Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Przedmieścia Waszawy

(1)
Półtora miliona. Urbaniści obliczają, że tyle właśnie ludzi mieszka w podwarszawskich miejscowościach. Wokół stolicy wyrosło drugie, równie duże miasto.
  • 2014-02-06 17:38 | Aegis Maelstrom

    Autor mógłby choćby spojrzeć na Google Maps.

    Nie rozumiem, po co chrzanić o Konstancinie - "polskim Beverly Hills".

    Gdyby autor kiedykolwiek był w Los Angeles, interesował się tą aglomeracją czy choćby spojrzał na głupie Google Maps i Street View to by wiedział, że Beverly Hills jest zwartą i jednolitą dzielnicą domów jednorodzinnych w środku aglomeracji Los Angeles, a nie żadnym suburbiem z chaotycznie rozrzuconym drzewostanem i zabudową od biedadomków do pałacy.

    Obok Beverly Hills znajdują się zresztą dzielnice nieco bardziej przypominające Konstancin swoją różnorodnością i obecnością villi/posiadłości - Brentwood, bogatszy fragment Westwood czy - bardzo drogie - Bel Air.

    W wstępnym artykule o Warszawie też bzdury - np. "ałtor" nazwał kilka dekad odbudowy i rozbudowy Warszawy "dekadami stagnacji".

    Proponuję, by następnym razem te artykuły pisali ludzie kompetentni i mający jakieś pojęcie.