Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

(48)
Pierwsza dekada XXI w. była najcieplejsza od 1850 r. Ziemia się ociepla, a odpowiedzialność człowieka za ten proces nie budzi wątpliwości. To najważniejsza konkluzja najnowszego raportu Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatycznych ONZ.
  • 2013-10-22 16:05 | orw84

    ocieplenie?

    Klimat to funkcja wielu zmiennych. Ilu? Tego też nie wiemy. Byłbym wiec ostrożny w formułowaniu wniosków, a w/w organizacja to koryto z publicznymi środkami dla garstki "uczonych".
  • 2013-10-22 17:17 | Prudent

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    Znowu przekupni uczeni formułują ogłupiające teorie.
    Miały już dawno być palmy i ciepłe morze a ostatniej zimy prawie do końca kwietnia odśnieżałem drogę.
    Jak tak ma wyglądać to ocieplenie to nie wiem czy mi brzozy wystarczy na obecną zimę
  • 2013-10-22 21:10 | Skocz do smoleńska

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    etam bierioz mnoga.
  • 2013-10-22 22:02 | Pat

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    I aż szkoda patrzeć na powyższe wypowiedzi.
    Jest jeszcze wiele do zrobienia zanim ludzie (jak widać zwłaszcza w Polsce) zaczną rozsądnie rozmawiać i wdawać sie w debaty na temat zmiany klimatu.
    Appropos zmiany klimatu, dwa punkty warte uwagi:
    - globalne ocieplenie to niepoprawny zwrot, poprawnym natomiast jest ZMIANA KLIMATU,
    - z powodu tego niefortunnego zwrotu (i wielu innych powodów, na którch tłumaczeniu nie mam zamiaru się tu skupiać) ludzie, którzy niestety nie bardzo interesują się tym tematem, bądź nie maja na ten temat wystarczającej wiedzy, uważają, że skoro w Polse ostatnio spadło dużo śniegu, to to całe zamieszanie z "globanym ociepleniem" jest przesadzone i co gorsza sponsorowane przez jakieś tam ciemne źródła.... Cóż za ogrom ignorancji!
    Ja proponuję zapoznać się z literaturą i dopiero wtedy wypowiadać się na ten temat.

  • 2013-10-22 22:13 | NaukaoKlimacie.pl

    Mit: Jest zimno więc globalne ocieplenie się skończyło

    Wyjaśniamy tę wątpliwość
  • 2013-10-22 22:16 | NaukaoKlimacie.pl

    Re:Klimat to funkcja wielu zmiennych

    Tak, klimat to funkcja wielu zmiennych, to nie tylko CO2 i nie tylko gazy cieplarniane. Kiedy słyszymy, że "do końca stulecia ociepli się od 1,5 do 6,4C, to widać, że są duże niepewności w przewidywaniu dalszej zmiany klimatu. Jednak w tym stwierdzeniu ukryte jest główne źródło niepewności - to, co zrobi ludzkość.
  • 2013-10-23 01:20 | Herstoryk

    Dilerzy Wątpliwości

    Polecam interesującą książkę Naomi Oreskes "Merchants of Doubt", (http://en.wikipedia.org/wiki/Merchants_of_Doubt) analizującą strategię "zaciemniających" kampanii propagandowych, prowadzonych przez wpływowe grupy specjalnych interesów, celem siania wątpliwości wśród Hoi Polloi na temat: szkodliwości palenia, kwaśnych dzeszczy, istnienia dziury ozonowej i wreszcie globalnego ocieplenia. Powszechny upadek zaufania do autorytetów, a zwłaszcza nauki (niektórzy nazywają to "zaciemnieniem"), węszenie spisków, a wreszcie typowe dla ludzkiej psychiki oporem przed akceptacją wiadomości nieprzyjemnych, czy niepokojących są powodem powszechnego głoszenia spiskowych bredni i chowania głowy w piasek. Ja udawadniają niektórzy komentatorzy.
  • 2013-10-23 01:43 | Herstoryk

    Errata!

    Powszechny upadek zaufania do autorytetów, a zwłaszcza nauki (niektórzy nazywają to "zaciemnieniem"), węszenie spisków, a wreszcie typowy dla ludzkiej psychiki opór przed akceptacją wiadomości nieprzyjemnych, czy niepokojących są przyczyną powszechnego głoszenia spiskowych bredni i chowania głowy w piasek. Jak dowodzą niektórzy komentatorzy.
  • 2013-10-23 06:36 | Bobola

