Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Przepisy kuchni więziennej

(1)
O tym, jak więźniowie z Włocławka z powodu naleśników nawrócili się na islam i jak potem „Gessler” nawrócił ich na placek po węgiersku.
  • 2013-10-02 08:19 | pilotws

    I tylko mi trufli brak - w tym więźniu!

    Bardzo dobry pomysł z tym wykwintnym jadłem w więzieniu!
    Szkoda że stawki żywieniowe są tak niskie, bo możnaby podawać kraby, kawior i szampana (oczywiście tylko z certyfikatem, z prowincji Champagne), a tym na diecie może trufle i Armaniaka?
    A w niedzielę, skoro jest tak nudno możnaby tanimi liniami lotniczymi wybrać się gdzieś całą bandą(!) i dobrze pojeść (na początek zjeść, a potem też dobrze się zabawić), żeby było w tygodniu co wspominać.
    Proponuję Węgry, Włochy, Francję - na początek, potem się zobaczy i może skoczy gdzieś dalej...

    A tak poważnie:
    Monotonia dni jest jedną z dolegliwości osadzonych, którzy WŁAŚNIE W WIĘZIENIU ODBYWAJĄ KARĘ, o czym tutaj najwyraźniej zapomniano.
    Osadzonym należy zapewnić absolutne minimum w godziwych warunkach.
    Wszystko ponad to będzie niezasłużonym luksusem.
    Nie widzę powodu, dla którego społeczeństwo ma dogadzać (w coraz bardziej wyrafinowany sposób) ludziom, którzy przekraczając prawo udowodnili, że reguły tegoż społeczeństwa mają za nic...