Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Dlaczego Polacy nie korzystają z przysługującego im urlopu?

(11)
Urlop. Polacy mają tu hojne kodeksowe gwarancje. Większość z nich nie korzysta. Albo nie w pełni. Jedni nie mają za co, inni nie chcą, nie mogą, jeszcze inni się boją.
  • 2014-07-03 10:39 | kiciaania

    gdzie indziej mozna inaczej

    Winne sa ogromne koszty zatrudniania pracownikow. Mieszkam w Anglii i zatrudniam (legalnie!) 6 osob. Podaje tutaj kwoty dotyczace wyplaty dla jednej z pracownic w zeszlym miesiacu. Wyplata wynosila 1123 funty. z tego potracilam pracownicy 44 funty podatku i 55 funtow ubezpieczenia socjalnego. Ja jako pracodawca musialabym odprowadzic 63 funty ubezpieczenia na konto tutejszego odpowiednika ZUS, ale rzad w celu zwiekszenia zatrudnienia w tym roku podatkowym zwalnia pracodawcow z tego obowiazku do kwoty 2000 funtow. Jednak nawet zaplacenie tych 63 funtow jest niewielkim obciazeniem. Nie mam poczucia, ze utrzymuje ogromna armie urzednikow, nie ma tutaj lokalnych oddzialow ZUS ani urzedow skarbowych, do ktorych trzeba jezdzic i stac w kolejkach, wszystko zalatwia sie telefonicznie i przez internet.
  • 2014-07-03 19:00 | abchaz

    Re:Dlaczego Polacy nie korzystają z przysługującego im urlopu?

    To kolejny przykład tendencyjnej dezinformacji .Tzw "krecia robota" mająca na celu wycyckanie z resztek III RP młodych ,zdolnych i odważnych.Czas najwyższy położyc tamę tej działalności.Czas też najwyższy zabronic młodym,zdolnym i odważnym opuszczania Kraju.Przy kontynuacji tego haniebnego procederu ojczysta "klasa polityczna" zostanie pozbawiona wpływów podatkowych oraz ,w konsekwencji,zaciągania pożyczek na" Rynkach" .I z czego oni będą żyli ?
  • 2014-07-04 09:10 | Ekonom

    Re:Dlaczego Polacy nie korzystają z przysługującego im urlopu?

    @kiciaania
    Gdyby było tak hak piszesz, czyli gdyby koszta zatrudnienia pracowników w Polsce byłyby realnie wyższe niż na Zachodzie, to zachodnie firmy nie przenosiły by do Polski swoich montowni, magazynów (pardon, centrów logistycznych) czy też call centres.
    A co do brytyjskiej biurokracji, to jest ona nie mniejsza niż w Polsce (wiem to dobrze, gdyż kilka lat mieszkałem oraz pracowałem w Anglii), tyle, że W. Brytania (wł. UK) jest wciąż jeszcze znacznie bogatszym państwem niż Polska, stąd stać jest ją na dotowanie małych firm (czyli takich jak twoja) z podatków, które ściągane są z dużych, wysokodochodowych firm. Tyle, że tańsze byłoby płacenie zasiłków dla bezrobotnych, jako iż małe firmy są z definicji nierentowne (nie przynoszą one bowiem realnego, czyli ekonomicznego zysku jako iż działają one na niemalże w 100% w warunkach wolnej konkurencji, o czym można przeczytać w każdym lepszym podręczniku mikroekonomii). Ale cóż, rząd JKM wciąż myśli (tak zresztą jak rząd RP) w kategoriach XIX, góra XX wieku, a więc nie chce zobaczyć, że żyjemy w XXI wieku, a więc roboty oraz komputery odbierają ludziom coraz więcej miejsc pracy. A roboty nie potrzebują urlopów, nie są chronione przez prawo pracy, nie strajkują, nie przychodzą do pracy na kacu, nie mają dzieci, nie zachodzą w ciąże etc., a więc są one idealnymi wręcz pracownikami, przy których ludzie są bez szans…
    Szalom!
  • 2014-07-07 08:47 | camel

