Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Podsłuchy: technika ponad polityką

(12)
Czy do lamusa historii trzeba odłożyć konstytucyjny kanon wolności, w tym tajemnicę korespondencji?
  • 2013-10-29 17:19 | Vera

    Czy warto

    Można postawić jeszcze jeden duży znak zapytania: Czy warto pisać takie artykuły. Bo to, że szpiegowanie polityczne przyjaciół nic nie daje, to wiadomo już na pewno. Grecki premier podsłuchiwał amerykańską ambasadę i wynik był: Nic szczególnego. Dowiedział się, że przeklinają. To samo i z Merkel, dowiedzieli się co najwyżej jaką nosi bieliznę.

    Natomiast utrata zaufania, ale i utrata poczucia własnej wartości, przekonania, że jest się u siebie w domu, są ogromne. Znam kogoś, kogo w domu napadli bandyci w sławnych latach 90-tych. Utrata zaufania i poczucia bezpieczeństwa były tak wielkie, że zburzył dom i wybudował nowy. Dobrze, że go było stać.

    Myślę, że zamiast stawiać dwukropki lepiej byłoby zastanowić się, jakie skutki psychiczne dla życia społecznego ma świadomość, że każdy może być w każdej chwili okradziony z własnej osobowości i można jego najbardziej prywatne sprawy wyciągnąć na świat. Wątpię, by społeczeństwo z taką świadomością mogło się bez zahamowań rozwijać a nawet istnieć. I żadne prymitywne okrzyki o szpiegostwie od zawsze nic tu nie zmienią. Ci, którzy tak wrzeszczą, już są zdegenerowani z ich post-komuszą mentalnością.

    P.S. Niestety, po aferze PO widać też, że samym podsłuchem nikogo do uczciwości zmusić nie można. Szczególnie, że teraz komisja będzie badała sprawę aż do oczyszczenia wszystkich.
  • 2013-10-29 22:33 | wg

    Re:Podsłuchy: technika ponad polityką

    Załóżmy że w materiałach wyniesionych przez Snowdena są rzeczy polskie co raczej prawdopodobne jako że to że NSA/CIA niezależną kolekcję/podsłuchy w Polsce prowadzi pełną parą nie podlega żadnej wątpliwości, marginalnie w oficjalnych programach współpracy z polskimi służbami, w głównej części zaś niezależnie swoimi własnymi środkami.

    (... pochwalili się kiedyś (CIA) wykradzeniem pełnej bazy połączeń telekomunikacyjnych z lat 90-siątych w Polsce, do dzisiaj to robią, plus ... oficjalna polityka ba credo w Stanach jest w służbach od lat - kradniemy/podsłuchujemy/rejestrujemy WSZYSTKO co i GDZIE się da.)

    I załóżmy dalej że Greenwald zdecyduje się to opublikować w Polsce. Pytanie kogo by wybrał?

    I refleksja mnie ponura taka nachodzi, na pewno nie byłaby to Polityka w formie Baczyńskiego bo tej by to psuło nie tylko profil politycznej ale podważyło “image” Baczyńskiego jako czołowego transantlantyka, trilateral-isty w tej części Europy. Inaczej Guardianem to Polityka raczej nie byłaby tutaj, El Mundo czy TV Globo też nie, co można by jej jakoś wybaczyć bo to nie jej typ dziennikarstwa - dzienniki głównie.

    Ale nie to że nie poszłaby w ślady Der Spiegel w Niemczech który ma identyczny profil mediany (czołowy tygodnik polityczny) a który nagłośnianiem sprawy inwigilacji w Niemczech przez służby amerykańskie zajął się z imponującą werwą.

    Polityka, zaś IMHO z pewnością nie, polecieli by raczej to wcześniej konsultować z sojusznikami i ich proxy w Polsce czyli lokalnymi służbami z wiadomym wynikiem.

    I tak gnuśnieje nam ta Polityka w tym jej Baczyńskiego ortodoksyjnym trilataryzmie, podpierając się zastałymi już trochę piórami red. Ostrowskiego czy Szostkiewicza.

