Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Czy Polska to sojusznik-słup? Po co USA taki mały sojusznik?

(5)
2014-03-16 00:11 | tuituja
Sprawdźcie, czy myślicie podobnie:
Zamieściłam to już też na innym portalu:
http://blogi.newsweek.pl/?p=685349&preview=true


Ludzie, nie dajcie się robić w wała, ostatnia akcja to podręcznikowy przykład manipulacji Amerykańców. Muszą przecież wynaleźć sobie nowego wroga. Jak czytam, co niektórzy piszą… Poważni panowie, a naiwni jak dzieci. Tusk uknuł wszystko z Amerykańcami, sprzedał swoich ukraińskich „przyjaciół”, żeby mieć pretekst do kupowania droższego gazu z USA, wywołując chaos na Ukrainie, zaprosił Rosję do skorzystania z okazji. Jest to więc defraudacja i zdrada interesów Polski, działanie na szkodę Skarbu Państwa.
Wymyślona przyjaźń polsko-ukraińska, straszenie Rosją… Przecież Ukraina nie jest w NATO, a Polska jest, więc co to za bajki, że wojska rosyjskie dotrą zaraz do Polski?? Jaka perpektywa wojny?? (piszę to w chwili, kiedy zagrożenia jeszcze nie było, ale co za chwilę, to nie wiem… trochę zależy od nas, obywateli, czy zdemaskujemy prowokację, czy się w to damy wpakować).
To nadużycie upieranie się, żeby wstawiać się za krajem, który nie jest w NATO, jak samemu się już jest. To po co NATO w ogóle jest?? Ma chyba gwarantować bezpieczeństwo członkom, a nie krajom spoza, narażając swoich obywateli. Na Krymie większość mieszkańców to Rosjanie, więc co jest złego w referendum?? To tylko dla nas ostrzeżenie, żeby nie wpuszczać obywateli innych narodowości do Polski, zwłaszcza Chińczyków, Tajwańczyków. A Niemcy żeby czasem w Turcję się nie przemieniły:) W referendum:) Ale skoro do tego doszło, czy nie należy uszanować woli mieszkańców, do jakiego kraju się poczuwają? Owszem, Tatarzy z Krymu byli podobno deportowani, część z nich wróciła, ale skoro nie stanowią większości… może mogli bardziej dbać o swoje kobiety, to by im więcej dzieci rodziły.
To też jest ostrzeżenie dla Polaków. Ja np. zamierzałam zajść niedługo w ciążę, ale skoro wojna i takie zamieszanie, zagrożenie, zapomnijcie, że wam obywatela urodzę! A wystarczy, że średnia urodzeń spadnie do 1 na kobietę. Policzcie sobie, ile będzie Polaków za 20 lat. W kraju niemalże reżim, jeszcze może nikt tego tak nie nazwał… Nie dziwię się, jak media są przekupione przez PO, opozycja praktycznie nie istnieje, nie odzywa się, nie spełnia swoich funkcji, dlaczego?? Nie ma kto krytykować i nie ma gdzie krykować. Gazeta Wyborcza jest przekupiona, sprawdziłam to na sobie. Zamieszczałam na tamtejszym forum moje opinie, oczywiście krytyczne względem PO i usunęli, mimo że nie naruszały żadnego punktu regulaminu. Moze nie ma na razie prawdziwego przymusu, jaki jest w definicji reżimu, ale po co, skoro wystarczy obywateli okłamywać. Taki reżim za pomocą kłamstwa.
Rządzą nami wojskowe oszołomy, szukające pola do popisu, do zabawy, nie mogą usiedziec już spokojnie, chcą wojny. Albo mają taki wpływ na PO, albo Tusk ich potrzebuje.
Do czego PO potrzebna wojna? Oprócz, tego żeby wojskowe oszołomy miały co robić, to do tego, żeby ukryć swoje dotychczasowe matactwa i przestępstwa, łapówkarstwo. To typowa strategia ukrycia oszustwa – jeszcze większe oszustwa. A ciężko wyobrazić sobie tysiąc komisji śledczych ciągnących się w nieskończoność, jeśli… kraj prowadzi wojnę. Poza tym ludność będzie głosować na spójną i znaną, dotychczasową partię, jaką jest PO. Czego jeszcze brakuje do reżimu? Opozycji brak, przekupione media, propaganda (straszenie Rosją, wmawianie przyjaźni polsko-ukraińskiej), wojsko decyduje o polityce, kiedy zaczną zamykać ludzi? W stanie wojny zdaje się, nie będzie z tym problemu. Przy takiej polityce kłamstwa i przekupstwa będzie można wszystko, żeby usunąć krytykanta, o wszystko oskarżyć, dowody spreparować, sędziego przekupić. To nie ja mam doświadczenia z poprzedniej epoki, bo jestem młodsza, ale dlaczego to ja to widzę, a starsi nie?
