Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kto nas obroni

(5)
2014-03-12 11:10 | maciek.grzybowski1309
Z wielkim zaciekawieniem przeczytałem artykuł w nowej Polityce pt.: "Kto nas obroni", z racji tego, że od 8 lat służę zawodowo. Autorzy skupili się na sprzęcie (jego braku przede wszystkim) i modernizacji (też jej braku). Proszę Państwa my nie mamy armii nowoczesnej i mieć nie będziemy. Zaczynając od sortów mundurowych przysługujących co roku, po służbę czołgowo-samochodową, służbę uzbrojenia, a kończąc na logistyce wszystko jest w rozsypce. Żołnierze strzelają z broni nie sprawnej, flota pojazdów jest chyba tylko na słowo dopuszczona do użytkowania, od dwóch lat próbuje pobrać nowy mundur. Nie będę się tutaj rozpisywał na ten temat więcej, bo aż żal, że już 15 lat jesteśmy w NATO z takimi problemami. Jednak sprzęt to nie wszystko. Ważnym jest też czynnik ludzki. Wojsko nie ma praktycznie dobrych dowódców, czyli takich, którzy dają komendę: "Za mną!", a nie: "Naprzód!" Podczas gdy na Krymie Putin robił co chciał, ja "truptałem" po jednostce i śpiewałem piosenki marszowe. Takich przykładów mogę podać 1000 dla dziennikarzy Polityki. Traktowanie pojedynczego żołnierza też jest poniżej krytyki. Jak mamy mieć dobrych żołnierzy, kiedy na co dzień straszy się ich postępowaniami dyscyplinarnymi lub karami finansowymi? Z rozbawieniem oglądam wywiady z p. min. Siemionakiem, czy gen. Majewskim jakie wysokie morale panuje w wojsku. Żadnego morale nie ma. Szczególnie wśród szeregowych zawodowych. Moje morale, gdy patrzę na to wszystko chłodno bez emocji, jest zerowe. Dlatego odchodzę ze służby i nie chcę mieć z tą instytucją nic wspólnego. I rada dla MON, wymieńcie najpierw dowódców, bo wśród nich obecna jest jeszcze epoka wczesnego Gomułki i czerwona książeczka, a z takimi nawet modernizacja nie pomoże.
  • 2014-03-12 11:56 | wladimirek

    Re:Kto nas obroni

    Przy dzisiejszym potencjale nuklearnym słowo wojna zmienia znaczenie...Jeden rozkaz i nie ma miast, państw, a nawet świata...
  • 2014-03-12 13:25 | Ekonom

    Nikt nas nie obroni! Ani my sami, ani też NATO.

    Jesteśmy przecież dziś w znacznie gorszej sytuacji niż w roku 1939, jako iż pogłębiła się dziś przepaść pomiędzy uzbrojeniem Polski i Niemiec, a szczególnie zaś Rosji, która jest przecież mocarstwem nuklearnym. Na sojuszników z NATO zaś nie mamy co liczyć, gdyż Niemcy w NATO liczą się znacznie bardziej niż Polska, a nikt na Zachodzie nie rozpocznie przecież wojny z Rosją o Polskę, gdyż groziło by to przecież zagładą całej ludzkości. Zresztą zagrożenie ze strony Rosji jest dziś oraz w przewidywalnej przyszłości tylko teoretyczne, podobnie jak zagrożenie ze strony Niemiec. W tej sytuacji Polsce wystarczy mała, najwyżej kilkudziesięciotysięczna armia zawodowa służąca głównie do zwalczania klęsk żywiołowych oraz ochrony granic przed nielegalnymi imigrantami.
    Pamiętajmy, że przed wojną wydaliśmy ogromne pieniądze np. na wysokie wówczas pensje oficerów, bombowce Łoś, eskadry nowoczesnych jak na tamte czasy niszczycieli oraz okrętów podwodnych i że w roku 1939, naiwnie licząc na zawarte traktaty z największymi wówczas potęgami militarnymi, czyli z W. Brytanią i Francją, ogłosiliśmy Światu, że jesteśmy "silni, zwarci i gotowi" oraz że "nie oddamy nawet guzika od munduru", a nie minął miesiąc jak czmychnął z Polski Wódz Naczelny Marszałek Śmigły-Rydz wraz z Panem Prezydentem i Panem Premierem, gdyż polskie wojsko okazało się bezsilne wobec agresji niemieckiej. Przestańmy wiec pobrzękiwać szabelką, gdyż w konfrontacji z Niemcami czy Rosją nie mamy dziś żadnych szans. Na szczęście, to nikt, poza Ukrainą, nie zgłasza dziś na serio pretensji do naszej ziemi.
    Szalom!


  • 2014-03-23 22:46 | Leszex

    Re:Kto nas obroni

    Za przysłowiowej komuny wpis Ekonoma uznałbym za propagandowy. Dzisiaj się pod nim podpisuję. W TVN dzisiaj dyskusje co miał na myśli premier mówiąc o pierwszym września? Prezydent Komorowski mówił o konieczności poświęcenia. Wcześniej Prezes biadolił, że Polacy nie chcą się poświęcić za Ukrainę. Co knują nasi czołowi politycy? Do czego chcą nas przymusić? Drodzy rodacy o co tu chodzi? Ledwie człowiek wiąże koniec z końcem a oni planują awanturkę wojenną? Jaki los spotka nasz biedny kraj? Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!
  • 2014-03-24 01:28 | Ekonom

    Re:Kto nas obroni

    @Leszekx
    Faktem jest, ze najsilniejsza w swej calej historii armie, to Polska miala za 'komuny", a sczegolnie w czasach, gdy ministrem obrony PRLu byl marszalek Rokossowski. To nie przypadkiem przeciez Chrusczow ustapil Gomulce w roku 1956, jako iz aby wygrac wojne z Polska, to ZSRR musialby wtedy uzyc przeciwko nam broni jadrowej, co z przyczn politycznych bylo z kolei niemozliwe. A dzis to jedna rosyjska dywizja zjela by Polske, podobnie jak Rosja zajela wlasnie Krym, czyli praktycznie bez oporu Polakow. Niemcy zajeli by zas Polske bez uzycia wojska - wystarczylo by, zeby oglosili by oni, ze kazdy Polak otrzyma niemieckie obywatelstwo, jesli tylko zglosi taka chec. Ponad 90% Polakow by przyjelo dzis 100% dobrowolnie niemieckie obywatelstwo, po czym Polske wlaczono by, przy powszechnym zadowoleniu Polakow, do Niemiec.
    Pozdrawiam!