    Pytanie co z nową generacją, co się tak ładnie zapowiadała, red. Smyczyński np.
  • 2013-10-29 22:33 | białas

    Re:Podsłuchy: technika ponad polityką

    Panie Rad. szpiegowali i będą szpiegować. Wszyscy. Jest problem tylko skali tego zjawiska i możliwości. Jestem przekonany, że tacy przywódcy jak Merkel, Putin itp. bardzo dobrze wiedzą, że są w zainteresowaniu innych służb. Raban robiony jest wtedy, gdy wymaga tego polityczna sytuacja lub media zbyt głośno krzyczą. Technika pozwala na wszystko. Problemy prawne i moralne to rzecz wtórna czy drugorzędna. Natomiast zachwiane są proporcje reakcji na zagrożenia - bezpieczeństwo. Przykładem jest słynny wrzesień 2001 r. - N. Jork - zamach. Jak się okazało w tym dramacie zginęło niecałe 3 tys. osób. USA potraktowały to jako wypowiedzenie wojny. Tylko przez które państwo. Pierwsze lepsze będące pod ręką /wówczas/ - Irak i Afganistan. Efekt - żadne zwycięstwo. Ile zginęło obywateli tych państw? W Iraku podobno nawet kilkaset tysięcy cywili. W Afganistanie jeszcze brak danych. Podawane liczby także sa zbyt rozbieżne. A drony latają i to nie tylko w Afganistanie. Ofiary padają. Ale przyjęta tzw. formuła bezpieczeństwa - zagrożenia usprawiedliwiała wszystko. Nawet pozostali członkowie NATO przyjęli to za racjonalne przesłanki. Teraz, delikatnie mówiąc, usiłują jakoś to usprawiedliwić. No, także zrzucić odpowiedzialność na USA. Od tego czasu /2001 r./ wiele państw /także Polska/ wprowadziły szereg zmian prawnych dopuszczających ingerencje władzy w prawa i swobody obywatelskie. W USA, jak podają media, utworzono nawet kilkusettysięczny resort spraw wewnętrznych dla dobra /bezpieczeństwa/ obywateli. I wiele innych ograniczeń, zakazów, nakazów w prawie międzynarodowym z inicjatywy /wymagań/ USA. Czy skala zaangażowania w walce z terroryzmem w stosunku do skali ofiar terroryzmu uzasadniają skalę ofiar tej walki?
  • 2013-10-30 01:01 | Herstoryk

    Re:Podsłuchy: technika ponad polityką

    Twierdzenie autora, że technika nakręca politykę USA jest błędne. Podsłuchy są wynikiem świadomej i zamierzonej POLITYKI.
    Chylący się do upadku Hegemon usiłuje gorączkowo podtrzymać swą dominację przy pomocy kosztownych zbrojeń i kosztownej inwigilacji, wszystko za pieniądze pożyczone, lub ściągnięte przez dolarowy haracz z reszty świata. Imperialna oligarchia zdaje sobie sprawę z dysfunkcjonalności politycznej i gospodarczej swego imperium. Używa paranoji zagrożenia, żeby zapewnić sobie spolegliwość zastraszonych poddanych-półanalfabetów wobec szaleńczych zbrojeń, nonsensownych awantur interwencyjnych zagranicą i wreszcie budowy gigantycznego aparatu inwigilowania tychże poddanych i reszty świata. Wyzwolona spod kontroli konstytucyjnej egzekutywa gnijącego supermocarstwa ma do dyspozycji niezbędną technologię, a pieniądze by ją wdrożyć i używać można pożyczyć lub dodrukować, no więc nie ma problemu.
    Maksyma jednego z "Ojców Założycieli" "kraju ludzi wolnych", Benjamina Franklina - "Ci co poświęcają podstawowe swobody w zamian za odrobinę tymczasowego bezpieczeństwa nie zasługują ani na swobody, ani na bezpieczeństwo" służy już tylko, wraz z Konstytucją USA i jej poprawkami, do pustych hipokryckich deklaracji o wspaniałości Ameryki i jej cnót.
    Imperialni satelici oczywiście nie mogą być gorsi, jak dowodzi przykład Wlk Brytanii, a potencjalni przeciwnicy nie mogą pozostawić imperialnych podsłuchów bez kontry. Witajcie w "nowym, wspaniałym świecie", ziemianie!
  • 2013-10-30 03:54 | wg.

