Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Głośny protest cichych ludzi

(1)
  • 2014-03-06 17:17 | digitalhead

    nareszcie o problemach niesłyszących i niedosłyszących

    To nie pierwsza informacja w "Polityce" na temat problemów ludzi niesłyszących, ale potrzeba interwencji, także na rzecz niedosłyszących, których jest coraz więcej. Ile razy muszą Oni rezygnować z udziału w życiu społecznym i kulturze, bo nie oferuje się Im żadnych udogodnień.
    Prosty przykład, z obszaru kultury: Lektorzy, którzy czytają listy dialogowe na poziomie hałasu prawie identycznym z dźwiękiem oryginalnym, uniemożliwiają niedosłyszącym zrozumienie dialogów. W większości krajów europejskich preferowane są dubbingi lub napisy i można wybierać między nimi.
    Podobny problem dotyczy polskich filmów na DVD, które zwykle mają bardzo niestarannie zrealizowaną stronę dźwiękową. Bardzo trudno zrozumieć, o czym współcześni aktorzy, zwykle bez umiejętności z zakresu dykcji, mówią! Olbrzymia większość tych filmów nie ma napisów, choć zdarza się, że dołączone są ale...w języku obcym. Zamiast polskich napisów "zachęcają" napisem "Polski lektor" - czytaj: Tylko dla słyszących!"
    Filmy zagraniczne mają zwykle specjalną wersję dla osób niesłyszących, gdzie znaleźć można nawet opisy dźwieków towarzyszących np. "odgłos przejeżdżajacego auta".
    Czy "Polityka" mogłaby zainicjować kampanię na rzecz osób niesłyszących i niedosłyszących? Sami się przecież o siebie nie upomną, bo Ich nie rozumiemy!