    Re: Znowu strasza nie tym co naprawde jest grozne

    Od lat pisze, ze zmiany klimatyczne zachodza periodycznie i nie maja nic wspolnego z dzialanoscia ludzka. Od jednego ocieplenia do drugiego mija okolo 150 000 lat. W tej chwili wlasnie zblizamy sie do konca okresu ocieplenia (ktory trwal z grubsza 20 000 lat) i przed nami jest okres okolo 130 000 lat zimnych. Minimalna serdnia temperatura Ziemi spadnie po jakis 110 000 lat od chwili obecnej o -8 stopni Celsjusza po czym znowu bedzie okres stopniwego wzrostu temperatury przez jakies 20 000 lat. Cieszmy sie wiec, ze jest jeszcze cieplo (chociaz bylo juz cieplej jakies 3 tysiace lat temu). Wiecej o tym w http://bobolowisko.blogspot.com/2010/11/w-przyszlosci-cieplej-zimniej-czy-tak.html . Przyjemnej lektury!
  • 2013-10-23 10:09 | ranwers

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    Gwoli scislosci ZMIANA KLIMATU zachodzi przez ostatnie 4.5 biliona lat i dotyczy szeregu periodycznych i przypadkowych zjawisk, ktore nie sa dobrze rozumiane - nie ma wiec w tej materii osob dobrze poinformowanych.
    Ostatnia rewizja pozycji IPCC jest w duzym stopniu zejsciem na bardzo strozne pozycje lacznie ze stwierdzeniem, ze niewielkie, jak sie obecnie przwiduje, podwyzszenie temperatury moze miec rowniez pozyteczne skutki.
  • 2013-10-23 12:07 | rob

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    Szanowny pan raczył pomylić pogodę z klimatem :D
  • 2013-10-23 12:20 | Szymon Malinowski

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    Widać, ze nie zapoznał sie Pan ze stanowiskiem IPCC dostępnym tu:
    http://www.ipcc.ch/
    a formułuje swoje w nioski o bardzo miało wiarodajne doniesienia krążące po internecie.
    Łatwo to sprawdzić. Wystarczy otworzyć "Summary for Policymakers" i przeczytać tylko to co w zakolorowanych ramkach. Żaden z dotychczasowych raportów nie zawierał tak dobitnych, jasnych i jednoznacznych stwierdzeń.
  • 2013-10-23 12:26 | camel

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    Widzę, że ciągle jesteśmy na fali katastroficznej. Na świecie już zaczęły pojawiać się głosy, że zmiana klimatu ani nie jest tak drasrtyczna ani nie musi być zła <http://www.climatedepot.com/2013/10/17/matt-ridley-dont-panic-why-climate-change-is-good-for-the-world-dont-panic-warmer-temperatures-do-more-good-than-harm/>.
    Ale z tego nie da się wycisnąć miliardów na "ratowanie".

    Niepodkręcone statystyki pokazują, że nie ma żadnego wzrostu "skrajnych zjawisk pogodowych" a w przypadku niektórych notowany jest nawet spadek i zmniejszenie nasilenia. Widoczny jest także wzrost pokrywy roślinnej planety (co jest dla nas lepsze? Pustynia czy łączka?).

    Cała ta heca klimatyczna, podobnie jak to się stało z szaleństwem biopaliw czy 'renevable energy', przyczyni się najpewniej do dalszego zniszczenia środowiska naturalnego, powiększenia problemow świata, zwłaszcza biedy, a to z uwagi na kretyńską alokację olbrzymich pieniędzy w walkę z powietrzem czy stawianie olbrzymich ilości bezsensownych wiatraków. I tyle.

    Ale walczyć (o forsę) trzeba i to się robi. Zwróciliście uwagę na ten fragment? "Dlatego nie należy cieszyć się nadmiernie faktem, że w ciągu ostatnich 15 lat wzrost temperatury atmosfery stał się wolniejszy – nie oznacza to spowolnienia zmian klimatycznych" - w skrócie: spowolnienie nie oznacza spowolnienia. Tylko co? Przyspieszenie, zgaduję?

    Dalej śmieszny kawałek: "(…) urzeczywistnimy czarny scenariusz przewidujący coraz większe ocieplenie.
    To nie oznacza jedynie, że wzrosną rachunki za klimatyzację. (…) - pełna zgoda! To oznacza, że zmaleją rachunki za ogrzewanie! Hurra piękna nasza Polska cała! Bo chwilowo z uwagi na coraz cięższe i dłuższe zimy, szaloną politykę rusofobii, szkodliwy monopol PGNiG, fobię łupkową tracę majątek co zimy na utrzymanie się w cieple. Tak więc dawajcie to ocieplenie jak najszybciej a na początek rozgońcie tę warszawską konferencję, bo jest tylko i wyłącznie poświęcona próbie ograbienia świata pod pretekstem jego ochrony przed smokami.
  • 2013-10-23 13:11 | camel

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    @Pat - zanim ludzie (jak widać zwłaszcza w Polsce) zaczną rozsądnie rozmawiać i wdawać sie w debaty na temat zmiany klimatu.