    Re:Dlaczego Polacy nie korzystają z przysługującego im urlopu?

    cześć Ekonom,
    co ty masz z tym "szalom"? O ile mnie moja słaba głowa nie myli, to raczej żydowskie przywitanie niż pożegnanie? Ma toto jakiś podtekst, którego nie jarzę?
  • 2014-07-07 18:41 | Ekonom

    Re:Dlaczego Polacy nie korzystają z przysługującego im urlopu?


    Cześć
    Po prostu, z doświadczenia wiem, że za usunięcie komentarza zawierającego słowo Szalom, można być posądzonym o antysemityzm, a więc zabezpieczam się w ten sposób przed zbyt gorliwymi moderatorami.
    A poza tym, to Szalom jest naprawdę bardzo ładnym oraz bardzo starym słowem.
    Szalom!

  • 2014-07-13 12:59 | Cogito

    Ekonom bez pojęcia

    Szalom. Złe podręczniki, opierające się na XIX w. ekonomii i już nieaktualne czytałeś. Realia są dokładnie odwrotne. To wielkie korporacje upodabniają się do administracji i w coraz większym stopniu są pasożytami wiszącymi na zamówieniach publicznych lub przywilejach państwowych, niszczącymi konkurencję, w tym małych i mikro przedsiębiorców. Postęp (m. in. dzięki technologiom i globalizacji) zmierza w kierunku rozproszenia procesów twórczych. Udział produkcji w tworzeniu PKB w najwyżej rozwiniętych państwach zmniejsza się nieustannie. Ale nawet trzymając się jedynie produkcji, automatyzacja ogranicza miejsca pracy w samej produkcji, ale nie zmniejsza ich w obsłudze i usługach wspierających ten proces. Gdy ktoś buduje fabrykę zatrudniającą np. 2000 pracowników tworzy przestrzeń do powstania ok. 10.000 nowych miejsc pracy. Ktoś bowiem musi to wszystko wybudować wyposażyć, utrzymywać w ruchu, dostarczać surowce i materiały, odbierać gotowe produkty, znajdować nabywców, sprzedawać, prowadzić naprawy gwarancyjne, rozwijać i unowocześniać produkty, sprzątać, karmić itd. itp. W olbrzymiej większości nie robią, tego same firmy, ( bo czas "samowystarczalnych" kombinatów minął wraz z ich nieproduktywną ociężałością) tylko wyspecjalizowani usługodawcy. Problem kodeksu pracy polega na tym właśnie, że jest zbudowany na zasadach dotyczących mniejszości czyli produkcji (gdzie ma sens płacenie za czas pracy, a nie za jej efekt), kompletnie niedostosowany (często sztucznie naciągany), żeby go stosować do większości czyli: usług, logistyki, twórców, IT itd., czego autorka w ogóle nie zauważyła.
  • 2014-07-13 18:34 | Ekonom

    Re:Dlaczego Polacy nie korzystają z przysługującego im urlopu?


