Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

(102)
Bartosz Arłukowicz daje wyraz swemu strachowi, ale obaw pacjentów nie rozwiewa. Nie określa żadnych zasad. Te będą nam za nasze pieniądze dyktować lekarze, stosownie do wyznawanej przez siebie wiary.
  • 2014-06-06 14:26 | iivoo

    W głowie

    się nie mieści, Europa XXI wiek i za ludzi pieniądze..
    . I hulaj dusza, co mi zrobisz drogie Państwo? No, co mi zrobisz?
  • 2014-06-06 14:32 | Jiba

    deklaracja wiary uderzy przede wszystkim w kobiety

    wyobraźcie sobie sytuację, gdy liczy się czas np. konieczność użycia pigułki "po".
    dzis trzeba najpierw lecieć do lekarza po receptę, zazwyczaj prywatnie, bo na wizytę w państwowej placówce czeka się w najlepszym wypadku ok. tygodnia, a później do apteki.
    Co w wypadku, gdy lekarz powie "idź sobie kobieto, bo ja wierzę", a w aptece się wypną "fuu, my takich zbereźnych rzeczy nie sprzedajemy?" W dużym mieście mozna poszukac kogoś innego, ale w małym?
    Jakim prawem pacjent ma być narażony na fanaberie lekarza, któremu przeciez płaci?
    Jakim prawem katolik ma decydowac o życiu niekatolika w państwowej przychodni?

    Rozmawiałam ze znajomymi kobietami na ten temat - są oburzone i wystraszone, a brak reakcji władz na deklarację, rażące po prostu tchórzostwo, skutecznie odstręcza od partii rządzącej.
  • 2014-06-06 14:41 | unforgi

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    A co ze znieczuleniem przy porodzie? Też ważniejsze będą zapisy biblijne niż współczesna wiedza medyczna o bólu? Żądam odpowiedzi bo na liście jest wyjątkowo dużo anestezjologów.
  • 2014-06-06 14:56 | atalia

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Ojejku, 3000 na ponad 100 000 przyrzekło, że nie będzie wyskrobywać Życia, więc na "Politykę" padł blady strach.
  • 2014-06-06 14:56 | remm

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Nie dalej jak dwa tygodnie temu wyborcy PO dali Tuskowi do zrozumienia, że popierają go i będą popierać nadal niezależnie od tego, co robi.

    Nie rozumiem więc, dlaczego publicyści, którzy niezmiennie deklarują swoje poparcie dla PO, ostatnio tak marudzą - a to że rząd zwolnił górników z ZUS, a to że minister nieprawidłowo reaguje na deklarację wiary, itd., itp. Przecież Tusk zawsze wspierał pasożytów kosztem uczciwie pracujących ludzi, rozdawał miliony kolesiom kosztem niepełnosprawnych dzieci i płaszczył się przed biskupami bardziej niż Kaczyński.

    Widziały gały, na kogo głosowały, to teraz siedzieć cicho.
  • 2014-06-06 15:06 | remm

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Polskie kobiety same są sobie winne. Większość (w tym te, które ze względu na swoje wykształcenie i pozycję społeczną mogłyby coś zmienić) uważa, że sprawa ich nie dotyczy. Stać je na prywatnych lekarzy, antykoncepcję i aborcję, której ceny za granicą są przystępne nawet dla niezbyt zamożnych. Nie chcą więc się angażować, organizować, protestować itp., bo w kategoriach czasu i energii kosztowałoby je to więcej niż te wizyty u lekarza, pigułki i aborcje razem wzięte.

    Nie jest to jednak rozsądne podejście. O liberalizację prawa aborcyjnego nie walczy nikt, podczas gdy druga strona średnio raz na dwa lata składa w Sejmie projekt jej zaostrzenia podpisany przez kilkaset tysięcy osób, głównie radiomaryjnych staruszków, tudzież sterroryzowanych rodziców dzieci przystępujących do pierwszej komunii. Biorąc pod uwagę podejście rządu Tuska do problemu (reakcja na "deklarację wiary" jest tylko jednym z wielu przykładów), trzeba się liczyć z tym, że wkrótce aborcja zostanie w Polsce całkowicie zakazana. A wtedy każda z tych kobiet może się znaleźć w sytuacji, w której ani prywatny lekarz, ani pieniądze nie pomogą.

    Irlandki też się nie przejmowały całkowitym zakazem aborcji (jeździły do Wielkiej Brytanii), dopóki katoliccy lekarze nie zamordowali w imię wiary pewnej ciężarnej kobiety. Gdy trafiła do szpitala, wiedziała (z zawodu była stomatologiem), że jeśli lekarze nie przyspieszą poronienia, może być źle, a płód i tak nie przeżyje. Błagała o pomoc, ale w odpowiedzi usłyszała tylko, że "to jest katolicki kraj". Dopiero jej śmierć spowodowała masowe protesty, które doprowadziły do liberalizacji ustawy.

    Polskie kobiety, jak również ich ojcowie i mężowie, nie zdają sobie z tego sprawy. A szkoda. Szkoda też, że lewica nie robi nic, aby im to uświadomić. Niedługo może być za późno. Już dziś taka działalność może narażać na ataki, nawet fizyczne, ze strony kato-kiboli, którzy czują się coraz bardziej bezkarni, bo wiedzą, że rządząca od blisko 10 prawica nie da im zrobić krzywdy. Zwłaszcza od kiedy Tusk oddał ministerstwo sprawiedliwości funkcjonariuszom Opus Dei.
  • 2014-06-06 15:17 | remm

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Gdyby równocześnie zobowiązali się do pokrycia kosztów utrzymania każdego takiego "niewyskrobanego życia": z zespołem Downa, bezmózgowiem lub jelitami na wierzchu, to machnąłbym na to ręką.
  • 2014-06-06 15:47 | dr.Who

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Jakie 3000?????
    3 tysiące podpisów farmaceutów, dentystów , , studentów, ratowników lekarzy gninekologów kilkudziesięciu.
    Przejrzałeś chociaż listę z podpisami?
    Zresztą jak zwykle najwięcej w temacie maja do powiedzenia ludzie, którzy nie mieli nigdy w ręku kirety, nie odebrali porodu , nie zrobili cięcia cesarskiego , nie stiwerdzili w badaniu usg bezczaszkowca czy dużej wady serca i nie musieli nigdy informować o tym rodziców.
  • 2014-06-06 16:06 | atalia

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Nie ten wyskrobie, to wyskrobie inny - taki sens mojej wypowiedzi, więc to bezmózgowie możesz sobie darować. Po prostu, niema problemu z wyskrobywaniem Życia w Polsce, więc czemu ta panika "Polityki".
  • 2014-06-06 16:09 | Gama

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Deklaracja wiary, a prawa pacjenta. Podobno mają wykonywać służebną rolę wobec nas chorych, ale wg Holca w Kropce nad i to jego widzimisię jest najważniejsze. Potem narzekanie, że młodzież wyjeżdża. Nie tylko za pracą, ale i do wolności, tu w Polsce zaduch, że często nie można oddychać. Kler i jego episkopat stara się z katolicyzmu zrobić fundamentalny beton
  • 2014-06-06 16:12 | atalia

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    W temacie nie mam najwięcej do powiedzenia, bo powiedziałem minimalnie tyle: 3000 na ponad 100 000, więc po prostu bezczelnie nadajesz mojej wypowiedzi przeciwne znaczenie. Twoja wola.