    "Rozsądnie rozmawiać" wg panikarzy klimatycznych oznacza bieganie wokoło z krzykiem i wymachiwanie rękami w nadziei, że ogłupieni ludzie zarzucą klimatologów pieniędzmi "na ratunek przed powietrzem".

    > Ja proponuję zapoznać się z literaturą i dopiero wtedy wypowiadać się na ten temat.

    Właśnie. Olbrzymie ilości badań, wykresy i dane liczbowe i tylko wnioski od czapy, nie mające żadnych podstaw poza domniemaniami, zawsze przedstawianymi jako pewniki. Generalnie IPCC mówi: może być tak albo tak, tak na pewno to nie wiemy, wiemy tylko, że wisi nad nami groźba, którą możemy powstrzymać tylko zasypywaniem nas pieniędzmi i cofnięciem ludzkości do epoki jaskiniowej. Jeszcze zatkajmy "denialistom" gęby pakułami, bo wydychają to swoje CO2 gadając coś tam o tym, że nic tak naprawdę nie wiadomo.

    Najśmieszniejsza była zmiana CO2 z dość nieważnego gazu cieplarnianego w najważniejszy! NASA może sobie gadać, że zmiany klimatyczne są spowodowane głównie wahaniami orbity Ziemi. Co oni tam wiedzą, prawda? W końcu tylko wysłali parę rakiet tu i tam.

    Na koniec: jakość danych o temperaturze jest, najoględniej mówiąc, mierna. I na podstawie tychże miernych danych opowiada się o zmianach rzędu ułamka stopnia na przestrzeni dziesięcioleci! "Even then, according to U.N. Intergovernmental Panel on Climate Change (IPCC) figures, the reported global temperature increase between 1942 and 1995 was approximately +0.5C, while U.S. and Western European data showed approximately zero."

    Śpijcie spokojnie i nie martwcie się wmawianym wam ogromem ignoracji, raczej stanem swoich portfeli, w których właśnie grzebie klimatologiczno-katastroficzna mafia.
  • 2013-10-23 15:56 | ted

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    To wróżby z fusów . Nie ma niestety bo i nie mogło być zapisów z kształtowania się klimatu w okresie powiedzmy 100 tyś lat . To dałoby jakiś wiarygodny obraz. Jeżeli chodzi o działalność człowieka to dam taki przykład Szacuje się, że energia wyemitowana podczas wybuchu największej bomby termojądrowej skonstruowanej przez ludzi zwanej Tsar, zdetonowanej przez Rosjan w 1961r była dziesięciokrotnie większa niż łączna energia wszystkich broni użytych podczas II wojny światowej . I stało się coś ??., nic się nie stało . Jesteśmy chyba za mali aby aż tak zmieniać obraz naszej Matki ziemi . Po prostu za mali . Jeszcze .
  • 2013-10-23 16:18 | Kasa

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    Prognozy IPCC z 1990r:
    "Jesteśmy pewni, że w ciągu 100 lat temperatura wzrośnie od 2 do 6 stopni. Ograniczenie wzrostu do 2 stopni jest możliwe przy drastycznym spadku emisji CO2, więc najbardziej prawdopodobny jest wzrost o 3- 5 stopni C.
    Jesteśmy pewni, że globalne ocieplenie jest spowodowane wyłącznie działalnością człowieka."

    Rok 2013.
    Przez 22 lata emisja CO2 na świecie (poza UE) znacznie wzrosła.
    Temperatura wzrosła o 0,16 stopnia.
    Najcieplejszy był rok 1998r. Od tej pory jest stały spadek (chociaż "ekolodzy" i "poważna" prasa co rok donoszą, że "ostatni rok był najgorętszy w historii").

    Powyższe dane pokazują, że prognozy IPCC są do niczego. Zamiast prognozowanego wzrostu o 6 stopni (przy znacznym wzroście emisji CO2), będziemy mieli prawdopodobnie bliżej 0,70 stopnia.
    Ponadto, od 1998r temperatura spadła pomimo znacznego wzrostu emisji CO2, co przeczy tezie, ze za wzrost temperatury odpowiada wyłącznie człowiek.