    @cogito
    1. Tak, podręczniki, opierające się na XIX w. ekonomii (neo)klasycznej są dziś nieaktualne. Ale są one wciąż podstawą edukacji na wydziałach ekonomii!
    2. To, że wielkie korporacje upodabniają się do administracji i w coraz większym stopniu są pasożytami wiszącymi na zamówieniach publicznych lub przywilejach państwowych, niszczącymi konkurencję, w tym małych i mikro przedsiębiorców to zauważył dość dawno temu np. J.K. Galbraith. Polecam więc lekturę jego dzieł (sporo ich zostało, dość zresztą dobrze, przetłumaczone na polski).
    3. Zgoda, postęp (m. in. dzięki technologiom i globalizacji) zmierza w kierunku rozproszenia procesów twórczych. Ale także, paradoksalnie, w kierunku ich koncentracji w kilku najwyżej rozwiniętych regionach świata (Kalifornia i Nowa Anglia w USA, Niemcy, Benelux, Szwajcaria, Francja, Skandynawia oraz północ Włoch w Europie, Japonia, Korea, Singapur, Tajwan oraz region Pekin-Szanghaj z okolicami w Chinach oraz europejska część Rosji). Reszta świata, w tym także Polska, skazana jest zaś na import technologii.
    4. Automatyzacja w pierwszej swojej fazie zwiększa ilość miejsc pracy w obsłudze automatów, ale w następnych fazach owe automaty potrzebują coraz mniej ludzi. W latach 1970tych komputer ODRA 1304/5, ICL serii np. 1900 czy IBM 360/370o mocy obliczeniowej znacznie mniejszej niż obecny smartphone, o PC już nie mówiąc, potrzebował do swej obsługi całą rzeszę operatorów, konserwatorów oraz programistów. Teraz ci ludzie są albo niepotrzebni, albo też potrzeba jest ich znacznie mniej, a w przyszłości to roboty będą naprawiać roboty naprawiające samoprogramujące się komputery. Co zrobimy wtedy ze zbędnymi ludźmi? Przerobimy je na krążki z tworzywa sztucznego jak u Lema w Dziennikach Gwiazdowych?
    5. Nie jest więc dziś tak, że kiedy ktoś buduje fabrykę zatrudniającą np. 2000 pracowników, to tworzy tym samym przestrzeń do powstania ok. 10.000 nowych miejsc pracy. Właśnie u nas, w Polsce, Coca Cola otworzyła całkowicie bezludny magazyn. A to jest tylko początek…
    6. Piszesz, że “ktoś bowiem musi to wszystko wybudować wyposażyć, utrzymywać w ruchu, dostarczać surowce i materiały, odbierać gotowe produkty, znajdować nabywców, sprzedawać, prowadzić naprawy gwarancyjne, rozwijać i unowocześniać produkty, sprzątać, karmić itd. itp.”. A ja ci powiem, że to wszystko wkrótce lepiej raz taniej i szybciej zrobią roboty. Tyle, że one będą kupować najwyżej energię oraz części zamienne, produkowane dla robotów przez roboty. Roboty będą wkrótce budować budynki (np. na zasadzie drukowania w 3 wymiarach), same się naprawiać oraz wyszukiwać usterki (to ostatnie zresztą robi już dziś mój kilkuletni samochód), można też kupić w sklepie w pełni automatyczny odkurzacz (zdaje się marki Roomba) etc. Znów kłania się tu opowiadanie Lema…
    7. Zgoda, prawo pracy wymaga zmian, ale w takim kierunku, aby demokracja nie kończyła się, jak dziś, po przekroczeniu progu miejsca pracy.
    Szalom!
  • 2014-07-16 11:09 | Cogito

    Re:Dlaczego Polacy nie korzystają z przysługującego im urlopu?

