Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

zwykły bohater czy zwykła manipulacja?

(4)
2013-11-15 20:11 | gaja7
Błyskawicznie rozszerza się protest przeciwko nominacji pani Radomskiej do finału konkursu Zwykły bohater. Jestem mamą niezwykłych dzieci, ale to nie jest powodem tej notki. Gdy w mediach pojawia się wątek autyzmu z reguły cieszę się, że ludzie dowiedzą się więcej na jego temat i mnie i moim chłopakom będzie się lepiej żyło. Nie zawsze jednak obecność autyzmu na antenie ma odpowiednią konotację. W konkursie Zwykły bohater pojawiło się kilkanaście osób, które bohatersko mierzą się z niepełnosprawnością nie tylko swoich dzieci. Trzymaliśmy kciuki, by któraś z tych osób dostała się do finału. I tu duży niesmak. Autyzm jest w finale. Ale słyszymy, wbrew badaniom naukowym (choćby tegorocznych noblistów z dziedziny medycyny), że autyzm jest nie zaburzeniem neurologicznym o podłożu genetycznym, lecz chorobą metaboliczną. I że podstawą jego wyleczenia jest restrykcyjna dieta wsparta suplementami sprowadzanymi zza oceanu. I że każdy rodzic może taką dietę wprowadzić po przeczytaniu książki nominowanej pani Radomskiej. Wiem, że eksperymentowanie z żywieniem dziecka z zaburzeniami bez wsparcia lekarza może być niebezpieczne i zamiast cudownie uleczyć dziecko może spowodować powikłania. Jako grupa rodziców dzieci z zaburzeniami ze spektrum autyzmu spotkaliśmy się już wielokrotnie z różnymi metodami szarlatańskimi, które nieodparcie kojarzą mi się z "cudownymi" metodami leczenia raka. Próbowaliśmy zainteresować media tym niebezpiecznym procederem, by ktoś zrozumiał, że może być on równie szkodliwy dla dzieci jak zwalczane dopalacze. Nie ma cudownej diety, cudownej pigułki, a praca z dzieckiem autystycznym oparta być musi o godziny różnych terapii dobieranych przez specjalistów (bo ilu autystów tyle odmiennych problemów, którym trzeba zapobiegać). Niestety piękne spoty z panią Radomską niosą rodzicom nadzieję na szybką poprawę stanu ich dzieci jedynie za pomocą diety. To jasne, że żywność nie jest obojętna dla stanu całego organizmu, ale to co pomaga jednemu dziecku innemu może zaszkodzić, a stosowanie diety zamiast terapii kradnie dzieciom tak cenny czas, który nigdy już nie będzie mógł być nadrobiony. Dodatkowym problemem jest fakt, że zaraz po rozpoczęciu naszego protestu przeciwko nominacji pani Radomskiej (której fundacja rzekomo pomaga innym rodzicom autystycznych dzieci) zaczęła się gwałtownie zmieniać strona fundacji. Zniknęły ogłoszenia o płatnych warsztatach uczących diety pani Radomskiej, pojawił się statut fundacji, pojawiła się zakładka z wymienionymi na obrazku innymi terapiami (poza dietą). Słowem strona fundacji przestała być jedynie reklamą diety i książki oraz prośbą o wpłaty na konto fundacji. Okazało się też, że trwa obecnie kampania PR przygotowana dla fundacji przez jedną z firm i odnosimy wrażenie, że cała ta sytuacja jest przygotowana przez specjalistów od promocji, co w kontekście konkursu wydaje się być nie fair w stosunku do innych jego uczestników.
Podsumowując, jako środowisko osób ze spektrum autyzmu jesteśmy zniesmaczeni, że wbrew regulaminowi akcji Zwykły bohater ta autystyczna nominacja jest jawną promocją książki, szkoleń pani Radomskiej i jej fundacji. Fundacji, której efektów działań w środowisku rodzin autystów nie widzimy, nie znamy, nie potrafimy wskazać. Wprost odnosimy wrażenie, że powołana została ona jedynie w celach promowania diety i książki pani Radomskiej.
Załączam link do naszego wydarzenia na Facebook-u, do którego przyłącza się coraz więcej rodziców dzieci z zaburzeniami i dorosłych osób z autyzmem: https://www.facebook.com/events/758443460839026/?source=1

Z poważaniem
Grażyna Ulman
  • 2013-11-17 16:53 | Ankaa28

    Re:zwykły bohater czy zwykła manipulacja?

    Chyba rzeczywiście nikt tej kobiecie nic nie zawdzięcza, skoro do konkursu zgłosiła ją jej własna matka. Żenada!
  • 2013-11-17 18:09 | beautea

    Re:zwykły bohater czy zwykła manipulacja?

    dla mnie medycyna alternatywna szczegolnie w zaburzeniach autystycznych to jak wwiara w cuda, ktora do tego moze zaszkodzic - i zdrowiu i kieszeni. Pani R.R. do tego sama sobie dietkę-cud wymyslila i stwierdza, ze pomaga ich corce, ktora ma 5 lat. Jesli corka jest juz zdrowa to autyzmu na pewno nie miala a jesli jest chora to znaczy, ze dieta nie pomogla. Ksiazka napisana po kilku latach zmagan z autyzmem...Ja czytalam wiele ksiazek rodzicow dzieci autystycznych i przewaznie to byly opowiesci z wielu lat zmagan a nie z 2-3....i jakos nie bylo tam o dietach-cud...A promocji pseudo-medycyny z rodzaju 'It's magic!" przez TVN nie zrozumiem...a jesli 'niewiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze'
  • 2013-11-17 18:18 | jasama

    Re:zwykły bohater czy zwykła manipulacja?

    Zwyczajnie zrobi więcej krzywdy niż dobrego.Ludzie bedą sądzili,ze dziecko ma autyzm bo matka źle karmi...taki obraz ta pani przedstawia