    Emisja gazów cieplarnianych musi mieć jakiś wpływ na wzrost temperatury, ale ww. zestawienie pokazuje, że IPCC nie ma pojęcia jaki, toteż głoszone przez nich od 1990r pewniki, są czystą propagandą głoszoną w celach finansowych.
  • 2013-10-23 17:00 | sprint

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    No, dobrze, wszyscy przykladamy reke do zmian klimatycznych, uzywajac aut, ogrzewajac domy, korzystajac z urzadzen elektrycznych i elektronicznych i wszyscy o tym wiedza, nic sie jednak nie zmienia, zeby to zjawisko odwrocic. Aut sie nie likwiduje, urzadzen elektrycznych i innych tez nie, wrecz przeciwnie, produkuje sie nowe, coraz wiecej, kuszac ludzkosc do korzystania z nich, celem zysku lub moze tylko miejsc pracy. Gdyby nie pazernosc koncernow i producentow, ktorzy wymyslaja coraz to inne urzadzenia, kuszac do zakupu. Gdyby tego nie bylo, ludzie zyliby na nizszym technicznie i mniej wygodnym poziomie, lecz klimat by sie nie zmienial. Dlaczego nie pozostalismy na poziomie kurnej chaty i luczywa, zeby zdrowo zyc i rozkoszowac sie przyroda prawie dziewicza czy super klimatem. Z jednej strony zachwycanie sie rozwojem swiata i postepem, ktore niszcza srodowisko, z drugiej rozpaczamy nad zanikiem ozonu w atmosferze. Nalezy podjac decyzje stanowcze: nie ma wzrostu gospodarczego, postepu cywilizacyjnego, siegania do gwaiazd. Zaczynamy sie cofac, celem odbudowania zdrowego powietrza i powstrzymania zmian klimatycznych. Kto na to pojdzie? Ten kij ma dwa konce.
  • 2013-10-23 18:21 | Ryzyk-fizyk

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    Sięganie do gwiazd było ubocznym skutkiem zimnej wojny, daleko nie zaszło i skończyło się z początkiem lat 70-tych. Postawiliśmy wtedy na wygodę i wzrost. Ale nieskończony wzrost na skończonej planecie po prostu nie jest możliwy. Możliwy jest rozwój i o to powinniśmy dbać, jednak powinniśmy rozwijać się inaczej niż do tej pory. Ale kto ma chęć nad tym się zastanowić? Jak to zrobić? Co poprawić co zostawić? Czy naprawdę ścieżka wzrostu która idziemy jest dobrą ścieżka rozwoju i nie doprowadzi do katastrofy?
  • 2013-10-23 18:27 | Ryzyk-fizyk

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    Jeszcze cieplej niż 3 tys lat temu było 5-8 tysięy lat temu. To co jest teraz wyglada tak:
    http://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/koniec-holocenu-10
    Przyjemnej lektury!

    P.S. Z tą amplituda fluktuacji temperatury globalnej miedzy glacjałami i interglacjałami Pan przesadził. Myli Pan zmiany temperatury na Antarktydzie ze zmianami średniej globalnej...
  • 2013-10-23 18:44 | Negortin

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    Czemu musimy się cofać ?
    Ograniczenie emisji CO2 nie musi się wiązać z zastojem gospodarczym.
    Kto powiedział, że jedynym źródłem postępu ma być ropa naftowa ?
    Poza tym kurne chaty są ekstremalnym przykładem niskiej wydajności.
  • 2013-10-23 18:47 | Negortin

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    To nie jest zgodne z prawdą. Analiza ice core z Grenlandii i Antarktyki dostarcza właśnie zapisów dotyczących klimatu w ciągu minionych kilkunastu tysięcy lat.
  • 2013-10-23 20:39 | Pat

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    "Even then, according to U.N. Intergovernmental Panel on Climate Change (IPCC) figures, the reported global temperature increase between 1942 and 1995 was approximately +0.5C, while U.S. and Western European data showed approximately zero." Patrząc na ten cytat należy zwrócić uwagę na "global temperature increase"! Zainteresowani tematem zapewne wiedzą, że tutaj nie chodzi o globalne ocieplenie, a raczej o ocieplenie w pewnych mijscach i oziębienie w innych. Proponuję raport IPCC przeczytać, tak samo jak inną literaturę na ten temat.
  • 2013-10-23 23:03 | Dane pewnie z Wikipederastii?

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    Zdrowia życzę.
    Zresztą wszystkim przyda się ono w tak bezcelowej dyskusji.
  • 2013-10-23 23:18 | scrambler

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    do:2013-10-23 18:47 | Negortin

    czy już ktoś wyczytał z tych zapisów, kiedy znów na Grenlandii będzie trawa? Ostatnio mieli ją Wikingowie. Całkiem niedawno.
  • 2013-10-23 23:29 | scrambler

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    do:013-10-23 18:44 | Negortin:
    przyjacielu!! Kasa, po pierwsze i ostatnie - kasa!
    Przykład:
    za 1 MWh en. el. płacimy ca 300pln. "Ekologiczny" prąd z przemysłowych instalacji fotowoltaicznych na szer. geogr. RP musi kosztować ca 1000pln za taką samą jednostkę rozliczeniową. Nawet Niemców na to nie stać. Paradoksalnie - taki eko-prąd może "na ten teraz" wystaczyć kurnym chatom np w Afryce, tyle tylko, że tam jak na złość cały rok noc ma 12 godzin. I "jak tu żyć"?
  • 2013-10-24 00:25 | scrambler

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami - i owszem, ale ...

