Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Artur Domosławski w „NYT“

(14)
Coś niepokojącego narasta w Polsce – pisze na łamach amerykańskiego dziennika „The New York Times“ publicysta i reportażysta POLITYKI, odnosząc się do burd chuliganów 11 listopada.
  • 2013-11-21 21:02 | leniuch102

    komunały spoza dizajnerskich okularów.

    Niepokojące w Polsce jest, że literaci formatu Domasławskiego nadymani są na autorytety. Panie Boże, dałeś mu talent, ale mały. Dorzuć jeszcze trochę rozumu.
  • 2013-11-21 21:35 | Wojciech

    Re:Artur Domosławski w „NYT“

    Rozkład społeczny i katastrofa cywilizacyjna w Polsce jest wynikiem destrukcyjnych działań ekip solidarnościowych,kościoła i obcego kapitału. jak było tak było ale takiej nienawiści i chamstwa jak solidarnościowo kościelnego nigdy nie było
  • 2013-11-21 23:21 | gjasz

    jeżeli się wbija do głowy ludziom, że ODZYSKALIŚMY NIEPODLEGLOŚĆ w 1989

    to w połączeniu z "sukcesami" RPjakiśtamnumer po 1989 (2 mln bezrobotnych, ileś tam set tysięcy ludzi na emigracji, zadłużenie wg licznika Balcerowicza ca 200 mld EU, wskaźnik Giniego na poziomie USA czy "zarabianie" na stadionach po-euro etc) owocuje takimi a nie innymi skutkami. IIRP była de facto polsko-faszystowskim krajem bo takie było zafascynowanie zwłaszcza faszyzmem włoskim. Dziwić się więc, że to co było przed 1939 tak ładnie się odrodziło po 1989 kiedy utopię "komunistyczną" zastąpiono całkiem realną utopią neoliberalną czy to w kwestiach systemu ekonomicznego czy - co ważniejsze - w odniesieniu do systemu politycznego. Raczej złudną nadzieją jest, że przyrost PKB wynikający z wprowadzenia HFT (High Frequency Trading) na giełdzie warszawskiej poprawi "samopoczucie" ludzi np. na prowincji.Nie poprawi. Oczywiście mediom tzw. mainstreamowym grzeją się tylko przed kaczorem a nie przed tymi synkami z ONRu czy innymi (notabene cieszącymi się dużym uznaniem wśród prowincjonalnych samorządów (a obawiam się, że nie tylko prowincjonalnych). Pora byłoby się uderzyć w piersi i stwierdzić za klasykiem: SAM TEGO CHCIAŁEŚ GRZEGORZU DYNDAŁO. A mnie się to podoba z jeszcze jednego powodu: Polacy w swej megalomanii (od prawa do lewa) po raz kolejny udowodnili - a dzisiaj do poziomu zapaści cywilizacyjnej - że jak zawsze, niczego się na nauczyli i nigdy się niczego nauczą, nawet jak będą mieć sto tysięcy profesorów takich jak Rońda,Balcerowicz, Lech Kaczyński, Binienda, Pawłowicz, Longchamps de Briere, Pieronek, Winiecki, Handtke, Buzek, etc, etc).Palce lizać.
  • 2013-11-22 00:46 | JanuszK

    w co wierzą?

    Łatwiej będzie zrozumieć smoleński fenomen jeśli uświadomimy sobie że wyznawcy zamachu i wyznawcy niepokalanego poczęcia to są ci sami ludzie. Wielki wysiłek polskiego państwa skierowany na umacnianie wiary przyniósł skutek który potencjalnie może nasze państwo zniszczyć.
  • 2013-11-22 01:43 | Mandark

    Re:Artur Domosławski w „NYT“

    Jak na tekst dla Amerykanów, jest okej. To płytka i uproszczona analiza, ale jeśli przyjąć, że odbiorcy tego tekstu nie mają pojęcia, co się dzieje w Polsce, to właściwie co innego można im napisać?
  • 2013-11-22 02:38 | Ekonom

    Re:Artur Domosławski w „NYT“

    @remm
    Racja, ze "religia smoleńska" nie jest przyczyną, ale tylko jednym z objawów obecnego upadku Rzeczypospolitej, upadku zapocztakowanego w roku 1990 przez tzw. Plan Balcerowicza.
  • 2013-11-22 02:38 | mr.off

    “ODWROTNIE: Nowa Polska, stary nacjonalizm”

    Tak by brzmiala moja jednozdaniowa polemika z A.Domoslawskim.