Zobaczcie, co się dzieje z polską armią – MON to przecież Ministerstwo OBRONY Narodowej, kto mi wyjaśni, jaką podstawę prawną miały jednostki biorące udział w misjach w Iraku??? Co to miało wspólnego z OBRONĄ? Polska przed tymi wyprawami nie była z tamtej strony zagrożona WCALE. Po misjach owszem. Za co ci dowódcy wzięli pieniądze? Czy to nie jest defraudacja?? Poza tym, za co polscy strategowie wojskowi biorą pieniądze, jeśli za sojusznika wybierają najbardziej znienawidzony kraj na świecie? Gdzie tu logika? To jest bardzo widoczne i dla świata, że knucie i wspólne wyprawy z USA nie są wcale w ramach NATO, tylko są usługą dla USA, dla ich interesów, a dla naszych żołnierzy przygodą.
Jeśli naszym żołnierzom się nudzi na poligonach, oznacza to, że NIE NADAJĄ SIĘ do wojska, bo ich funkcją jest jedynie OBRONA (i tylko NASZEGO) narodu, a jak chcą przygody i wojenki, niech sobie ich poszukają gdzie indziej. Być może nasi nadpobudliwi żołnierze jeszcze bardziej zarazili się nerwicą przez kontakt z żołnierzami amerykańskimi w Iraku. Wiadomo nie od dzisiaj, że społeczeństwo amerykańskie ma największy odsetek chorób psychicznych, taki jest też wśród żołnierzy, dochodzą narkotyki… I rzeczywiście. Wystarczy spojrzeć na twarz Romana Polko, jak się zmienił. Ekspert od razu powiedziałby, jaki to rodzaj narkotyku, ja się tak bardzo nie znam, typuję amfetaminę. Teraz wygląda na człowieka niegroźnego ze względu na wyniszczenie, ale wcześniej… Bardzo małe prawdopodobieństwo, żeby był jedynym uzależnionym żołnierzem. Prawdopodobne również jest, że nie są popularne wśród żołnierzy środki z grupy uspokajających, wręcz przeciwnie… Czy pod wpływem takich środków nie powstają agresja i nieuzasadnione lęki? Czy tacy ludzie – używający środków pobudzających – domagali się od polityków zabawek i okazji do zabawy? Czy można było pozwolić, żeby grupki napobudliwych żądnych przygód chłopców działały w tych wyprawach pod barwami Polski i z POLSKIM GODŁEM??? Czy reszta kraju miała z tym w ogóle jakiś związek? A przecież przez używanie Orła Białego podpisywali się za nas wszystkich! Społeczeństwo zajęte konsumpcją, remontami, komputerami nie zapobiegło temu. Może dlatego teraz spisek Tuska jest tak słabo maskowany, widać go jak na dłoni. Był spokojny, bo media kupione, społeczeństwo zbaraniało, tylko te barany golić i hulaj dusza…
Czy nasi dyplomaci w ogóle zostali po ostatnich wydarzeniach powymieniani?? Bo przecież jest oczywiste, że jak kraj szykuje się do wojny, to wyrzuca się dyplomatów, jako nieskutecznych. Co z Ministrem Spraw Zagranicznych?? Dalej jeszcze pobiera wynagrodzenie?? Ależ proszę być konsekwentnym! Jeśli była mowa o wojnie, czyli stanie ostatecznym, do którego nie dopuścić to zadanie i funkcja dyplomacji, to chyba wykazał się wystarczającą nieudacznością i niekompetencją!
Tusk w relacjach ze społeczeństwem przeszedł do ofensywy, nie działa już według opinii społeczeństwa, on je chce kształtować! Przyjaźń polsko-ukraińska, strach przed Rosją, co jeszcze wymyśli? I faktycznie, trochę mu się udało społeczeństwo przestraszyć. Uwierzyło, że Polska jest zagrożona, mimo że Ukraina nie należy do NATO, a Polska tak, ale co tam, jeśli wkroczyli na Krym, to przecież już jakby byli nad Bugiem!:) No ale zagrożenie to też nie jest dla chętnych do wojny problem, zawsze je można wywołać, sprowokować „Starego Niedźwiedzia”, obudzić, ukłuć. Pomogą sojusznicy z USA, którzy w słabości „Starego Misia” dostrzegli swoją szansę wypróbowania nowych zabawek, zarobienia na swoim gazie, opanowania nowych złóż, które Pan Premier im sprzedał. Nie ma co, raz się żyje, myśli, że ucieknie, albo tak zamąci, że głupi Polacy nawet nie spostrzegą. Pewnie przejął spojrzenie na swoich rodaków od Amerykańców, z którymi za dużo rozmawiał. Jak wiadomo, Amerykanie postrzegają Polaków, jak im się to żywnie skojarzy. A kojarzy im się przede wszystkim ze „słupkiem”. Tak właśnie, mimo różnic w wymowie Pole to coś jak palik, słupek, pachołek. W innym slowniku: słup, tyka, drąg. Nawet pasuje, taki sojusznik-słup. Doskonały jako cel odwetów wrogów. Po drugie Polska to „Europa Wschodnia”, jak już zajrzą po informacje, ahaaa Europa Wschodnia… Czy oni w ogóle mają tam McDonalda?? Może ciężko w to uwierzyć, ale dla Amerykanów znajomość ich marek jest miarą inteligencji. Może taki jest tok myślenia Amerykańskich dowódców: „A to pachołki, będą dobrą tarczą dla nas. Bo najgorzej by by było, jakbyśmy swoje wojny prowadzili na swoim terytorium, przecież można sobie zrobić poligon z frajerskich kraików, a już super pomysł to przetrzymywać więźniów na ich terenie, jeśli Talibowie będą chcieli uderzyć, uderzą na nich, bo po pierwsze mają bliżej. W ogóle to super pomysł ZASŁANIAĆ SIĘ BIEDAKAMI. Dolarki zrobią wszystko.”
