Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

GDZIE SIĘ PODZIAŁ ANTONI?

(4)
2014-05-14 07:54 | black jack
Miałem dziwny sen, ba koszmar - śnił mi się facet z brodą (i to nie była Conchita, ani posłanka Pawłowicz) - rozentuzjazmowany tłum skandował Antoni! Antoni! - obudziłem się zlany potem - matkuboska, gdzie podział się Antoni??? my tu sobie gadu, gadu... baba z brodą... i inne mało istotne sprawy, a tu pewnikiem Putin znów się zamachnął z tą Platformą i całkiem niepostrzeżenie wyeliminował najistotniejszą personę, ba filar PiS-u (choć mogę się mylić) - DLA BOGA, PANIE ANTONI! LARUM GRAJĄ! EUROWYBORY! PLATFORMA W GRANICACH! A TY SIĘ NIE ZRYWASZ! SZABLI NIE CHWYTASZ ? DO TELEWIZJI, ALBO NA WIEC NIE PĘDZISZ? PREZESA NIE WSPIERASZ? CO SIĘ STAŁO Z TOBĄ (wierny) ŻOŁNIERZU...? ZALIŚ SWEJ DAWNEJ PRZEPOMNIAŁ CNOTY, ŻE NAS SAMYCH W ŻALU JENO I TRWODZE ZOSTAWIASZ?
Zakrzyknijmy gromkim głosem - ANTONI ! ANTONI ! ANTONIIIIIIIII....