Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Filipiny testują modyfikowaną odmianę ryżu

(17)
W sporze o roślinę, w której stworzeniu uczestniczył prof. Ingo Potrykus, padają najcięższe oskarżenia: skażenie środowiska, dzieci w roli królików doświadczalnych, zbrodnia przeciw ludzkości. Kto tu jest zbrodniarzem?
  • 2013-12-31 23:15 | Gawka

    Patent na wynik 2x2!

    Wrzask przeciw GMO, jest skutecznie zasilany w starannie ukryty strumień pieniędzy z kasy wielkich potentatów, właścicieli niektórych modyfikacji genetycznych (GMO).
    To nielogiczne! Właściciel GMO wspiera ruchy przeciw GMO?
    Jak dokładnie wczytać się w argumentację przeciwników GMO (np z Greenpeace), to łatwo zauważyć, że podnoszony jest argument niekontrolowanego rozpierzchnięcia się chronionej modyfikacji poprzez krzyżówki z roślinami niemodyfikowanymi. Kilka takich krzyżówek i modyfikacja całkowicie wymyka się spod kontroli. A przecież właściciel patentu na ową modyfikację genetyczną zarabia na sprzedaży materiału siewnego.
    Od czegóż są amerykańscy prawnicy? Z zadziwiającą łatwością przychodzi im skazać farmera, który korzystał wyłącznie z własnego materiału siewnego, lecz nie "ochronił" go przed niekontrolowaną modyfikacją przez przyrodę. Buta tychże środowisk prawniczych najdobitniej zmaterializowała się w międzynarodowej umowie ACTA, której PR skierowany był na pirackie kopiowanie utworów multimedialnych, lecz rzeczywista istota tkwiła w ochronie handlowego GMO, bez możliwości jakiejkolwiek obrony. Czyli praktycznie pyłek przeniesiony przez wiatr na twoją uprawę, wywołuje skutek karalny, poprzez wytworzenie materiału siewnego z chronioną modyfikacją genetyczną.
    Krytykowana kiedyś w Polsce zasada, że nie można chronić patentem algorytmu (czytaj: program komputerowy, DNA, nuty, tekst), pokazuje obszar, który jako logicznie spójny, jest wybitnie podatny na manipulacje.
    Wypada podziękować "skaczącym" w Polsce, później w całej Europie protestującym przeciw ACTA. To dzięki nim to podstępne porozumienie międzynarodowe nie weszło w życie. Uważajmy jednak, bo licho nie śpi i już mamy nowe próby przemycenia amerykańskiej "ideologii" prawniczej, która pozwoli na opatentowanie wyniku 2x2, czy też genomu człowieka.
  • 2014-01-03 19:42 | Napiszę tak , Panie eMeR:

    Re:Filipiny testują modyfikowaną odmianę ryżu

    Już nic nie napiszę na ten temat. Przeciw takiej jak Pan prezentuje, prymitywnie populistycznej propagandzie, nie warto strzępić klawiszy. Nie napiszę, że ów beta-karoten z cudryżu, aby się wchłonąć w jelitach, potrzebuje lipidów, a aby efektywnie konwertować biochemicznie do retinolu, wymaga kilku enzymów, z których każdy potrzebuje odpowiedniej dawki kofaktorów np. magnezu. Nie skomentuję "wiarygodności" TIME'a, np. bełkotu o "broni chemicznej Saddama" i "dowodach na sprawstwo Al-Quaeedy w zamachu 9/11" albo o tym, że jednym z "ludzi roku" tej gazetki był niejaki Adolf H. Wierzę wbrew rozsądkowi, że za ową "walkę z niedożywieniem" Filipińczycy nie zapłacą jak za "zaprowadzanie wolności i demokracji" przez kolegów p. Portykusa z lobby militarnego. Róbcie zatem co chcecie, Pan niech pisze co Panu ślina na laptop przyniesie. Pasta z wami, Ramen.
  • 2014-01-03 22:43 | Eau de Cologne

    Re:Filipiny testują modyfikowaną odmianę ryżu

    Coz, panowie R. i Z. wciaz trabia w te sama trabke... Od dawna to juz nie sa dziennikarze, a tylko pospolici lobbysci!!!
  • 2014-01-16 17:34 | lukald

    Re:Filipiny testują modyfikowaną odmianę ryżu

    I ponownie Rotkiewicz zapewne przy udziale swojego kolegi stworzyli pseudoartykuł. Poziom natrętnego lobbowania o gmo, przy oczywistym w tym przypadku braku obiektywizmu i dziennikarskiej rzetelności, załamuje tym bardziej, że takie wypłuczyny czytamy na łamach Polityki.
  • 2014-01-16 22:17 | jerzy.n19

    Re:Filipiny testują modyfikowaną odmianę ryżu

    Anty-GMO, cudowne leki na raka, ochrona dzieci przed szczepieniami, rewelacyjne, a znienawidzone podobno przez naukowców, środki i metody odchudzania. Na krajowym podwórku jeszcze "zamach smoleński".
    Wystarczy w to głęboko wierzyć, aby pozbyć się kompleksów niedouczenia i już prosty człek czuje się równy naukowcom, lub zwykłym fachowcom zajmującym się nieznanymi przez niego dziedzinami. Ba, to właśnie on jest tym lepszym. Broni przecież świata przed zbrodniczymi knowaniami!
  • 2014-01-16 22:46 | gdroyc

    Re:Filipiny testują modyfikowaną odmianę ryżu

    Pełna zgoda. Szokująco stronniczy tekst!

