Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Internet zabija kulturę?

(17)
Cyceron swoją karierę polityczną zbudował na sieci znajomych przypominającej Facebook. Im głębiej w rozmowie o społeczeństwie informacyjnym sięgamy do przeszłości, tym mniej rewolucyjne i niepokojące wydają się dzisiejsze zmiany.
  • 2014-01-25 12:07 | cmos

    Internet zabija kulturę?

    "piszemy codziennie co najmniej 3,6 bln słów. Odpowiednik 36 mln książek”.

    No i to jest właśnie podstawowy problem, bo co najmniej 99,99% z tych słów to śmieci. Tymczasem google podrzuca nam te śmieci w wynikach wyszukiwania - bo ranking wyników nie jest związany z wartością informacji, tylko z jej popularnością - czyli z tym ile wysiłku albo pieniędzy ktoś poświęcił na zapozycjonowanie tej informacji.
    A to pozycjonowanie generuje kolejne śmieci - wszystkie te strony i blogi generowane automatycznie żeby polinkować je i podbić google rank, wszystkie te spamerskie komentarze na forach i blogach itd.
    W dodatku google filtruje nam informacje według sobie tylko znanych algorytmów, każdemu inaczej - nawet nie wiemy czego nie widzimy.
    A jeszcze te setki kopii stron z wikipedii na pierwszych stronach wyników wyszukiwania (problem głównie stron niemieckich akurat).
    Potrzebne informacje znaleźć coraz trudniej, nie coraz łatwiej.
  • 2014-01-25 18:57 | Druid

    Re:Internet zabija kulturę?

    Najgorszą zdobyczą socjalizmu było zwyciężenie z analfabetyzmem. Nieskuteczne, do końca, jednakże. Potrafimy (w większości) pisać, lecz źle, głupio i na każdy temat. Tak jak ja ;)
  • 2014-01-25 19:10 | cmos

    Re:Internet zabija kulturę?

    Za to sieć przekona Cię, że inni potrafią pisać o wiele, wiele, wiele gorzej niż Ty :-)
  • 2014-01-25 23:21 | gjasz

    Re:Internet zabija kulturę? Dobrym obyczajem jest zdefiniowanie o czym się mówi.

    Byłbym więc wdzięczny p. redaktorowi za zdefiniowanie CO TO JEST KULTURA?
    bo co to jest internet to wiemy (1) a także to, że potraktowano internet jako narzędzie do zarabiania (2) daruję sobie że dla tzw. "5 eyes"/NATO to świetne narzędzie do inwigilacji.
    A przy okazji cytat z Lema:
    "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem że na świecie jest tylu
    idiotów" i to wyczerpuje praktycznie całą dyskusję.
    I to by było na tyle.
  • 2014-01-25 23:31 | logodygmat

    Re:Internet zabija kulturę?

    Wpisując w Google "napęd hydroelektronowy" na pierwszej pozycji jest polityka.pl (Armageddon tuż-tuż - Forum - Polityka.pl www.polityka.pl/forum/1068666,armageddon-tuz-tuz.thread ).
    :-)
    I żaden z internatów na stronach polityki.pl naukowo nie potwierdził i nie zaprzeczył, że napęd taki w realu jest możliwy lub jest niemożliwy.
    :-)
    Za przesłankę powiadam wam od zarania dziejów nic się nie zmienia oprócz metod i narzędzi.
  • 2014-01-26 20:39 | Abramasia

    Re:Internet zabija kulturę?

    Dobrym obyczajem jest też sprawdzanie cytatów ;-) Akurat ten "Lem", choć zdaje się odzwierciedlać opinię pisarza o sieci, jest niestety nieprawdziwy, a przynajmniej nie poświadczony żadnym źródłem.

    http://forum.lem.pl/index.php?topic=855.0
  • 2014-01-26 22:34 | marek

    Re:Internet zabija kulturę?

    "w amerykańskiej Bibliotece Kongresu można znaleźć 35 mln książek. Fraszka, razem piszemy tyle łącznie w niespełna dzień."
    Ach, och, czyli w niespelna dzien piszemy 35 mln ksiazek. Jesli taka jest glebia rozumowania autora tej ksiazki, to wolalbym juz wnioski z brukowcow :(
  • 2014-01-27 01:58 | trupcio

    Re:Internet zabija kulturę?