    Ps. Ciekawe, czy zawsze wypowiadasz się tylko o tym, co sam miałeś w ręku..., ale twoja sprawa.
  • 2014-06-06 16:16 | dr.Who

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Wypisać "pigułkę po" może i lekarz rodzinny i nawet dentysta. Wystarczy dobrze zebrać i udokumentować wywiad , nie jest konieczne badanie pacjentki.
    Zgadzam się z remm co do podejścia polskich kobiet do protestów , zorganizowanych akcji etc. Wykształcone, zamożne- mają to gdzieś. One mają dostęp. Nie chce się im walczyć o zmianę idiotycznego prawa , które grozi mi sprawą i karną i cywilną jeśli bez zgody rodzica przepiszę siedemnastolatce Escapelle lu co nie daj Boże stałą pigułkę antykoncepcyjną. NIe chce się walczyć o zmianę zapisu w kodeksie karnym grożącym karą pozbawienia wolności za sterylizację. Gdy pytałem prawników na szkoleniu co mam zrobić gdy zgłasza się pacjentka z zaświadczeniem z poradni hepatologicznej , że kolejna ciąża grozi jej śmiercią i wskazana jest sterylizacja usłyszałem, że kodeks nie przewiduje wyjątków. Dlaczego organizacje feministyczne nie walczą o zmianę tych zapisów? Łatwiej się przyczepić do lekarzy , trudniej do polityków.
  • 2014-06-06 16:19 | dr.Who

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    W tym temacie mogę się wypowiadać , bo to moja codzienna praca.
    Prostuję te teksty o 3tys lekarzy bo to fałszowanie rzeczywistości.
    Media nakręcają histerię a tak naprawdę ta cała "deklaracja " to margines . Margines dopuszczalny w demokratycznym państwie
  • 2014-06-06 16:24 | zet

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Zbudowaliśmy sobie państwo wyznaniowe,więc mamy dyktat religii nad prawem stanowionym. Mało osób protestowało wówczas,kiedy wysokiej rangi polityk mówił:" Nie ważne czy Polska biedna lub bogata,najważniejsze by była katolicka". I tak jest.
    Minister zdrowia otoczony świeckimi zakonnikami i funkcjonariuszami Opus Dei nie ma żadnego pola manewru. Kiedy zawiodą woda święcona i kadzidła,choremu pozostanie modlitwa i wiara we wstawiennictwo. Chodzącym zalecą pielgrzymki.
  • 2014-06-06 16:25 | atalia

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    O tym właśnie pisałem: 3000 na ponad 100 000 i już blady strach na "Politykę".

    Moim zdaniem, Solska nie musi się martwić, u kogo w Polsce będą wyskrobywać Życie.
  • 2014-06-06 16:36 | dr.Who

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    bezczaszkowiec to nie to samo co bezmózgowiec.
    Polityka nie panikuje ale włącza się do mainstreamu wieszając psy na lekarzach . Artykuł p. red Bundy najlepszym przykładem braku solidnego researchu w tym temacie
  • 2014-06-06 17:01 | Eau de Cologne

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Po raz kolejny potwierdza sie, ze rozdzial panstwa i kosciola to w Polsce czysta fikcja. A do tego, zdecydowana
    wiekszosc politykow i najwyzszych urzednikow trzymana jest na krotkiej smyczy przez dostojnikow
    kosciola rzymskokatolickiego!
  • 2014-06-06 17:04 | Gama

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    No, bardziej niż Kaczyński ? Co to, to nie, ale też się boi KK. To niepojęte, że nasi przywódcy tak łapka w łapkę idą z kościołem chociaż są niemiłosiernie obszczekiwani.
  • 2014-06-06 17:04 | blue1

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Czy szanowna "atalia" pozwoli tez na podpisywanie podobnie bzdurnych deklaracji przedstawicielom innych religii/wyznan oraz innych zawodow???
  • 2014-06-06 17:09 | Eau de Cologne

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    "Widziały gały, na kogo głosowały, to teraz siedzieć cicho."

    Przecie najlatwiejsza "alternatywa", czyli PiS to taki sam, albo jeszcze
    wiekszy kato-taliban. Niestety, Polska stala sie najbardziej
    ultra-katolickim krajem w Europie i... niedlugo moze byc
    jeszcze gorzej.
  • 2014-06-06 18:56 | Jiba

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    @remm i dr Who

    Zgadzam sie z Wami. Kobiety nie protestowały i nie protestują, ale czy tylko dlatego, że mają pieniądze i wiedzę, by poradzić sobie w swojej prywatnej sprawie? Skąd mają mieć pewność, że ktoś je poprze - choćby inne kobiety? Głos dominujący w dyskusji publicznej mają prawicowcy. Czasem coś pomamrocze pod nosem seksista Miller lub megaloman Palikot. Kongres kobiet? Sprawia wrażenie, że najważniejszy problem to dopilnować, aby pod żeńskim nazwiskiem umieszczono słowo "polityczka" a nie "polityk" i "dramaturżka" a nie "dramaturg". Gdybym mieszkała w Warszawie może i namalowałabym transparent i stanęła samotnie pod URM. Kwestia wygospodarowania połowy dnia i przełamania strachu, że będę sama. Ale mieszkam daleko - itd. Mówicie: " idźcie i protestujcie". Kłopot polega na tym, że wszyscy mówią: "Idźcie.."
  • 2014-06-06 20:07 | atalia

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    A niech sobie podpisują, szanowny "blue1", będę ich bronić, gdy "Polityka" się na nich rzuci. Wolny kraj, wolni ludzie. Wolny rynek. Jeden podpisuje, drugi nie podpisuje i zarabia.
  • 2014-06-06 20:15 | zet

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    "Niestety, Polska stala sie najbardziej
    ultra-katolickim krajem w Europie i... niedlugo moze byc
    jeszcze gorzej. "

    Będzie gorzej, bo taka jest logika zdarzeń. Co bardziej religijni lekarze zaczną odmawiać ratowania ciężko chorych, uzasadniając odmowę widoczną dla nich wolą bożą i klauzulą sumienia. W swoich umysłach mogą uznać,że skoro Bóg postanowił człowieka uśmiercić/np.w wypadku/,lekarz/mocno wierzący/ dojdzie do wniosku,że nie powinien Bogu przeszkadzać.
    Niewyobrażalnie potworną sytuację zafundowało środowisko lekarskie obecnym i przyszłym pacjentom. Tego nie praktykuje się nawet w afrykańskim buszu ani w lasach Amazonki. Lekarz co prawda nie jest w stanie gwarantować nieśmiertelności,ale szkodzić zdrowiu ludzkiemu też nie powinien.
  • 2014-06-06 22:38 | blue1

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Dziekuje za odpowiedz...

    P.S. Wolni ludzie? Tak, jezeli pracuja na wlasna reke, lub dla prywatnych firm.
    Zdecydowanie zas NIE, jezeli sa oplacani z panstwowego budzetu (czyli
    z pieniedzy wszystkich podatnikow)!
  • 2014-06-06 22:39 | Eau de Cologne

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    A oto co prawi jeden z czolowych polskich kato-talibow, pan T. Terlikowski:

    "Terlikowski: Lekarze, którzy przepisują tabletki antykoncepcyjne maja źle uformowane sumienie"

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,16112015,Terlikowski__Lekarze__ktorzy_przepisuja_tabletki_antykoncepcyjne.html#ixzz33tQNT79J
  • 2014-06-06 23:36 | Kosmyk

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    W kraju w ktorym mieszkam, kazdy zawod ma ustalony tzw kondukt etyczny dbajacy o dobro klienta, pacjenta! Jesli uprawiajacy zawod naruszy ten kodeks, dostaje kare pieniezna, a nawet traci licencje uprawiania zawodu czasowo lub permanentnie. Polska „Deklaracja wiary” ma w sobie cechy feudalne, w ktorej wazne jest jakich przekonan jest pan lekarz, pan pielegniarz, z pominieciem dobra pacjenta i jego przekonan. Pacjent postawiony jest w pozycji sluzalczej w stosunku do sluzby zdrowia. „Deklaracja wiary” zaklada, ze pan lekarz, pan pielegniarz i Kosciol Katolicki ma prawo decydowac co ma byc dobre dla pacjenta, odmawiajac mu stosowania sie do jego wlasnych przekonan i decydowania o wlasnym ciele.

    Pan minister zapomnial, ze odpowiada przed swoimi wyborcami, ze reprezentuje ich wole.
  • 2014-06-06 23:58 | Anna Poll

    Średniowieczne szaleństwo.

