Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Niezdany egzamin dojrzałości: czyja to porażka?

(6)
Młodym nie chce się chcieć. Uczyć, tworzyć, a czasami nawet myśleć. A teraz masowo oblali maturę. Dlaczego stracili motywację?
  • 2014-07-10 13:54 | dewes

    Testy na banalne myślenie

    Kończyłem szkołę średnią w czasach, gdy internet był w Polsce w powijakach a uczyć się trzeba było z książek. Testy w szkołach były w fazie testowej i żadnego doświadczenia z nimi nie miałem. Później miałem długą przerwę i gdy zacząłem wreszcie studia mój pierwszy w życiu egzamin w formie testu oblałem. Kilka dnia później była poprawa - pytania otwarte ale kwestie dość zamknięte, trzeba się było wykazać znajomością tematu (inny egzaminator). Efekt: 4,5. Dalsza część studiów polegała głównie na nauce rozwiązywania testów. Czy oprócz rozwiązywania testów czegoś się jeszcze w polskich szkołach uczy?
  • 2014-07-17 09:49 | natali54

    Re:Niezdany egzamin dojrzałości: czyja to porażka?

    Niestety szkolnictwo w Polsce nie nalerzy do najmocniejszych stron Polskiego państwa, w sumie co nalezy:P Nie ma wiec co sie przejmować faktem niezdanej matury bo to nie swiadczy o człowieku zupełnie-raczej właśnie o szkolnictwie. Co prawda jest to tylko kłopot na później, bo tak czy siak trzeba zdać, posiadanie skończonego licea bez matury raczej zbyt wiele nie daje.
  • 2014-08-07 12:46 | wladimirz

    Tu jest chyba lepsze wyjaśnienie niż swobodne dywagacje autorki ... ;-)

    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/prawdziwe-przyczyny-matematycznej-kleski
  • 2015-06-30 13:03 | Ania

    Re:Niezdany egzamin dojrzałości: czyja to porażka?

    Czy to błąd: Nie ma w tym przekazie myśli o rozwoju, samodoskonaleniu, pójściu za jakąś swoją fascynacją czy zafrasowaniem. (?) Chodziło zainteresowanie, czy naprawdę trzeba koniecznie podążać za zafrasowaniem?
  • 2015-06-30 16:06 | hormiga93

    Re:Niezdany egzamin dojrzałości: czyja to porażka?

    A ja nie zgodzę się z tym, że winna jest szkoła. Moim zdaniem największą role odgrywają rodzice, dla których "posiadanie" dzieci jest tylko kolejnym elementem wypełniania kolejnych etapów kariery. To oni kształtują dziecko w największym stopniu i to oni mogą je odpowiednio stymulować, zrzucają jednak winę na szkołę, bo tak jest przecież łatwiej. Zapominają, że to oni nie dają wyboru dziecku: od koloru koszulki zaczynając, na wyborze studiów i sposobu na życie kończąc.
  • 2015-06-30 19:51 | AA

    Re:Niezdany egzamin dojrzałości: czyja to porażka?

    Przepraszam bardzo ale co oznacza niezdana matura? Ze uczeń nie uzyskał 30% punktów z egzaminu? To wina tego, ze wie za dużo, bo go renomowana szkoła za dużo nauczyła? Naprawdę? Z całym szacunkiem to oczywista bzdura. Jak często w pytaniach maturalnych z biologii jest więcej niż jedna poprawna odpowiedz do wyboru? Sądząc z artykułu w ponad 70%. Naprawdę wydaje się to realne?
    Rozumiem ze pytania z niektórych przedmiotów mogą być dostowane do średniego poziomu uczniów, zdarza sie ze lepiej przygotowani (np uczniowie matexu w LO Starszica w W-wie piszą słabiej maturę niż pozostałe profile w tej szkole mimo ze uczeni są przez 3 lata przez wykładowców UW ale nie jest tak ze nie są w stanie uzyskać 30% z matury).