Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Czy matematyka pomoże nam w wyborach etycznych?

(6)
Nową etykę dla nowej rzeczywistości, w której maszyny nabierają cech ludzkich, proponuje Charles H. Bennett, amerykański myśliciel, fizyk, pionier teorii informacji.
  • 2014-04-10 12:54 | witektomaszewski

    Brzytwa Bennetta

    Doskonały tekst przybliżający nam wiedzę o zagadnieniach badanych w zaciszu amerykańskich pracowni. Jeżeli idee kręcą światem to mamy okazję zawirować. Dziękuję Redakcji i gratuluję autorowi.
  • 2014-04-11 22:23 | Ekonom

    Re:Czy matematyka pomoże nam w wyborach etycznych?

    NIE, jako iz matematyka jest etycznie neutralna.
  • 2014-04-13 17:45 | Gaia

    Re:Czy matematyka pomoże nam w wyborach etycznych?

    Wprost przeciwnie, matematyka, jako etycznie neutralna, a więc obiektywna, nieskończona i weryfikowalna, jest najdoskonalszą podstawą do wyciągania optymalnie etycznych wniosków.
  • 2014-04-13 21:36 | michał

    Błąd faktyczny

    Totalne nierozumienie historii od czasów rewolucji kopernikańskiej - nie bierzemy naszej moralności ze świętych pism, nasze intuicje moralne instruujemy logiką i w oparciu o racjonalne argumenty i dowody. W ten sposób pozbyliśmy się niewolnictwa i rasizmu i w ten sposób pozbywamy się krytyki homoseksualizmu (łącznie z religią).
    Błąd faktyczny, który być może lepiej wyjaśni Steven Pinker.
    https://www.youtube.com/watch?v=8fbplK-J5IA
    Do internetów koledzy autorzy;)
  • 2014-04-14 16:30 | wladimirz

    Niewolnictwa i rasizmu pozbyliśmy się, bo się nie opłacały, a nie dlatego, że były brzydkie ... ;-)

  • 2014-04-21 18:18 | Ekonom

    Re:Czy matematyka pomoże nam w wyborach etycznych?

    Cos dla Ciebie Gaia a propos zastosowan matematyki w naukach spolecznych, a konkretnie ekonomii. Otoz niejaki Robert Carhart Merton, amerykański ekonomista urodzony 31 lipca 1944 w Nowym Jorku, zostal w roku 1997 laureatem Nagrody Banku Szwecji im. Alfreda Nobla w dziedzinie ekonomii (tzw. Nobel z ekonomii) za swoja pseudonakowa teorię finansową oparta na dosc zaawansowanej matematyce. Był on jednym z trzech ludzi którzy na początku lat 1970tych rozwijali tzw. rynkową analizę matematyczną opcji giełdowych. Ale wkrótce po otrzymaniu tejże Nagrody Banku Szwecji im. Alfreda Nobla, niemal on zbankrutował i doprowadził do upadku zarzadzany przez siebie fundusz Long Term Capital Management.
    Poza tym, to twierdzenia matematyki nie sa weryfikowalne metoda empiryczna, czyli naukowa, jako iz sa one oparte na aksjomatach, ktore z kolei sa arbitralnie przyjmowane.
    Przykladowo: przy weryfikacji hipotez statystycznych przyjmujemy calkowicie arbitralnie pewien poziom istotności. Innymi slowy, arbitralnie przyjmujemy maksymalne dopuszczalne prawdopodobieństwo popełnienia błędu pierwszego rodzaju (czyli odrzucenia hipotezy zerowej wtedy, kiedy jest ona prawdziwa). Prawdopodobieństwo to jest nazywane poziomem istotności. Na ogół przyjmujemy to prawdopodobieństwo bliskie zeru, ponieważ chcemy aby ryzyko popełnienia błędu było jak najmniejsze. Najczęściej zakładamy wiec poziom istotności rowny 0,05,ale czasem przyjmuje się np. 0,01 albo 0,1. Ale ten wybor pomiedzy np. 0,05 a 0,01 jest przeciez w 100% arbitralny i nie ma on wiec nic a nic wspolnego z obiekywna metoda naukowa.
    Szakom!