    @ Ekonom Szalom. Niby się zgadzasz jak z Galbraithem, ale dalej brniesz w swoje utopie. No, ale jak ktoś twierdzi, że rozproszenie to to samo co koncentracja, do obszarów koncentracji postępu zalicza np. europejską część Rosji, a wyłącza z niej np. Polskę, już nie mówiąc o Izraelu i paru innych regionach, to pokazuje, że ma niezły groch z kapustą. Kiedy wreszcie zrozumiesz kilka podstawowych faktów: Czasy, gdy o potędze ekonomicznej i politycznej decydowała produkcja, szczególnie przemysł ciężki, minęły bezpowrotnie (w najbardziej uprzemysłowionych Niemczech to tylko ok. 30% PKB), więc opowiadanie o robotach, jest "piękne", ale pozbawione podstaw ( o tym za chwilę). Rozproszenie procesów twórczych dotyczy w mniejszym stopniu produkcji, a przede wszystkim wszelkiego rodzaju technologii usługowych - mediów, IT, reklamy, logistyki, turystyki, wypoczynku i rekreacji, ochrony zdrowia, nauki, kultury ale również biotechnologii i wielu innych. Z powyższych faktów wynika m.in., że Polska, ani żaden inny obszar nie jest na nic "skazana". Najwięcej zależy od stopnia zrozumienia powyższego przez społeczeństwa i rządzących i stworzenia najbardziej sprzyjających warunków, z czym jest problem, bo rządzą nami podobni analfabeci ekonomiczni do ciebie. "Co zrobimy wtedy ze zbędnymi ludźmi? Przerobimy je na krążki z tworzywa sztucznego jak u Lema w Dziennikach Gwiazdowych?" Branie fantazji Lema za rzeczywistość jest bardzo słabe, Buuuuahh. Ludzie zawsze będą potrzebni. Same tylko nauka i ochrona zdrowia mogą zaabsorbować od zaraz niesamowitą liczbę ludzi, tylko potrzebne są środki, które oby z udziałem robotów udało się wypracować. Bezludny magazyn potwierdza tylko, że jest tak jak napisałem i wie to przeciętny przedszkolak. Żeby go zapełnić i opróżnić, muszą pracować tysiące ludzi. To, że w magazynie nie ma ludzi bynajmniej nie świadczy, że może się on obyć bez ich pracy. Wystarczy zobaczyć kolejki ciężarówek i centra logistyczne, a to tylko wierzchołek "góry lodowej", bo znacznej liczby tych ludzi nie widać, bo pracują w swoich firmach lub wręcz w domu. Jeszcze bardzo długo żadne roboty tego wszystkiego nie zrobią, nie mówiąc już o tym, że samoreprodukowanie się robotów, co jest pieśnią przyszłości, też zaprojektują ludzie. Błąd, który popełniasz, to sprowadzanie wszystkiego do produkcji, podczas, gdy ilość usług, które są i będą potrzebne w przyszłości jest praktycznie nieograniczona i ekspanduje jak supernowa. Liczba błędów i nierozwiązanych problemów, choćby na przykładzie medycyny pokazuje, że jest mnóstwo do zrobienia. Podobnie jest z kulturą (ile było kanałów telewizyjnych i imprez kulturalnych za czasów Lema i dzisiaj). W razie realnych nadwyżek ludzi do pracy, zawsze będą mogli krócej pracować, ale nie siekierą kodeksu pracy tylko, decyzją umowy zleceniodawcy i zleceniobiorcy. Absurdem jest próba dostosowywania, jak to robi autorka, ilości urlopu zapisaną w k.p. do realnych potrzeb i możliwości ludzi zamiast odwrotnie. Co do "demokracji" w miejscu pracy, to socjalizm wychodzi jak słoma z butów. Organizacja przedsiębiorstw powinna być dostosowana do potrzeb klientów. Bardziej niż roboty, do poprawy sytuacji klientów (o czym "zapominają" etatyści i socjaliści) potrzebne są analizy jak państwowe nakazy i zakazy pogarszają prawa i zaspokajanie potrzeb klientów oraz oczywiście usunięcie tych przeszkód.
  • 2014-07-16 16:49 | Ekonom

    Re:Dlaczego Polacy nie korzystają z przysługującego im urlopu?

