Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Polacy wobec lekarzy - nieufni i wrodzy

(24)
Największym błędem, jaki popełniamy w walce z błędami lekarskimi w Polsce, jest zwalczanie lekarzy, a nie błędów.
  • 2014-03-18 21:17 | maciej

    Wojny szpitalne autor Nagdalena Lukow

    Szanowna Pani, Jestem w Polsce wyksztalconym internista, ktory wyemigrowal i uprawial medycyne w peryferyjnej Kanadzie przez dwadziescia osiem lat. Napisalem o tym ksiazke po polsku i po angielsku, ktora posle pani e-mailem na adres POLITYKI.
    CIEZKO POSZKODOWNI albo wrecz usmierceni pacjenci zdarzaja sie wszedzie, rowniez USA, Kanadzie itd. Jedynym sosobem na zmniejszenie bolu i upokorzenia poszkodowanego pacjenta jest w miare najlepiej jej/jemu/rodzine zaplacic. To maja byc setki ttysiecy albo miliony zlotych, ktore NIE MOGA ISC Z KIESY PANSTWA CZYLI PODATNKIKA a z nagromadzonych przez lekarzy zasobow finansowych. W Kanadie jest instytucja ktora nazywa sie CANADIAN MEDICAL PROTECTIVE ASSOCIATION (CMPA), powstala na poczatku XX stulecia, obecnie conajmniej 110 lat funkcjonujaca. CMPA ma wielomiliardwe zasoby dolarow kanadyjskich, z ktoryh moze czerpac jak szkoda wyrzadzona pacjentowi jest uowodniona. Zaczalem o tym pisac do NIL i GAZETY LEKARSKIEJ juz od 1990r.
    Za zabicie pacjenta spowodowne bledem lekarskim ktos musi zaplacic, a zeby zaplacic trzeba miec z czego, i nie liczyc na kiese podatnika, czyli Panstwo Polskie.
    Z poazaniem, Wlodzimierz Sokolowski <sowlnbet.nb.ca

  • 2014-03-19 02:39 | Mike89

    Re:Polacy wobec lekarzy - nieufni i wrodzy

    Ja nie ufam polskim lekarzom. Uważam, że mamy bardzo złą opiekę medyczną w Polsce. Poza tym, leczenie jest bardzo drogie. Ja jestem zatrudniony na umowę o dzieło i nie mam wykupionego indywidualnego ubezpieczenie z Narodowego Funduszu Zdrowia. Leczę się prywatnie u specjalistów. Na razie nie żałuje, bo u ośrodkach/szpitalach na NFZ są bardzo długie kolejki, a lekarze pracują od niechcenia. Mam nadzieję, że kiedyś system NFZ zostanie zmieniony.
  • 2014-03-19 11:13 | Dorader

    Re:Polacy wobec lekarzy - nieufni i wrodzy

    Nikt nie jest doskonały. Są jednak sytuacje, kiedy nasza omylność kosztuje największą cenę, bo czyjeś zdrowie, a nawet życie. To może się zdarzyć nie tylko w przypadku lekarzy, ale również w innych zawodach. Najważniejsze pytanie, jakie się rodzi, to takie, co było przyczyną błędu. Brak kompetencji? Lekkomyślność? Rutyna? A może przemęczenie? Prawdopodobnie trudno jest dociec, co tak naprawdę spowodowało powstanie takiego czy innego błędu. To kiedyś rozsądzi Najwyższy Sędzia. Oczywiście, takie sytuacje są bardzo tragiczne i rodzinie na pewno bardzo trudno się z nimi pogodzić. Jeżeli czyjaś wina jest ewidentna, powinien on oczywiście ponieść karę. A błędy się zdarzają i będą zdarzać, bo wszyscy jesteśmy tylko ludźmi.
  • 2014-03-19 12:21 | skipisek

    Re:Polacy wobec lekarzy - nieufni i wrodzy

    A co na NIL i Gazeta Lekarska? Wiadomo, wystarczy iść w zaparte i po kłopocie, a jak co, to ojczyzna wypłaci, lekarz zaś pojedzie z rodziną na narty, by odpocząć po procesie.
  • 2014-03-19 14:49 | maciej