    .. nie tylko za sprawą tzw. czynnika ludzkiego. Nie zapominajmy, kto tu rządzi. Zapisy obserwacji Słońca o wadze przydatnej do celów analiz naukowych są wciąż zbyt skąpe. Niemniej odkryto kilka ciekawych prawidłowości dot. powiązania tzw. cykli aktywności słonecznej z istotnymi zmianami klimatycznymi na Ziemi, które miały miejsce w przeszłości. Istotne z naszego punktu widzenia informacje są takie, że tzw. cykl zmian aktywności Słońca, który obecnie wynosi 11 lat - nie jest wartością stałą, w przeszłości ulegał zmianom. Ostatnia zmiana miała miejsce po okresie tzw. małej epoki lodowcowej (średniowieczne optimum klimatyczne) - cykl aktywności słońca wydłużył się. Przeprowadzając dalsze analizy w tym kierunku natrafiono na ciekawą zależność - każda zmiana długości cyklu dokonywała się, poprzedzona była dłuższym , kilkudziesięcioletnim okresem poważnych i nieregularnych zmian aktywności słońca. Np. w przywołanym powyżej średniowieczu (mała epoka lodowcowa) przez wiele lat plam na Słońcu praktycznie nie było. Jednocześnie na Ziemi - co najmniej na tej jej części, co do której dysponujemy wiarygodnymi archiwaliami - klimat wyraźnie się ochłodził na długi - z ludzkiego punktu widzenia - okres. Rezultaty bieżących obserwacji Słońca są pod tym względem o tyle alarmujące, że od kilku lat odnotowywane są narastające nieregularności cykli. Zwiększone zainteresowanie badaniem naszej gwiazdy jest więc mocno uzasadnione. Może się bowiem zdarzyć, że zanim zaistnieje jakikolwiek planetarny konsensus w kwestii zapobiegania choćby tylko NIEKORZYSTNYM zmianom klimatu, mieszkańcy Ziemi będą zmuszeni w trybie natychmiastowym zmierzyć się z tym, co Słoneczko już (kiedyś) widziało.
  • 2013-10-24 01:44 | Bobola

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    To sa wszystko symulacje komputerowe opisujace tylko najblizszy okres tj do jakis 10 000 lat wstecz. Ja mowie o okresowosci zmian klimatycznych w calkiem innej skali czasowej. Opieram sie na danych glacjologow ktore obecnie sigaja ju okolo 800 000 lat wstecz.
  • 2013-10-24 09:14 | zynek

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    my mierzymy temperature w miare poprawnie od 1850 r i na podstawie tego mowimy ze klimat sie ociepla. Tak, ale w porownaniu od 1850 r. w wtedy wiadomo ze slojow drzew akuart sie zaczynala mala epoka lodowcowa.
    Pochopne wnioski po to tylko by podatki podniesc na wszytsko co "ociepla klimat".
  • 2013-10-24 09:16 | zynek

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    autorytety, takie jak ze swinska grypa i jej szczepionka.
    Byle kase zgarnac
  • 2013-10-24 13:24 | xeroxxx

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    Ten cytat wyklucza jakakolwiek mozliwosc dyskusji z wyznawcami religii klimatycznej - porownajcie to ze stwierdzeniami Biniendy i Hofmana - a potem prosze przeczytac haslo Groupthink w Wikipedii.
    Prof. Maciej Sadowski, klimatolog z Instytutu Ochrony Środowiska, przez wiele lat uczestniczący w globalnych negocjacjach klimatycznych, zapewnia: – Raporty IPCC to najlepsze możliwe podsumowanie stanu wiedzy o klimacie. Przygotowują je tysiące uczonych na podstawie już opublikowanych wyników badań z różnych dyscyplin. Owszem, podczas tej pracy zdarzają się pomyłki, kiedy do opracowania trafi materiał niezweryfikowany – w poprzednim, czwartym raporcie z 2007 r. humbugiem okazało się doniesienie o topnieniu lodowców w Himalajach. Te pomyłki są pożywką dla oszołomów kwestionujących wartość raportów, w istocie jednak nie mają większego znaczenia dla jakości syntezy.