    "Garbage in, garbage out" - jestesmy na tym samym poziomie rozumowania co i sto lat temu.
  • 2014-01-27 02:00 | gjasz

    OK, może to być moja myśl - sorki Panie Lem. A wracając do rzeczy: chyba jest zgoda

    że dzięki internetowi można się przekonać ile jest idiotów na świecie. A sq...óm tylko trochę mniej.
  • 2014-01-27 09:58 | vps

    Re:Internet zabija kulturę?

    Kultura ma się dobrze, a pretensje do śmieci są nieuzasadnione. Równie dobrze można mieć za złe, że na bazarach z warzywami są tylko w sprzedaży krzyżówki i programy tv a nie ma Czechowa i Dostojewskiego. Google jest BAZAREM, tak jak i portale społecznościowe, tam się kultury nie szuka.
  • 2014-01-27 11:01 | The Central Scrutinizer

    Re:Internet zabija kulturę?

    Otóż to.
    Autor do zawartości Biblioteki Kongresu porównuje i jako "słowa" liczy wpisy typu: "LOL, WTF ;-)))"
  • 2014-01-27 21:54 | logodygmat

    Re:Internet zabija kulturę?

    Czy jest w internecie to co w realu zwane jest jako ciekawość? Sonda OH2:e - oparta na wątku przesłance z artykułu - "Przykładem jest historia popularnonaukowej „Sondy”. Andrzej Kurek i Zdzisław Kamiński..." - poszukajcie proszę ekspertaa, który tu napisze po polsku - dlaczego nie można otrzymać w laboratorium/fabryce mieszaniny wody i elektronów, na przykład, jak w internet idei OH2:e?

    Raz jeden z internautów w pewnym portalu skojarzył coś do Lema z czymś innym. Niestety, w skrajnie akcentowanej kulturze swych komentarzy, pomysł Lema mu nie pomógł, wpisy usunięto. Temu internaucie się tak skojarzyło jedno z drugim, ale adminowi lub jego szefowi lub ... itp., itd. ect., ect., tak się nie kojarzyło. Został więc usunięty z internetowego komentowania. Powrócił z wpisami, ale już bez Lema. I tak oto tam wykluczono Lema z dyskusji na internetowym forum.

    Za przesłankę powiadam wam w szambie też jest wiedza i splątana jest z kulturą.

  • 2014-01-28 23:42 | logodygmat

    Re:Internet zabija kulturę?

    b]Od natury do kultury poprzez internetowy moduł dyskusyjny "f-polityka.pl".

    W pierwszym przybliżeniu oczywistym założeniem byłaby przesłanka, że w naturze nie ma niczego więcej jak tylko ruch, który czyni zmiany po stanach o najniższej energii. Kiedy zatem na stronach polityka.pl usunięty będzie moduł dyskusyjny, jak tu pod tym artykułem i wprowadzona będzie, jak to się czyni, wtyczka "f" - tego "f" na rysunkach w artykule? Po co polityce.pl ponosić koszty tych wszystkich środków technicznych i usług pracy, aby tu sobie ktoś komentował za friko albo "korektorował" artykuły?

    Idea czy miara pro futuro: "f" oferuje to samo, my Ci damy za darmo, moduł dyskusyjny, Ty nam dasz swoich użytkowników i swoich czytelników, my mając użytkowników, mamy metodę reklamy i tym samym pozyskania środków na koszty modułu dyskusyjnego dla Ciebie, to my będziemy kupować dyski i zatrudniać moderatorów, Ty tylko konkurencyjnie publikuj, jak najwięcej.

    Za przesłankę powiadam wam kultura to natura i jest w niej tylko ruch minimalizacji energii.
  • 2014-01-29 08:07 | Andrzej

    Re:Internet zabija kulturę?

    Na pewno nie zabija. Jednak nie może być jedynym źródłem wiedzy, bo roi się tam od błędów. Dlatego trzeba sięgać po książki i encyklopedie. Tym nie mniej, internet i Wikipedia stały się ważnym nośnikiem wiedzy i kultury.
  • 2014-01-29 18:07 | logodygmat

    Re:Internet zabija kulturę?

    Przesłanka: Sięgać po książki i encyklopedie.