    Re:Polacy wobec lekarzy - nieufni i wrodzy

    Wielokrotnie pisalem o kanadyjskim ubespieczeniu lekarzy czyli CANADIAN MEDICAL PROTECTIVE ASOCIATION (CMPA). Otoz, przyjecie do pracy w szpitalu lekarza kazdej specjalnosci, ale przedewszystkim zabiegowca uzaleznione jest od przedstawienia dowdu ubespieczniena wydango przez CMPA. Jak chiurg zasadnczo poknoci w jednym szpitalu a pozniej CMPA musi go bronic i oplacic prawikow oraz wiekie alb wieksze odszkodowanie, to taki lekarz ma "KRECHE" i nowy pracodawca nie pozwoli mu brac si za zabiegi ktore poprzednio nie skonczyly sie dobrze. Stad po procesie dobry doktor moze sobie pojechac na narty albo do Tajlandii ale juz nie wrocido tej samej pracy. Polski transplantolog Dr. G. np. juz nigdy by nie mogl robic tego co poprzednio, bo by mu odmowiono ubespieczenia w Kanadzie. W Kanadzie nie mozna grylowac na backyardzie jak sie nie ma ubespieczenia na dom, to co dopiero pruc komus brzuch czy brac sie za inny inwazyjny zabieg. maciej
  • 2014-03-19 16:16 | camel

    Re:Polacy wobec lekarzy - nieufni i wrodzy

    Tylko proszę zwróć uwagę, że wg statystyk polscy lekarze należą do ścisłej czołówki światowej i praktycznie nie popełniają błędów! Liczba skarg co prawda rośnie, ale są one masowo oddalane a ewentualne odszkodowania są groszowe. To pochodna dwóch zjawisk - dotykającej nasze społeczeństwo wiary w to, że ludzie są tani i dużo mniej warościowi od pana doktóra (silna klasowość) a także bardzo silnego poczucia "sprawiedliwości" wedle którego każdy musi zostać sam ze swoim nieszczęściem, nie ma mowy aby zyskał za nie odszkodowanie, bo by jeszcze zazdrość innych zeżarła. W Polsce nazywa się to "zarabianiem na nieszczęściu" i jest zwalczane solidarnie przez wszystkich, od sądów począwszy.
  • 2014-03-19 19:11 | bever

    Re:Polacy wobec lekarzy - nieufni i wrodzy

    bardzo trafnie, w pl zycie nic lub niewiele kosztuje, lekarz za to zycie nie placi, bo wzajemnie sie bronia a konstytucja wspiera zamkniete oligarchie i cechy.
  • 2014-03-19 19:40 | bever

    Re:Polacy wobec lekarzy - nieufni i wrodzy

    jezdze do pracy kolejka i busem w chicago, widze wiec reklamy, ogladam w tv, slucham w radio... reklamy prawnikow ktorzy zarabiaja krocie na tzw bledach lekarskich, fatalnych ocenach szkod wypadkowych, zaniedbaniach pracodawcow w ochronie i bezpieczenstwie pracy i wszelkich szkodach na zdrowie wplywajacych itd.
    w pl debatujecie i od zawsze jest zle, a przeciez wszyscy tu piszacy znaja rozwiazanie: pieniadze.
    za wszystko trzeba placic, za dobra usluge i za fatalne leczenie, za wypadek samochodowy i leczenie osob poszkodowanych....
    pan maciej pisal jak wyglada zycie w kanadzie i usa gdzie mieszkam. zawsze za kazdym razem musze podpisywac sterte dokumentow i zawsze jestem instruowany o skutkach dzialan lekarskich i oczekiwaniach i ocenach badan.
    kazdy szpital prowadzi rankingi, sa krajowe tez z niezaleznych zrodel, a zatrudnienie dobrego specjalisty jest reklamowane, jak nabytek nowej aparatury np robotow jakie wiele nawet dosc prowincjonalnych szpitali juz ma. dostajesz ankiety i oceniasz uprzejmosc i fachowosc personelu. masz ubezpieczenie, placisz i masz adwokatow. lekarz moze sobie zwichnac kariere jesli popelni blad.
    to wlasnie reklamy mnie kiedys zadziwily w bus i w tv, 'jesli lekarz twoim zdaniem popelnil blad w leczeniu zadzwon, pomozemy ci uzyskac odszkodowanie' itd
    to wlasnie jest najlepsza obrona pacjentow: pieniadze i pieniadze. szpitale jak i uczelnie i szkoly czy nawet teraz juz mniejsze firmy prywatne nie zatrudniaja tych ktorzy mieli jakiekolwiek przestepstwa lub wyroki i problemy z prawem (np niezaplacone mandaty), tacy skazani sa w niebyt. np na mojej uczelni od zawsze jest zakaz zatrudniania naukowcow na jakich ciazy jakies podejrzenie sexu ze studentka, plagiatu lub oskarzeniem o molestowanieczy mobbing, to niszczy czlowieka. samo srodowisko tepi takich. w polsce jest odwrotnie srodowisko sie broni przed ocena swiata zewnetrznego. wlasnie z braku szans na przebicie sie emigrowalem. a mowicie sobie, ze w pl nie ma szklanych sufitow.
  • 2014-03-19 19:58 | bever