    Re:Podsłuchy: technika ponad polityką


    (corrected)


    Załóżmy że w materiałach wyniesionych przez Snowdena są rzeczy polskie co prawdopodobne jako że to że NSA/CIA niezależną kolekcję/podsłuchy w Polsce prowadzi pełną parą raczej nie podlega wątpliwości.

    I załóżmy dalej że Greenwald zdecyduje się taki materiał opublikować w Polsce. Pytanie kogo by wybrał?

    Refleksja mnie ponura taka nachodzi, że na pewno nie byłaby to Polityka - nie pasowało by to do “image” szefa Baczyńskiego jako czołowego transantlantyka, trilateral-isty w tej części Europy.

    Inaczej Guardianem to Polityka raczej tutaj nie będzie, El Pais czy TV Globo też nie, co można by jej jakoś wybaczyć bo to nie jej typ dziennikarstwa - dzienniki głównie. Niemiecki Der Spiegel jednakże ma identyczny profil medialny (poważny tygodnik polityczny) a nagłośnianiem sprawy inwigilacji w Niemczech przez służby amerykańskie zajął się z imponującą werwą.

    Polityka podejrzewam w Der Spiegla ślady nie pójdzie nawet jeśli miałaby okazję, raczej polecą by wcześniej to skonsultować z sojusznikami zza oceanu i ich proxy w Polsce czyli ze służbami z wiadomym wynikiem.
  • 2013-10-30 10:44 | Vera

    Cwaniacy

    Cynikom, którzy perorowali, że to takie normalne i niema się czym przejmować chcę przypomnieć, że co prawda szpiegostwo było zawsze, ale..
    Zawsze też szpiedzy byli wieszani, skracani o głowę albo rozstrzeliwani nie tylko w czasie wojny. I nikt się nad nimi nie litował ani nie uważał, że robili coś dobrego. W dyplomacji szpiegostwem zajmują się atache wojskowi (albo II sekretarz), ale złapani są zawsze wyrzucani z kraju a czasami traktowani sądem. Czyli normalne to jest raczej zabijanie szpiegów i żadne cyniczne uwagi tego nie zmienią. A cynicy mówią tylko o swojej moralności.


    Nowość problemu polega na tym, że szpiegowaniem zajmują się rzekomi przyjaciele i okradając nas z osobowości twierdzą bezczelnie, że to dla naszego dobra. I niema jak tego ukarać, pozostaje stworzyć własne sieci.

    @wg.
    A to Polityka ma profil? Bo mnie się wydaje, że to raczej zlepek przypadkowych postaci o raczej sprzecznych poglądach i interesach. Trudno doszukać się wspólnoty Pana Ostrowskiego z wulgarnymi histerykami "obiektywnego" blogu GMO. Proszę pomyśleć o profilu czytelnika bo na blogach może 30 ciągle tych samych osób wałkuje od lat to samo, swoją przeszłość. W przeciwieństwie do Spiegla przyszłości tu brak.
  • 2013-10-30 11:38 | lukald

    Re:Podsłuchy: technika ponad polityką

    @Vera - czy na pewno takie szpiegowanie nic nie daje ?
    Ile zamieszania robią nagrania na dyktafon różnych urzędników (ostatnio w PO dolnośląskim).
    Można założyć z dość dużą dozą prawdopodobieństwa, że na wielu polskich polityków i biznesmenów USA mają nagrania co-najmniej ich kompromitujące. Czy myślisz, że nie da się tego w żaden sposób wykorzystać ?
  • 2013-10-30 11:59 | lukald