    Dziennikarzem bedacym ozdoba polskiej zurnalistyki, ale jednak nie dostrzegajacym masy krytycznej zmian, jakie zaszly w Polsce po 1989 r. czyniac ja integralna czescia Europy. I szerszego kontekstu tego, o czym powiada.

    Wszystkie badania opinii pokazuja, ze Polacy czuja sie juz Europejczykami, a mlode pokolenie nie rozumie politycznych zapasow, jakie tocza ze soba Starsi Panowie z PRL,u, ktorzy tak naprawde kloca sie o Historie. A coniektorzy – jak Prezes PiS – obiecuja ja nawet poprawiac, na tym budujac swe ‘polityczne propozycje’ dla (niestety niemalej) populacji Polakow nie rozumiejacych, ze to polityczna hucpa.

    Cofajac Polakow mentalnie do Powstania Warszawskiego z jego walka na dwa fronty (z tego bierze sie dzisiejsze kondominium rosyjsko-niemieckie Pana Prezesa), czasu ‘Zolnierzy Wykletych’ (ktorzy nie byli wszak zadnymi zolnierzami, gdyz nie mieli MANDATU POLITYCZNEGO RZECZPOSPOLITEJ), czyniac ‘przegranych III RP’ teskniacych za PRL,em oraz stadionowych kiboli ‘rewolucjonistami moralnymi’. I spadkobiercami owych ‘Zolnierzy Wykletych’, ktorzy nie byli zadnymi zolnierzami…

    Glowny blad A.Domoslawskiego bierze sie stad, ze nie dostrzega, ze nacjonalizmem i tradycyjnymi polskimi mitami narodowymi od 2005 r. gra o wladze J.Kaczynski z innymi pretendentami do rzadu dusz wsrod politycznej publiki uwazajacej sie za prawicowa konserwe (majac swiadomosc, ze prawica jako formacja polityczna w Polsce nie istnieje, gdyz NIE MA DLA NIEJ BAZY SPOLECZNEJ).

    Prawica nazywa sie w Polsce AD 2013 sympatykow PiS, ktorzy sa klasycznym elektoratem roszczeniowym wszedzie na swiecie bedacym klientem lewicy (dzisiejszy elektorat PiS to wyborcy SLD L.Millera z 2001, kiedy dostal 41% glosow, oraz “Samoobrony” A.Leppera). I srodowiska konserwatywnych katolikow polaczonych z Kosciolem ideologiczna pepowina, co czyni ich klientami kleru.

    To cala polska ‘prawica’.

    “Dymiacy’ na ulicach Warszawy 11 Listopada mlodzi ludzie tworzacy ‘brunatna fale’ to z jednej strony mieso armatnie politykow polskiej ‘prawicy’ walczacych z politycznym oligopolem J.Kaczynskiego (i jego wspolnika T.Rydzyka).

    Z drugiej to mlode pokolenie ‘przegranych III RP’, ktorzy sa takze ofiarami globalnego kryzysu ekonomicznego, ktory dotknal Zachod. Starszych o pokolenie czy dwa politycznie zagospodarowali Rydzyk i Kaczynski. Wygrani III RP znalezli sie pod skrzydlami Tuska, Millera, Palikota, Piechocinskiego. Albo staneli obok nich, pilnujac swoich interesow.

Ci dymiacy na ulicach mlodzi ludzie znalezli sie miedzy III RP i IV RP.

    Tacy jak oni protestowali niedawno temu w Stanach tworzac ruch “Occupy Wall Street”, tacy jak oni ‘Odrzuceni’ protestowali w Hiszpanii, Grecji, Portugalii, itd. majac swiadomosc, ze wyplul ich rynek pracy, a takze system polityczny wspolczesnych panstw demokracji liberalnej , ktory obsluguje interesy Wielkiegou Kapitalu, a nie spoleczenstw i narodow.
  • 2013-11-22 03:15 | mr.off

    'ODWROTNIE: nowa Polska, stary nacjonalizm"

    PS. Smolensk to osobny temat i nie sadze, by byl wiekszy sens laczenia go z mlodzieza 'dymiaca' 11 Listopada.

    Dlaczego pisze w poscie “SMOLENSKI JIHAD JAROSLAWA KACZYNSKIEGO” www.tokfm.pl/blogi/loza-szydercy.
  • 2013-11-22 03:50 | Wojciech K.Borkowski

    Re: Dawniej towarzysze pisali w "Prawdzie", a teraz intelektualiści w „NYT“ ?