    Re:Polacy wobec lekarzy - nieufni i wrodzy

    niech pan jeszcze opisze ankiety jakie zawsze szpital prowadzi do poprawy pracy personelu medycznego, oceny tych ktorzy czyszcza przez pielegniarki do lekarzy, zachety do leczenia w tym szpitalu i polecenia tego szpitala innym pacjentom.
  • 2014-03-20 13:01 | suckerlove

    Re:Polacy wobec lekarzy - nieufni i wrodzy

    Może mam zbyt wielkie zaufanie do lekarzy, może się mylę, ale wychodzę z założenia, że żaden lekarz nie chce źle dla swojego pacjenta i czasem po prostu życie kończy się tragicznie i nieprzewidywalnie. Jesteśmy nauczeni, żeby szukać winnych, ale tak naprawdę w większości przypadków to po prostu pretekst, żeby komuś dokopać i pogrążyć, bo coś się nie udało. Człowiek nie jest nieomylny, popełnia błędy i dopóki nie robi tego z premedytacją nie można go nazywać mordercą.
  • 2014-03-20 15:17 | Dominiczak

    Re:Polacy wobec lekarzy - nieufni i wrodzy

    Moja nieufność wobec lekarzy bierze sie glownie z bezpośrednich kontaktów w ciągu ostatnich 15 lat, gdy chorowali i czesto umierali moi bliscy i przyjaciele. Po pierwsze wielu z nich jest skrajnie niedouczona, co okazywali sie wielokrtotnie, gdy dostarczalem im artykuły z Lanceta na przykład. W wielu innych przypadkach mowili mi to inni, dobrzy lekarze, wskazując na konkretne, tylez proste, co bardzo grozne bledy, gdy np. anestezjolodzy nie podawali diuretyków walczacej o zycie po wypadku samochodowym chorej ze stłuczonymi płucami (m.in). Glownie z tego powodu nie mogla ona odzyskac zdolnosci do samodzienego oddychania. Po przewiezieniu do Warszawy i podaniu zwyklego furosemidu zaczela oddychac niemal natychmiast. Tego rodzaju historii mam na przyslowiowe pęczki, a do tego dochodzi zwykla nieuczciowsc i głupkowata arogancja. Znam kilku inteligentnych i rzetelnych lekarzy, ale to mniejszość - moze 10 procent. Lwia część to zdemoralizowani i niedoksztalceeni aroganci.
  • 2014-03-20 16:43 | powerpaula

    Re:Polacy wobec lekarzy - nieufni i wrodzy

    Kiedy przy moim ostatnim porodzie położna na siłę robiła mi masaż szyjki, tylko dlatego żebym urodziła szybciej, choć poród ogólnie postępował prawidłowo, w dobrym tempie i bez komplikacji, pozbyłam się złudzeń co do służby zdrowia, nie tylko lekarzy. A jej wielkie oburzenie i mina, kiedy leżąc z jej ręką w kroku, zgięłam nogę i kopnęłam z bólu w ta rękę, żeby ją wyjęła, bezcenne.
  • 2014-03-20 22:03 | Eau de Cologne

    Re:Polacy wobec lekarzy - nieufni i wrodzy

    Zgadzam sie z "Dominiczakiem"... Sporo bledow lekarskich w Polsce bierze sie z niedouczenia, a nawet - pospolitej ignorancji lekarzy!
  • 2014-03-21 14:18 | zboreslav

    Re:Polacy wobec lekarzy - nieufni i wrodzy

    przykład brytyjski:
    http://www.bbc.com/news/uk-england-leeds-26669787

    "An investigation by the hospital revealed misinterpretation of a foetal heart trace reading and inadequate and inaccurate record keeping.

    Julian Hartley, Chief Executive of Leeds Teaching Hospitals NHS Trust, said: "The events leading up to the loss of Abbie fell far short of the high standards of care we normally provide and for this I am very sorry.

    "A full investigation led by a senior doctor was undertaken into the failure to recognise and escalate concerns in the labour care.

    "This report has been shared with Mr and Mrs Horner and I can reassure them that we are committed to using this to ensure we learn from every aspect of what happened.

    "Quite rightly our clinical staff have to be accountable for their actions.

    "The midwife concerned was immediately removed from practice and referred to the local supervisory authority midwifery officer.