    Tak długo, jak długo IIIRP będzie formował konfesyjny blok POPiS i PSL, a ministrem zdrowia będzie niemoralny i nieetyczny człowiek nic się nie zmieni. Chorzy Polacy będą się miotać w chorej organizacji służby zdrowia i dodatkowo będą atakowani przez swoistą sekcję wykreowaną przez niewiastę Półtawską, której udało się sprowadzić człowieka do nosiciela dwóch organów sakralnych, penisa i pochwy, dzięki którym wybrani przez Boga stają się współpracownikami Boga w dziele stworzenia.
    Swoją drogą Bóg wymyślony przez niewiastę Półtawską jest bardzo okrutny. Bowiem zdarza mu się wybierać do współpracy w dziele stworzenia człowieka sakralny penis gwałciciela i pochwę jego ofiary. Dziwy, dziwy.
    Poza tym niewiasta Półtawska zjednuje człowieka ze zwierzętami, w szczególności z ssakami, które się rozmnażają identycznie, jak ludzie. A według wierzeń judeochrześcijańskich zwierzęta też stworzył Bóg.
    Niewiasta Półtawska w swojej deklaracji nie odnosi się ani razu do rozumu ludzkiego, mimo że tylko on ostatecznie odróżnia człowieka od zwierzęcia.
    Deklaracja Półtawskiej jest rodem z najciemniejszego i najgłębszego średniowiecza. Oczywiście każdy pisać może. Nigdy nie zainteresowałabym się czymś takim i nie oceniałabym czegoś takiego.
    No, ale jeśli z takiego absurdu robi się podstawę odmowy wykonywania różnych czynności medycznych przez lekarzy zatrudnionych w publicznej służbie zdrowia, to jest to paranoja państwa.

    Myślę, że to bardzo niedobrze, że tekst absurdalnej deklaracji nie jest znany. I dlatego pozwalam sobie poniżej go zamieścić.

    DEKLARACJA WIARY Lekarzy katolickich i studentów medycyny w przedmiocie płciowości i płodności ludzkiej

    Nam - lekarzom - powierzono strzec życie ludzkie od jego początku...

    1. WIERZĘ w jednego Boga, Pana Wszechświata, który stworzył mężczyznę i niewiastę na obraz swój.

    2. UZNAJĘ, iż ciało ludzkie i życie, będąc darem Boga, jest święte i nietykalne: - ciało podlega prawom natury, ale naturę stworzył Stwórca, - moment poczęcia człowieka i zejścia z tego świata zależy wyłącznie od decyzji Boga. Jeżeli decyzję taką podejmuje człowiek, to gwałci nie tylko podstawowe przykazania Dekalogu, popełniając czyny takie jak aborcja, antykoncepcja, sztuczne zapłodnienie, eutanazja, ale poprzez zapłodnienie in vitro odrzuca samego Stwórcę.

    3. PRZYJMUJĘ prawdę, iż płeć człowieka dana przez Boga jest zdeterminowana biologicznie i jest sposobem istnienia osoby ludzkiej. Jest nobilitacją, przywilejem, bo człowiek został wyposażony w narządy, dzięki którym ludzie przez rodzicielstwo stają się "współpracownikami Boga Samego w dziele stworzenia" - powołanie do rodzicielstwa jest planem Bożym i tylko wybrani przez Boga i związani z Nim świętym sakramentem małżeństwa mają prawo używać tych organów, które stanowią sacrum w ciele ludzkim.

    4. STWIERDZAM, że podstawą godności i wolności lekarza katolika jest wyłącznie jego sumienie oświecone Duchem Świętym i nauką Kościoła i ma on prawo działania zgodnie ze swoim sumieniem i etyką lekarską, która uwzględnia prawo sprzeciwu wobec działań niezgodnych z sumieniem.

    5. UZNAJĘ pierwszeństwo prawa Bożego nad prawem ludzkim - aktualną potrzebę przeciwstawiania się narzuconym antyhumanitarnym ideologiom współczesnej cywilizacji, - potrzebę stałego pogłębiania nie tylko wiedzy zawodowej, ale także wiedzy o antropologii chrześcijańskiej i teologii ciała.

    6. UWAŻAM, że - nie narzucając nikomu swoich poglądów, przekonań - lekarze katoliccy mają prawo oczekiwać i wymagać szacunku dla swoich poglądów i wolności w wykonywaniu czynności zawodowych zgodnie ze swoim sumieniem.
  • 2014-06-07 00:05 | remm

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    To w Polsce są tylko dwie partie? Nie wiedziałem.

    Ostatnie wybory do PE były dla rozczarowanych wyborców PO znakomitą okazją, żeby pokazać Tuskowi żółtą kartkę, tj. zagłosować na inną partię lub nie iść do wyborów. Gdyby wygrał PiS , nic by się nie stało - Kaczyński nie zostałby przecież z tego powodu premierem, Europa też by to jakoś przeżyła, zwłaszcza że PiS nie wyklucza przejścia do tej samej frakcji PE, w której jest Platforma.

    Gdyby PiS dostał 30%, a Platforma 20%, to do Tuska prawdopodobnie by dotarło, że wyborcy nie są zadowoleni z jego aktualnej polityki. Ale lemingi zdecydowały inaczej. Tusk w ciągu tych 7 lat spieprzył wszystko, co mógł, ale jedno mu się udało - stworzył sobie elektorat na miarę Kaczyńskiego, tj. wyznawców, nie wyborców. Teraz może zrobić wszystko - i tak ma zagwarantowane 30% poparcia ogłupiałych lemingów, które i tak na niego zagłosują, bo inaczej "przyjdzie ten potwór Kaczyński z Macierewiczem".

    A poza tym, to jeśli chodzi o sprawy kościelno-światopoglądowe, rządy PiS były mniej groźne niż rządy PO. Bo gdy w czasach PiS ktoś z ich strony zaproponował zaostrzenie ustawy aborcyjnej, zakaz antykoncepcji czy inne cuda, to PO wraz z całą swoją armią medialną - GW, TVN itp., - podnosiła wrzask na całą Europę, że taliban, że prawa człowieka itp. Gdy to samo robi Platforma (a to nie jest pierwszy taki przypadek - wystarczy przejrzeć sobie głosowania posłów PO w sprawie zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej) - ta sama "armia medialna" zamiata wszystko pod dywan, a lemingi pokornie podwijają ogony i udają, że nic nie widziały.
  • 2014-06-07 00:37 | remm

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Na początku lat 90. gdy rząd i sejm złożony z solidarnościowych katozboczeńców po raz pierwszy zakazał aborcji, protestowała cała Polska. Zebrano 1,7 mln podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w tej sprawie, który został oczywiście odrzucony.

    Później ze strony normalnych już nikt nie protestował, natomiast katozboczeńcy, jak już pisałem, domagają się zaostrzenia ustawy średnio raz na dwa lata.

    W roku 1996, w czasach SLD-owskiego rządu Cimoszewicza, na krótko przywrócono prawo do aborcji z przyczyn społecznych, ale Trybunał Konstytucyjny opanowany przez katozboczeńców nie uznał nowelizacji. Później lewica musiała zawiesić walkę, żeby Wojtyła nie storpedował starań Polski o wejście do UE. Niemniej jednak w czasach SLD było to prawo martwe, lekarze specjalnie się nie kryli z "pełnym zakresem usług", a władza ich za to nie ścigała.

    Później Michnik zniszczył lewicę pseudoaferą Rywina i nastały w Polsce wieki ciemne. Aborcja w kraju stała się bardzo ryzykowna, ale za to otworzyły się granice i Polki mogą wyjeżdżać. A katozboczeńcy prą nadal do przodu....

    Tusk już nieraz pokazał, jakie jest jego prawdziwe podejście do problemu (zob. głosowanie posłów PO w sprawie całkowitego zakazu aborcji, odrzucenie projektu ustawy o związkach partnerskich, niepodpisanie europejskiej konwencji o przemocy w rodzinie i karty praw podstawowych, itp.). Jeśli jednak nawet wykształcone i światłe polskie kobiety zamiast "megalomana Palikota" czy "seksisty Millera" wciąż wybierają Tuska, czyli seksistę i megalomana w jednym, to trudno się dziwić, że sprawy idą w tym a nie innym kierunku...
  • 2014-06-07 00:38 | remm

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Obawiam się, że problemy mogą być ze znieczuleniem nie tylko przy porodzie. W końcu cierpienie przybliża nas do Boga, a prawo boskie jest najważniejsze ;-)
  • 2014-06-07 09:56 | Magda

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Z pewnego serialu nakreconego w katolickiej Irlandii:

    Father Ted: What was that sermon about?
    Father Dougal: Sorry Ted, I was concentrating too hard on looking holy.
  • 2014-06-07 11:31 | ecres