  • 2013-10-24 14:06 | Ryzyk-fizyk

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    Nie przeczytałeś uważnie. To są rekonstrukcje na podstawie osadów dennych w oceanach oraz rekonstrukcje na lądach.
    Takich rekonstrukcji sięgąjących dalej wstecz jest więcej, a te sa z nimi zgodne.
    Inna rzecz, że wnioski z tych rekonstrukcji i symulacji modelami, na przykład w projekcie:
    http://www.cgd.ucar.edu/ccr/paleo/pmip2/
    są zgodne, a symulacje pozwalają zrozumieć fizyczne przyczyny przeszłych (i przyszłych) zmian. To co zwraca uwagę, to bezprecedensowe tempo zmian z jakimi mamy do czynienia i przeciwny kierunek w stosunku to wymuszeń orbitalnych odpowiedzialnych za epoki lodowcowe.
  • 2013-10-24 14:11 | Ryzyk-fizyk

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    Jak zwykle po tekście przedstawiającym stanowisko nauki w sprawie globalnego ocieplenia znaczna część komentarzy pisana jest przez "wiedzących lepiej" na zasadzie wygadania przez okno, ostrożnych na zasadzie "nic o tym nie wiem, wiele zmiennych, wiec nie sposób wnioskować" e.t.c...
  • 2013-10-24 20:29 | scrambler

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    do 2013-10-24 14:11 | Ryzyk-fizyk:
    czy należy przez to rozumieć, że tylko Twoje przyjacielu "konkrety" ze stanowiska nauki to wiedza absolutna? O ile tak - to gratulacje. To jest co najmniej nirvana. O ile można w nią wierzyć.
  • 2013-10-25 13:17 | kazet31

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    Sceptykom.
    Kiedyś Zat. Botnicka na Bałtyku zamarzała całkowicie w ostatnich latach obecnie w 1/4-tej.
    Poziom wody w Bałtyku (podobnie jak w Oceanie Światowym) już się podniósł obserwujemy to na wszystkich stacjach brzegowych i nie ma to nic wspólnego z opadaniem czy wypiętrzaniem się lądów.
    Obserwowałem jak topnieją lodowce Svalbardu.

    Oczywiście dawno, dawno temu było cieplej i bez człowieka, było także chłodniej - cała kula ziemska była pokryta lodem (prawdopodobnie dwukrotnie).
    Jednak zauważa się korelacje pomiędzy stężeniem CO2 i temperaturą, a obecnie to człowiek wyrzuca do atmosfery CO2+CH4 + inne.
  • 2013-10-25 15:12 | Ryzyk-fizyk

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    Masz lepszą wiedzę niż naukowa, eksperymentalna poparta wieloma dowodami? Zadałeś sobie trud żeby ją zrozumieć? Czy wolisz wierzyć w co Ci wygodniej, zamykać oczy na dowody i odwracać głowę od świata którym żyjesz? To jest właśnie nirvana:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Nirvana_%28ujednoznacznienie%29
  • 2013-10-25 15:16 | Ryzyk-fizyk

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    O zielonej Grenlandii jest tu:
    http://doskonaleszare.blox.pl/2009/06/Kiedy-Grenlandia-byla-zielona.html
    Warto!
  • 2013-10-26 02:32 | fraktale

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    dodam tylko kilka rzeczy.
    bardzo dużo mówi się o ogromnym wpływie człowieka na zmiany klimatyczne. owszem, wpływ jest, ale czy aż tak duży jak potencjalnie się przyjmuje?

    odnośnie teorii o globalnym ociepleniu. klimat na przestrzeni dziejów ziemi zmieniał się i będzie się zmieniać. co do tego nie ma wątpliwości (glacjały/interglacjały). to naturalne zachodzące cykle, których człowiek nie jest w stanie zatrzymać.

    a co do działalności antropogenicznej na globalne ocieplenie. człowiek owszem, wnosi wkład w zwiększenie ilości gazów cieplarnianych (co2,freony,para wodna metan, oraz pochodne wielu innych związków). nie należy jednak zapominać o tym, że największym producentem tego strasznego dwutlenku węgla jest ocean. hodowla krów, złoża znajdujące się w oceanach oraz topniejąca wieczna zmarzlina przyczyniają się do z kolei do uwalniania metanu. kolejnego z cieplarnianych. istnieje jeszcze kwestia krążenia pary wodnej w troposferze. nie bez wpływu na to, co się dzieje na naszej planecie pozostaje również działalność słońca.

    wolę jednak zdecydowanie wizję ocieplenia niż powrotu epoki lodowcowej.
  • 2013-10-26 13:35 | scrambler

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    do 2013-10-25 15:12 | Ryzyk-fizyk:
    widzisz przyjacielu, jako wiejski głupek w zasadzie nie muszę nic rozumieć, wystarczy, że wiem , ile nie wiem. Dzięki za link, ale nie rozumiem, po co przykleiłeś się do użytego metaforycznie pojęcia. Ja Ci po prostu gratuluję wejścia w posiadanie jedynej i niepodważalnej wiedzy absolutnej. Powinno Cię to właśnie wyzwolić.
    A tak poza metafizycznie: przeczytaj (uwaga! długie!), to archiwalia sprzed 35 lat:
    http://www.astro.uni.torun.pl/~kb/Artykuly/Urania/PlamySloneczne.htm

    W zasadzie nawet nie chodzi o dokładne zrozumienie, co ma autor na myśli. Ważna jest data. Sądzisz, że w tej dziedzinie do dzisiaj nie dowiedzieliśmy się już niczego więcej?

