Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Domek na wakacje – lans, moda, styl życia?

(3)
Maj, posiadacze 700 tys. dacz i rezydencji, holendrów i bacówek zakupili właśnie piwo w zgrzewkach, karkówkę na tackach oraz nasiona malwy ogrodowej (bardzo obecnie modna). I ruszyli z miast w celu – jak to nazywają badacze społeczni – kontrurbanizacji terenów wiejskich.
  • 2014-04-28 11:30 | kaas1

    dacze....

    Zastanawia mnie dość zgryźliwy ton całego artykułu - a niby co w tym złego, że wielu ludzi woli spędzać weekendy poza obszarem smrodu wielkomiejskiego? Nie każdy drze gębę i na okrągło grilluje karkówkę i pije piwsko. Czasem są super układy z gospodarzami , ma się dostęp do nieskażonego mleka i jajek nie z fermy. Można myśleć o wyjeździe na stałe na emeryturę. Czasem wynajmuje się kogoś, kto coś potrafi coś zrobić, naprawi, dobuduje, zarobi. Stara chałupa ma drugie życie.
    A że nie każdemu to pasuje - nie każdy jest ogrodnikiem z powołania, czasem układy rodzinne się zmieniają - tak bywa. W ogóle jaki jest cel artykułu- ośmieszyć posiadaczy dacz?
    mnie ten artykuł tylko zirytował. Posiadam właśnie takie wiejskie siedlisko i nic nie sprawia mi większej przyjemności niż bywanie tam....w lecie jest po prostu pięknie...
  • 2014-04-29 04:00 | camel

    Re:Domek na wakacje – lans, moda, styl życia?

    "ma się dostęp do nieskażonego mleka" - to mnie zaintrygowało. Więc chłopstwo zanieczyszcza mleko przed dostarczeniem do miasta? W jaki sposób? Szczają do niego?

    > a niby co w tym złego, że wielu ludzi woli spędzać weekendy poza obszarem smrodu wielkomiejskiego?
    Może to, że często w mieście ogrzewanym przez elektrociepłownię, powietrze jest czystsze niż na wsi z dymiącymi palonym plastikiem kominami chałup?

    > Posiadam właśnie takie wiejskie siedlisko i nic nie sprawia mi większej przyjemności niż bywanie tam....w lecie jest po prostu pięknie...

    Zazdroszczę ci, szczerze. Ja usiłowałem posiąść takie siedlisko. Okolica piękna, ale powoli niszczona przez tubylców, zabudowywana gargamelami. W weekend sąsiad postanowił sobie pociąć na pile tarczowej drewno do kominka. Zajęło mu to całą sobotę i pół niedzieli. To w końcu nic, bo drugi sąsiad kosił trawę a działkę ma dużą i głośną kosiarkę spalinową. Nieprzyzwyczajone do takiego ruchu psy gospodarza obok, szczekały zajadle przez całą noc z soboty na niedzielę. Taki był ostatni weekend przez tym, jak postanowiłem siedlisko sprzedać. Kupiłem inne, obok Zittau, tańsze, ładniej położone, bez wielkich psów w okolicy, pił tarczowych i drących ryje piwoszy pod pobliskim sklepem. Dacza jest fajna, ale nie w Polsce.
  • 2014-04-29 15:38 | kaas1

    Re:Domek na wakacje – lans, moda, styl życia?

    Moja chałupa leży w pięknym, zapomnianym miejscu przez Boga i ludzi. Zero transportu publicznego. Może dlatego ma swój urok.....Ale obawiam się, że to się może wkrótce zmienić....