Te ostatnie obraźliwe wpisy na forach niby to Rosjan… czy damy się sprowokować? Podobno część z nich powstała na terenie USA, to logiczne, że społeczeństwo polskie zawiodło, bo nie chce wojny, trzeba je podburzyć. Przez naszą niechęć do walki i „lenistwo” plan się wali na łeb… Podobno część z tych obraźliwych wpisów pochodzi z terenu Niemiec… To bardzo ważne. Rosja skorzystała z zamieszania na Ukrainie, a my czy nie mamy ziem, na które tylko czyhają nasi sąsiedzi?? Było głośno o ziomkostwach, a czy my mamy znowuż sklerozę? Czy to tylko pan Tusk może sobie rozmawiać z Białym Domem?? Czy to ostatnio Ukraina jako jedyna w historii straciła coś na zamieszaniu?? Fakt, okroili w szkołach przedmiot historia, no a starsze pokolenia? Straszne, bo rozumiem, jeśli coś knoś knuje w ukryciu, podstępnie, to rzeczywiście potrafi zaskoczyć, ale jeśli Polacy o czymś słyszą, czytają… Czytaliśmy o ziomkostwach, trochę zdziwienia, niedowierzanie i … zapomniane?
Tak samo czytaliśmy i nawet oglądaliśmy filmiki z pacyfikacji wioski niewinnych ludzi przez Amerykanów w Iraku. Potwierdza się to również, co napisałam wcześniej o stanie psychicznym i uzależnieniach żołnierzy amerykańskich. I co, znowu skleroza?? Żadnych refleksji?? Ja to się np. wstydzę, że Polska ma takiego sojusznika… Znamy cechy społeczenstwa amerykańskiego choćby z filmów, może lepiej niż oni sami, bo widzimy je z perspektywy. Tą chciwość na dolarki traktujemy z przymrużeniem oka, bo myślimy, że to taki żart, że tak naprawdę ci ludzie nie są tacy chciwi. Tych psychopatów, seryjnych morderców traktujemy tak: „no dobra, już go złapali”. Ale skąd ich się tyle bierze w filmach?? Dlaczego w kinie żadnego innego kraju ich tylu nie ma? „A bo może Amerykanie lubią się bać”. Nie, bo tylu ich tam jest! To najbardziej chore społeczeństwo na świecie. Jeszcze niedawno – bezprawie Dzikiego Zachodu, dyskryminacja Murzynów… Tak naprawdę to naród dzikusów i niedouków, my mamy kompleksy, ale tak naprawdę jesteśmy bardziej cywilizowanym krajem. Poza tym, co najważniejsze, to kraj hipokrytów. Niektórzy mówią wręcz – Imperium Kłamstwa. Nie chcę przesadzać, ale zwyczajnie nie opłaca się mieć takiego sojusznika. Nie tylko narażamy swoje bezpieczeństwo, swoją prywatność, ale zwyczajnie możemy się wstydzić, że byliśmy sojusznikiem (czytaj „pachołkiem”), jak kłamstwa USA wyjdą na jaw, lub ktoś właściwie zinterpretuje fakty. I co ważne dzisiaj – dlaczego USA nie miałoby wymanipulować i nas? Panu Tuskowi może została wyjawiona tylko część planu… Pisałam już, że jesteśmy przez nich widziani jako pachołki, a pachołki do czegoś służą. A co ze skargami obywateli USA, że są inwigilowani?? Cisza? No i wszyscy się śmiali, że w Iraku chodziło o ropę, ale co dalej? Żadnej reakcji??
Te wpisy z różnych części świata mające podburzyć Polaków, to jak głosy trolli: „wkurzyć Polaków, wkurzyć Polaków! No coś nie reagują, nie będzie zabawy, nie będzie można podzielić ich śmiesznego kraiku, te opiekunki i hydrauliki wcale się nie chcą wkurzyć!” Nie ma co się obrażać, psychole są wszędzie, u nas też. Normalni Europejczycy raczej patrzą ze współczuciem i obawą na Polskę. Podobno jest takie zjawisko, że jak tłum widzi człowieka chcącego popełnić samobójstwo skacząc z wieżowca, to tłumek widzów (to chyba przykład właśnie z USA, bo to z podręcznika psychologii amerykańskiego autora, co by potwierdzało chorobę tamtejszego społeczeństwa) czując się anonimowo zaczyna skandować: skacz, skacz! Te wpisy na forach to takie właśnie głupie zaczepki, ale przecież nie chcemy skoczyć:) Najgorzej, że jeśli same zaczepki słowne na forach nie wystarczą, będą i większe prowokacje. Do realizacji planu Amerykańców brakuje jedynie… ofiar wśród Polaków. Jeśli Rosja też nie da się sprowokować (m.in. żenującymi odzywkami jak z przedszkola pana Sikorskiego), czy Amerykanie zechcą dłużej czekać, może będą chcieli zrobić też to za Rosję… „Bo co tam pachołki?”
  • 2014-03-16 08:57 | wnukmarek