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Proszę ,dyskutujmy nie tylko o faktach czyli nie co ,ale dlaczego.?Dlaczego ta zacna niewiasta nie głosiła swoich poglądów za życia swego przyjaciela//?Czy nie wiedziała ,że jej zaniechanie może doprowadzić do gniewu katolickiego Boga i będzie smażyć się w piekle?Dlaczego tu i teraz nastąpiłl atak wstecznictwa ,kołtuństwa,i próby wstrzymania postępu ,którego nikt nie ma szans obalić?I czy to nie jest temat zastępczy w celu powstrzymania krytyki i zadość uczynienia za zbrodnie pedofilii.?Czy nie jest to odpowiedz na wg naszych kołtunów herezje pewnego Gościa z Argentyny./?I jedno jest pewne ,po Jego działaniach będzimy inaczej tańczyć argentyńskie tango.A co do tych 3000,,im się wydaje że są jak tych 300 pod Temopilami z ta różnica ,że na ich cześć nikt nie będzie maratonów urządzał ,jako że głupota była ,jest i będzie do biegu końca świata.
  • 2014-06-07 12:15 | atalia

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Jak w Państwie prawa wziąć za pysk 3000 tych, co postępują wedle praw ustalonych przez to Państwo Prawa? Ot.
  • 2014-06-07 12:17 | atalia

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Przestań, jakie średniowieczne szaleństwo? No, chyba postawę katolika Jaruzelskiego nazwać szaleństwem, a, to przepraszam.
  • 2014-06-07 12:19 | atalia

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Nie, nie zapomniał, PO ostatnio dostała zwycięstwo wyborcze głównie dzięki katolikom, zwłaszcza Michasia z ZChN-u przytulonego przez Tuska z PO. Katolik Jaruzelski też by poparł PO...
  • 2014-06-07 12:21 | atalia

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Może określisz prawo, jakie złamali ci lekarze, konkretny paragraf? A poza tym, skąd wiesz czy nie pracują prywatnie?
  • 2014-06-07 12:59 | Caramba

    Czekam na deklarację wiary żołnierzy.

    Niechby chociaż 3000 chrześcijan w wojsku RP(margines) podpisało taką deklarację. Wiedziałbym, że nasza armia, to nie jacyś niemoralni, bezideowi poganie. Nie zabijaj ... to fundament wiary, podstawa "prawa bożego".
    Towarzysze kapelani do roboty, bo na odcinku ideowym klapa. Bierzcie przykład z lekarzy.
    Niech na manewrach polscy katoliccy żołnierze ćwiczą nadstawianie drugiego policzka a nie zabijanie tych, których Chrystus umiłował. A umiłował wszystkich ludzi.
    Żołnierze, oficerowie, w krótkich żołnierskich słowach, mówię Wam, żadnego prawa nie złamiecie. niech "prawo boskie" będzie na pierwszym miejscu.

    Hosanna, hosanna i jeszcze alleluja.
  • 2014-06-07 13:27 | ecres

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Dodam ze zdumieniem po przeczytaniu aktu wiary -wniosek jeden-, lekarz ,szaman ,znachor i wszyscy ci ,którzy ingerują w ciało ludzkie są wysłannikami Boga ,który poprzez ich działania decyduje, kiedy dusza ma odejść z padołu paranoi i szaleństwa.
  • 2014-06-07 14:01 | baka

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Arłukowicz to porażka rządku Tuska. Człowiek, który z niczym sobie nie radzi. Nie panuje nad Służbą Zdrowia, daje się wodzić za nas, robi dobrą minę do złej gry. Czy my naprawdę zasłużyliśmy sobie tylko na takiego ministra?
  • 2014-06-07 14:28 | atalia

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Caramba, proszę, zostaw katolika Jaruzelskiego w spokoju.

    A co do żołnierzy, to dobry apel: niech w razie wojny nie wykonują rozkazu - Caramba sam się obroni.
  • 2014-06-07 14:28 | Anna Poll

    Precyzyjna atalia

    Adekwatność i klasa argumentu dokładnie określa atalię.
  • 2014-06-07 14:33 | Anna Poll

    Premier tworzy rząd.

    Jaki rząd, taki Arłukowicz.
  • 2014-06-07 15:59 | atalia

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Vice versa.
  • 2014-06-07 16:03 | Caramba

    Nadstawię drugi policzek jako najprawdziwszy chrześcijanin.

    A zło będę dobrem zwyciężał.
    I nie będę miał na sumieniu sumień naszych sumiennych żołnierzy, którzy broniąc mnie będą gwałcić własne sumienia.

    Czas też najwyższy zająć się dziećmi niepoczętymi. Wszystkim mordercom dzieci niepoczętych nakazać poczynać, wedle "bożego prawa", "kochajcie się i rozmnażajcie się".

    Hosanna, hosanna i jeszcze alleluja.
  • 2014-06-07 16:46 | Anna Poll

    Odpowiedzi nie będzie.

    A jak wziąć za pysk kilka milionów Polaków posiłkując się nieracjonalną i absurdalną “Deklaracją wiary“? I pomyśleć, że wystarczy tylko to, że autorka tego absurdum, niewiasta Półtawska była przyjaciółką Karola Wojtyły. No, jeszcze trzeba dodać, że “Deklaracja wiary” została wyryta na tablicach kamiennych i zniesiona przez męski kwiat lekarski z Jasnej Góry, niczym tablice z dekalogiem zniesione przez Mojżesza z Góry Synaj. Nie zdziwiłabym się, gdyby podobieństwo było zamierzone.

    Dziwowisko na skalę światową. Wszystko to zawdzięczamy rządom POPiS-u i PSL.
  • 2014-06-07 17:20 | mixxer

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Coz... nie kazdy katolik to taliban w rodzaju tych, ktorzy najglosniej krzycza w Polsce!

    P.S. Dlaczego, n.p. katoliccy lekarze w USA nie maja odwagi, by podpisywac
    i reklamowac tego typu "deklaracje"?
  • 2014-06-07 17:30 | Eau de Cologne

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Rozumiem, ze wedlug "atalii" Przysiega Hipokratesa to niepotrzebny (a moze nawet "antykatolicki") przezytek...

    P.S. Przywodcy religijni Iranu takze twierdza, ze to "wolny kraj".
    I zgodnie ze swoimi nakazami religijnymi wieszaja homoseksualistow.
    W koncu - taka jest wola boza!
  • 2014-06-07 18:07 | zet

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    "Katolik Jaruzelski też by poparł PO... "

    Zmuszanie człowieka ciężko chorego do przekreślania życia i udawania kogoś,kim się nie było to postępowanie, które cechuje wyłącznie ludzi Kościoła. Watykańskie służby nie cofną się przed żadna podłością wobec człowieka.Dowodzi tego historia Kościoła ta najstarsza i ta najnowsza z pedofilią w tle. Irlandzki przypadek/Tuam/, w którym odkryto szczątki dzieci topionych w szambie obok klasztoru, woła o pomstę nie tylko do nieba. Do czego jeszcze są zdolni ludzie,udający wybrańców Boga?
  • 2014-06-07 19:36 | atalia

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    To łamią prawo, czy nie łamią prawa. Jeśli łamią, czemu Solska z "Polityki" nie zgłasza na prokuraturę? Mając wiedzę o złamaniu prawa i nie zgłaszając, Solska jest tak samo winna.

    No, chyba że nie łamią, wtedy, cóż, wolni ludzie w wolnym kraju.
  • 2014-06-07 19:38 | atalia

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Nie wiem nic o katolikach w USA. Ich pytaj. Mnie tu interesuje tylko to, czy w Polsce (Państwie Prawa) te 3000 łamią prawo. Jeśli łamią, to za kratki. Jeśli nie łamią, to po kiego ta medialna nagonka...
  • 2014-06-07 19:41 | atalia

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Może jakiś dowód na to, że kler złamał Jaruzelskiego? Miał tylu przyjaciół ateistów i nic nie mówią o podłości wobec Jaruzelskiego? Cóż to za przyjaciele... Na razie wiadomo, że za wiedzą nieobłożnego Jaruzelskiego jego przyjaciele ateiści od kilku lat dawali na mszę w intencji ozdrowienia... Nie zaprzeczają, więc jak to z tą podłością...
  • 2014-06-07 20:32 | zet

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    "Na razie wiadomo, że za wiedzą nieobłożnego Jaruzelskiego jego przyjaciele ateiści od kilku lat dawali na mszę w intencji ozdrowienia..."