    "Subsequently she chose to retire so is no longer employed by us.""
  • 2014-03-23 11:15 | zet

    Re:Polacy wobec lekarzy - nieufni i wrodzy

    Niestrudzenie, od wielu lat piszę z uporem maniaka,że głębokiej reformy wymaga CAŁY system opieki medycznej w Polsce. Na rynku usług powinny funkcjonować różne /od państwowego NFZ/ kasy chorych. Pomiędzy placówkami medycznymi MUSI/wbrew stanowisku postsocjalistów/ być prowadzona rywalizacja. Rynek sam usunie słabych lekarzy nie oglądając się na decyzje samorządów zawodowych. Państwo powinno tworzyć możliwości do powstawania prywatnych,spółdzielczych,grupowych i tp. podmiotów chcących zajmować się profesjonalną opieką medyczną. Ustawy winny określać jedynie wymogi,jakie zakład opiekuńczo-leczniczy powinien spełniać.
    Bez odważnych decyzji,nic się nie zmieni.Będą tylko rosły koszty leczenia.
    Kolejny lekarz/na etacie ministra/ został "obdarowany" poleceniem zreformowania opieki medycznej, a ja znowu piszę,nic nie osiągnie.Pacjent wcale nie będzie lepiej traktowany ani skutecznie wyleczony. Zamiast gruntownej przebudowy systemu, wprowadzi się "plomby' w postaci doraźnych rozwiązań.I tak do następnego kryzysu.
    Nasi lekarze wcale nie są gorsi od kolegów w innych krajach. Trzeba im i pacjentom stworzyć jasny system postępowania i wynagradzania.
  • 2014-03-23 18:49 | mbr

    Napiszcie jeszcze,

    że ta Polaków postawa jest całkowicie nieuzasadniona i że generalnie to niewdzięcznicy. Moja skromna osoba o mało się nie przekręciła przez (błahy!!!) błąd lekarski, to samo dotyczy mojej matki. Ojciec kolegi nie miał tyle szczęścia. Z drugiej strony trzeba też przyznać - lekarze uratowali mi życie, naprawiając poprzedni błąd - a ja się nigdy nie skarżyłem. Inna sprawa, że wszelkie niewygodne pytania są kwitowane wrogością - ale lekarzy. Więc w sumie jak to jest? Jest w ogóle jakakolwiek odpowiedzialność? W ogóle ma być czy może powiedzmy sobie - ma jej nie być i już, niech się ludzie cieszą, że w ogóle im ktoś pomaga. Mamy uznać, że "wszyscy są tylko ludźmi" i to załatwia temat? Albo że dotkliwa kara załatwia temat? Takie wnioski płyną z artykułu. A ja przykładowo wolałbym żyć a nie zostawić po sobie milion odszkodowania żonie, nieważne z czyich pieniędzy byłby płacony. Żeby było jasne - niech sobie ludzie popełniają błędy. Nie sądzę żeby ktoś oczekiwał innego stwierdzenia. Ale niech to będą błędy, których da sie uniknąć - a przede wszystkim niech to nie będą zbiegi błędów. Tymczasem u nas jest najważniejsze by za żadne skarby świata nie rozwiązywać problemu systemowo a przede wszystkim by wyjątkowo błędogennych lekarzy (lub pielęgniarek) nie wskazywać personalnie! A przecież nie chodzi o to żeby takiego lekarza od razu ukrzyżować jako mordercę. Chodzi o to, żeby w jakikolwiek sposób odczuł skutki swoich błędów, (nie tylko przez swoje sumienie, bo OK, jedni je mają, inni niestety nie), wtedy ma szansę uruchomić się sprzężenie zwrotne i poprawa. No i przede wszystkim - odróżniać a następne bez litości tępić i wypalać gorącym żelazem złą wolę. To rzadkie przypadki, ale rzucają cień na dobre imię innych lekarzy a poza tym w żadnym razie skutki takich działań nie są "błędami". To są zaniedbania albo zwykłe kryminalne przestępstwa. Trzeba jakoś przeskoczyć myśl, że nie można się pozbyć żadnego fachowca, bo nawet taki, delikatnie mówiąc, mocno "ekscentryczny", jest zbyt cenny.
  • 2014-04-08 16:01 | W dodatku Polska to jedyny kraj cywilizowany

    Re:Polacy wobec lekarzy - nieufni i wrodzy

    który nie prowadzi statystki powikłań polekowych i poszczepionkowych (ogólnie - jatrogennych). Oficjalnie ich nie ma....
  • 2014-04-08 16:05 | Twoje rozwiązania nie usunęły

