Jak nie tracić pieniędzy na bankowe opłaty?

(6)
Coraz trudniej o darmowy rachunek osobisty i kartę debetową, jednak wielu prowizji i opłat ciągle można uniknąć. Radzimy, jak nie tracić niepotrzebnie pieniędzy.
  • 2014-01-19 16:44 | klyeny

    Re:Jak nie tracić pieniędzy na bankowe opłaty?

    Uważam że pobieranie opłaty za przelew internetowy jest daństwem.
  • 2014-01-21 14:36 | WęgierskiAzbest

    Re:Jak nie tracić pieniędzy na bankowe opłaty?

    Od 10 lat mieszkam poza Polską. Miałem tu już studenckie konto w banku, dziś mam swoje prywatne, firmowe i dwie karty kredytowe. Jedynie konto firmowe wiąże się z pewnymi opłatami (dopiero po przekroczeniu ustalonej liczby transakcji na miesiąc itp).

    Wszystkie moje i partnerki konta prywatne były i są całkowicie bezpłatne. Wydanie karty, prowadzenie konta, bankowi nawet do głowy nie przyszło by pobierać za to opłaty, bo szybko pożegnał by się ze wszystkimi klientami. Błyskawyczne przelewy też oczywiście są całkowicie darmowe.

    Mój obecny bank dopłaca mi nawet za sam fakt, że wypłata przychodzi do nich. Piątak co miesiąc idzie do mnie za nic. O cashbackach itp. na karcie kredytowej nie trzeba chyba wspomninać.

    Polski system bankowy to jakiś żart.
  • 2014-01-22 09:10 | jsg

    Re:Jak nie tracić pieniędzy na bankowe opłaty?

    Kiedy 40 lat temu zakładałem w PKO konto, odsetki wynosiły 3% i nie było żadnych opłat. Dzisiaj za to samo konto (tylko numer się trochę wydłużył)PKO pobiera łącznie ponad 10 zł miesięcznie, a oprocentowanie wynosi 0,01%. Na koniec odsetki miesięczne w wysokości dwa grosze są potrącane w całości jako 19% zaokrąglony do 100% podatek Belki.
  • 2014-01-22 10:51 | The Central Scrutinizer

    Re:Jak nie tracić pieniędzy na bankowe opłaty?

    Jak nie tracić pieniędzy na bankowe opłaty?
    Stosować system prezesa największej partii opozycyjnej.
  • 2015-07-08 14:37 | eSDe

    Re:Jak nie tracić pieniędzy na bankowe opłaty?

    Obecnie na polskim rynku są tylko dwa banki oferujące rachunek, który można uznać za darmowy i bez warunków. Pierwszy to Bank Smart, drugi to Volkswagen Bank. Mamy tam darmowe karty bez konieczności dokonywania płatności bezgotówkowych. Przy czym w Volkswagen Bank można bez prowizji wypłacać z bankomatów tylko kwoty powyżej 400 zł, co jest dosyć dziwnym rozwiązaniem.

    Oby dwa te banki są bankami stricte bankami internetowymi. Wśród tradycyjnych banków praktycznie nie ma takich kont darmowych bez warunków. Ostatnio jeszcze wszystkie prawie popodnosiły opłaty za kartę oraz wysokość minimalnych transakcji bezgotówkowych w miesiącu, które pozwalają uniknąć tej opłaty. Niby ma to zrekompensować bankom straty wynikające z niski stóp procentowych. Ciekawe... Z dużych banków jedynie chyba PKO się powstrzymał z Inteligo - http://antyhaczyk.blogspot.com/2015/07/konto-inteligo-pko-opinie.html. W Inteligo mamy obecnie wymagane minimalne transakcje bezgotówkowe w miesiącu na poziomie niecałych 100 zł. mBank z kolei podniósł już do 300 zł. Niektóre inne duże banki nawet powprowadzał opłaty za prowadzenie rachunków.
  • 2015-07-08 22:29 | jakowalski

    Re:Jak nie tracić pieniędzy na bankowe opłaty?

    W kapitalizmie nie ma nic za darmo, a więc nie ma darmowych kont, a tylko konta z mniej lub bardziej przejrzystymi opłatami! W zeszłym stuleciu, na kongresie statystyków w Bernie, prof. Vilfredo Pareto, znany włoski ekonomista i socjolog, wygłosił referat, w którym mówił on o tzw. naturalnych prawach ekonomii politycznej. Po tym referacie, inny uczestnik tego kongresu, prof. Gustaw von Schmoller, znany przedstawiciel tzw. niemieckiej szkoły historycznej w ekonomii, stwierdził, że jego zdaniem nie ma czegoś takiego jak owe „naturalne prawa ekonomii politycznej” . Pareto nic nie mu wtedy nie odpowiedział, ale uśmiechnął się i ukłonił się. Potem zapytał się on Schmollera przez jednego z jego sąsiadów na tym kongresie, czy Schmoller zna dobrze Berno. Gdy Schmoller odpowiedział mu, że tak, to Pareto zapytał się go wtedy, czy zna on taką restaurację w Bernie, gdzie można by było zjeść za darmo. Elegancki von Schmoller spojrzał z politowaniem i pogardą na skromnie ubranego Pareto (pomimo że Pareto był znany jako osoba zamożna, to nie dbał on o swój wygląd zewnętrzny) i odpowiedział mu, że w Bernie jest sporo tanich restauracji, ale że w każdej z nich trzeba jednak coś zapłacić za jedzenie. Na co Pareto odpowiedział: „a więc jednak istnieją naturalne prawa ekonomii politycznej!”. ;-)
    Theo Suranyi-Unger, „Economics in the Twentieth Century”, (New York: W.W. Norton, 1931, str. 128 - moje szybkie, a więc niezbyt eleganckie, tłumaczenie z angielskiego).