    Proszę podać tu publikację, książkę, podręcznik z fizyki i/lub chemii, w których jest opisany eksperyment dotyczący właściwości w internet idei mieszaniny hydroelektronowej OH2:e, czyli mieszaniny wody i elektronów, cząsteczek wody z "gazem elektronowym"? Założenie: są w realu. Co byłoby jednak, gdyby się okazało, że ich nie ma? Z czego skorzystać? Z Internetu? Pytanie odnosi się do tego, co jest, należy do najbardziej powszechnie naukowo i nie tylko znane i używane, woda i elektrony. Czy w bibliotekach uniwersyteckich albo w amerykańskiej Bibliotece Kongresu jest publikacja o mieszaninie hydroelektronowej? Osoba, która odkryje, że nie ma, to odkryje ... - no właśnie co odkryje dzięki internetowi?
  • 2014-01-30 08:56 | logodygmat

    Re:Internet zabija kulturę?

    Ups. Tytuł jakoś nie przyciąga. Artykuł o relacji kultury i internetu nie ma w 24h 100 komentarzy na polityka.pl. To jakaś kulturowa anomalia musi być? Autor artykułu daje pełną możliwość czasową dla idei i jej miary od pre historii po pro futuro. Po czymś takim to ja bym w tydzień wymienił moduł komentatorski na f-moduł dyskusyjny polityka.pl. Ktoś może uważa, że nie liczy się ilość, ale jakość komentarzy. Dla mnie internauty jakość na marce polityka.pl zaczyna się od 100 wpisów. Bo i co, a takie mam kuku na muniu wyobrażenie o tej marce. I taki widzimisię punkt odniesienia. Kawiarnia różni się od Internetu. W dyskusji 10 osób, w godzinę, jedna osoba ma 6 minut na wypowiedź i musi zapamiętać 54 minuty, kontekst splątania wątków i istoty rzeczy. Jest ograniczenie czasu i przestrzeni, w tym odległości do toalety. Tu tego nie ma. W kawiarni nie zdążono by podać zamówienia bo by się ta dyskusja skończyła.

    W co wierzyć? Internauci przez lata w wielu miejscach nie podali zaprzeczenia idei hydroelektronowej? OK. Czy zatem trafiła ona na tych, którzy nie mają znajomego fizyka i/lub chemika, bibliotekarza? Czy byli to Ci Internauci, którzy nie mają w sobie ciekawości? A może jednak nie, może milczenie - brak zaprzeczenia - jest realną odpowiedzią? Kto umie to odgadnąć?

    Czy wiecie co o Kulturze, Internecie i Komitecie Noblowskim powiedzą i napiszą filozofowie nauki impet poczynając i inni za nimi presję między ideą i miarą rozwijając, gdy się okaże w realu, że nie ma publikacji, nie ma eksperta, nie zna nauka ani inżynieria - uwaga internetowa plotka- super energetycznych własności mieszaniny hydroelektronowej bezkonkurencyjnie korzystnych dla biznesu z perspektywą zysku nie z tej Ziemi?

    Za przesłankę powiadam wam niemożliwym jest wymyślenie fizyki rzeczy niemożliwych.

    podaj dalej
  • 2014-01-30 18:51 | logodygmat

    Re:Internet zabija kulturę?

    Cytat - "„Jednym z powodów, dla których część elit kulturalnych – komentatorów politycznych, powieściopisarzy, intelektualistów – tak bardzo niepokoi kultura internetu, jest fakt, że ujawniła, jak szerokie są tak naprawdę zainteresowania odbiorców” – wyrokuje Clive Thompson. Wcześniej niewielka liczba filmów, gazet, książek i osobowości tworzyła wrażenie publiczności zjednoczonej wokół kilku tematów. Internet tę iluzję zburzył - koniec cytatu.

    Gdy zadziała realny w internet idei napęd hydroelektronowy, to wówczas biznes zainwestuje niewyobrażalne dziś pieniądze w poezję ... internet ... filozofię dla zysku z ewolucji kosmicznej.

    Chciwość nie jest dobra, gdy korzeniami sięga do drogiej i ograniczonej ilości mocy i energii.


    @ 2014-01-25 12:07 | cmos
    Napisz coś, pchaj, ciągnij, do setki na liczniku, bo pierwsza inspiracja chyba się już wyczerpała. Za przesłankę powiadam Ci pierwszy nadaje ton idei albo go straci, gdy nie nadąży na ścieżce innowacji.