Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Apki, które nas uzależnią

(7)
Miały pomagać w kontakcie ze światem. Zamiast tego podbijające świat aplikacje zaczynają ten kontakt zastępować.
  • 2014-01-16 00:20 | widok

    bzdury

    Ponad polowa to apki rozrywkowe, coto za gadanie o wspomaganiu codziennosci? Vinem?instagramem? No sorry...cam scanner,image meter,gdrive...to tak...
  • 2014-01-16 08:07 | szary

    Re:Apki, które nas uzależnią

    Eksperyment. Wyłączmy sieć Internet. Tak na próbę. Na 10-12 tygodni. W telefonii pozostawmy tylko połączenia głosowe. To da nam dużo więcej dużo ważniejszych odpowiedzi niż te ze sr'apek. Mój dużo młodszy znajomy mówi: "My jesteśmy takie (s)poko'lenie"
  • 2014-01-16 13:06 | cmos

    Re:Apki, które nas uzależnią

    Uśmiałem się jak norka. Większość opisanych aplikacji jest do niczego nie potrzebna. Tłumaczenia przez Google spróbowałem - on tłumaczy z języka X na Y w dwóch krokach: X-> angielski -> Y. Przetłumaczony tekst jest po tej akcji absolutnie niezrozumiały, nie ma wiele wspólnego z oryginalnym, a przy bogatszym słownictwie na wyjściu zostają słowa angielskie z kroku pośredniego.
    Jedyny program z wymienionych który może by i miał jakiś sens to Evernote, ale nie zamierzam za darmo i po dobroci oddawać moich pomysłów, notatek i researchu Googlowi. Jak dobrze zapłacą to ewentualnie możemy podyskutować, ale podpiszemy wtedy precyzyjną umowę na każdy pomysł osobno.

    A z tego mnóstwa aplikacji dziewięćdziesiąt kilka procent to śmieci. Niedawno szukałem aplikacji (niekoniecznie darmowej) na Androida do maili, ale nie guglowych tylko normalnych, przez IMAP, leżących moim serwerze. Aplikacji jest powiedzmy piećdziesiąt, z czego większość jest tylko wehikułem do wrzucania mi reklam, a czterdziestu brakuje podstawowej funkcjonalności. Z pozostałych dziesięciu osiem-dziewięć ma tą podstawową funkcjonalność źle zimplementowaną i na koniec do wyboru zostaje jedna-dwie, a i to z bólem.

    I w innych kategoriach jest tak samo. Śmieci.
  • 2014-01-16 15:19 | marek

    Re:Apki, które nas uzależnią

    10 przydatnych aplikacji
    ...
    ...
    jakby to Pani powiedziec... o gustach sie nie dyskutuje, ale o "przydatkach", jak najbardziej. Oczywiscie, kazdy ma swoje. Powiedzialbym, ze wszystkie te aplikacje to smieci, bez ktorych mozna sie (jeszcze) obyc. Choc faktem jest, ze google translate jest niezle, i coraz lepsze. Oczywiscie, taka w tym zasluga google, jak zasluga firmy produkujacej ramki, ze obrazek w ramce juz nie straszy, ale jest nawet... ladny. W koncu google translate opiera sie na tekstach stworzonych przez ludzi (glownie), ktore google odcedza i wzmacnia. Wbrew temu jednak, co twierdza niektorzy, i co jest przedmiotem (nudnych juz) zartow wsrod tlumaczy, jakosc tlumaczen oferowanych przez google translate jest coraz lepsza. W niektorych dziedzinach oczywiscie, a i tam stawia filozoficzne pytania - czy jest dobra, bo jest dobra, czy jest dobra, bo jest? Ale to juz inna bajka.
    W kazdym razie lista "uzytecznych" jest moim zdaniem naduzyciem slowa "uzyteczny". Latwo udowodnic, ze kazdy program jest uzyteczny, nawet glupia "strzelanka", bo "zabija czas" i "wyrabia zdolności manualne".
  • 2014-01-16 22:33 | jer-1

    Re:Apki, które nas uzależnią

    Zgadzam sie, wiekszosc 'aplikacji' to twory bez zadnej praktycznej wartosci!
  • 2014-01-17 07:06 | cmos

    Re:Apki, które nas uzależnią

    "jakosc tlumaczen oferowanych przez google translate jest coraz lepsza"

    Tylko jak tłumaczysz z/na angielski. Dowolna inna kombinacja jest robiona w dwóch krokach przez angielski, a w tym układzie sens wypowiedzi może zostać zachowany tylko przypadkiem.
  • 2014-01-18 18:16 | sunday

    Re:Apki, które nas uzależnią

    to raczej lista aplikacji, które są superpopularne z jakichś powodów, a nie superużyteczne - "które nas uzależnią". chociaż śródtytuł faktycznie sugeruje przydatność, co faktycznie nie dotyczy wszystkich. choć google translate akurat super, ludzkość właśnie pozbyła się problemu dogadywania sie na podstawowym poziomie - czyli poziomu typowych turystycznych "rozmówek".