak zwykle zabrakło szacunku dla odmienności i zwyczajnie szacunku dla innych. Durnowate maniery i telewizyjne "fikołki" dla mas mają się za wzór cnót i wartości. To jednak biedny kraj, i nie wiadomo co jest przyczyną głupota? czy też jest pochodną biedy? a może zwykły cynizm i lenistwo.
  • 2013-10-20 18:44 | mickor

    Re:Wykluczeni w rozmiarze XXL

    I ja się zgodzę. Nadwaga w większości wypadków nie wynika z predyspozycji, czy choroby. Bierze się z lenistwa, obżarstwa, złych nawyków oraz braku wiedzy. Nasza kultura też nie pomaga - polska kuchnia, choć pyszna, nie należy do dietetycznych i lekkich a sport jest przecież tylko dla zawodowych sportowców. Jak nie wygram medalu to już nie ma po co ruszać rzyci z kanapy... lepiej żłopać piwsko i oglądać sport w telewizji. Całe szczęście sytuacja się zmienia. W parkach pojawia się coraz więcej biegaczy, ludzie chodzą na spacery, interesują się tym co jedzą. To bardzo pozytywna zmiana i należy ją wspierać ze wszystkich sił ! Problemem jest raczej zgraja cwaniaków, którzy chcą zrobić na tym szybką kasę i sprzedają ludziom nielegalne leki, trucizny, pasożyty i wyssane z palca informacje. Oni zamieniają zdrowy odruch dbania o siebie w niebezpieczną grę, żerują na niewiedzy i czerpią korzyści z krzywdzenia osób próbujących poprawić swoje zdrowie i samopoczucie. Tym pijawom z całego serca życzę porażek, biedy, chorób i dolegliwości dotkliwych oraz poniżających. Przy tej ilości dezinformacji może nalezy się zastanowić nad wprowadzeniem do szkół programu nauczania o zdrowym odżywianiu. Wychowanie fizyczne już jest, choć zbyt łatwo się z niego zwolnić. Pytanie czy program biologii, który uczy o macierzy mitochondrialnej i "adenozynotrójfosforanach", a nie wspomina słowem, że to słaby pomysł zapijać słone frytki słodką Colą, nie zasłużył na reality check ?
  • 2013-10-20 19:13 | AB

    Re:Wykluczeni w rozmiarze XXL

    I naturalnie wszyscy rzucili się od razu na grubasów.... A artykuł jest jakby o czymś innym.
    Zresztą, od jakiegoś już czasu mówi się o tym, że lekka nadwaga nie jest szkodliwa, szkodliwa zaczyna być dopiero otyłość (powyżej BMI 30). Szkodliwsza za to jest niedowaga.

    Jak donoszą badacze z University of California, nawet poważna otyłość jest dużo mniej niebezpieczna dla zdrowia niż niedowaga.

    - Istnieje szeroko rozpowszechniony pogląd, że nadwaga zwiększa ryzyko zgonu, ale nasze 6-letnie badania wskazują, że dotyczy to jedynie skrajnej otyłości - mówi prof. Anthony Jerant.
    Jerant i jego zespół przeanalizowali dane na temat zdrowia 51 tys. Amerykanów na przestrzeni 6 lat ich życia. Okazało się, że ci, którzy mieli zbyt niską wagę, byli zagrożeni zgonem dwa razy bardziej od "normalnych" pacjentów (klasyfikowano ich na podstawie BMI, wskaźniku masy ciała). "Poważnie otyli" byli zagrożeni zgonem tylko 1,26 raza bardziej niż "normalni", a zatem ryzyko to było mniejsze niż w przypadku osób zbyt chudych.

    Wyniki opublikowano w "Journal of the American Board of Family Medicine".
  • 2013-10-20 23:03 | mtwapa

    5 latek +7kg

    To sa jakies jaja. Szczuple 5latki moga wazyc 18-20kg. Te 7kg to jest 30% wagi ciala. Cos jak 20kg dla 70kg osobnika. Moze nie super tragedia, ale "zaledwie" to to nie jest.
  • 2013-10-21 08:19 | camel

    Re:Wykluczeni w rozmiarze XXL

    Prymitywny pogląd, że nadwaga bierze się z "lenistwa, obżarstwa, złych nawyków oraz braku wiedzy", świadczy tylko o lenistwie, złych nawykach i braku wiedzy ów pogląd wyznającego. Ostatnie odkrycia naukowe (nawet nie takie ostatnie, ale dotąd lekceważone, bo przecież każdy "wie" co jest przyczyną otyłości) jasno pokazują, że za otyłością stoi cały szereg chorób. I to chorób nie leczonych, bo przecież każy "wie", że otyły sam sobie winien, bo jest "leniwy, obżera się i ma złe nawyki".