    Zatem tak, jak nie ma podstaw do negowania ogólnie rozumianego oddziaływania działalności człowieka na rejestrowane zmiany klimatu, tak również nie można negować wpływu czynników, na które ludzkość nie ma żadnego wpływu.
    Ponadto wszystkich aspektów ludzkiej aktywności nie można wsadzić do jednej szuflady. Globalne ocieplenie nie jest "globalnym" o tyle, że jest nierównomierne. Na uśrednienie wpływają przecież anomalie w skali lokalnej (kontynent albo ew. jego część). Na potwierdzenie tezy "czynnika ludzkiego" najlepiej jest zestawić dynamikę i tendencje zmian klimatycznych u podnóża Himalajów z ... np. Patagonią albo Antarktydą. Poza eskalacją ogólnego wrażenia narastającym zagrożeniem (czym?) w niczym to jednak nie przybliża do zrozumienia złożoności wszystkich procesów, w celu podjęcia konstruktywnego działania na rzecz zmniejszenia odczuwalnych i niekorzystnych skutków. Zbadanie i zrozumienie ogólnego mechanizmu oddziaływania ludzi na zmiany klimatu oraz skutki "sprzężenia zwrotnego" w Himalajach zajęło naukowcom dobre kilka lat (tzw. projekt Piramida) - po szczegóły odsyłam do źródeł wujka Gugla. Cóż z tego, że wiemy, dlaczego zmniejsza się tam ilość opadów, czy np. dlaczego cofają się górskie lodowce (generalnie - duże ilości drobin sadzy, a przez to i Słońce pośrednio też ma w zmianach swój udział!). Na te zmiany wpływa bezpośrednio zwykła, czyli głównie rolnicza w odmianie tradycyjnej, nieprzemysłowa aktywność ok 1 mld mieszkających tam ludzi. Przyczyną ogólną jest ... przeludnienie. "I co nam dziś ta wiedza da?" - jak śpiewa S. Krajewski. To może zaprosimy ich do siebie?

  • 2013-10-26 16:44 | Ryzyk-fizyk

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    W sprawie plam słonecznych dowiedzieliśmy się od tego czasu dużo więcej, możesz poczytać tu:
    http://solarphysics.livingreviews.org/Articles/lrsp-2008-3/
    Miedzy innymi, ostatnio korzystając z modelu którego możemy tez używać do symulacji globalnej cyrkulacji atmosfery, rozszerzonego do obliczeń magnetohydrodynamicznych, potrafimy symulować atmosferę Słońca (właściwie chromosferę) i na tej podstawie zrozumieliśmy jak działa cykl słoneczny:
    http://www.sciencemag.org/content/340/6128/42
    W zasadzie o wszystkim o czym piszesz wiemy całkiem sporo. Jednak Ty zamiast dowiadywać się, np tu:
    http://www.ncdc.noaa.gov/bams-state-of-the-climate/2012.php
    wolisz dywagować. Jeśli to co piszesz nie są czcze dywagacje, podaj proszę odnośniki do materiałów źródłowych....

  • 2013-10-26 17:38 | scrambler

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    do:2013-10-25 15:16 | Ryzyk-fizyk:
    link pozostawiam bez komentarza - pewnie Wikingi bidule karmili bydło trawą morską, albo mieli je tylko kradzione, do spożycia "na wynos". Nie to, co dziś.
  • 2013-10-26 23:00 | scrambler

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    do: 2013-10-26 16:44 | Ryzyk-fizyk:
    przyjacielu,
    "mędrca od mędrka dzieli jedna literka", znasz to?
    Z treści Twego wpisu wnioskuję, że raczej nie zapoznałeś się z zawartością wskazanego przeze mnie. Przeto nie dostrzegam żadnej spójnej płaszczyzny do dysputy. Tym bardziej z uwagi na fakt, że nie odnosisz się w ogóle do meritum mojego wpisu, zamiast tego podsyłasz pseudo edukacyjne linki - niby mają dawać świadectwo rozległości Twej wiedzy czy przydawać powagi z racji jej źródeł? - czym próbujesz odwracać kota ogonem i schować się za niego.
    Nadal widać to, co wiejskie głupki nazywają przerostem wiedzy nad rozumem.
    Staram się nie marnować energii po próżnicy, czego i Tobie Życzę.