    Nie znam się na genetyce, ale wiem, że dziennikarz powinien przede wszystkim przestawić stan debaty publicznej, a następnie ewentualnie skomentować sytuację(nie dotyczy to felietonów).

    Być może przeciwnicy GMO nie maja racji, ale dziennikarz powinien przedstawić argumenty padające z obu stron, a nie agitować. Wśród antyGMOwców nie ma samych oszołomów z dredami do ziemi, oszołomionymi narkotykami i modlącymi się do drzew i krzewów. Są wśród nich także naukowcy. Lepiej nie robić z nich cymbałów... i być ostrożnym.
  • 2014-01-16 22:56 | jer11

    Re:Filipiny testują modyfikowaną odmianę ryżu

    Pełna zgoda. Szokująco stronniczy tekst!
    ----------------------------------------

    Nie pierwszy to i pewnie... nie ostatni!
  • 2014-01-16 23:02 | Eau de Cologne

    Re:Filipiny testują modyfikowaną odmianę ryżu

    "Anty-GMO, cudowne leki na raka, ochrona dzieci przed szczepieniami, rewelacyjne, a znienawidzone podobno przez naukowców, środki i metody odchudzania. Na krajowym podwórku jeszcze "zamach smoleński"."

    Czy wkladanie obaw i problemow zwiazanych z GMO (nie tylko zdrowotnych ale i prawno/biznesowych aspektow) do jednego "worka" z "rewelacyjnymi srodkami
    na odchudzanie" oraz "zamachem smolenskim" nie swiadczy o ignorancji,
    a przynajmniej - olbrzymiej porcji demagogii?
  • 2014-01-17 12:39 | Itar

    Re:Filipiny testują modyfikowaną odmianę ryżu

    Przecież pamiętamy z własnego podwórka nagonkę i niszczenie Prof.J.Aleksandrowicza za wprowadzenie w swoim czasie magnezu jako suplementu diety i wykazanie znaczenia mikroelementów w życiu każdego z nas.
    W końcu został wykończony...
  • 2014-01-18 01:38 | Vera

    Klapa Panie Rotkiewicz

    To w takim razie 30 rocznica rozpoczęcia wojny z przeciwnikami GMO. Zupełnie jak z narkotykami. I ciągle ta sama bitwa. Niedawno Zalewski palnął znowu artykuł o szczęśliwych rolnikach w Indiach. A pan znowu ten ryż. Nic do przodu. Kręcimy się w kółko i ciągle w kółko panie Rotkiewicz.
    A tu świat idzie do przodu i zauważył już, że nie warto się kopać z koniem a przeciwnicy GMO to też ludzie i obrażaniem czy wyzwiskami się nigdzie nie zajedzie. Świat zaczyna sobie kpić z tej waszej wojny. Oto przykład rozwiązania sprawy Amflory. Ten kartofel po 15 latach i wielkich został dopuszczony do produkcji po czym zgodę wycofano i wszystko od początku. Takie to wasze sukcesy. Tymczasem firma Bioplant w Niemczech metodą chemicznego wywoływania mutacji (tzw Tilling) stworzyła podobny produkt. Żeby włączyć potrzebny gen utworzono 15 000 próbek z czego wzeszło 10 tys. Genom każdej rośliny trzeba było przebadać co stało się możliwe dzięki nowym urządzeniom do analizy genomu ludzkiego. Okazało się, że 20 próbek miało odpowiednie własności a próbka nr 2748 to był kartofel, o który chodzi. Zamiast się awanturować z obrońcami środowiska zwrócono się do nich o akceptację. Nie mają nic przeciw. Roślina nie wymaga drogiego i długotrwałego dopuszczania na rynek. Tylko powolne rozmnażanie opóźnia jeszcze uprawę.
    Nie wszystko da się tak rozwiązać, choćby wstawianie obcych genów, ale także odporność na herbicydy wydaje się być w zaskakujący sposób rozwiązywana. Pańska kukurydza może będzie za parę lat zbyteczna.
    Czyli w sumie idziemy w kierunku klęski Panie Rotkiewicz. Musi się pan nauczyć, że innych należy traktować poważnie a wyzwiskami nic nie osiągnie.
  • 2014-01-18 03:11 | biskup

    Re:Filipiny testują modyfikowaną odmianę ryżu

    "30 rocznica rozpoczęcia wojny z przeciwnikami GMO. Zupełnie jak z narkotykami. I ciągle ta sama bitwa."

    Mam wrażenie, że jest jakby odwrotnie, to przeciwnicy GMO od lat prowadzą bezpardonową wojnę, powyższe komentarze najlepszym dowodem.

