Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

biklozety

(2)
2014-02-09 19:40 | toja1945

Soczi i Biklozety.
Polacy na ogół przyjęli już do mentalności, że szczoteczka do zębów jest sprzetem indywidualnym. Ale klozet? Redaktorom, politykom, komentatorom to gra: "te ruskie he, he"
Kto korzystał z wspólnej toalety wie, ile gimnastyki wymaga, aby nie dotknąć deski klozetowej. A w Soczi są sportowcy z najodleglejszych kultur. Czy każdy sportowiec przed uzyciem ma dezynfekować aparaturę? I jeszcze bez przegród. A czy mistrzowie naraz będą czuli potrzebę?. Gdyby to zrobili amerykanie byłby to wzór i standard na przyszłość.
Do wszystkiego trzeba dorosnąć. Gdy 60 lat temu minister zażądał aby na wsi budować ustępy. Nazwano je "sławojkami". A jak nazwać te biklozety?. Proponuję nazwiskiem któregoś polityka, którego najbardziej to dziwi.
  • 2014-02-10 11:31 | zet

    Re:biklozety

    "Proponuję nazwiskiem któregoś polityka, którego najbardziej to dziwi. "

    Nie ma co okazywać zdziwienia lecz wskazana fascynacja pomysłem. Siadają obok siebie trener i zawodnik,zamiast tracić czas np.na czytanie starych gazet, omawiają w międzyczasie taktykę działania. Połączą to co konieczne z pożytecznym.