    @Cogito
    1. Tylko częściowo zgadzam się z Galbraithem, jako iż on próbuje, podobnie jak Keynes, tyle że innymi metodami, uratować to, czego się uratować nie da, czyli uratować kapitalizm od jego, niechybnego przecież końca. Obaj są, stosując analogię do medycyny, w miarę dobrymi lekarzami, ale nie wyleczą oni przecież chorego na raka płuc, a najwyżej przedłużą jego agonię oraz usuną (dokładniej zaś zamaskują) część bólu jej towarzyszącemu.
    2. Mamy dziś zarówno rozproszenie jak też i koncentrację. Kolejna analogia – ludzie przenoszą się z miast na przedmieścia, a więc mamy tu rozproszenie ludności na większą ilość domów, ale także jej koncentrację, tyle że nie w jak dawniej w centrach miast, a tylko w owych suburbiach.
    3. O potędze decyduje dalej przemysł, tyle, że on się zmienia. Dziś dalej ważna jest produkcja stali, wydobycie surowców energetycznych (gaz, ropa oraz wciąż węgiel) a także nowe dziedziny przemysłu, takie jak np. produkcja mikroprocesorów. Statystyki, którymi się posługujesz wprowadzają cię zaś w błąd, jako iż w nich niedoszacowuje się, i to mocno, produkcję rolnictwa oraz przemysłu przetwórczego, a zbyt wysoko szacuje się usługi, szczególnie zaś bezproduktywne usługi finansowe oraz prawnicze. A tymczasem, to finansiści oraz prawnicy nie tylko, że niczego nie tworzą, a wręcz przeszkadzają oni sektorowi produkcyjnemu gospodarki, a więc to, co “wyprodukuje” ów sektor usług finansowych oraz prawniczych, powinno być odjęte od PKB, a wtedy dopiero miałbyś prawdziwy obraz struktury współczesnej gospodarki.
    4. Polska nie ma własnego kapitału, a więc jest ona, razem z większością państw oraz regionów świata, na marginalizację, na zakup, po sztucznie zawyżonych cenach, cudzej technologii oraz tzw. know how.
    5. Ludzie są coraz mniej potrzebni w produkcji, a nawet w usługach. Czy wiesz, ilu kasjerów zastąpiły ostatnio bankomaty? Na Zachodzie zamykane są, i to na olbrzymią skalę, lokalne oddziały banków, a na ich miejsce wstawia się bankomaty, nie tylko wydające pieniądze, ale także je przyjmujące.
    6. Bezludny magazyn zapełnią zaś towary produkowane w bezludnych fabrykach, dostarczane bezludnymi ciężarówkami. Taka będzie przyszłość, i ja nic na to nie poradzę.
    7. Jak to już pisałem – ludzie są dziś eliminowani nie tylko z produkcji, ale także z usług i to nie tylko np. finansowych, ale także i medycznych (robot będzie niedługo bardziej precyzyjny niż nawet najzręczniejszy neurochirurg, a poza tym, to robot się nie męczy, nie ma problemów rodzinnych czy sercowych etc.). Niedługo pracę znajdą więc tylko jednostki najbardziej kreatywne, czyli góra 10% populacji, ale co będzie, jeśli prawdziwa sztuczna inteligencja (AI) stanie się faktem?
    8. Kodeks pracy broni pracowników przed nadmiernym wyzyskiem. A że to robi marnie, to jest wina tego, że rządzi nami kapitał, a on z definicji nie jest przecież zainteresowany w prawach pracowniczych.
    9. Organizacja przedsiębiorstw powinna być dostosowana przede wszystkim do potrzeb pracowników. Nie może być bowiem tak jak dziś, czyli że obywatel traci wszelakie prawa przekraczając próg zakładu pracy! Co to za demokracja, która jest zawieszona w czasie pracy?
    10. Daruj też sobie te, mało kulturalne, ataki ad personam. :-(
    Szalom!
  • 2014-07-18 12:56 | Cogito

