Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Prawdziwe koszta czlonkostwa Polski w Unii Europejskiej

(6)
2013-12-01 00:43 | Ekonom
Kiedys (w czasch PRLu) szczytem ciekawosci bylo podobno wywiercenie dziurki w Rurociagu Przyjazn i sprawdzenie w ktora strone plynie nim ropa. Teraz szczytem ciekawosci jest podobno sprawdzenie w ktora strone tak na prawde plyna pieniadze: z Unii czy do Unii? Niestety (dla zwolennikow tezy, ze wszystko w PRLu bylo zle), ale ropa plynela tymze Rurociagiem Przyjazn jednak ze wschodu na zachod, a placilismy za nia m. in. statkami ze stoczni (np. im. Lenina, czyli gdanskiej). W ten sposob mielismy w Polsce dosc tania benzyne i inne paliwa plynne - tak tanie, ze zaczeto nawet likwidowac w Polsce (przedwczesnie czyli za wczesnego Gierka) linie tramwajowe, gdyz autobusy uzywajace tania radziecka rope wydawaly sie wtedy byc tansze w eksploatacji, a Polacy mieli prace - nie tylko w stoczniach, ale takze w licznych fabrykach kooperujacych ze stoczniami: od gigantow typu Cegielskiego w Poznaniu (silniki okretowe) do malych fabryczek wytwarzajacych np. meble do tychze statkow.
Oczywiscie, Polska dostaje z budzetu unijnego wiecej niz do niego wplaca, ale przeciez prawdziwy koszt polskiego czlonkostwa w Unii jest znaczie wiekszy niz te skladki. Nalezy do niego wliczyc przede wszystkim transfery zyskow z Polski na zachod Unii, wynikle ze zniesienia barier w przeplywie kapitalu (w tym np. do W. Brytanii) oraz olbrzymie straty wynikle z koniecznosci dostosowania sie w Polsce do wymogow unijnych, w tym np. gigantyczne wrecz straty zwiazane z koniecznoscia likwidacji w Polsce juz nie tylko poszczegolnych fabryk, ale takze calych galezi przemyslu (np. w/w stocznie) oraz takze gigantyczne wrecz koszta dostosowania sie Polski do unijnych przepisow np. przy budowie drog.
  • 2013-12-01 12:22 | zet

    Re:Prawdziwe koszta czlonkostwa Polski w Unii Europejskiej

    "Nalezy do niego wliczyc przede wszystkim transfery zyskow z Polski na zachod Unii, wynikle ze zniesienia barier w przeplywie kapitalu (w tym np. do W. Brytanii) oraz olbrzymie straty wynikle z koniecznosci dostosowania sie w Polsce do wymogow unijnych, w tym np. gigantyczne wrecz straty zwiazane z koniecznoscia likwidacji w Polsce juz nie tylko poszczegolnych fabryk, ale takze calych galezi przemyslu (np. w/w stocznie) oraz takze gigantyczne wrecz koszta dostosowania sie Polski do unijnych przepisow np. przy budowie drog. "

    Zmiana systemu w Polsce jest faktem i wylewanie łez niczego nie zmieni.Zapominasz w swej "analizie",że 2 mln naszych Rodaków znalazło zatrudnienie /i wszelkie świadczenia;socjalne,zdrowotne,emerytalne/ poza granicami.Oni też corocznie wysyłają do kraju sumy w granicach 16 mld złotych, co pomaga przetrwać ich rodzinom.
    Fabryki/w tym stocznie/ nie dlatego zlikwidowano,że Unia "kazała" ale dlatego,że były zbyt dużym obciążeniem dla budżetu państwa. Nie było chętnych na zakupy ich produktów.
    Dostosowanie się Polski do zachodnich norm to konieczność a nie wymysł unijnych urzędników. Był to wybór drogi do nowoczesności,zresztą bardzo słuszny.Dzięki temu nasze towary znajdują odbiorców co przekłada się na utrzymywanie i systematyczny wzrost zatrudnienia w sektorach sprzedających na poza krajowych rynkach.
    Budżet unijny ciągle wypłaca nam więcej, niż z Polski otrzymuje po to,by w miarę szybko dostosować gospodarkę do cywilizowanego świata.Czy umiejętnie wykorzystamy środki,zależy wyłącznie od nas samych.Oni pilnują tylko tego abyśmy otrzymywanej forsy nie zmarnotrawili.
  • 2013-12-02 01:39 | Ekonom