    Ta nowa choroba społeczna dotyka duże miasta w których umarły więzy sąsiedzkie i rodzinne. Młodzi ludzie w normalnych krajach idą do wojska na dwa lata z którego wychodzą mężczyznami. W krajach sterowanych przez globalizm marnują te dwa lata na włóczęgostwo po krajach ościennych w poszukiwaniu pracy. Ten rodzaj upokorzeń jaki ich tam spotyka w tak młodym wieku, dewastuje ich osobowość, która nigdy nie mogła się ukształtować. Ci posłowie, którzy w Polsce głosowali za ustawą znoszącą pobór do wojska, nigdy tego sobie nie wybaczą. To był jeden z licznych błędów popełnionych na początku transformacji ustrojowej. Lobbyści którzy wywarli presję na posłów, aby taką ustawę stworzyć, działali z najniższych pobudek. Polska jest teraz zupełnie bezbronna brakiem licznej i silnej armii, oraz została pozbawiona 2,5 mln młodych ludzi, którzy rozjechali się  po Europie w poszukiwaniu pracy.
    Choroby społeczne dotykają najpierw ludzi młodych. Dzieci niczyje są najbardziej narażone na wirusy społecznej znieczulicy i obojętności. Wymuszanie na nich tolerancji dla seksualnych perwersji znikomej grupy ludzi jest przedsięwzięciem wręcz niezrozumiałym. Pornografia w internecie oglądana w czasie nieobecności rodziców, a potem pustka  emocjonalna i intelektualna wiejąca z dziesiątków kanałów telewizji cyfrowej zupełnie dołuje nastolatków. Ludzie dorośli dają sobie z tym bełkotem radę, ale młodzi ludzie są kancerowani nim zdążą dorosnąć do potrzebnej odporności. Globaliści świadomie odbierają młodym ludziom siłę jaką powinni czerpać z religii i przynależnośći do narodu jako wielkiej rodziny. Tak "obrobiony" medialnie młody Polak jest pojedyńczym atomem zupełnie zdezorientowanym w tym niezrozumiałym świecie.
    Okazuje się, że wystarczy ogolić sobie głowę, wytatuować ramiona i można odnaleźć wspólnotę z podobnie wyglądającymi osobnikami.
  • 2013-11-22 03:57 | Z perspektywy NYC

    Re:Artur Domosławski w „NYT“

    Polacy sa postrzegani w Nowym Jorku jako narod ktory jest zapyzialy moralnie, niezbyt rozgarniety, zacofany i szaro-brudno biedny (sa wyjatki ale tu uogolniam). W dodatku (wszyscy) jestesmy uwazani za antysemitow i ludzi ktorych przodkowie przylozyli reke do Holocaustu. Stereotypy te potwierdzily rzesze sprzataczek i robotnikow budowlanych wywodzacy sie z nizszych klas spolecznych ktore przyjechaly z Polski w ciagu ostatnich kilku dekad. NYT konsekwentnie wiec drukuje artykuly pasujace do tego stereotypu i unika tematow ktore stawialyby Polske w pozytywnym swietle. Nie mamy zbyt wielu przyjaciol w USA ktorzy chcieliby sie wstawic za naszym krajem wiec wydaje mi sie ze polscy dziennikarze (i wszyscy Polacy ogolnie) powinni starac sie budowac pozytywny wizerunek swojej ojczyzny za granica a prac brudy w domu. Niestety pan Domoslawski zagral NYT na reke i na niekorzysc wizerunku Polski.

    Dodam jeszcze tylko ze jest jedna dziennikarka ktora niestrudzenie buduje pozytywny wizerunek Polski na lamach amerykanskich gazet, Anne Applebaum. I chociaz nie jest Polka, przysluzyla sie lepiej temu krajowi niz polscy zurnalisci.
  • 2013-11-22 05:40 | Slawomirski

    Re:Artur Domosławski w „NYT“

    Kiepska anaaliza.
  • 2013-11-22 13:09 | adam.f

    Re:Artur Domosławski w „NYT“

    2 letnia służba wojskowa jako miejsce kształtowania charakteru? raczej jako dopust bozy.
    Mnie obowiazkowa słuzba wojskowa kojarzy sie z falą, samobójstwami młodych żołnierzy gnębionych przez psychopatycznych kolegów, piciem i wykonywaniem mnóstwa idiotycznych i nikomu niepotrzebnych czynnosci.
  • 2013-11-22 15:50 | camel

    Re:Artur Domosławski w „NYT“

    > W krajach sterowanych przez globalizm marnują te dwa lata na włóczęgostwo po krajach ościennych w poszukiwaniu pracy. (…)

    Fakt, lepiej byłoby być kształtowanym przez falę i bezrozumną tresurę na mięso armatnie.