    Jaka w tym rola generała?
    Kto naciskał i w jaki sposób dowiemy się w przyszłości. Mam nadzieję,że córka Monika powie prawdę.
  • 2014-06-07 22:05 | atalia

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Taka, że był wolny i świadomy, a nie kukła.
  • 2014-06-07 22:07 | atalia

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Coś ci się por..., nie jestem ani wierzący, ani niewierzący. Kieruj swe d... pod innym adresem.

    Ps. Na zło zawsze odpowiadam tym samym.
  • 2014-06-07 22:15 | Eau de Cologne

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Kolejna wypowiedz kato-szumowiny Terlikowskiego:

    "Aborcja to w tej sytuacji rozwiązanie absurdalne. To ponowny gwałt na niewinnej osobie. Dla 11-latki to przeżycie bardziej traumatyczne niż... urodzenie dziecka i oddanie go do adopcji - to główne tezy z tekstu Tomasza Terlikowskiego o 11-latce spod Wągrowca, która zaszła w ciążę w wyniku gwałtu, którego dokonali na niej kuzyni. Publicysta w serwisie "Frondy" odniósł się w ten sposób do decyzji sądu, który w przypadku dziewczynki zezwolił na aborcję."

  • 2014-06-08 01:11 | Ależ to nieścisłe

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Przecież "Życie" wyskrobał red. Tomasz Wołek. Skądinąd ostatnio też proPełowski.
  • 2014-06-08 01:13 | A ty tam byłeś i wiesz

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Tak więc nie p(... - autocenzura)l.
  • 2014-06-08 06:08 | Adam 2222

    p. Solska bajeruje nas. to jest sprawa premiera Tuska a nie MZ. To Tusk pozwala by urzędnicy obcego państwa Watykan stali ponad prawem III RP, daje im paszporty dyplomatyczne, daje im wiele mln kasy, rozwiązał Komisje Majątkową i utajnił jej akta

    by Watykan nie musiał oddawać Polsce ukradzionych mld, itp. A Bartek nie jest głupi by się podstawić i stracić koryto
  • 2014-06-08 09:39 | zet

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    "Taka, że był wolny i świadomy, a nie kukła. "

    Być może masz rację a skoro tak się dzieje, to panowie Kwaśniewski i Miller także się powinni nawrócić. Nie czekając na chorobę.
    Czy gen.był w pełni władz umysłowych/świadomy/ i mógł samodzielnie decydować,nie jestem pewien. Skoro masz dokładniejsze informacje,przyjmuję fakt do wiadomości. Bez smutku,może z uczuciem litości dla neofity.
  • 2014-06-08 10:38 | atalia

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Vice versa.
  • 2014-06-08 10:41 | atalia

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Tyle samo wiem, co i ty. Skoro jednak przyjaciele Jaruzelskiego nie zaprzeczają klerowi twierdzącemu, że od lat Jaruzelski wiedział, że przyjaciele dają na mszę w jego intencji, to przypuszczam, że kler nie kłamie.

    Ps. Powiedz to Kwaśniewskiemu i Millerowi, że powinni, mnie nic do tego.
  • 2014-06-08 10:53 | atalia

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Dobry człowieku, g... rozumiesz. Nie obchodzi mnie, czy tych 3000 to katolicy, ale obchodzi mnie, czy złamali prawo,

    Żyją w Państwie Prawa, nie złamali żadnego prawa, a przeciwnie: stosują się do prawa ustanowionego także przez ateistów (klauzula sumienia), więc ty atakując ludzi niełamiących prawa postępujesz jak talibański zamordysta.

    Ps. Przykład Iranu jest doskonały, szkoda, że zarazem nie podajesz przykładu Korei Północnej, też "wolny kraj" i dlatego za samo podejrzenie, że ktoś ma Biblię, rzuca się podejrzewanego psom...

    A ja pisałem o Polsce. Wolny kraj bez cudzysłowu i żaden sąd nawet palcem nie kiwnie, aby przyjrzeć się tym 3000 lekarzy, nie kiwnie, bo nie złamali prawa. Nie widzisz różnicy między Polską a Iranem czy Koreą Północną, to p... ci d... lizał.
  • 2014-06-08 12:54 | sławek.m

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Prawa jeszcze (może) nie złamali ale już zapowiedzieli, że będą je łamać. W imię swoich katolickich zasad. Więc najlepiej po francusku - kto ma "zasady"niech "leczy" w katolickich szpitalach, tam nie będzie mial problemu z sumieniem. Kto leczy w państwowych, za państwowe pieniądze, ma leczyć zgodnie z sztuką medyczną i prawem a klauzule sumienia zostawić w domu.
    Poza tym chyba nie zauważyłaś /łeś, że oni wychodzą poza klauzule sumienia. Ale chyba poza sumieniem nie mają logiki, bo postępując ściśle według tej "deklaracji" w ogóle nie mają prawa leczyć, bo wszystko pozostawiają w ręku boga.
  • 2014-06-08 12:58 | atalia

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Dobry człowieku, ja napisałem Życie bez cudzysłowu. Tylko na tyle cię stać, aby zmanipulować moją wypowiedź?

    Ps. A Wołek nie tylko unicestwił "Życie", ale i dop... Kwaśniewskiemu (kwity-Ałganow) i tu w "Polityce" swego czasu się z tego spowiadał. Wołek jest więc dobry i do PO się nadaje.
  • 2014-06-08 13:07 | Caramba

    Jest jeszcze jeden aspekt pomijany w tej dyskusji.

    Owszem sygnatariusze nie złamali prawa.
    Ale zachowali się po chamsku, wrednie i pyszałkowato.
    Oto "pokazali", że stoją ponad innymi lekarzami, uświęceni tzw (hehe co to jest) "boskim prawem". Sugerują niemoralność, wręcz wrogość albo obojętność w stosunku do pacjenta, pozostałych przedstawicieli służby zdrowia. Potwierdza to ich kapelan tzw "duszpasterz służby zdrowia", sugerując,że są zwolennikami aborcji, eutanazji i służą (też niezły bon mot) "cywilizacji śmierci".
    Równie dobrze można zarzucać chirurgom, że lubią kroić i kaleczyć ludzi.
    Podpisywacze (popisywacze) postawili się ponad bez podnoszenia swoich kwalifikacji. Jeden podpis i ...jestem lepszy od kolegi "niemoralnego".
    Wstyd !!!

    Czekam na deklarację wiary w wojsku. Chcę mieć pewność, że bronią nas nie hordy pogan a zastępy wiernych chrześcijan.
  • 2014-06-08 15:50 | atalia

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Nie złamali prawa, więc nie ma problemu. W Państwie Prawa jeszcze się nie każe kogoś za to, że ew. złamie prawo.

    Cóż, mogą być katolickie szpitale (zdaje się, że taki są), mogą też być ateistyczne. Wolny kraj.

    Są też i ludzie, którzy nie chcą się leczyć, wolą umrzeć. Tak się dzieje także w krajach, w których religia jest bez znaczenia... Wolność, każdy z niej korzysta, jak umie.
  • 2014-06-08 15:57 | atalia

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Cóż, ty ich potępiasz, oni ciebie. Norma. Tobie wolno ich ganić, im ciebie. No, chyba że uznajesz, iż co wolno tobie, to nie im.