    Re:Czy Polska to sojusznik-słup? Po co USA taki mały sojusznik?

    Nie potrzeba takiego długiego wywodu. Sprawa jest prosta, ale gmatwana i mącona, aby odwrócić uwagę od rzeczywistych władców świata i ich celów i dążeń. To nie żadne Obamy, Merkle czy Camerony rządzą. Oni są tylko instrumentami banków i korporacji będących w większości w wiadomych rękach, w tych samych co kręcące te wspomniane wyżej filmy Hollywood. Na każdej destabilizacji, zagrożeniu, strachu i wojnie ktoś zarabia. Wschód, głównie Rosja i Ukraina to łakome kąski, bo dlaczego to mają zarabiać jacyś tam rodzimi oligarchowie i złodzieje, te zyski i władza należy się tym co już władają większością świata.
  • 2014-03-16 16:20 | tuituja

    Re:Czy Polska to sojusznik-słup? Po co USA taki mały sojusznik?

    Ja uważam, że trzeba takiego długiego, bo wiele ludzi może nie ma czasu zastanowić się nad tym, do czego nas pchają. Zamieściłam tu dużo argumentów, im więcej tym lepiej. Jeśli ktoś ma inne, to proszę dopisać w komentarzach. W ogóle uważam, że powinniśmy zebrać wszystko i rozsyłać. Kiedyś była "bibuła" do walki z propagandą, wszystko wskazuje na to, że przyszły takie czasy, że to będzie znowu potrzebne. Na szczęście jest Internet. Trzeba uświadamiać ludzi, bo teraz o te sondaże chodzi, co z tego że jedna osoba zachowa rozsądek?? Bardzo cieszę się, że społeczeństwo nie chce walczyć, teraz wszystko rozgrywa się o tą naszą chęć czy niechęć! Stąd te przemówienia, programy, artykuły, jak Maleńczuka w Newsweeku. To zwykła propaganda wojenna. Typowa wręcz, podręcznikowa. Niestety Polacy nie są tacy głupi:)
  • 2014-03-17 07:13 | Ekonom

    Re:Czy Polska to sojusznik-słup? Po co USA taki mały sojusznik?

    Masz oczywiście rację, "tuituja", ale weź sobie do serca uwagi "wnukmarka".
  • 2014-03-17 22:11 | tuituja

    Re:Czy Polska to sojusznik-słup? Po co USA taki mały sojusznik?

    Ale jakie firmy konkretnie?? Potraktowałam to trochę z przymrużeniem oka, jak jedną z "teorii spiskowych" pewnych ludzi... No ale rzeczywiście, tylko moim zdaniem trzeba jeszcze wskazać, jakie firmy, przecież każda ma jakąś nazwę. No tak na pewno dostawcy ropy i gazu, ale to trochę mało poważnie brzmi, jak ktoś pisze: tam w wielkim świecie rządzą i spiskują wielkie firmy.