Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Z amanta aktor

(2)
2014-01-31 23:36 | hispar
W "Godzinach" z dosztukowanym nosem grała Nicole Kidman, a nie Meryl Streep. Trudno też dopatrzyć się jakiegoś "obrzydzenia" (autorce chodziło pewnie o pobrzydzenie)Halle Berry w "Monster's Ball".
  • 2014-02-01 20:38 | zsk

    Re:Z amanta aktor

    Absolutnie się zgadzam, napisałam też do redakcji jak poniżej, bo to nie jedyne błędy w artykule.

    Pani Ola Salwa w swoim artykule w Polityce nr 5 (2943) 29.01-4.02.2014 popełnia jeden karygodny błąd merytoryczny - pisze, że "Gdyby był kobietą, miałby Oscara w kieszeni, jak Meryl Streep za rolę z dosztukowanym nosem w Godzinach..." - chodzi oczywiście o Nicole Kidman - Meryl Streep nie miała dosztukowanego nosa ani Oscara za ten film.

    Druga nieścisłość pojawiająca się w artykule dotyczy filmu "Pokusa": "... dziennikarz prowadzący śledztwo w sprawie zbrodni na tle rasowym..." - co jest bzdurą - film mocno bazuje na wątkach rasowych, ale sama zbrodnia na tle rasowym nie jest. Wydaje mi się, że autorka tekstu nie widziała tego filmu. "Godzin" zresztą też nie - trudno pomylić Nicole Kidman i Meryl Streep.

    Czy ten tekst był przed publikacją zweryfikowany merytorycznie (nie chodzi mi o korektę)? Powinien być.