    Ps. Wojsko... Ciekawe, kim byli obrońcy Polski przez ponad 1000 lat, zapewne to nie byli chrześcijanie. A swoją drogą, mam żal do króla Sobieskiego, że bronił Polskę przed muzułmanami. Wprowadziliby swoją religię i kwita, nikt by nie pisnął. Ty zapewne byłbyś mułłą, ja, hm, już by mnie jako sceptyka wysłali do piachu.
  • 2014-06-08 17:45 | Kosmyk

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Nie mieszkam w Stanach, ale w kraju sasiednim w Kanadzie. Gdyby tu lekarze podpisali podobna deklaracje straciliby licencje uprawiana zawodu. Albo stosujesz sie do obowiazujacego ciebie kondaktu etycznego I obowiazujacego prawa, z ktorych zdawales egzamin na studiach, albo tracisz licencje i nie masz prawa uprawiania zawodu ani w szpitalach ani w prywatnych klinikach.
  • 2014-06-08 19:18 | Ala

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Wow, przy takim poziomie dyskusji jeszcze przez dlugi czas nic sie w kwestii nie poprawii. Ale to juz chyba wiekszosc czytajacych widzi. Kiedy ostatnio byla debata na 'normalnym' poziomie ws aborcji?... podobno przeszlosc w pewnym stopniu pozwala przewidziec przyszlosc... jesli tak - raczej sytuacja zostanie jak jest, lub przy odrobinie pecha - bedzie gorzej.
  • 2014-06-08 19:51 | narciarz2

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Deklaracja lekarzyjest wyrazem patologicznych relacji Koscioł-panstwo. Przypominam, ze dopiero co swiecki minister kultury dał paredziesiat milionow na kult religijny. I nie ma sprawy. Premier mowił, ze klękał nie będzie, ale nie wywalił ministra za gigantyczna defraudację. W nagrode posłał go do Brukseli. (Nie wiem, czy minister przeszedł, ale liczy sie lukratywna nominacja.) To w koncu wszystko jedno, czy premier popiera Koscioł na klęczkach czy na stojaco. Wazne, ze popiera.
    .
    Idac po tej linii, minister zdrowia sie zastanawia, co powiedziec lekarzomm, ktorzy zadeklarowali na pismie, ze nie będa przestrzegali prawa. Powinien wynajac prawnikow, dobrze im zaplacic za przygotowanie opinii prawnej, po czym na tej podstawie zwolnic z pracy lekarzy, ktorzy podpisali. W koncu, jak nalezaloby postapic wobec kierowcow autobusow, ktorzy uroczyscie zadeklaruja, ze będa jezdzic lewa strona jezdni? Niewazne, ktora strona jest bardziej swięta. Wazne, ze to stwarza zagrozenie. Nie mozna kontestowac przepisow, bo taka bezkarna kontestacja unicestwia sam sens przepisow i sens istnienia systemu prawnego. Ci lekarze kontestuja prawne podstawy panstwa, wiec panstwo powinnno sie ich pozbyc z panstwowych posad. Jesli ktos ma swoje przekonania, to niech je praktykuje tam, gdzie jest na nie miejsce. Nie nalezy tym lekarzom zakazywac wykonywania zawodu, ale nalezy zabronic wykonywania zawodu za panstwowe pieniadze. Niech ida pracowac w katolickich klinikach, ktore powinny byc oczywiscie dozwolone i dopuszczone do działania. Podobnie zreszta, jak kliniki inych wyznan, jesli ktoremus poza katolickim przyjdzie do głowy taki pomysł.
    .
    Patologia nie polega na tym, ze oni podpisali. Patologia polega na tym, ze panstwo nie reaguje na wypowiedzenie mu posłuszenstwa.
  • 2014-06-08 20:19 | atalia

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    A któż to ci broni złożyć zawiadomienie na prokuraturę...
  • 2014-06-08 20:49 | toja

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    sam stwierdzasz na początku że trzeba prywatnie bo na wizytę sie czeka co cię nie oburza za to oburza cię że lekarz przyjmujący prywatnie może ci nie dać recepty. Prywatnie lekarz ma prawo odmówić bo nie jest od spełniania wszystkich żadań a gabinet lekarski to nie sklep. Obowiązkiem lekarza jest leczyć : a co leczy pigułka po
  • 2014-06-08 20:53 | toja

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    remm i nnforgi : kłamiecie za pieniadze czy tak sobie; kk nie zabrania znieczulenia przy porodzie utrudnia je natomiast państwowy system zdrowia
  • 2014-06-08 21:04 | toja

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Równie dobrze można zarzucać chirurgom, że lubią kroić i kaleczyć ludzi. - to wg Caramby czyli odrzuć rozum i szerz propagandę
    A bronić Carambopodobnych będą ich ideowi koledzy kierujacy się zasada nie walcz negocjuj Carambopodobni wygina dzieki czemu podniesie się wskaznik IQ w społeczeństwie
  • 2014-06-08 21:14 | toja

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    NRL stwierdziła zgodność deklaracji z kodeksem etyki więc daruj sobie ta bolszewicka propagandę
  • 2014-06-08 21:22 | pytacz

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    co to jest kondukt?
    Jeśli jetem szewcem to jaki kondukt etyczny mnie obowiązuje.
    PS mieszkasz w Korei Płn kompletny brak wolności gospodarczej
  • 2014-06-08 21:24 | pytacz

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    a jeśli ja uznam że niejaka Anna Poll jest irracjonalna to będę mogła ją sobie wziąść za pysk?
  • 2014-06-08 21:29 | toja

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    bla bla - ale które konkretnie prawo jest złamane odpowiedzi brak
    katolicki kliniki - tylko ze najpierw mój Watsonie musiałby paść monopolista NFZ - a to już nie jest sprawa kościoła
  • 2014-06-09 00:19 | mixxer

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Podpisujac tego typu "deklaracje" nie zlamali prawa, ale jezeli zaczna traktowac pacjentow zgodnie z wytycznymi owej "deklaracji" to moze to nosic znamiona przestepstwa.
  • 2014-06-09 01:17 | Kosmyk

    Komentarz Toja

    Do Toja, odpisywalam na pytanie mixxera dlaczego amerykanscy lekarze katoliccy nie podpisali podobnej deklaracji wiary.
    Wyjasniam jak powstal kodeks etyki lekarzy w Kanadzie, w danej prowincji . Jest on stworzony przez prowincjonalny organ nadzorczy nad lekarzami na ktory zaden Kosciol nie ma wplywu. Z biegiem lat, jak zmienia sie technologia i spoleczenstwo, kodeks jest rozszerzany. I zadna grupa narodowa (Pakinstanczy, Hindusi, Polacy, Jugoslawianie, Chinczycy itd) lub wyznaniowa nie ma prawa stosowac sie do jakiejs swojej deklaracji. Jak sie komus nie podoba kodeks etyki, nie stosuje sie do niego, to nie bedzie posiadac licencji do uprawiania zawodu.
    Piszesz ze .... „NRL stwierdziła zgodność deklaracji z kodeksem etyki więc daruj sobie ta bolszewicka propagandę” . Deklaracje poznalam, ale nie slyszalam nic o kodeksie etyki polskich lekarzy. Jak dotad redaktorzy Polityki nie wzmiankowali o jego ustnieniu. Poniewaz od ponad 30 lat nie mieszkam w Polsce, nie mam pojecia co to jest NRL.
  • 2014-06-09 03:36 | blue1

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Nie mieszkam w Stanach, ale w kraju sasiednim w Kanadzie. Gdyby tu lekarze podpisali podobna deklaracje straciliby licencje uprawiana zawodu. Albo stosujesz sie do obowiazujacego ciebie kondaktu etycznego I obowiazujacego prawa, z ktorych zdawales egzamin na studiach, albo tracisz licencje i nie masz prawa uprawiania zawodu ani w szpitalach ani w prywatnych klinikach.
    -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    Na ile znam USA, to sadze, ze byloby tam podobnie.
  • 2014-06-09 03:40 | mixxer

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Kiedys kosciol rzymskokatolicki np. zabranial sekcji zwlok... moze jutro uzna, ze znieczulenie przy porodzie to wielki grzech?
  • 2014-06-09 09:16 | toja

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    nie kompromituj się . To jest wyjaśnienie że kodeks "stworzony przez prowincjonalny organ nadzorczy nad lekarzami" jaki organ? Mieszkasz tam i nic konkretnego nie masz do powiedzenia nt który się wypowiadasz? Code of Ethics provides an ethical framework for Canadian physicians, residents and medical students. This Code has been prepared by the Canadian Medical Association -znalezione w 2 min w necie. Aha zmiany w tym kodeksie musi zaaprobować generalny konsul a ty pieprzysz coś o prowincjonalnym organie. Dalej jest tylko gorzej: nie słyszałaś o kodeksie etyki polskich lekarzy bo Polityka nic o nim nie wzmiankowała.... Oczywiście znowu ci nie przyszło do twojego pustego łba zapoznać się bliżej z tematem .
    PS NRL Naczelna Rada Lekarska
  • 2014-06-09 09:35 | toja

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    również prawo rzymskie przedchrzescijańskie zabraniało sekcji zwłok Człowiek inteligentny znający historię orientuje się że Europa jest spadkobiercą prawodawstwa rzymskiego które z czsem jak wszystko tu wraz z rozwojem medycyny podlegało ewolucji. ale co tam nie mam czasu na przekopywanie pokładów twojej ignorancji. Tym bardziej że twoja teza nie przystaje do założenia - z IQ też kiepsko
  • 2014-06-09 09:48 | toja

