Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

„Wilk z Wall Street” w kinach od 3 stycznia

(6)
Martin Scorsese nakręcił jeden ze swoich najlepszych filmów. Pewne zdziwienie może budzić fakt, że „Wilk z Wall Street” nie jest ani gangsterską epopeją, ani utrzymanym w poważnej tonacji dramatem, do czego autor „Nędznych ulic”, „Kasyna” czy „Infiltracji” nas przyzwyczaił.
  • 2014-01-03 22:22 | joanna600

    „Wilk z Wall Street”

    Ta recenzja to na kolanie była pisana, czy w innych niesprzyjających okolicznościach...? Nawet płeć głównej postaci jakby obojnaka...
  • 2014-01-04 03:46 | batyskaf

    Re:„Wilk z Wall Street” w kinach od 3 stycznia

    Nie 'na kolanie' tylko 'na zamowienie'. Sadzac po innych opisach, zanosi sie na koszmarne dno. Czyli - Oskar murowany! Tylko co potem, co dalej,co by tu jeszcze...? Czy slychac jakies pukanie od dolu? Czy tylko postekiwanie coraz bardziej nawalonych kopulantow?
  • 2014-01-04 16:02 | polonus

    Re:„Wilk z Wall Street” w kinach od 3 stycznia

    Scorsese nigdy nie dostanie oscara,jest na czarnej liscie jurorow.
  • 2014-01-05 21:19 | Rackham

    Re:„Wilk z Wall Street” w kinach od 3 stycznia

    Miałem przyjemność wczoraj obejrzeć film M. Scorsese "Wilk Z Wall Street" i nie powalił mnie na kolana. Rewelacyjny Di Caprio w przedłużeniu roli Wielkiego Gatsby. Tyle, że WG sympatyczny, a J Belfort drań. Za to przesłanie filmu genialne, jak zawsze u tego reżysera. Ostania scena do zapamiętania, ku przestrodze...
  • 2014-01-06 11:19 | batyskaf

    Re:„Wilk z Wall Street” w kinach od 3 stycznia

    @Rackham: "Za to przesłanie filmu genialne, jak zawsze u tego reżysera."

    Ja z reguly przysypiam juz gdzies tak od pierwszej kopulacji, czyli po paru minutach od czolowki wiekszosci 'wybitnych filmow', wiec bybylbym pwenie genialne przeslanie i tak przegapil. Prosze zatem o oswiecenie mnie, w prostych zolnierskich slowach, czym geniusz owego przeslania sie wyrazal. Albowiem jezeli, co podejrzewam, wyrazal sie, w tlumaczeniu na nasze, jednym krotkim zdaniem zaczynajacym sie prostym zolnierskim wyrazeniem na k... (nieobcym wszak genialnemu rezyserowi, w tlumaczeniu na jego), to ja sie pytam: po co wydano te cala kase? Zeby po godzinie nadawania reklam, dodatkowo torturowac biednych ludzi trzygodzinnym gniotem, a biednych krytykow, dodatkowo, moredga wymyslania tych wszystkich 'chociaz jednak', 'czesciowy brak satysfakcji' itp. ?! Nie lepiej i taniej byloby to przeslanie duzymi literami wrzucic na jutjuba? Poki wszak nie zstane oswiecony, pozwole sobie sformulowac na roboczo hipoteze, ze przeslanie na k... (ale bez wyrazenia na k...), mogloby brzmiec raczej malo odkrywczo: kasa psuje. Klopot w tym, ze, jak sie zdaje, psuje nie tylko 'bohatera' filmu 'genialnego' rezysera, ale i samego genialnego (kiedys) artyche. I raczej male pocieszenie w tym, ze nie jego jednego.
    Mysle zatem, ze dobrym zabiegiem na poczatek jakiej nastepnej produkcji rez. S. (i innych) byloby obcinanie budzetu produkcji do jakiejs jednej setnej żądaniej kwoty, a nastepnie opodatkowanie kazdego slowa na k... suma o wartosci jakich 100 000 dolarow (plus 50000 za kazda czynnosc na k...). Moze wtedy 'geniusz' (i ferajna) przypomnialby sobie dawne czasy oraz to ,na czym polega prawdziwe kino i sztuka w ogole. Wtedy tez dopiero padlbym na kolana i doczolgal sie na nich do sali kinowej. Nawet przekleczalbym poltorej godziny reklam, na znak pokuty i dziekczynienia.
  • 2014-01-07 19:11 | Maciej

    Re:„Wilk z Wall Street” w kinach od 3 stycznia

    Mi się bardzo podobało pokazanie narodzin "poważnej i szacownej instytucji finansowej z tradycjami, zatrudniającej wybitnych fachowców, którzy pomagają klientom pomnażać ich środki". Cudzysłów oczywiście stąd, że to wszystko lipa: banki i instytucje finansowe złożone z fajnego logo, oszukańczego marketingu oraz legionu "doradców", których wiedza zaczyna się i kończy na skrypcie (scenariuszu), zgodnie z którym mają prowadzić rozmowy z klientami. Cel jest jeden: sprzedać klientowi akcje, fundusze, struktury, whatever i zgarnąć prowizję. Rezultat "inwestycji" klienta jest nieistotny.

    W Polsce bez trudu mogę przywołać nazwy kilku firm/banków, które działają na podobnej zasadzie (oczywiście nie łamiąc przy tym prawa). Zapewne do Was też wydzwaniają :)

    Ogólnie film mi się podobał (nie sądziłem, że wysiedzę 3h, a tu proszę - do tego jeszcze zdrowo się pośmiałem, bo klimat niektórych scen jest mocno zbliżony do "Las Vegas parano").