    Utopia u bram

    Szalom @Ekonom Dalsza dyskusja nie ma sensu, bo tkwisz w swoich socjalistycznych zabobonach abstrahując od rzeczywistości, więc nie będę odpowiadał.
    Ad.1 Kapitalizmem Marks nazwał system gospodarki, który występował w XIX w. Tego systemu już dawno nie ma, więc nie ma potrzeby go ratować.
    Ad.2 To nie jest odpowiedź - brak argumentów.
    Ad.3 Niczego się nie przeszacowuje, bo to nie są szacunki tylko twarde dane. Stale zmniejsza się liczba pracujących w przemyśle, a zwiększa w usługach. Teraz w kryzysie jedyne branże, w których wzrasta zatrudnienie to usługi np. edukacyjne, reklamowe i IT.
    Ad.4 Nie ma tyle,że nie Polska tylko POLACY, bo najpierw okupanci i "wielki brat" dbali o to, żeby nie mieli, a teraz, jak już zaczęli trochę mieć i ruszyły inwestycje z funduszy emerytalnych to je państwo ukradło i trwoni zasypując dziurę budżetową. To pokazuje jednak, że możemy mieć kapitał i nikt nam tego teraz nie zabroni.
    Ad. 5 A ty nie słyszałeś o kolejkach do lekarzy i na zabiegi, o tym, że Polacy są jednym z ważniejszych światowych producentów gier komputerowych, że producenci broni modyfikują wyprodukowane już czołgi wyposażając je w elektronikę, a indywidualny żołnierz będzie przekazywał do swojego dowódcy nie tylko obraz i dźwięk, ale nawet dane o swoim stanie zdrowia i stopniu zmęczenia, a to dopiero początek. Że dzisiaj żadna nowoczesna firma nie obędzie się bez IT, P&R współpracy z firmami naukowymi, projektowymi, szkoleniowymi itd itp. Spróbuj zacząć myśleć, to nie boli.
    Ad. 6 Buaahhh. W latach Gierka, było mnóstwo gadania o zgazowaniu węgla i co? Po ponad 40 latach nadal ludzie harują i umierają pod ziemią. Więc się nie martw na zapas.
    Ad. 7 Dalej to samo bez odniesienia się do moich argumentów.
    Ad. 8. To socjalistyczne zabobony. Najbardziej wyzyskiwaną grupą są mikro i drobni przedsiębiorcy. Zobacz sobie to:https://www.youtube.com/watch?v=v8_3JuJAMY4&index=11&list=UUKNNt33KPIi4SAvY1IBXoBQ
    https://www.youtube.com/watch?v=u_1LvJ66e1U&index=12&list=UUKNNt33KPIi4SAvY1IBXoBQhttps://www.youtube.com/watch?v=sgaamr5_JWY&index=10&list=UUKNNt33KPIi4SAvY1IBXoBQ
    I głównym wyzyskiwaczem jest aparat państwowy i podmioty z nim powiązane, a więc właśnie PRACOWNICY!
    Ad. 9 Tu już dałeś przykład choroby. Już zapomniało się, że twoje utopijne podejście doprowadziło do kryzysu i załamania się systemu socjalistycznego niedawno, 25 lat temu. Marzy ci się hiperinflacja, braki wszystkiego i wszechobecne kolejki. To pojedź sobie na Kubę, ale Polakom daj spokój.
    http://wei.org.pl/blogi-wpis/run,socjaliścstyczne-kasy-prosza-o-wsparcie,page,1,article,946.html
  • 2014-07-19 10:31 | Ekonom

    Re:Dlaczego Polacy nie korzystają z przysługującego im urlopu?

