Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Żurawie pokochały Polskę

(6)
Żuraw, ptak do niedawna wybitnie płochliwy, przełamał lęk i zaczyna żyć coraz bliżej człowieka. Efekty już widać.
  • 2013-11-17 19:48 | koniczyna

    czerwone berety w kukurydzy

    Bardzo ciekawy artykuł napisany zabawnym językiem - czyta się z przyjemnością :) No i optymistyczne wiadomości, co zaskakuje zawsze w tym całym zniszczeniu sianym przez człowieka.
  • 2013-11-18 06:46 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Żurawie pokochały Polskę

    Żuraw rusofob?Coś w tym musi być mimo,że był film LECĄ ŻURAWIE.
  • 2013-11-18 18:54 | Tanaka

    Re:Żurawie pokochały Polskę

    znam te piękne ptaki z bliskiej mi okolicy. dawniej trzymały się śródleśnych bagienek i stawów, teraz śmiało wychodzą na pola, spacerują, a właściwie, jak zauważa autor, kroczą. I robią to niemal wyłącznie w parach, jedno chodzi razem z drugim, leci z nim, pożywia się. Pokrzykiwania, nawoływania, pogaduszki żurawi są fenomenalne, ich język dźwięków oraz gestów jest rozbudowany. W tym roku para wyprowadziła 4-ro młodych. Zwykle ma dwa, rzadziej trzy.
    Czymś absolutnie niezwykłym jest obserwacja ich lotu w grupie. Nieraz zlatują się w czymś w rodzaju roju, wcale nie w kluczu. Z daleka taki rój wygląda jak czarna chmura. Kiedy kilka lub więcej rojów zleci się, ustalają program lotu na południe, krążą, lub siadają na ziemi i chodzą, rozmawiając. Kiedy wreszcie unoszą się w powietrze i w kręgów formują klucz, zjawisko jest niebywałej urody. Największy klucz jaki sfotografowałem miał 192 osobniki.
  • 2013-11-19 09:25 | Stary Polak z PRL-u

    Re:Żurawie pokochały Polskę

    Nad Kośną pod Olsztynem oglądałem liczniejszy klucz. Widok imponujący. Natomiast rój oglądałem na bałtyckiej łące w Haapsalu (Estonia). Coś niezwykłego, gdy w powietrze jednocześnie wzbija się kilka tysięcy ptaków.
  • 2013-11-22 02:46 | Ekonom

    Re:Żurawie pokochały Polskę

    Raczej pokochały one puste pola po PGRach, ale to jest kleska, a nie sukces transformacji...
  • 2013-12-01 08:05 | k

    Re:Żurawie pokochały Polskę

    Na Ziemi Lubuskiej zimują od kilku lat,fantastyczne są poranki z krzykami żurawi gdzieś we mgle nad Wartą...