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    " będą nam za nasze pieniądze dyktować lekarze, stosownie do wyznawanej przez siebie wiary. " tępa propaganda jak za prl jak za czasów pani młodości w Sztandarze Młodych . Pani Solska te czasy juz minęły . Nie wstyd pani?
    Pani teza ze odmowa kilkudziesięciu ginekologów wykonania aborcji (ok 800 rocznie) zmieni cokolwiek w dostępności do tego zabiegu jest absurdalna i obraża inteligencję czytelnika. Środki antykoncepcyjne- z powodu limitów kobiety takie rzeczy załatwiają w prywatnych gabinetach. Jakie konkretnie obawy maja pacjenci bo tego w swoim propagandowym bełkociku pani nie napisała? Jakie konkretnie prawo złamali lekarze- tez nie.
    Pani Solska brzydzę się panią
  • 2014-06-09 15:46 | psr18gh

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Pan doktor Chazan okazał się wyjątkowo podłym człowiekiem. Zastosował metodę "cel uświęca środki". Zamiast szczerze poinformować pacjentkę, że jest katolikiem i nie pomoże jej czynnie lub biernie w usunięciu uszkodzonego płodu, to kluczył, przeciągał, aby dotrzeć do terminu wykluczającego aborcję ze względów prawnych. Czy lekarz który oszukuje pacjentkę może być lekarzem ?
  • 2014-06-09 16:32 | Kosmyk

    Re:toja

    Masz racje, istnieje ogolnokrajowa organizacja, Canadian Medical Association; zrzesza ona prowincjonalne. Istnieje ogolnokrajowy kodeks etyki lekarzy, jednakze lekarze bezposrednio podlegaja prowinconalnemu organowi (College of Physician and Surgeons), ktory kompiluje swoj wlasny szczegolowy kodeks etyki, ktorego podstawy dany jest przez krajowy. Organ prowincjonalny udziela licencji uprawiania zawodu, wazny tylko w danej prowincji i przed nim odpowiada kazdy lekarz. Co ciekawe jest, ze lekarze, podobnie jak i czlonkowie innych zawodow, finansuja istnienie obydwu kontrolujacych ich organizacji, prowincjonalnej i krajowej.
  • 2014-06-09 16:54 | Kosmyk

    Re:toja

    Oczywiscie detale znajdziesz w Internecie. Wazne jest, ze kazdy uprawiajacy zawod taki jak lekarz, inzynier itd, musi znac kodeks etyki swojego zawodu jak pacierz, ktory ponadto przypominany mu jest na kursach i seminariach.
  • 2014-06-09 17:11 | Eau de Cologne

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Wygladalo to tak (wg. Gazety Wyborczej):

    "Agnieszka dowiedziała się, że płód jest poważnie uszkodzony - nie ma czaszki, prawie nie ma mózgu. Dziecko nie ma szans na przeżycie, nie będzie można go też leczyć. A jednak kobieta musi urodzić, bo jak twierdzi: lekarz, powołując się na klauzulę sumienia, nie wskazał miejsca, gdzie może dokonać aborcji, a procedury przeciągał tak długo, by legalne przerwanie ciąży było już niemożliwe - pisze "Wprost". Minister Arłukowicz zapowiedział już, że sprawę kieruje do wyjaśnienia przez Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Naczelnej Izby Lekarskiej.
    "Sprawę prof. Chazana kieruję do wyjaśnienia przez Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Naczelnej Izby Lekarskiej. Jeśli potwierdzi się, że mogło dojść do złamania prawa, zwrócę się do prokuratury o wyjaśnienie sprawy" - napisał na Twitterze Bartosz Arłukowicz. Minister odniósł się do sprawy, którą opisał tygodnik "Wprost".

    Oczekuję od MINISTRA ZDROWIA wyciągnięcia konsekwencji [BLOG] >>>

    - Prof. Chazan zwlekał dwa tygodnie, żebym nie mogła przerwać ciąży zgodnie z prawem. Myślę, że lekarz, który manipulował nami, oszukiwał nas, nie ma sumienia - mówi Agnieszka (imię zmienione) w rozmowie z "Wprost". Kobieta w 22 tygodniu ciąży dowiedziała się, że dziecko nie ma szans na przeżycie - urodzi się nieuleczalnie chore. Jak relacjonuje, uszkodzenia płodu są tak rozległe, że lekarze nie potrafią ich nawet przypisać do konkretnej jednostki chorobowej.

    Według relacji kobiety prof. Bogdan Chazan, dyrektor warszawskiego szpitala, w którym prowadzono ciążę, od początku robił wiele, żeby przeciągnąć procedury: nie miał czasu na spotkanie z pacjentką, domagał się kolejnych badań i spotkania z prawnikami twierdzi kobieta. - Usłyszałam, że przecież moje dziecko ktoś może chcieć adoptować. Powiedział, że w każdej chwili może nas skontaktować z hospicjum - opowiada kobieta, która obecnie czeka na poród."

    Jak dlugo jeszcze wszyscy mieszkancy Polski beda terroryzowani przez grupe fanatycznych ultra-katolikow? Jak dlugo???
  • 2014-06-09 17:22 | Eau de Cologne

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    "Pani Solska brzydzę się panią"

    A ja brzydze sie jezykiem oraz tonem twoich ("toja") wpisow !
  • 2014-06-09 18:39 | Eau de Cologne

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    ... i jeszcze jeden cytat:

    ````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````

    Ani jednej legalnej aborcji. "Gigantyczne podziemie"

    Przez cztery ostatnie lata żaden lubelski szpital wojewódzki nie przeprowadził choćby jednej legalnej aborcji. Sprawdził to radny klubu PiS. - To po prostu nieprawdopodobne. Szpitale unikają aborcji, nawet jeśli prawo stoi po stronie kobiety. Nic dziwnego, że martwe dzieci znajdowane są potem w beczkach albo zakopane niedaleko domów. Kto ma pieniądze, jeździ do Czech i Niemiec. Kobiety biorą też tabletki albo pozbywają się ciąży "domowymi sposobami" - ocenia prezeska Feminoteki Joanna Piotrowska
    - Chciałem po prostu wiedzieć - tłumaczy Artur Soboń, radny klubu PiS w sejmiku. W kwietniu zapytał zarząd województwa o liczbę zabiegów przerywania ciąży w latach 2010-2014 w szpitalach podległych władzom regionu. Chodzi o największe placówki: m.in. szpital "papieski" w Zamościu, szpital im. kard. Stefana Wyszyńskiego przy al. Kraśnickiej w Lublinie czy szpital im. Jana Bożego.

    W Polsce aborcja jest dozwolona, gdy: zagrożone jest zdrowie lub życie matki, jest duże prawdopodobieństwo upośledzenia lub choroby płodu, ciąża to wynik gwałtu czy kazirodztwa.

    Odpowiedzialny za służbę zdrowia członek zarządu (a jednocześnie lekarz) Tomasz Pękalski odpisał właśnie Soboniowi, że w ostatnich czterech latach nie było ani jednego takiego zabiegu.

    Cały tekst: http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,16122600,Ani_jednej_legalnej_aborcji___Gigantyczne_podziemie_.html#LokLubTxt#ixzz34A1RZxOa


    ... ultra-katoliccy hipokryci maja wiec spokoj sumienia ?
  • 2014-06-09 19:47 | toja

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    kopiuj wklej potrafisz, że coś jest be też, ale już uzasadnienie własnego zdania przekracza jak widać twoje możliwości intelektualne
  • 2014-06-09 20:27 | Ewelina

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Proszę Państwa,

    Pacjent w przypadku powołania się na klauzulę sumienia ma swoje prawa!!! Wystarczy o nich mówić głośno i jeszcze głośniej domagać się ich realizacji.

