Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Lekarze zdeklarowani

(4)
Od dwóch tygodni żyjemy w Polsce klauzulą sumienia. Od deklaracji przeszliśmy do praktyki. Ze zdumieniem dostrzegając w końcu, jak zideologizowaną dziedziną jest w Polsce ginekologia.
  • 2014-06-16 10:25 | stara_baba

    prof. Chazan

    Na szczęście nie mieszkam w Polsce (dzięki Bogu:D) ale pomimo mojego podstarzałego już wieku nie jestem w stanie ogarnąć tego ciemnogrodu, w którym normalnie myślącym ludziom przyszło żyć. Jednocześnie nasuwa mi się pytanie: Co robił prof. Chazan 30 lat temu? Jaki zawód wykonywał? Oczywiście domyślam się, że był lekarzem ginekologiem i trudno mi uwierzyć, że w czasach powszechnego dostępu do aborcji jako lekarz nie wykonał ani jednego zabiegu, nie założył ani jednej spirali itp. Jeśli rzeczywiście jest tak religijnym człowiekiem i nie wykonał żadnego z ww. to chylę czoło w szacunku, jeśłi jednak było inaczej to uważam, że jest starym, zakłamanym, politycznie zorientowanym karierowiczem.
  • 2014-06-16 17:26 | psr18gh

    Re:Lekarze zdeklarowani

    Pani "Stara Babo",
    Pan profesor Chazan już wyznał, że za młodu, tak jak europoseł Piecha równo "skrobał". Teraz się nawrócił i dlatego robi wszystko, by inni lekarze "nie szli tą drogą". On uważa, że musi ich wyręczyć w wolności, czyli w podejmowaniu decyzji. Gdyby wtedy, kiedy pan profesor Chazan "skrobał" obowiązywało obecne prawo, to on siedziałby w "pierdlu". Byłby przestępcą.
    Idąc rozumowaniem Kościoła, to najlepszymi do walki z grzechami są: były alkoholik, były narkoman, były pedofil, itd. Już się nawrócili a ich przeszłe doświadczenia nobilitują ich do walki z tymi którzy chcieliby wybrać ich drogę.
    Oczywiście, byli przestępcy po odbyciu kary mają prawo zostać pełnoprawnymi obywatelami. Ale niech oni sobie darują nauczanie innych. Mało tego, niech oni nie próbują ingerować na nasze (ludzkie) ustawodawstwo.
  • 2014-06-20 07:59 | DBG

    Re:Lekarze zdeklarowani

    I nagle sie okazuje, ze w Polsce rzadzi szariat. A co ci lekarze mysla o Talibach? Zapewne ich potepiaja.
    Rozumiem problemy lekarzy z sumieniem. Rozumiem, ze nie mozna ich zmuszac do dokonywania aborcji, ale do wypisywania srodkow antykoncepcyjnych juz nie.
    I tu zastanawiam sie - dlaczego Kosciol dysponujacy miliardami, nie otworzy klinik i szpitali, w przejetych (czasami w sposob nieuczciwy, a to rowniez jest przeciw dekalogowi - nie kradnij) od Panstwa budynkach. I tam, naturalna i oczywista droga, zatrudnialiby samych lekarzy, ktorzy wyznaja szariat. Tam by chodzily kobiety wyznajace szariat. A te, ktore uznaja wyzszosc prawa panstwowego chodzilyby do przychodni, szpitali, oplacanych przez Panstwo.
  • 2014-06-23 20:38 | o_Onufry

    Re:Lekarze zdeklarowani

    Nikt lekarzy nie zmusza do pracy w publicznych placówkach. Nikt ich nie zmusił do bycia ginekologiem, do zajmowania się trudnymi ciążami. Sami wybrali medycynę, następnie sami wybrali specjalizację, by wreszcie dobrowolnie wybrać miejsce pracy. I teraz – jak wszyscy pracownicy – muszą się dostosować do przepisów pracodawcy.

    Jeśli ich katolicka wiara nie pozwala na leczenie wszystkimi prawnie dozwolonymi metodami i we wszystkich okolicznościach dopuszczanych przez to prawo, winni albo zatrudnić się w prywatnych, katolickich placówkach, albo najzwyczajniej w świecie zmienić zawód.

    Narzucanie państwu i pacjentom swoich przekonań religijnych niczym nie różni się od narzucenia „niewiernym” szariatu przez islamistów. Czy naprawdę marzy nam się kamienowanie kobiet? Zimny uśmiech posła Gowina czy pełen słodyczy głos profesora Chazana doprawdy niewiele dzieli od żelaznego spojrzenia jednookiego Mułły Omara.

    Państwo, które ustępuje fanatykom, nigdy nie zazna spokoju. Religia, która daje się manipulować fanatykom, nie chwali Boga, tylko Bogiem poniewiera. Tak oto stajemy się powoli przestrzenią słabego państwa, złej religii i fikcyjnych obywateli.

    Ks. dr Kazimierz Bem – prawnik, teolog, pastor ewangelicko-reformowany Zjednoczonego Kościoła Chrystusa (UCC, USA), członek redakcji „Pisma er”