    Re:Podsłuchy: technika ponad polityką

    Po pierwsze i najważniejsze.
    Należy sobie uświadomić, że każdy, naprawdę KAŻDY człowiek podlega totalnej inwigilacji i profilowaniu.
    Dzięki śladom pozostawionym przez GPS w telefonach każdy nasz ruch z ostatnich kilku lat można odtworzyć, jak również można sprawdzić z kim się spotykaliśmy.
    Czytane i zapisywane są nasze sms-y, e-maile, rozmowy telefoniczne czy nasza aktywność w internecie.
    To przykre, ale podrzędny urzędnik mający dostęp do bazy z naszym profilem wie o nas więcej niż najlepszy przyjaciel czy małżonek. Kto wie - pewnie wie o nas więcej niż my sami.
    Dzięki całości naszej aktywności w sieci cyfrowej, jak również dzięki sieci kamer, można doskonale nas sprofilować pod kątem naszej osobowości. "System" więc wie w co wierzymy, jakie mamy wartości, przekonania polityczne, ja spędzamy czas, jakie są nasze opinie praktycznie na dowolny temat, jak reagujemy na nagłe sytuacje, na co chorujemy... Te informacje sami przekazujemy korzystając z sieci....a może lepiej powiedzieć "te inforamcje sami przekazujemy po prostu żyjąc", ponieważ w praktyce niemożliwe już jest odcięcie się od świata cyfrowego.
    KONKLUZJA.
    Dla mnie nie jest problemem, że korzystając z telefonu stale podaję "systemowi" swoją pozycję. Na tym w końcu polega technologia telefonii komórkowej. Ale już nie mogę zaakceptować sytuacji, w której te informacje przechowywane są do mojej śmierci, i że byle kto i byle gdzie może mieć do nich dostęp, jak również do treści moich rozmów, czy sms-ów.
    To samo tyczy się wszystkich aspektów jak aktywność w internecie, kamery itd...
    I nie mogę zrozumieć jak media głównego nurtu NIE KRZYCZĄ, gdy stale zabiera się nam cząstkę naszej prywatności zmieniając nas w istotny stale podlegające kontroli i obserwacji.
    A to i tak jeszcze mało, ponieważ dzięki coraz szerszemu sprofilowaniu, będzie można przewidzieć nasze decyzje, zanim sami je sobie uświadomimy i w konsekwencji będzie można na nie wpłynąć. Niemożliwe.... ? Witamy w śmieciowym świecie jutra.
  • 2013-10-30 12:28 | Vera

    Tak, to prawda

    Tylko, że ja patrzą na to od drugiej strony:
    Czy polscy i niepolscy politycy są bardziej uczciwi ze strachu przed podsłuchem
    I czy w ogóle można straszeniem polepszyć świat. Bo szantażować na pewno.

    Jeden aspekt nie jest w ogóle omawiany i nigdzie nie było nic na ten temat:
    Szpiegowanie gospodarcze. Pamiętam sprzed lat, że Niemcy szacowali straty na 400 mln marek rocznie. Ale dzisiaj to pewnie w miliardach Euro. Dwa przykłady przebiły się do prasy, że Amerykanie ukradli pomysł teleskopu na Hawajach, złożonego z osobnych luster. No i sprawa wniosku patentowego turbiny wiatrowej z błędami. Konkurencyjny wniosek amerykański zawierał te same błędy.
  • 2013-10-31 10:17 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Podsłuchy: technika ponad polityką

    W historii,a szczególnie związanej z handlowaniem wojną i pokojem agentury wywiadów świata finansowego i sprawowania władzy były ze sobą zawsze powiązane,aby wiedzieć jak najwięcej.
  • 2014-07-29 10:21 | history

    Re:Podsłuchy: technika ponad polityką

    Witam, wydaje mi się, że podsłuch wpisany jest w ludzka cywilizację. Od starożytności stosowane były różne techniki podsłuchu, na przykład świątynie w których kapłani słyszeli o czym „szepcze” lud. W dwudziestym pierwszym wieku zmieniła się tylko technika, która jest masowo dostępna, wystarczy wejść do sklepu detektywistycznego http://sklep-seko.pl/ Reasumując myślę, że podsłuchiwanie leży w ludzkiej naturze i nie pojawiło się z nikąd – na co wskazują starożytne przekazy.
  • 2014-09-03 15:42 | bbednarzM

    Re:Podsłuchy: technika ponad polityką

    Nie od dziś wiadomo, że nadajnik gps znajduje się w praktycznie każdym urządzeniu obilnym.
    Jak macie Androida to możecie sobie na swoim koncie google sprawdzić gdzie i kiedy bywaliście (o ile nie wyłączyliście takie opcji w tel). iPhone przypisuje lokalizacje do zrobionych zdjęć, które z automatu wysyła do chmury. Zrobiona fota może zostać przechwycona, a lokalizacja gdzie została zrobiona zapisana jest we właściwościach.