  • 2013-10-26 23:54 | Ryzyk-Fizyk

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    Touche!
    I znowu rozum wygrał z wiedzą...
  • 2013-10-27 07:17 | OH2:e

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    @ Ryzyk-fizyk - dosłownie pod nick, zaryzykujesz [choć pewnie nie musisz, zapewne wiesz] odpowiedzi w teście internet idei OH2:e, niech "kułaczka" Ci nie stanowią utrudnienie:

    I kolejny test internetowej idei: Czy poniższy model idei układu ruchu jest możliwy do zbudowania w realu?

    B(%%%%)@=B'

    opis:
    B - pole magnetyczne magnesów stałych
    % - mieszanina hydroelektronowa
    @ - przekładnia ruchu wirowego
    = - kable
    B' - pole magnetyczne wokół kabla

    W tej internet idei pod wpływem pola magnetycznego magnesów stałych wiruje mieszanina OH2:e dostarczając ruchu dla napędzania generatora prądu elektrycznego. Zero emisji CO2. I po kłopocie klimatycznym. Ruchu elektronów w magnesie stałym nie ubywa i układ hydroelektronowy łączy ten ruch w ruch elektronów w kablu. Jak byłoby w realu: B > B' czy B' > B ?
  • 2013-10-27 07:37 | OH2:e

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    link: http://www.polityka.pl/forum/1176436,co-teraz-stanie-sie-motorem-postepu.thread
  • 2013-10-27 09:38 | scrambler

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    do:2013-10-26 23:54 | Ryzyk-Fizyk:
    przepraszam, ale Ty w coś grałeś?
    jeżeli w szachy to wygrał poker
  • 2013-10-28 14:26 | Ryzyk-fizyk

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    Tu wiecej na temat:
    http://en.wikipedia.org/wiki/History_of_Greenland
    "There are many theories as to why the Norse settlements collapsed in Greenland after surviving for some 450–500 years (AD 985 to 1450-1500). Jared Diamond, author of Collapse: How Societies Choose to Fail or Succeed, suggests that some or all of five factors contributed to the demise of the Greenland colony: cumulative environmental damage, gradual climate change, conflicts with hostile neighbors, the loss of contact and support from Europe, and, perhaps most crucial, cultural conservatism and failure to adapt to an increasingly harsh natural environment..."
  • 2013-10-28 17:27 | OH2:e

    Re:Kłopoty klimatyczne dopiero przed nami

    Cytat - "Pierwsza dekada XXI w. była najcieplejsza od 1850 r. Ziemia się ociepla, a odpowiedzialność człowieka za ten proces nie budzi wątpliwości. To najważniejsza konkluzja najnowszego raportu Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatycznych ONZ. " - koniec cytatu.

    W internet idei hydroelektronowej odpowiedzialność człowieka za efekt klimatyczny z wątkiem CO2 jest usunięta. To wcale nie oznacza, że człowiek nie będzie musiał się zmagać z zmianami klimatu (ocieplenia / oziębienia) wynikających z innych przyczyn, jeżeli tak, to może być za gorąco lub za zimno dla stosowanych obecnie rozwiązań energetycznych.

    W internet idei hydroelektronowej są trzy testy [założenie: możliwe jest otrzymanie mieszaniny hydroelektronowej OH2:e], które można by ująć tu tak:
    1]. mechaniczny - sprężanie i rozprężanie,
    2]. magnetyczny - działanie magnesem stałym,
    3]. termodynamiczny - oddziaływanie cząsteczek wody z gazem elektronowym.

    Dwa pierwsze testy mogą być trudne, jeżeli brak jest w realu publikacji badań. Trzeci być może jest łatwiejszy, jeżeli znane są efekty wpływu pola elektrycznego na cząsteczkę wody - idea jest taka:

    Przy jakiej ilości mieszaniny OH2:e (tym samym wskazującej na ilość elektronów gazu elektronowego) wpływ pola elektrycznego gazu elektronowego sprawi ruch elektronów powłok elektronowych w cząsteczce wody o dE, w wyniku którego nastąpi emisja fotonu, który poruszy elektrony gazu elektronowego i efekt będzie narastał "lawinowo", a dokładniej wzrośnie ruch termodynamiczny mieszaniny OH2:e?

    Zapewne można ułożyć jeszcze wiele innych testów w idei inżynierii hydroelektronowej nie tylko z wodą lub łączyć powyższe.
  • 2013-11-16 19:42 | toefl

    Czy dotarło do autora

    że freon to handlowa nazwa na fluorowęglowodór ?