Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Sufrażystki z wyspy Man

(1)
2014-06-01 12:55 | rs_
W tekście uderzyło mnie zestawienie zdań: "Farrant ponownie wygłaszał swoje mądrości i zapowiadał głosowanie przeciwko ustawie: jego zdaniem same kobiety nie są zainteresowane polityką, więc po co je do tego zmuszać?" oraz "Do lokali wyborczych udały się niemal wszystkie uprawnione do tego kobiety – w tym Johnowa Crellin Goldsmith.".

To zestawienie spowodowało refleksję - nic nie jest dane raz na zawsze, a skoro kobiety w Polsce nie chodzą na wybory, to czy potrzebne im są prawa wyborcze?