    A ze słodką Colą masz o tyle rację, że złem jest głownie fruktoza i troszkę mniejszym glukoza (czyli razem: sacharoza). Cola słodzona aspartamem jest OK, choć niesmaczna.

    Stworzyliśmy całą kulturę żarcia cukru, całą kulturę słodkich wypieków, słodyczy, ciasteczek i karmelków a teraz produkujemy kulturę pogardy dla osób, które im uległy… zaiste logiczne. A jako dietę zalecamy ograniczanie tłuszczy(!). Zgroza!
  • 2013-10-21 15:07 | Prudent

    Re:Wykluczeni w rozmiarze XXL

    1. Po pierwsze to ten pogląd nie jest prymitywny. Nadwaga w 99% przypadków bierze się ze złego bilansu metabolicznego. Masa firm poddaje ten "prymitywny" mechanizm w wątpliwość aby sprzedawać zdesperowanym ludziom cudowne środki na odchudzanie.

    2. To co Pan opisuje jako "kultura żarcia cukru" zostało stworzone przez generujących popyt na cukier. Nie wyobrażam sobie sprzedawcy mówiącego do kobiety przed kasą "Pani już wystarczy, kolejnego ciastka Pani nie sprzedam". Niestety jakbyśmy nie zklinali rzeczywistości to ludzie sami decydują ile kalorii pochłoną.
  • 2013-10-21 15:44 | mickor

    Re:Wykluczeni w rozmiarze XXL

    Moje złe nawyki i brak wiedzy jakoś nie doprowadziły mnie do nadwagi, miażdżycy, cukrzycy ani niesprawności Camelu. Przeciwnie, jestem zdrowy zgrabny i zwinny. Nie pijam na przykład Coli z aspartamem, który ma kilkadziesiąt beznadziejnych skutków ubocznych... choćby rakotwórczość i zaburzenia nastroju. Ale cóż ja tam wiem... przecież ludzie szamają fast foody bo są chorzy, a nic tak nie leczy jak kolejna w burger kingu i słodzona woda. Nie ćwiczą, żeby nie nadwyrężać delikatnego organizmu... a taki camel pewnie na tym zarabia, więc mu pasuje. Co z tego że masa tych pączkożerców i dupogniotów umrze przedwcześnie.
  • 2013-10-21 19:52 | salamis

    Re:Wykluczeni w rozmiarze XXL

    Fruktoza? Czyli cukier wystepujacy m.in w owocach. W takim razie cala rzesza wegetearian, vegan i milosnikow kuchni raw powinna byc co najmniej otyla. A nie jest.
    W tzw miedzyczasie naukowcy radosnie ogloszali, ze wyodrebnili gen otylosci.Potem okazalo sie, ze zmiany w genach zwiekszajace ryzyko otylosci posiada 6% populacji. Z kolei naukowcy z Cambridge w lipcu br opublikowali raport, w ktorym twierdza, ze geny sa przyczyna coraz wiekszych rozmiarow Brytyjczykow, a sposob odzywiania sie i aktywnosc/nieaktywnosc fizyczna nie ma wplywu na nasz wage. Dziwnym zbiegiem okolicznosci ci z problemami genetycznymi stoluja sie w fast-foodach, kupuja tone chipsow, coli, piwa i zalegaja przed telewizorami albo w pubach.
    Troche mi sie to kojarzy z trudnym dziecinstwem, ktore ma usprawiedliwiac kazdy niefortunny wystepek. Nie znam zadnej zdrowo odzywiajecej sie i aktywnej osoby, ktora mialaby nadwage. To nie geny tucza, tylko ilosc i jakosc pochlanianego pokarmu.
  • 2013-10-21 22:50 | Janina Nowicka

