Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Turystyka pomocowa – bardziej szkodzi, niż pomaga

(2)
Bogaci jadą na koniec świata pomagać biednym, nawet jeśli ci drudzy wcale tego nie chcą, a sama pomoc często przynosi więcej szkód niż korzyści. To będzie rekordowy sezon dla turystyki wolontaryjnej.
  • 2014-05-17 10:45 | incomplete_idi

    Altruizm egoistów

    A kto z nas nie chce poczuć się choć odrobinę lepszym, niż jest w rzeczywistości?
    Niekonieczne jest działanie z sensem, nieważny efekt; liczy się poprawa naszego samopoczucia.
    Co szkodzi się troszkę pooszukiwać? Poczuć się kimś lepszym?
    I tak to działa. A przy okazji jeszcze ktoś może na tym zarobić.
    Cyniczne? Jak całe życie.
  • 2014-05-18 07:36 | camel

    Re:Turystyka pomocowa – bardziej szkodzi, niż pomaga

    Daj spokój, to tylko niezrozumiała z polskiej perspektywy postawa ludzi cywilizowanych, ludzi którzy mogą już sobie pozwolić na pomaganie innym i dorośli do tego, aby zauważyć takiej pomocy konieczność. Z punktu widzenia przeciętnego Polaka, któremu zawsze źle, biednie i któremu "się należy", bo "przodkowie za wolność, ten tego, panie dzieju", to rzeczywiście musi być ocenione jako oszustwo :) Często owa pomoc niczego nie rozwiązuje, bo nie może, bo problem jest cywlizacyjny i nie polega na tym, aby Murzynkom zawieźć trochę ciuszków i wyjaśnić, że źle żyją i powinni rano myć ząbki. Ale należy zauważyć też ogrom pomocy sensownej, bardzo potrzebnej. Nie trzeba głęboko szukać w sieci, aby dotrzeć do takich materiałów (choćby fundacja Gatesów).