    Re:Polacy wobec lekarzy - nieufni i wrodzy

    lawiny błędów medycznych w wyniku tzw. leczenia uzasadnionego w USA - kraju o najwyższym poziomie medycyny (zarazem najbardziej algorytmicznej; dlatego House M. D. to bajka dla łosi) i najwyższej roszczeniowości.
  • 2014-04-08 16:07 | Brawo! Podpisuję się całkowicie

    Re:Polacy wobec lekarzy - nieufni i wrodzy

    tyle że to będzie syzyfowa robota.. o ile ktoś jej się podejmie. Widzicie gdzieś takiego szaleńca a zarazem sprawiedliwego?
  • 2014-04-09 08:53 | anglistka

    bledy lek

    Dodam kamyczek do ogrodka patrzac zza polskiej zachodniej granicy. w Niemczech tez zdazaja sie bledy, ich liczba rosnie w ostatnich latach...skad o tym wiem? Z raportu naczelnej izby lekarskiej! Dokument ten jest szeroko omawiany, dane zawsze pojawiaja sie w glownych wydaniach wiadomosci telewizyjnych. W DE lekarze sa ubezpieczeni zarowno przez szpitale, jaki i prywatnie, pacjent moze w procesie cywilnych dochodzic Schmerzgeld.

    Kazdy specjalista w Niemczech moze opiniowac jako biegly sadowy (a nawet musi, jest to czesc Facharztweiterbildung), nie ma falszywej solidarnosci lekarskiej i krycia kolegow). Inna sprawa jest, ze w Polsce starsi stazem medycy czesto blokuja modych a zdolnych, bo ci stanowia konkurencje (jak pokaze mlodemu jak sie roli ultrasonografie i duplex, to odbieze mi pacjentow w prywatnej praktyce). W DE Oberarzt ma wystarczajaco duzo pracy i chetnie uczy mlodszych, bo go odciaza w obowiazkach jesli samodzielnie zrobia te badania.

    Mam tez wrazenie, ze Polacy generalnie sa swietnie wyksztalceni teoretycznie, ale praktyka lezy. Do tego dochodzi powielanie zlych zachowan kolegow ('jesli wkroczysz miedzy wrony musisz krakac jaki i one'). Kto wychyla sie, chce reform skazany jest na ostracyzm i czesto banicje zawodowa- nie tak dawno mielismy przyklad znanego prof, ktory wyjechal z PL po konflikcie ze srodowiskiem i nagonce mediow.
  • 2014-04-09 16:48 | michrich

    Re:Polacy wobec lekarzy - nieufni i wrodzy

    Ja nie ufam polskim lekarzom. Uważam, że mamy bardzo złą opiekę medyczną w Polsce. Poza tym, leczenie jest bardzo drogie.
    ***
    Mozna pojsc do hydraulika lub stolarza?
  • 2014-04-10 11:00 | topolowka

    Re:Polacy wobec lekarzy - nieufni i wrodzy

    http://www.mp.pl/artykuly/76459

    W Polsce panuje ponadto kultura ukrywania bledow medycznych i system jest niezmiernie oporny na proby wprowadzania rozwiazan, w ktorych tak zwane zdarzenia niepozadane sa ujawniane po to, zeby w przyszlosci podobnych bledow uniknac. Najlepiej jest wszystko zamiesc pod dywan, i spokoj.
  • 2014-05-29 10:17 | Dorader

    Re:Polacy wobec lekarzy - nieufni i wrodzy

    Dużo mówi się o poważnych błędach lekarskich. Co jednak z tymi bardziej błahymi a jednak dla jednostki bardzo istotnymi? Ja na przykład po wizycie u stomatologa straciłem ząb, który nie był do usunięcia. Jak to wyjaśnić? Jak dociekać swoich praw? Teraz przypuszczalnie mam zapalenie dziąseł, bo objawy opisane tutaj zgadzają się http://www.instytut.pl/pl-PL/artykuly/zapalenie-dziasel-objawy/ ale zwyczajnie boję się pójść po poradę do dentysty. Wolę korzystać z informacji na portalach i domowych sposobów.
  • 2015-10-15 20:52 | Logan1916

    W Polsce są porządni lekarze

    Ja też nie ufam NFZ, no i sam poziom świadczonych usług na szczeblu organizacyjnym wygląda marnie. Np. miesiąc czasu czeka się na wizytę! Nie do przyjęcia! Państwowe przychodnie omijam szerokim łukiem. Rzetelną opiekę, bez kolejek, skierowań, wygórowanych cen, można natomiast znaleźć w Ogólnopolskim Centrum Medycznym, ja wykupiłem tam abonament, to dobra opcja, szeroki pakiet świadczeń w niskiej cenie, konsultacje od ręki, badania również.