    Lajki

    Czego qoorvah ma ta Chodakowska na facebooku? Lajków? Żyję 67 lat, a nie słyszałam.
  • 2013-10-21 23:17 | do juranda i innych

    nie wiecie podstawowych rzeczy nakarmieni propaganda

    rosolek, zupy i schabowy z pyrkami sa jak najbardziej zdrowe, (bardzo) niezdrowe sa przede wszystkim: brak tluszczow jednonienasyconych, wyroby z maki, cukier i margaryny, oraz brak wit. D zima i jesienia
  • 2013-10-23 14:46 | q602

    Re:Wykluczeni w rozmiarze XXL

    Wszystkim posiadaczom nadwagi, zapatrzonym w internet i cudowne leki podaje stara metode, prosta jak olowek: "Z P, R D" (Z z kropka nad). Oznacza to tylko tyle: Zryj Polowe, Rusz D...
    Proste? Powodzenia!
  • 2013-10-23 21:26 | sama doczytaj

    Re:Wykluczeni w rozmiarze XXL

    Chodakowska studiowała w szkole aktorskiej, za to nie studiowała na AWF i nie jest dyplomowanym trenerem. Ukończyła jedynie kurs pilates, w prywatnej greckiej szkole. Nie ma pojęcia o anatomii i fizjologi człowieka, wiele ćwiczeń wykonuje niepoprawnie. Trenerem jest jej mąż, a ona tylko produktem marketingowym.
  • 2013-10-26 12:42 | M

    Re:Wykluczeni w rozmiarze XXL

    Ten artykul jest nudny.
    Temat chodliwy, ale zupelnie nudno potraktowany.
    Z tytulu bardzo chcialam przeczytac, bo moznaby wysnioskowac, ze artykul bedzie dotyczyl konkretnych ludzi, ktorzy w zwiazku z tym ze sa grubi, w pewien sposob sa wykluczeni, daaa
    Tutaj z kolei wymienia sie kilka osob, ale sa to bardziej przypadki zaburzen zywienia, niz "grubasy". Jedyna wzmianka o wykluczeniu, to notka o rozmiarach ubran w sklepach.
    Artykul zmyla i rozczarowuje, oraz nudzi.
  • 2013-10-26 13:55 | gość

    Re:Wykluczeni w rozmiarze XX

    Byłam grubym dzieciakiem. Od kiedy pamiętam (czyli od 2-3 roku życia do 13 roku życia miałam nadwagę. Dlaczego ? Bo w pierwszym okresie jadłam więcej niż rówieśnicy, a im więcej jadłam tym mniej miałam ruchu. Nie życzę nikomu takiego dzieciństwa. Fizyczne i psychiczne skutki trwają do dziś, a mam już lat 30++. Fizyczne - bo w moim ciele jest znacznie więcej komórek tłuszczowych i wystarczy kwartał "odpuszczenia sobie", żebym zaczęła tyć. Psychiczne - lepiej nie mówić... Nie miałam ani dzieciństwa ani młodości. Ludzi otyłych należy leczyć na otyłość, a rodziców i opiekunów tuczących dzieci - powinno się karać. Bardzo dotkliwie.
    Obżarstwo i brak ruchu skutkują otyłością. To nałóg taki jak alkoholizm czy palenie. To jest publiczna sprawa, a grubasy dotknięte tym nałogiem powinny się wstydzić, skoro nie są w stanie przestać żreć. Ta uwaga nie dotyczy oczywiście ludzi ciężko chorych, z zaburzeniami hormonalnymi, na sterydach itd. Nie tłumacz jednak matko, że twoje dziecko jest grube, bo przyjmuje sterydy na astmę, skoro drugie dziecko też jest grube, skoro twój tyłek nie mieści się na krześle biurowym, a twój mąż ma tłusty brzuch, dwa podbródki itd. Nie tłumacz się chorobą grubasko, skoro pożerasz na moich oczach słodką bułkę z tłuszczami -trans., chipsy czy inne świństwa.
  • 2015-11-08 19:44 | Podlasie2012

    Re:Wykluczeni w rozmiarze XXL

    Z medycznego punktu widzenia otyłość sama w sobie jest chorobą i przyczyną wielu innych grożnych chorób.Jeśli dzieci są tuczone przez swoich swoich opiekunów to uważam ,że kuratorium może a nawet ma obowiązek reagować.