    Nie twierdzę, że GMO to cudowna recepta na wszystkie problemy ale chciałbym abyśmy dali tej techologii szansę. Potępiając i zwalczając na wszelki wypadek, jak robią to Greenpeace i podobni aktywiści, zabijamy naukę w ogóle. Z nowymi technologiami tak już jest, że bywają niebezpieczne, a lepiej dla wszystkich jeśli na rynek wprowadzone zostaną dopracowane i przetestowane produkty GMO niż takie przemycone po cichu przez wątpliwej renomy firmy z trzeciego świata. Bo nie mam wątpliwości, że technologia GMO prędzej czy później się rozpowszechni, chcemy tego czy nie. To, czy wyjdzie ona z krajów rozwiniętych, czy też wejdzie do nich po cichu, zależy od nas samych.
  • 2014-01-18 06:36 | wari

    Re:Filipiny testują modyfikowaną odmianę ryżu

    "Adwersarze Greenpeace’u mogliby ponadto odbić piłeczkę: na walkę z GMO, czyli m.in. ze złotym ryżem, organizacja ta wydała od 1999 r. ponad 84 mln euro (przy dzisiejszym kursie tej waluty to ok. 350 mln zł). Czy tych pieniędzy nie dałoby się lepiej spożytkować?"

    "Odbijanie pałeczki" niefortunne. Fundusze NGO-su to coś innego niż środki publiczne czy biznesu, który chce kosić kasę z patentów GMO. Próba ustawienia eko-działaczy w pozycji profesorów od "zamachu smoleńskiego" mało przekonująca.
  • 2014-01-18 13:42 | jpet

    Re:Filipiny testują modyfikowaną odmianę ryżu

    Jedyne zagrożenie jakie widzę, to możliwość przedłużenia życia tym, którzy z powodu niedoboru umierali wcześnie. Czy jest na świecie organizacja, która realnie, a nie werbalnie działa na rzecz dobrostanu ludzi - jako ludzi a nie "naszych" ludzi?
    GMO jest faktem i jedynym ratunkiem dla tych, którzy mieli wątpliwe szczęście przyjścia na świat w 85% populacji biedaków.
    A ponadto ..."na działkach nic się nie dzieje" ...
    Durnie pozostają durniami a mędrcy mędrcami niezależnie od uchwalanego prawa.
  • 2014-01-18 17:32 | Ewa

    Re:Filipiny testują modyfikowaną odmianę ryżu

    Nie należę do osób, które mają prowadzą wojnę przeciw GMO, a jednak czytając ten artykuł miałam poczucie, że ktoś mnie robi w konia. Może autor powinien jednak rzetelniej przytoczyć argumenty przeciwników GMO?
  • 2014-01-19 21:32 | jam

    Re:Filipiny testują modyfikowaną odmianę ryżu

    Cała europejska populacja zajada GMO i o tym nic nie wie. Do pasz stosuje się tylko modyfikowaną soję(wysokobiałowa roślina z grupy motyklowatych podobna do naszego grochu i fasoli) odporną na Roundop - totalny środek ochrony roślin niszczący wszystkie chwasty. Po jednym zabiegu w odpowiednim momencie zostaje tylko soja i rozrasta się blokując inne rośliny. Ta soją karmi się wszystkie zwierzęta hodowlane. Innej soi po prostu nie ma. to, ze w Europie nie uprawia się takiej soi jest winą "zielonych". Słono płacimy i jemy. Nie lepiej produkować swoją paszę z dużą zawartością białka??? Tylko do tego trzeba zmian w naszych roślinach motylkowych a to oznacz GMO.
  • 2014-01-20 04:07 | wari

    Re:Filipiny testują modyfikowaną odmianę ryżu

    Ze względu na kpiący stosunek do przeciwników GMO w materiałach publikowanych przez duet Rotkiewicz - Zalewski można odnieść wrażenie, że raczej "produkują" oni większą liczbę przeciwników i sceptyków technologii GMO niż że zwiększają dla niej poparcie.
  • 2014-01-21 12:06 | ugh

    Re:Filipiny testują modyfikowaną odmianę ryżu

    Co do tego "jedynego ratunku" mam poważne wątpliwości. Jest mnóstwo różnych opcji poprawy losu biedaków, monopolizacja czy oligopolizacja światowego rynku żywności raczej do nich nie należą. Ale tak właśnie wygląda propaganda upraw GMO w mediach - zatroskanym o biedaków wciśnie się gadkę o "jedynym ratunku", fanom postępu opowie się o knowaniach "zacofanych ekoterrorystów" itd. "Kaszlesz i boli cię głowa, dziewczynko? Niemiło, prawda? A to wszystko dlatego, że tatuś blokuje uprawy GMO - sama go spytaj, dlaczego ci to robi." "Rozbiłeś samochodzik, chłopczyku? No i czym teraz się będziesz bawić? Widzisz, co się dzieje, kiedy rodzice protestują przeciwko koncernom biotechnologicznym?" O, w takim mniej więcej guście są te "argumenty".