    > Ten rodzaj upokorzeń jaki ich tam spotyka w tak młodym wieku, dewastuje ich osobowość, która nigdy nie mogła się ukształtować.

    I tak upokorzeni nie chcą wracać do księżej obórki, by harować w pocie czoła na dobrobyt swojego plebana. Faktycznie wielka strata dla …plebana.

    > Ci posłowie, którzy w Polsce głosowali za ustawą znoszącą pobór do wojska, nigdy tego sobie nie wybaczą. (…)

    Tego nie wiesz.

    > Polska jest teraz zupełnie bezbronna brakiem licznej i silnej armii,

    Polska była bezbronna przez ostatnie 400 lat z małą przerwą na okres PRLu. Gdzie tu zmiana?

    > oraz została pozbawiona 2,5 mln młodych ludzi, którzy rozjechali się po Europie w poszukiwaniu pracy.

    To jest efekt przywracania katolicyzmu i prymitywnego kapitalizmu. Należało zniszczyć zwartą klasę robotniczą, która mogła stanowić zagrożenie dla właścicieli Polski i to zrobiono niszcząc ich miejsca pracy.

    > Choroby społeczne dotykają najpierw ludzi młodych. Dzieci niczyje są najbardziej narażone na wirusy społecznej znieczulicy i obojętności.

    Nie, to nieprawda.

    > Wymuszanie na nich tolerancji dla seksualnych perwersji znikomej grupy ludzi jest przedsięwzięciem wręcz niezrozumiałym.

    Dla ludzi ciemnych, zacofanych, pozbawionych ludzkich uczuć faktycznie może to być niezrozumiałe. Przecież tak bardzo "naturalną" rzeczą jest dyksryminowanie innego, że zakaz może być odbierany boleśnie.

    > Pornografia w internecie oglądana w czasie nieobecności rodziców, a potem pustka emocjonalna i intelektualna wiejąca z dziesiątków kanałów telewizji cyfrowej zupełnie dołuje nastolatków.

    Przyczyną dołowania nastolatków jest głównie tandeta umysłowa, która opanowała nadwiślańskie parafie. Ogrom kłamstw, jakim posługują się kościół i prawica w swym dziele zawracania cywilizacji i kultury od naszych granic i związane z tym porzucenie edukacji i wychowania na rzecz prymitywnej indoktrynacji religijnej.

    > Ludzie dorośli dają sobie z tym bełkotem radę, ale młodzi ludzie są kancerowani nim zdążą dorosnąć do potrzebnej odporności.

    Z pierwszą częścią się nie zgodzę. Prześledź postępy propagandy antyaborcyjnej: to ludzie dorośli przejęli kłamliwy język kościoła i sami zaczęli bełkotać o "zabijaniu nienarodzonych".

    > Globaliści świadomie odbierają młodym ludziom siłę jaką powinni czerpać z religii i przynależnośći do narodu jako wielkiej rodziny.

    Nie, nie powinni. Czerpanie siły z nacjonalizmu i religii było w przyszłości i nadal jest przyczyną niezliczonych konfliktów i wojen i zostawiło za sobą nieprzeliczalne morze trupów. Czas skończyć z tym szaleństwem.

    > Tak "obrobiony" medialnie młody Polak jest pojedyńczym atomem zupełnie zdezorientowanym w tym niezrozumiałym świecie.

    Ale chyba kościołowi i nowym właścicielom kraju o to chodzi? Przecież moment, w którym Polacy połapią się, co się dzieje, będzie automatycznie końcem kościoła i obecnego ustroju w Polsce.
  • 2013-11-22 20:50 | DTal

    Re:Artur Domosławski w „NYT“

    Prawdziwa cnota krytyk sie nie boi... Wiely amerykanskich dziennikarzy jest krytycznuch wzgledem sytacji istniejacej w ich kraju. Duzo na przyklad pisze sie o Tea Party i jej czlonkach, nie tylko na lamach domowej, ale i zagranicznej prasy. I tak rola tych dziennikarzy nie jest ksztaltowanie wizerunku Stanow na jakas tam modle, ale ustosunkowanie sie do pewnego problemu. Ta rola nie wyzwala w Amerykanach troski o opinie zagranicy o Stanow. Dlaczego nie zaakceptowac tego w przypadku polskich dziennikarzy piszacych o swoim kraju. Amerykanie czytali o Walesie i Wojtyle, moga wiec i powinni czytac o burdach polskich chuliganow. Zadaniem reportera jest zdac Ksztaltowanie wizerunku kraju nalesy do ich obywateli, a nie prasy. ""