    @Cogito
    1. To raczej ty tkwisz wciąż w wolnorynkowych zabobonach, przez co nie da się z tobą dyskutować używając racjonalnych argumentów.
    2. Marks nazywał kapitalizmem system ekonomiczno-społeczny oparty na władzy kapitału (a dokładniej władzy posiadaczy kapitału), system oparty na przymusie ekonomicznym, system, w którym zysk kapitalisty pochodzi z wyzysku pracownika najemnego, który to w tym systemie zmuszony jest, z braku posiadania kapitału, do sprzedawania jedynego towaru, który ów pracownik najemny (czyli inaczej proletariusz) posiada, czyli swojej pracy (dokładnie siły roboczej), system następujący po feudalizmie.
    3. Kapitalizm zmienił się sporo od czasów Marksa, ale jego podstawowe cechy, czyli głównie przymus ekonomiczny oraz wyzysk pracownika najemnego przez kapitalistę pozostały w nim praktycznie bez zmian.
    4. Naprawdę wierzysz w te oficjalne statystyki? Ty nawet przecież nie wiesz czym jest PKB, ze to jest tylko miara aktywności rynku, a nie miara aktywności całej gospodarki.
    5. Obecnie relatywnie rośnie zatrudnienie w usługach, jako iż w nich praca ludzka jest wciąż relatywnie tańsza niż praca maszyn. Ale to się szybko zmienia…
    6. Prywatne fundusze emerytalne to jest jeden wielki przekręt, zwyczajna piramida finansowa, która nic realnego nie tworzy. Poza tym, to są te fundusze głównie własnością zagranicznego kapitału, a więc transferują one swoje zyski na Zachód.
    7. Kolejki na zabiegi do lekarzy są wszędzie, a tylko garstka najbogatszych jest w stanie ich uniknąć.
    8. Nie rozśmieszaj mnie z tymi grami komputerowymi. IT to jest coś więcej niż oprogramowanie dla tych gier, to są dziś przede wszystkim (mikro)procesory oraz systemy operacyjne, a w tych, to Polska się zupełnie nie liczy. A na polu walki, o te zawansowane systemy informatyczne po prostu zawiodą, albo na skutek awarii sprzętu bądź oprogramowania, albo też będą wyłączone z akcji przez przeciwnika. Czołgi zaś to są współczesne dinozaury, przeżytek z I oraz II Wojny Światowej, bardzo dziś łatwe do zniszczenia przez jedną, relatywnie tanią rakietę.
    9. Po prostu praca górników jest wciąż tańsza niż instalacja podziemnego gazowania węgla.
    10. W kapitalizmie najbardziej wyzyskiwaną grupą są zawsze pracownicy najemni sektora produkcyjnego, czyli jedyni, którzy w tym systemie wytwarzają realny zysk. Mikro i drobni przedsiębiorcy zaś wyzyskują głównie samych siebie, jako że ich firmy, działając praktycznie w warunkach niemalże idealnej konkurencji, nie są w stanie uzyskać realnego, czyli ekonomicznego zysku, a więc ci mikro i drobni przedsiębiorcy zapracowują się niemalże na śmierć, jako iż ich realny dochód pochodzi głownie z ich własnej, ciężkiej pracy. Po prostu w kapitalizmie zachodzą zawsze procesy koncentracji kapitału, a więc małe firmy nie mają w nim szans w konkurencji z dużymi.
    11. W każdym systemie opartym na wyzysku, a wiec w niewolnictwie, feudalizmie oraz kapitalizmie, to aparat państwowy i podmioty z nim powiązane żyją z podatków, a więc z pracy pracowników najemnych zatrudnionych w sektorze produkcyjnym, czyli jedynych, wytwarzających realny zysk., W ten sposób pracownik najemny sektora produkcyjnego jest w kapitalizmie wyzyskiwany podwójnie: zarówno przez kapitalistę oraz przez aparat państwowy.
    12. Jak już pisałem, nigdzie oraz nigdy dotąd nie było na świecie socjalizmu, a więc nie mógł się on załamać. Znów mylisz kapitalizm państwowy (obecny dziś m. in. na Kubie) z socjalizmem. :-(
    13. A tobie życzę wyjazd, w charakterze pracownika najemnego, do Ameryki Łacińskiej (Brazylia, Meksyk czy np. Kolumbia), abyś tam poznał te, tak przez ciebie zachwalane, uroki niekontrolowanego kapitalizmu rynkowego.
    Szalom!