    O prawach pacjenta w przypadku powołania się na klauzulę sumienia więcej na http://blogoprawachpacjenta.com.pl/co-z-ta-klauzula-sumienia/

  • 2014-06-10 00:20 | mixxer

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Mam cicha nadzieje, ze profesor B.Ch. trafi kiedys prosta droga do piekla !!!
  • 2014-06-10 01:34 | tkberay

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Mam 59 lat. Przez całe swe życie pracowałem "na swoim". Zawsze głosowałem na Unię Wolności, a potem na PO. Ale teraz, gdy widzę to zakłamanie moralne wśród polityków, deklaruję, że będę głosował na tę partię, która wreszcie wprowadzi w Polsce naszą konstytucję, a w szczególności prawo o rozdzielności kk od Państwa.
    Dosyć tego!!!
    Prawo do posiadania własnego światopoglądu nie daje nikomu prawa do narzucania konsekwencji swego światopoglądu innym obywatelom. Nie daje prawa ludziom, którzy mianują się lekarzami, używania swego światopoglądu do decydowania o zdrowiu i życiu innych, ich pacjentów. Jedyne, do czego mają prawo to do zrezygnowania całkowitego z wykonywania zawodu lekarza, jeśli bycie lekarzem koliduje z ich cwaniackim światopoglądem.
    Dla czego cwaniackim?
    Jeśli kacyk katolicki ma chore serduszko, to lekarz, w imię boga robi mu operację, ingeruje w ciało, robi nawet przeszczep podmieniając serduszko na lepsze. Ale jak jest problem z płodnością to in vitro koliduje z sumieniem katolskiego cwaniaczka niby lekarza. Przecież w obu przypadkach chodzi o życie. Tylko w pierwszym przypadku, o życie katolskiego kacyka, a w drugim przyszłe życie jakichś nie wiadomo jakich. I ich sumienie pozwala im decydować, które życie jest lepsze, oczywiście to, katolskiego kacyka.
    W przypadku konieczności aborcji, jak tutaj, oni decydują, że życie nawet bez szans jest lepsze od życia jakiejś tam "baby", bo to oni wiedzą co jest lepsze. "Baby" są do rżnięcia (przepraszam za słowo), i nie mają nic do gadania, bo oni, katolscy lekarze lub oficjele wiedzą lepiej, bo przecież sam ich bożek im powiedział.
    Jeśli nie skończymy z taką mentalnością i nie zabezpieczymy skutecznie naszego Państwa przed postępującym zaborem katolskim, to skończymy jako katolski Afganistan Europy, nie obrażając jednak Afganistanu.
    Obudźcie się ludzie !!!
  • 2014-06-10 10:00 | psr18gh

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Najbardziej oburza mnie pokrętna obrona profesora Mazana przez osoby z organizacji ProLife (zmasowany atak, zaszczuwanie profesora, itp.). Celowo obrońcy pomijają fakt, że ten pan świadomie opóźniał przekazanie pacjentce informacji. W ten sposób dyrektor szpitala osiągnął w perfidny sposób swój cel, tzn. płód przekroczył wiek proaborcyjny i usunięcie w Polsce tego płodu jest już prawnie niemożliwe. Czyż jako uczciwy lekarz nie powinien od razu poinformować matki, że w jego szpitalu nie dokonuje się aborcji a także nie wskazuje się gdzie taką aborcję można wykonać. Potraktował matkę jak szmatę która nie ma nic do powiedzenia i o niczym nie ma prawa decydować, bo w tym szpitalu to on jest panem życia i śmierci.
  • 2014-06-10 14:42 | psr18gh

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Z oświadczenia profesora Chazana wynika, że on "nie kluczył" i nie opóźniał przekazania pacjentce informacji o niewykonywaniu aborcji w szpitalu św. Rodziny. Twierdzi on, że taką informację przekazał pacjentce już następnego dnia. Dodał wtedy także, że nie zna szpitala i lekarza który może dokonać aborcji. Jestem skłonny uwierzy profesorowi Chazanowi w pierwszej sprawie, ale wydaje mi się że jego niewiedza które szpitale w Polsce dokonują aborcji jest mocno podejrzana. Nie ma to dla mnie znaczenia, że w tej drugiej sprawie najprawdopodobniej skłamał (daruję mu to kłamstwo). Muszę przeprosić pana Chazana, bo uważam że nie można zmuszać lekarza/dyrektora szpitala do przekazywania informacji gdzie w Polsce dokonuje się aborcji. Jest on osobą wierzącą i zmuszanie go do "poplecznictwa" w aborcji to nic innego jak gwałt na jego sumieniu. On w takiej sytuacji powinien mieć tylko obowiązek bezzwłocznie powiadomić NFZ i ministerstwo o zaistniałym przypadku.
    Dziwię się, że były minister zdrowia, obecnie świeżo upieczony europoseł z PiS-u, a także były ginekolog który dokonał w swoim życiu wiele aborcji tej sprawy nie uregulował podczas swojego ministrowania (może wtedy miał jeszcze inne przekonania ?). Trzymam kciuki za lekarza, ministra Arłukowicza, który w życiu nie dokonał żadnej aborcji, że "chwyci byka za rogi" i rozsupła ten dylemat. Dlaczego Polacy muszą "skakać sobie do gardeł" o problem który łatwo rozwiązać w sposób satysfakcjonujący obydwie strony ?
  • 2014-06-10 15:48 | o_Onufry

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Ciekawym jakie by działania podjęło to usakralnione konowalstwo gdyby okazało się że żona takiego świętoszka nosi wew łonie jako dar jego boga jakieś bezmózgowie stworzenie?
    No tak, że ten naczelny konował B.Ch. ma to już poza sobą bo w tym wieku raczej spłodzić coś normalnego już nie jest w stanie.
    Łącznie z tą inicjatorką, podstarzałą nawiedzoną koleżanką Wielkiego Herosa Cnót Wszelakich co się omalże nie śmiertelnie poparzyła. Chyba ją na ten czas anioł stróż opuścił.
  • 2014-06-10 20:07 | Eau de Cologne

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    Z osobnikami tego pokroju ("toja") nie dyskutuje. Dziekuje i dobranoc!
  • 2014-06-10 20:17 | mixxer

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    "Zamiast zżymać się na lekarzy i mówić, że ich działania są szkodliwe i niezgodne z etyką lekarską, trzeba stworzyć system, w którym ci ludzie będą mogli funkcjonować - mówił w Poranku Radia TOK FM Tomasz Wróblewski, komentując kolejne kontrowersje wokół klauzuli sumienia. - Słyszałem wyśmiewanie się, że lekarz będzie miał krzyżyk albo półksiężyc nad gabinetem. Dlaczego nie? - wskazywał.
    - Fakt, że teraz odkrywamy, że ludzie mają przekonania i wiarę, jest zabawny - stwierdził w Poranku Radia TOK FM Tomasz Wróblewski z Warsaw Enterprise Institute, think-tanku Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Komentował w ten sposób kontrowersje wokół lekarskiej klauzuli sumienia i ostatni reportaż "Wprost"."

    "Nic dziwnego, że są lekarze, którzy są wierzącymi katolikami i coś jest w ich sumieniu. To zjawisko będzie się raczej pogłębiało - przekonywał. Zauważył, że w Polsce problem etyki lekarskiej i tak nie jest duży, bo nie mamy wielu muzułmanów, ortodoksyjnych Żydów czy innych grup mających specyficzne procedury medyczne warunkowane religijnie."'

    -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

    W Polsce coraz czesciej usprawiedliwia sie sytuacje chore i paranoiczne wrecz!
    Bywalem wiele razy u lekarza w USA (i byli to lekarze biali, czarni, zolci) i w zadnym
    gabinecie nie widzialem krzyzy, gwiazd dawidowych, czy tez posagow Buddy...
  • 2014-06-11 17:21 | Eau de Cologne

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”!

    Jeszcze jeden (ostatni juz) cytat:

    "Kiedy 15 lat temu byłam w ciąży, byłam pacjentką prof. Chazana. Poprosiłam o badanie prenatalne. Powiedział mi: 'nie, nie, jak pani przeprowadzi badania i coś będzie nie tak, pani będzie chciała usunąć ciążę'. Zgłupiałam - mówiła w Poranku Radia TOK FM Katarzyna Piekarska z SLD."

    A profesor Ch. to chyba najbardziej reperezentatywny przyklad
    grupy, medykow, ktora podpisala "nowe tablice mojzeszowe"!
  • 2014-06-12 13:03 | marek.zajac

    Re:Minister zdrowia unika decyzji w sprawie lekarskiej „Deklaracji Wiary”

    hehehe! bardzo dobrze powiedzane, kler rządzi i trzyma smycz, robią co chcą ale ludzi to na pewno takimi decyzjami nie wyleczą, tylko udac się za granicę i zapomnieć ze takie zacofanie w Polsce