    Re:Prawdziwe koszta czlonkostwa Polski w Unii Europejskiej

    @zet
    Tyle, ze te 2 mln naszych Rodakówto musialo szukac zatrudnienia poza granicami Polski glownie dla tego, ze w Polsce zlikwidowano od poczatku roku 1990 ponad 5 milionow miejsc pracy. Zgoda, ci Polacy zatrudnieni tymczasowo zagranica wysylaja do Polski pieniadze, ale tak samo jest na Filipinach czy tez w Bangladeszu, czyli w krajach, zyjacych, tak jak Polska, z eksportu taniej sily roboczej.
    A fabryki, w tym stocznie, to masowo zlikwidowano w Polsce w ramach transformacji, a wiec takze w ramach 'dostosowywania' polskiej gospodarki do wymogow unijnych. Nie jest przeciez prawda, ze nie było chętnych na zakupy ich produktów - te fabryki byly przeciez konkurencja dla zachodnich, a wiec nic dziwnego, ze Zachod zrobil wszystko, aby je zamknac.
    Odroznij tez dostosowanie się Polski do zachodnich norm typu DIN od dostosowywania się Polski do unijnych przepisow, najczesciej wrecz absurdalnych.
    Poza tym, to nie ma dzis juz praktycznie polskich wyrobow - sa tylko wyroby montowane w Polsce przez filie zagranicznych firm, a to jest wielka roznica. Nawet takie formalnie polskie firmy jak np. PESA czy Solaris sa przeciez niczym innym, jak tylko montowniami skladajacymi gotowe wyroby z imoportowanych z zachodu oraz Chin podzespolow, montowniami wykorzystujacymi fakt, ze sila robocza w Polsce jest znacznie tansza niz na Zachodzie.
    I zgoda, budżet unijny ciągle wypłaca nam więcej, niż z Polski otrzymuje, ale jak to juz pisalem, prawdziwe prawdziwy koszt polskiego czlonkostwa w Unii jest znaczie wiekszy niz te skladki wplacane przez Polske do unijnej kasy. A to dostosowanie gospodarki Polski do tzw. cywilizowanego świata polega przeciez na ustawieniu Polski w roli rynku zbytu dla zachodnich firm oraz w roli dostarczyciela taniej sily roboczej dla Zachodu. Dawniej takie panstwa, jak dzisiejsza Polska, nazywane byly wiec po prostu koloniami... :-(
  • 2013-12-02 18:09 | jer-11

    Re:Prawdziwe koszta czlonkostwa Polski w Unii Europejskiej

    Tyle, ze te 2 mln naszych Rodakówto musialo szukac zatrudnienia poza granicami Polski glownie dla tego, ze w Polsce zlikwidowano od poczatku roku 1990 ponad 5 milionow miejsc pracy. Zgoda, ci Polacy zatrudnieni tymczasowo zagranica wysylaja do Polski pieniadze, ale tak samo jest na Filipinach czy tez w Bangladeszu, czyli w krajach, zyjacych, tak jak Polska, z eksportu taniej sily roboczej.
    ```````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````

    To prawda, w ciagu ostatnich 25 lat zlikwidowano w Polsce wieksza czesc przemyslu,
    a na to miejsce przeprowadzily sie glownie montownie duzych firm zagranicznych
    (czyli - tania i prosta sila robocza).

    Czy Polska jest teraz europejskim Wietnamem, czy tez Bangladeszem?
  • 2013-12-03 01:31 | Ekonom

    Re:Prawdziwe koszta czlonkostwa Polski w Unii Europejskiej

    @jer-11
    Niestety, ale Polska jest dziś właśnie takim europejskim Meksykiem, Bangladeszem albo też europejskimi Filipinami, czyli krajem, ktorego głównym towarem eksportowym są ludzie, a dokładnie tania i prosta siła robocza. To jest gorzej niż tragicznie... :-(
  • 2013-12-03 02:37 | Ekonom

    Re:Prawdziwe koszta czlonkostwa Polski w Unii Europejskiej

    'kostek' napisał 2013-12-02 o 21:37 na wątku Ukraina na krawędzi katastrofy:
    W wyniku "rewolucji" Solidarności i Balcerowicza Polska straciła 5 mln pracy wytwórczej.Nieważne jakich, po prostu 5 mln ludzi nie zarabia na chleb. Te miejsca pracy zostały wyeksportowane na Zachód. Licząc w dzisiejszych warunkach to jest 5 mln x4tys złx12 mcy =240 mld zł czyli 60 mld euro rocznie. Przez 2 okresy dofinansowania (14 lat) otrzymaliśmy lub otrzymamy 120 mld euro netto a stracimy 840 mld euro. Czyli straty wyniosły statystycznie 720 mld euro. Są również zyski, z tych bardziej niewymiernych - prawo do emigracji zarobkowej, szybszy rozwój Polski zachodniej (kosztem ściany wschodniej), wyższe? standardy. Dlatego ocena naszego udziału może być pokrętna. To samo z Ukrainą. Realne straty Ukrainy przy ich strukturze przemysłu, wysokim uzależnieniu od Rosji byłyby ogromne. Unia, może i Polska by zarobiła finansowo, straciła zaś na standardach i bezpieczeństwie. Polska osiągnęłaby zysk geostrategiczny, szczególnie gdyby do Unii weszła jeszcze Białoruś. Janukowicz dokonał rozsądnego wyboru w sytuacji gdy Unia nie chce za swoje potencjalne zyski zapłacić.